Widok
Cos w wytakaniu palcami jest ,ja slyszalam wielokrotnie ze powinnam ochrzcic dziecko ,ludzie chyba sa jacys zacofani ,jednoczesnie okropnie zaklamani sami nie wiedza w co i dlaczego wierza ,wydaje mi sie ze wiekszosc dzieci ochrzczona jest. Tak aby ludzie nie gadali .A co z wiarą ,ja nie mogę dziecka nauczac o Bogu ,bo sama jestem z wiarą na bakier i bylo by to z mojej strony hipokryzja ,dzieci dorastaja ,dojrzewaja i same dokonają wyboru,moj starszy syn dokonal i jestem z niego bardzo dumna ,nie chce mi sie wiecej rozpisywac ,bo pisze z telefonu.
ogarnie ;-)ale to inna sytuacja niż nie bo nie, albo nie bo mnie nie stać na wesele a rodzina źle patrzy jak go nie będzie!o zgrozo
A na to że dziecko ma 3 lata i jest nieochrzczone to jak rodzina patrzy- bije brawo i gratuluje - chyba głupoty???!!!
cennik- wystarczyło by poszukać i na pewno znalazł by się ksiądz co nie wziąłby ani złotówki- ale trzeba poszukać i musi ci zależeć a nie narzekać jak to jest źle bo nie chce ale muszę!
a poza tym chrzcić dziecko tylko dlatego żeby go paluchami nie wytykali- sama nie wiesz czego ty kobieto chcesz...
A na to że dziecko ma 3 lata i jest nieochrzczone to jak rodzina patrzy- bije brawo i gratuluje - chyba głupoty???!!!
cennik- wystarczyło by poszukać i na pewno znalazł by się ksiądz co nie wziąłby ani złotówki- ale trzeba poszukać i musi ci zależeć a nie narzekać jak to jest źle bo nie chce ale muszę!
a poza tym chrzcić dziecko tylko dlatego żeby go paluchami nie wytykali- sama nie wiesz czego ty kobieto chcesz...
A wiesz co beti.
Jakby nasze społeczeństwo było inne to wogóle bym go nie chrzciła - chciałabym zeby doświadczył tej wiary sam i sam zdecydował czy to jest to, ale niestety presja otoczenia jest zbyt duża i żal by mi było mojego dziecka jakby go mamuski innych dzieci wytykały palcami że o to ten co nie ma chrztu albo że bedzie chrzczony przy okazji komuni. Młody chodzi na religię i uczy się o Bogu i jak narazie interesuje go to i sam chce iść do kościoła.
A ślub kościelny niestety nie stac mnie na to i nie mówcie że ktoś da ci go za darmo ( u mnie w parafi odrazu daja ci cennik - przy okazji pogrzebu mojej mamy 3 lata temu go dostałam) a tak poza tym to każdy chce równiez mieć wesele - bo jak nie to rodzina źle na ciebie patrzy.
Jakby nasze społeczeństwo było inne to wogóle bym go nie chrzciła - chciałabym zeby doświadczył tej wiary sam i sam zdecydował czy to jest to, ale niestety presja otoczenia jest zbyt duża i żal by mi było mojego dziecka jakby go mamuski innych dzieci wytykały palcami że o to ten co nie ma chrztu albo że bedzie chrzczony przy okazji komuni. Młody chodzi na religię i uczy się o Bogu i jak narazie interesuje go to i sam chce iść do kościoła.
A ślub kościelny niestety nie stac mnie na to i nie mówcie że ktoś da ci go za darmo ( u mnie w parafi odrazu daja ci cennik - przy okazji pogrzebu mojej mamy 3 lata temu go dostałam) a tak poza tym to każdy chce równiez mieć wesele - bo jak nie to rodzina źle na ciebie patrzy.
Jeśli chodzi o wypowiedz poprzednika o Parafii Jasień to zdecydowanie odradzam, znam kilka osób które chrzciły w innych kościołach, bo miały problem w Bł. Dorocie.
Mi ksiądz również "odmówił" chrzesnego, w tej właśnie parafii (choć to było ponad 4 lata temu, za "rządów" innych księży.
Jeśli chodzi o św. Brygidę to jak najbardziej. Proboszczem jest tam, o ile się nie myle, ks. Ludwik, który chrzcił moje starsze dziecko (nieślubne), ksiądz który podchodzi do ludzi "po ludzku"
Mi ksiądz również "odmówił" chrzesnego, w tej właśnie parafii (choć to było ponad 4 lata temu, za "rządów" innych księży.
Jeśli chodzi o św. Brygidę to jak najbardziej. Proboszczem jest tam, o ile się nie myle, ks. Ludwik, który chrzcił moje starsze dziecko (nieślubne), ksiądz który podchodzi do ludzi "po ludzku"
Biorąc pod uwagę, że świadkiem ślubu (także kościelnego) może być osoba dowolnego wyznania - istotne jest tylko, że jest pełnoletnia i ma pełnię praw obywatelskich, to żadne osiągnięcie, że rozwodnik świadkował na ślubie.
Świadek ślubu ma za zadanie zaświadczyć, że małżeństwo zostało zawarte.
Rodzic chrzestny ma za zadanie wspomóc rodziców w wychowaniu zgodnie z wiarą KRK - dlatego powinna to być osoba wierząca, praktykująca (taką może też być rozwodnik, choć nie jest to takie oczywiste)
Świadek ślubu ma za zadanie zaświadczyć, że małżeństwo zostało zawarte.
Rodzic chrzestny ma za zadanie wspomóc rodziców w wychowaniu zgodnie z wiarą KRK - dlatego powinna to być osoba wierząca, praktykująca (taką może też być rozwodnik, choć nie jest to takie oczywiste)
Miałam ten sam problem ksiądz z mojej parafii nie zgadzał się na 2 rodziców chrzestnych rozwodników. Podeszłam więc do proboszcza , powiedziałam że nie mam innych rodziców dla malutkiej a nie będę brała pierwszej lepszej osoby z ulicy bo ma ślub kościelny(wśród moich znajomych większość jest po rozwodach). Powiedziałam że tak im się życie ułożyło , ale mam tą pewność że będą dobrymi rodzicami chrzestnymi. Proboszcz poprosił tylko o napisanie przez proboszcza z ich parafii że faktycznie uczęszczają we mszach i przyjmują kolędę. Po otrzymaniu pisemka od proboszcza z ich parafii nie było już problemu z ochrzczeniem córki. Może u Ciebie tez da tak się załatwić sprawę.