Widok
No właśnie u dr Kubery byłam z Młodą. Bez energii, lekko nieobecny, jakby się "zawieszał". Ani nie pomógł, ani nie zaszkodził. Poza tym miły i delikatny w stosunku do dziecka, ale nie wiele z tego wynikło.
Może lepiej będzie na początek zapisać się do dr Żuchowicz. Gdy byłam w marcu, to było trzy tygodnie czekania na termin.
Ps. Na Abrahama strasznie trudno się dodzwonić, musiałam podejść osobiście i wtedy poszło szybko i sprawnie.
Może lepiej będzie na początek zapisać się do dr Żuchowicz. Gdy byłam w marcu, to było trzy tygodnie czekania na termin.
Ps. Na Abrahama strasznie trudno się dodzwonić, musiałam podejść osobiście i wtedy poszło szybko i sprawnie.
Na Dąbrowie kiedyś przyjmowała fajna neurolog dziecięca ale niestety już nie ma :/
Teraz chyba tylko prywatnie przyjmuje w ODM w Gdyni przy dworcu głównym.
Byłam ostatnio 2 razy u dr Kubery, ale jakiś dziwny ten lekarz, nie przypadł mi do gustu. Poza tym olał czekających pacjentów z malutkimi dziećmi i wyszedł z gabinetu bez słowa. Poszedł do innego gabinetu i tam czekał na niewiadomo na co... Czekaliśmy z innymi zdezorientowanymi rodzicami prawie godzinę pod gabinetem z którego "zwiał". W końcu poszliśmy do rejestracji pytać się co stało się z lekarzem. Nic nie wiedzieli, miał być w gabinecie z którego wyszedł.
Zaczeli go szukać po przychodni i znalazł się w innym gabinecie. Siedział i czekał.
Tylko pytanie na co? Mogł wychodząc z gabinetu powiedzieć, że musi przenieść się do innego. A on po prostu wyszedl i zniknął bez słowa :/ tym bardziej, że jego pacjentami są dzieci :/ przeważnie malutkie i im nie wytłumaczysz, że muszą czekać o lekarz zwiał :/ Niepoważny.
Ostatni raz bylam u dr Kubery, teraz zapisałam się do tej drugiej doktor z przychodni na Abrahama. Zobaczymy ...
Teraz chyba tylko prywatnie przyjmuje w ODM w Gdyni przy dworcu głównym.
Byłam ostatnio 2 razy u dr Kubery, ale jakiś dziwny ten lekarz, nie przypadł mi do gustu. Poza tym olał czekających pacjentów z malutkimi dziećmi i wyszedł z gabinetu bez słowa. Poszedł do innego gabinetu i tam czekał na niewiadomo na co... Czekaliśmy z innymi zdezorientowanymi rodzicami prawie godzinę pod gabinetem z którego "zwiał". W końcu poszliśmy do rejestracji pytać się co stało się z lekarzem. Nic nie wiedzieli, miał być w gabinecie z którego wyszedł.
Zaczeli go szukać po przychodni i znalazł się w innym gabinecie. Siedział i czekał.
Tylko pytanie na co? Mogł wychodząc z gabinetu powiedzieć, że musi przenieść się do innego. A on po prostu wyszedl i zniknął bez słowa :/ tym bardziej, że jego pacjentami są dzieci :/ przeważnie malutkie i im nie wytłumaczysz, że muszą czekać o lekarz zwiał :/ Niepoważny.
Ostatni raz bylam u dr Kubery, teraz zapisałam się do tej drugiej doktor z przychodni na Abrahama. Zobaczymy ...
Przychodnia na Abrahama. Skierowanie i spokojnie rejestrują Cię na NFZ. Jest Pan neurolog i Pani neurolog, nie pamiętam nazwisk. Pan ma krótkie terminy, Pani ma długie. Znam tylko Pana, to bardzo sympatyczny człowiek, ale jakiś taki bez energii, Pani wydaje się być konkretniejsza, cieszy się sporą popularnością.
ps. tu masz co i jak http://przychodnia.gdynia.pl/index.php/specjalistyka/abrahama/poradnia-neurologiczna-dla-dzieci/
ps. tu masz co i jak http://przychodnia.gdynia.pl/index.php/specjalistyka/abrahama/poradnia-neurologiczna-dla-dzieci/