Widok
pytanie do doświadczonych przez niemowlęce kolki mamuś
czy u was też tak było, że 3 godziny płaczu w tych samych porach codziennie?
dla tych które uważają, że pomógł sab simplex czy bobotic czy cokolwiek innego - co to znaczy ze pomógł? tj. kolek nie było, były krótsze, skończyły się po kilku dniach? i po ilu dniach stosowania?
dla tych które uważają, że pomógł sab simplex czy bobotic czy cokolwiek innego - co to znaczy ze pomógł? tj. kolek nie było, były krótsze, skończyły się po kilku dniach? i po ilu dniach stosowania?
Ja również walczę z kolkami.Na początku tzn od 2 tyg mała miała 8-10 godz kolki,to było coś strasznego,teraz ma 8 tyg jest znacznie lepiej ,zaczęliśmy podawać sab simplex 5*15 kropli,jak jest większa kolka nawet do 30 kropel.Niestety na efekt czekaliśmy ok 1,5 tyg,teraz kolki trwają ok 1 godz,albo ich w ogóle nie ma .Również pomaga trzymanie dziecka w pozycji pionowej ponieważ ogrzewasz brzuszek maleństwa,włączona suszarka do włosów to bardzo uspokaja,masaż brzuszka.Musisz pamiętać,że Sab Simplex należy podawać regularnie przed każdym karmieniem.
Tajemnica Saab Simplexu tkwi w .... proporcjach :) Podaje się go po prostu więcej, niż np. Bobotic. Jak zaczęłam podawać Bobotic w ciut większych ilościach efekt był taki jak po SaaB Simplex. A różnica w cenie nieporównywalna :D Oprócz Boboticu podawałam też Dicoflor 30, który bardzo korzystnie wpływa na trawienie. Wrzeszczącą kolkę mieliśmy dzieki temu raz (przed podaniem w/w specyfików) potem były tylko lekkie marudzenia i prężenie się. Bobotic zapobiegawczo podawałam do 4 mca :)
ja bede sie trzymac mojego sposobu.
u obu synow byla kolka- godzina 19:00 placz i do4 rano na rekach.
Karmilam piersia. Odstawilamz diety surowe warzywa i owoce oraz wszytsko od krowy. Kolki zniknely jak reka odjal! nie podawalam farmaceytykow. Gdy synkowiemieli 3,5 miesiaca zaczelamjesc mleczne produkty i nie bylo juz problemu.
Z pierwszym synem testowalam: sabsimplex-bez efektu, suszarka - chwiloy efekt, plantex- efekt 30 minut, picie przezemnie kopru- nic nie dalo, debridat- bez efektu. I bylo tego jeszcze sporo - ale nic nie przynosilo ulgi dziecku. Maly sie prezyl, robil czerwony plakal, jak usnal to tylko na rekach, po odlozeniu budzil sie z placzem.
Pomogla dieta - bylo ciezko ale warto.
u obu synow byla kolka- godzina 19:00 placz i do4 rano na rekach.
Karmilam piersia. Odstawilamz diety surowe warzywa i owoce oraz wszytsko od krowy. Kolki zniknely jak reka odjal! nie podawalam farmaceytykow. Gdy synkowiemieli 3,5 miesiaca zaczelamjesc mleczne produkty i nie bylo juz problemu.
Z pierwszym synem testowalam: sabsimplex-bez efektu, suszarka - chwiloy efekt, plantex- efekt 30 minut, picie przezemnie kopru- nic nie dalo, debridat- bez efektu. I bylo tego jeszcze sporo - ale nic nie przynosilo ulgi dziecku. Maly sie prezyl, robil czerwony plakal, jak usnal to tylko na rekach, po odlozeniu budzil sie z placzem.
Pomogla dieta - bylo ciezko ale warto.
My uzywaliśmy niemiecki lefax oraz Infacol.
Ten ostatni najdłużej. Małgosi było po nim znacznie lepiej. Daje się go przed każdym posiłkiem (tak jest w ultce) ale ja ograniczyłam to do 2-max3 razy dziennie.
Kolki nie były wynikiem mojej złej diety, ponieważ karmiłam 5 miesięcy. Nawet po odstawieniu od piersi nie dawały nam spokoju.
Uważam, że niektóre dzieci mają niestety taką "urodę".
Pierwsza córka nie wiedziała co to bóle brzuszka, kolki.
Ten ostatni najdłużej. Małgosi było po nim znacznie lepiej. Daje się go przed każdym posiłkiem (tak jest w ultce) ale ja ograniczyłam to do 2-max3 razy dziennie.
Kolki nie były wynikiem mojej złej diety, ponieważ karmiłam 5 miesięcy. Nawet po odstawieniu od piersi nie dawały nam spokoju.
Uważam, że niektóre dzieci mają niestety taką "urodę".
Pierwsza córka nie wiedziała co to bóle brzuszka, kolki.
u nas nie pomagały żadne kropelki
próbowaliśmy chyba wszystkiego
jedynie esputikon lekko pomagał
więc odstawiliśmy kropelki
najlepszym rozwiązaniem był masaż brzuszka i przy masażu brzuszek ogrzewany suszarką do włosów
i robiłam takie masaże ale wtedy jak nie było ataku kolki np przy przebieraniu pieluszki, po kąpieli
http://www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79411,2449645.html
ubrany dzidziuś oczywiście i nie ten najcieplejszy podmuch
mała miała kolki przez ponad 4 mce
próbowaliśmy chyba wszystkiego
jedynie esputikon lekko pomagał
więc odstawiliśmy kropelki
najlepszym rozwiązaniem był masaż brzuszka i przy masażu brzuszek ogrzewany suszarką do włosów
i robiłam takie masaże ale wtedy jak nie było ataku kolki np przy przebieraniu pieluszki, po kąpieli
http://www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79411,2449645.html
ubrany dzidziuś oczywiście i nie ten najcieplejszy podmuch
mała miała kolki przez ponad 4 mce
My z moją malutką Zuźką też męczylismy się z kolkami wlaściwie od samych narodzin do ok 2 miesięcy. Mala byla niespokojna, plakala prawie caly czas z krotkimi przerwami na drzemki. O spacerze nie bylo mowy, bo jak tu wyjść z wrzeszczącym dzieckiem. Próbowaliśmy herbatki z koperku, Gripe Water, Lefax, Espumisan i ostatecznie Sab Simplex. Poza tym mala miala zmieniane mleczko 5 razy i okazalo się, że jest alergiczką za mamusią. Po zastosowaniu mleka Bebilon Pepti oraz Sab Simplex kolki minęly jak ręka odjąl. Od kilku tygodni Zuźka pięknie śpi w wózku, nie placze i jest po prostu innym dzieckiem. Czasami smiejemy się z mężem, że może to po prostu samo jej przeszlo, bo jelitka się już uksztaltowaly i jak byśmy zaczęli podawać jej krople żolądkowe, to potem byśmy mówili, że to one jej pomogly:))