Widok

poskręcane jajowody

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
cześć chciała bym się dowiedzieć czy któraś z was ma poskręcane jajowody a mimo to udało jej się zajść w ciąże.
Wraz z mężem staramy się już ponad dwa lata wszystkie badania są ok jedynie na HSG wyszło ze jajowody sa poskręcane i lekarze podejrzewają ze to jest przyczyna.
jesli ktoś był w podobnej sytuacji bardzo proszę o informację ile czasu wam to zajęło i czy jakoś sobie pomagaliście bo mi lekarze powiedzieli ze nic z tym się nie da zrobić.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja miałam 5 albo 6 monitorowanych cykli i niestety jak brałam CLO pomimo zastrzyków pęcherzyki mi nie pękały a jak nie brałam tych tabletem wszystko było ok.
no to chyba po prostu muszę czekać na cud :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Skweres to świetny specjalista. Przed pierwszą ciążą do niego chodziłam,miałam za wysoką prolaktynę. Dość długo (ponad 2 lata) staraliśmy się o drugie. U Skweresa byłam tylko raz - nawet mnie nie zbadał bo na pierwszej wizycie zalecił mi tylko jakie badania zrobić. Miałam czekać na okres i zrobić je 2-3 dniu cyklu. Cyklu się nie doczekałam, termin mam na wrzesień:) Śmieję się teraz, że doktor Skweres to cudotwórca - wystarczy, że spojrzy na kobietę ;) Przepraszam, może nie na temat. Trzymam mocno kciuki - uda się!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Przed pierwszą ciążą leczyłam się w Gamecie, u dr Skweresa. Bardzo nam pomógł, mimo że od razu zastrzegliśmy że nie zdecydujemy się na in vitro.
Miałam monitorowany cykl wspomagany Clo, potem zastrzyki na pęknięcie pęcherzyka.
W kolejne ciąże zaszłam już bez żadnego problemu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Magda a mam jeszcze pytanie czy ty coś spwcjalnego stosowałaś czy to po prostu tak sie udało?? Bo ja teraz zacznę brać ten wiesiołek ale jeśli sa jeszcze jakieś sposoby to chętnie bym spróbowała :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny wielki dzięki :) ja już naprawdę traciłam nadzieje. Często sobie obiecuje ze odpuszczę i zajmę sie czymś innym ale jakoś mi to nie wychodź. I tez dziele miesiąc na czekanie do owulacji i czekanie na okres
Magda gratuluje :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja miałam nie tylko poskręcane ale też częściowo niedrożne ( skutek zbyt późno rozpoznanego zapalenia przydatków ) Teraz jestem mamą dwóch słodkich dziewczynek a za dwa miesiące urodzi się synek :) tak więc nie trać nadziei bo taka "diagnoza "nie wyklucza zajścia w ciążę.
Powodzenia
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Napisze ci tekst który doprowadzał mnie do furii i w który totalnie nie wierzyłam ale trzeba odpuścić i wyluzować. Ja znalazłam lekarza któremu zaufałam (żeby przestać "skakać" po lekarzach, wreszcie komuś zaufać i iść jedną ścieżką leczenia) i po prostu zacząć żyć teraz a nie czekać (pół miesiąca czekałam na owulację , kolejne pół na brak okresu...szaleństwo. Więc przyjęłam awans (wcześniej się wahałam bo co jak zajdę w ciążę), zaczęłam ćwiczyć (wcześniej po co skoro za chwilę może będzie ciąża;p). Zajęłam się sobą, pracą i planowaniem wakacji ...i miesiąc później bylam w ciąży. Może to przypadek, może zbieg okoliczności ..nie wiem. Ale szczerze życzę ci powodzenia i trzymam kciuki :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Informacja ze jednak sie udaje jest bardzo pocieszająca bo ja już czasami mam wielka załamka gdy poraz kolejny sie nie udaje. Przez jakieś 3 miesiące tez próbowałam wiesiołka no ale chyba znów do niego wrócę. Inseminacje miałam jedna gdy miałam podejść do drugiej owulacja odbywała sie wcześniej niż przewidywaliśmy i po dwóch próbach stwierdziliśmy ze chyba nie ma sensu dalej próbować
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja miałam podobny problem - tzn też miałam poskręcane jajowody plus za wysoką prolaktynę.
Moja historia wygląda tak że w pierwsza ciąża zaszłam w 3 cyklu (bez problemów, ale stracona w 8 tygodniu) potem były prawie dwa lata starań o kolejne. Badania, analizy (mąż super wyniki, u mnie prolaktyna za wysoka - zbita po 4-6 msc ale dalej nic) więc lutym hsg i w kolejnym miesiącu ciąża (synek ma teraz 1,5 roku).
U mnie zalecenie było jedno brać olej z wiesiołka i próbować 3/4 msc - gdyby się nie udało próbowalibyśmy insemincje.
Aaaa i jeszcze jedna kwestia - nasza Pani dr uważała że najważniejsze że są drożne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na początku leczyłam się u dr Jankowskiego potem byłam w Invicie a ostatnio u dr Olszewskiego i nikt nie widzi innej przyczyny niż te poskręcane jajowody a z tym podobno nic nie da się zrobić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gdzie sie leczysz? moze zmien klinike/lekarza?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

atopowe zapalenie skóry (17 odpowiedzi)

Dziewczyny co stosujecie dla swoich dzieci? chodzi o balsamy, kremy do twatzy i płyny do...

Zakup mieszkania - rozterki (64 odpowiedzi)

Stoje przed możliwością zakupu mieszkania. Mam do wyboru 2 mieszkania w b.atrakcyjnej cenie....

plastyka pochwy (46 odpowiedzi)

niestety popsuła mi się tylna ścianka i muszę ją zrobić, czy możecie mi polecić jakiegoś lekarza...

do góry