Widok

pomoc dla jednej z forumek...

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
dziewczyny, jedna z naszych forumek potrzebuje pomocy, dosłownie wszelkiej..., niektóre z was będą wiedziały o kogo chodzi bo zobligowały się pomóc w kupnie żywności itp..., dzisiaj do mnie napisała, abym napisała na forum (sama nie ma okazji na nim bywać), że: "szuka pokoi u kogoś czy mieszkania do wynajęcia za opłaty i opiekę-pomoc w domu, bo nie będziemy mieli zaraz gdzie mieszkać i szukam czegokolwiek do mieszkania dla nas". Rodzinka 3-osobowa... Nie napisała gdzie, ale myślę, że jest tak zdesperowana , że weźmie cokolwiek.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mała- czas udowodnić że wyliczanie czego potrzebujecie nadłuższą metę tak nie pociągniecie jak i my. Kurcze wiem że jestem ostatnią osobą która powinna Cię krytykować, ale udowodnij że potraficie dać coś od siebie!!! Udowodnij że nie czkasz tylko na otrzymywanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
trochę będę się czepiała:
mój mąż też wychowywany był tylko przez mame bo ojciec ich lał i tesciowa uciekła od niego jak moj K mial 4 lata. nie dostawał alimentów a skonczył dwa kierunki studiów dziennych mimo, ze tesciowa jako nauczycielka nie zarabiała kokosów(wiadomo).nie przekonuje mnie, ze nie skonczylas studiów bo nie było Cie na nie stac. dzienne są darmowe. jesli nie jestes z trojmiasta to dla najbiedniejszych są dotacje. tylko trzeba pukac do wlasciwych drzwi.

ze względu na moją pracę od ponad roku slyszę jak kazdy tłumaczy sie kryzysem.moi klienci dłużni są mojej firmie miliony baksów bo kryzys kryzys. trochę łatwo się tym wytłumaczyc a jak przychodzi co do czego to na pytanie:w jaki sposób dotknął panią/pana kryzys nie uzyskuje odpowiedzi. albo odpowiedz jest jedna:byłem/byłam głupia i żyłam ponad stan biorąc kredyty na których spłate teraz nagle mnie nie stac
zarabiamy z męzem okolo 7tys zł netto miesięcznie(nie chwale sie ani nie żale) i mimo to decyzje o kupnie mieszkania na kredyt z ratą niby niewielką w stosunku do zarobku-1050zł podjelismy chyba po pół roku spisywania za i przeciw. trzeba mądrze dysponowac tym co sie ma i nie sięgac po pieniadze banku jesli przyszlosc jest niepewna.wiem wiem banały ale nie ma pozniej takich jak Twój dramatycznych sytuacji

dzieci nie mam. poroniłam dwa razy. dzidzi po prostu zazdroszcze. walcze dalej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~Vanuatu
wierze że w koncu ci sie uda. Wiesz człowiek jest tylko czloweikiem i ma prawo do popelniania błedów przyznaj?
Nie jeden z róznych powodów upada i wstaje ale czasami potrzebuję pomocy.
Masz może i rację że kryzys to nie wymówka ale powiedz dlaczego na świecie ludzie popelniaja samobójstwa. Dlatego ze psychicznie nie wytrzymują. Ja jestem słaba ale już uczę się byc silniejszą
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~Vanuatu my tez długo sie straliśmy. Wszyskiego tam nie napisalm...bo wspomnienia bolą. Blizny na nowo krwawią...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Vanuatu!Ale moze sie zdarzyć ze ktores z Was np to ktore zarabia wiecej straci prace i wtedy okaze sie ze po zaplaceniu raty za mieszkanie i bierzacych oplat nie bedziecie mieli na zycie.Oczywiscie absolutnie Ci tego nie zycze,ale naprawde w zyciu tak roznie bywa.Czasem nawet czlowiekowi przez chwile do glowy nie przyjda sytuacje losowe ktore moga wywrocic nasze zycie do gory nogami..
ale tak czy owak,trzeba braz zycie we wlasne rece i zrobic wszystko zeby stanac na nogi.prosic bez konca nie mozna,z tym sie absolutnie zgodze,mimo ze sama czesto udzielam pomocy proszacym o pomoc....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
załamana, pięknie to wszystko napisałaś...otwarcie i szczerze, aż poprostu nie ma się jak przyczepić :) a najlepsze to stwierdzenie "teraz możecie po mnie pojeździć, bo za mało śniegu na sanki" :)

