Widok
Żałosna dyskusja, są matki , które przekuwają uszy, są takie co tego nie zrobią.Były , są i będą!!!!
Wredne i pełne złośliwości teksy moim zdaniem mają leczyć jakieś kompleksy.
Ja założyłam mojej córci kolczyki jak miała pół roku i nie żałuję!!!!Jeżeli następne dziecko będzie dziewczynką to tez to zrobię.
I nie mam pretensji do kobiet które tego nie robią!!!!Indywidualna sprawa!!!!
Nie mam tipsów, nie chodzę na solarium i na obcasach na spacer też nie.
Ja miałam uszy przekute jak miałam 7 lat, bardzo chciałam i do tej pory to pamiętam. Moje koleżanki zbierały się na odwagę kilka ładnych lat zanim przekuły sobie uszy i generalnie żałowały że ich mamy nie zrobiły tego jak były małe.
Owszem można dziecku wytłumaczyć na czym to polega- decydują się ale często potem zrobienie drugiej dziurki jest prawie niemożliwe.
Stany zapalne zdarzają się ale przy odpowiedniej pielęgnacji nic się nie dzieje, a kolczyki wybiera się odpowiednie do wieku dziecka a nie takie żeby mogły zrobić krzywdę.
Znam takich rodziców którzy wszystko tłumaczyli dzieciom,m.in. na czym polega wizyta u lekarza co pani doktor zrobi itp itd. Następnie dzieci tak bardzo uświadomione przeżywały zbliżające się wydarzenia opowiedziane przez rodziców że mdlały i "chorowały" a potem bieganie po psychologach bo małe rozumki są za bardzo napchane niepotrzebnymi informacjami, których nie potrafią oswoić.
Wredne i pełne złośliwości teksy moim zdaniem mają leczyć jakieś kompleksy.
Ja założyłam mojej córci kolczyki jak miała pół roku i nie żałuję!!!!Jeżeli następne dziecko będzie dziewczynką to tez to zrobię.
I nie mam pretensji do kobiet które tego nie robią!!!!Indywidualna sprawa!!!!
Nie mam tipsów, nie chodzę na solarium i na obcasach na spacer też nie.
Ja miałam uszy przekute jak miałam 7 lat, bardzo chciałam i do tej pory to pamiętam. Moje koleżanki zbierały się na odwagę kilka ładnych lat zanim przekuły sobie uszy i generalnie żałowały że ich mamy nie zrobiły tego jak były małe.
Owszem można dziecku wytłumaczyć na czym to polega- decydują się ale często potem zrobienie drugiej dziurki jest prawie niemożliwe.
Stany zapalne zdarzają się ale przy odpowiedniej pielęgnacji nic się nie dzieje, a kolczyki wybiera się odpowiednie do wieku dziecka a nie takie żeby mogły zrobić krzywdę.
Znam takich rodziców którzy wszystko tłumaczyli dzieciom,m.in. na czym polega wizyta u lekarza co pani doktor zrobi itp itd. Następnie dzieci tak bardzo uświadomione przeżywały zbliżające się wydarzenia opowiedziane przez rodziców że mdlały i "chorowały" a potem bieganie po psychologach bo małe rozumki są za bardzo napchane niepotrzebnymi informacjami, których nie potrafią oswoić.
Nie wiem czy smutne, może jest to raczej chęć zaoszczędzenia dziecku stresu w późniejszym wieku.
Zdecydowana większość dziewczynek chce mieć kolczyki, a po prostu się boją.
W dobrych zakładach kosmetycznych smarują uszka żelem który schładza i chwilowo znieczula także bólu nie na natomiast jest niewielki strzał.
Też kupuję dla córki szczepienia żeby nie kuli jej wiele razy.
A przekucie uszu przy chociażby jednej szczepionce to pikuś - trwa to o wiele krócej i nie boli.
Zdecydowana większość dziewczynek chce mieć kolczyki, a po prostu się boją.
W dobrych zakładach kosmetycznych smarują uszka żelem który schładza i chwilowo znieczula także bólu nie na natomiast jest niewielki strzał.
Też kupuję dla córki szczepienia żeby nie kuli jej wiele razy.
A przekucie uszu przy chociażby jednej szczepionce to pikuś - trwa to o wiele krócej i nie boli.
jest to niemożliwe aby przekuli ci na raz obydwa uszy gdyż robi się to pod pewnym kontem ułożenia główki. Tak jak piszą dziewczyny jeżeli chcesz zaoszczędzić dziecku cierpienia to po co wogóle przekuwanie uszu dla szpanu czy dla tego iż inne dzieci mają. Sama przekułam mojej córce uszy jak miała 5 m-cy nic się nie działo szybko się zagoiło, ale gdy zmieniliśmy tylko kolczyki córka dostała uczulenia do dziś nie może nosić kolczyków i zastanawiam się czy warto było,
Ciekawe, dlaczego obrzucane są matki spacerujące na obcasach. Ja tam nie zamierzam zmieniać stylu z powodu dziecka. Nigdy nie chodziłam na płaskim i nie będę, chyba że będą do tego wskazania lekarskie. Póki co cierpię w płaskich butach na potworne bóle łydek i ścięgien achilesa. Również nie będę się ubierać na sportowo, ścinac włosów na krótko i wychodzic bez makijazu na spacerki, bo nie zamierzam być matką Polką zapominającą o sobie jak tylko pojawi się dziecko. I nie ma to nic wspólnego z brakiem miłości, byciem złą matką, czy jakąs tam obrzucana tu błotem "tipsiarą" .
Widzę tu duzo uogólnień , kobieta spacerująca z dzieckiem, na obcasach, z tipsami i w spódniczce, nie musi oznaczać złej matki i złego człowieka.
Widzę tu duzo uogólnień , kobieta spacerująca z dzieckiem, na obcasach, z tipsami i w spódniczce, nie musi oznaczać złej matki i złego człowieka.
to nie jest do konca tak,ze przy odpowiedniej pielegnacji nie dojdzie do stanu zapalnego.W koncu kazda z nas chyba dba o higiene dziecka a stany zapalne sie zdarzaja.Ja sama musialam brac tabletki i smarowalam specjalna mascia ucho bo mialam istny koszmar z przeklutym uchem.Nie moglam spac,ucho ropialo,bolalo,zeszlo po okolo 3 tygodniach ale wycierpialam sie dosyc.Na sama mysl ze niemowle mogloby cos takiego przechodzic az ciarki oblatują.lepiej nie ryzykowac i dac dziecku wybor jak bedzie swiadome-takie jest moje zdanie.
Cytuję post, którego chyba nie zrozumiałaś, Gruba:
Autor: Moyre 29-05-2008 09:33 wyślij odpowiedź
Agatha ja tez widzialam matki lalunie pchajace wozki,bedace na niebotycznie wysokich obcasach,papierosek w dłoni,odcieniu skory marchewki,a niemowle lezy w wozku ubrane w róż i kolczyki w uszach,jeszcze dziary brakuje.
Jeżeli to Twój styl, którego nie zamierzasz zmieniać, to już wiem, dlaczego nie rozumiesz.
Autor: Moyre 29-05-2008 09:33 wyślij odpowiedź
Agatha ja tez widzialam matki lalunie pchajace wozki,bedace na niebotycznie wysokich obcasach,papierosek w dłoni,odcieniu skory marchewki,a niemowle lezy w wozku ubrane w róż i kolczyki w uszach,jeszcze dziary brakuje.
Jeżeli to Twój styl, którego nie zamierzasz zmieniać, to już wiem, dlaczego nie rozumiesz.