zuch dziewczyna z Ciebie, tak trzymajcie :) i do zobaczenia :)
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mój mąż przez to czego doswiadczyl w dziecinstwie jest przeraźliwie oszczędny więc nawet jesli (odpukac) ja czy maz stracimy prace na jakis czas nam kasy wystarczy.a ze zarabiamy po równo to po opłaceniu rachunków i sprzedazy auta wystarczy nam na spokojne zycie.bez obaw.
oprócz pracy zawodowe robię biżuterię i różne takie pierdoły dekoracyjne i zawsze z tego mam dodatkowy grosz.
w dzisiejszym świecie trzeba w pozytywnym tego znaczeniu kombinowac bo nie zna sie dnia ani godziny
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kochana masz rację i cieszę sie ze jestes taka zaradna gratuluję. Ja zaznaczyłam że jestem głupia i nieodpowiedzialna. Dziś może późno ale uczę się walczyć z tym.
Mała weź sie do roboty ogólnie w całym znaczeniu tej wypowiedzi:))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"martszp..........faktycznie, śledzisz wątek i podejrzewasz...., zaraz napiszasz,że to naciągarstwo..., na szcęście ja nic nie potrzebuję..., szkoda mi Młej - a raczej jej kruszyny, ale każdy robi to na co go stać i co czuje... "
asior- jak łatwo oceniasz ludzi :-( Z innej beczki- napisałam w Twoim wątku o fajnej książce dotyczącej rozwoju psychicznego dzieci.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja już na dziś odziękuję za uwagę bo synek się obudził a Was zostawiam z przemysleniami...wieczorem poczytam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pomijając na chwilę całą dyskusję, która sie tu wywiązała...

kombinezon ciepły dla Małej juz załatwiony :)

jaka by ona sama nie była, lub jej sytuacja to ja chcę pomóc, więc to robię. mi korona z głowy nie spadnie, aczkolwiek sporo mądrych słów tutaj pada.
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie oceniam łatwo ludzi..., zawsze mam do nich dystans (jak napisałam wyżej o Małej)... , macie rację, nie należy podawać wszystkiego na wyciągnięcie ręki-jestem również tego samego zdania...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ada no synek dalej śpi więc napisałam do Ciebie list.


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak sobie czytam i czytam... I oczywiście, nikomu się ucho nie urwie, jak wyśle Małej 5,-, czy 50,-, czy 500,- jeśli go stać... I kupi jej ciuszki, kaszki, zabawki, ziemniaki, kotlety, skrzynkę wódki i kilogram halibuta. Dający poczuje się szlachetny, a Mała się ucieszy, że frajerów nie brakuje.
Będąc zaangażowana w pomoc wielu rodzinom - nagminnie spotykam się z wygodnictwem i prośbami o pomoc od osób, którym nie opłaca się ruszyć dupska do pracy za 1600,-, albo nawet pójść i dowiedzieć się o przysługujące świadczenia.
Z całości wyłania mi się obraz rodziny, która jest wiecznie "pokrzywdzona", bo "podli pracodawcy" pracownika na czarno robią w wała i w ogóle... A tak na prawdę napisanie na forum, albo wręcz poproszenie koleżanki, żeby napisała jest niesłychanie proste.

Czy któraś z Was, drogie Panie, była u owej Małej? Bo może się okazać, że Mała, co prawda, mieszkania nie ma, ale za to najdroższe kosmetyki, markowe ciuchy, solarium i kilka innych rzeczy, których rzeczywiście potrzebujące osoby nie posiadają. Ba! Na które nie stać czasem i tych, którzy pomagają.

Życzę Wam większego pomyślunku. Bo bycie szlachetnym frajerem i naiwniakiem na dłuższą metę się nie opłaca.

Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja Małą poznałam osobiście. Jest to skromna dziewczyna.
Sama ile mogłam tyle pomogłam i teraz jak dostanę wypłat pomogę po raz kolejny ponieważ wiem co to znaczy znaleźć się z dnia na dzień w ciężkiej sytuacji i, że podniesienie się trwa jakiś czas, aczkolwiek dla nich najważniejsze to teraz praca i tanie M
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
osobiście małej nie znam, ale nie o to tu chodzi
Zalamana świete słowa napisałaś, co do kredytów to nigdy nie wiesz co cie czeka. Kupując mieszkanie i zadłużając się na 30 lat nie jesteś w stanie przewidziec co sie stanie. Raz zarabiasz super a raz mowisz prosic o pomoc. Bywa roznie
A wracajac do tematu Małej. Wynajmują mieszkanie ktore zapewne jakies 1000 zł kosztuje - pytanie brzmi, czemu w takim razie nie przeprowadzą się do rodziców, albo małej albo jej meza??? 1000zł będzie w kieszeni a to juz duzo!!!! Czy rodzice nie są w stanie pomoc??Pomoc pomoca ale wiecznie nie można miec wszystkiego podanego na tacy. Czy jej rodzice pracują? może mogą się zająć dzieckiem a Mala poszłaby do pracy.
Mala miałabym dla Ciebie prace, dorywcza ale grosz do grosza i będzie. Trzeba coś robić w zyciu nie mozna ciagle prosic o pomoc. skoro to juz trwa 2-3 miesiace to naprawde dlugo. Twoj maz mogły znalesc inna prace, albo chociaz drowycza, moglby sobie dorobic. Pracy jest pelno naprawde!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam do oddania dwie kurtki jesienno -zimowe jedna rozm, 86 , jedna 98 zaraz wrzuce foto
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
magda zgodzę się z Tobą, piszę po raz kolejny-że nie znam małej osobiście, może o jej i jej męża kwalifikacjach napisze któraś z forumek, która ją zna...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cóż...


życie różnie się układa... mnie też wychowywała tylko Mama - Tata zmarł jak miałam 6 lat...
Był czas, że Mama pracowała na 2-2,5 etatu...

no nie ważne :)

w każdym razie uczyła mnie "CZŁOWIEK POMOŻE - CZŁOWIEKOWI POMOGĄ" i tego będę się trzymała :)


jeśli ktoś ma chęci i możliwości - niech pomaga :)

jeśli nie - niech nie pomaga :)

żyjemy w wolnym kraju :)



my kokosów nie mamy :) całe szczęście nie wpakowaliśmy się w kredyt na mieszkanie, bo za 3 m-ce nie mielibyśmy z czego go spłacać... (jak skończy mi się macierzyński, nie mam gdzie wrócić do pracy, bo moje stanowisko jest zlikwidowane, a tak z pensji Męża jakoś sob ie damy radę - ale tylko dlatego, że mieszkamy u mojej Mamy i nie wydajemy połowy pensji - albo i więcej na wynajem lub ratę kredytu)

w każdym razie wychodzę z założenia, że życie różnie się układa... raz na wozie, raz pod wozem...

znam osoby, którym pracodawcy też wiszą kasę... np. dobremu znajomemu... spawaczowi... dopóki pracował na siebie, w spółce - było ok. ale denerwowały go przestoje, skusiła praca w stoczni, za dużą kasę... dostał wypłatę tylko za kilka pierwszych dni pracy... za następne 2-3 tygodnie już nie... ma w plecy kilka tysięcy zł... a dopiero ci urodziło mu się dziecko...
wynajmują mieszkanie (prawie 2tys/miesięcznie), żeby jakoś przeżyć i porobić opłaty - musieli sięgnąć po oszczędności... które też topnieją...
i co???? niby pracował...




z zagranicznych wyjazdów też nie zawsze powraca się z duża kasą... o takich przypadkach też słyszałam (bliskie otoczenie)



nie nam to oceniać...


jak już pisałam - jeśli ktoś ma ochotę pomagać - niech to zrobi :) (czy to dając jedzenie, czy znajdując solidną pracę)



a Mała z pewnością nie jest typem dziewczyny spalonej na solarium, z doczepionymi włosami i tipsami na 3cm ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam do oddania dwie kurtki, ząłozyłam wątek na forum.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry