Widok
samotne samodzielne mamy :) jak dajecie rade?
hej dziewczyny.
dopadla mnie ciezka sytuacja zyciowa (ale nie nie, nie potrzebuje pieniedzy, ubranek, jedzenia czy czegokolwiek :)...
a wiec do rzeczy... wydawalo mi sie ze mam wspanialego partnera, zakochana bylam w nim po uszy, ale niestety wszystko co dobre szybko sie konczy. Przestalismy sie dogadywac, codzienne kllotnie, pretensje.. po prostu nie mam juz sily (dluga opowiesc).
z tego zwiazku mamy 1,5 roczna coreczke plus mieszkanie na ktore wzielam kredyt z moja mama, po to zeby mieszkanie bylo moje (ot tak dmuchac na zimne)
niestety albo i stety musze sie z nim rozstac i dac sobie rade sama - przeraza mnie to strasznie... nie wiem co bedzie, czy bedzie mnie stac utrzymac dziecko, no i jak wniesc sprawe o alimenty? ile to sie u was toczylo?
dalej z nim po prostu nie wytrzymam... psychicznie mnie molestuje, codziennie sa wyzwiska itp..
wsrod bliskich same SZCZESLIWE malzenstwa wiec moze tutaj jakas mama podzieli sie ze mna swoja historia i chociaz duchowo wesprze...
dopadla mnie ciezka sytuacja zyciowa (ale nie nie, nie potrzebuje pieniedzy, ubranek, jedzenia czy czegokolwiek :)...
a wiec do rzeczy... wydawalo mi sie ze mam wspanialego partnera, zakochana bylam w nim po uszy, ale niestety wszystko co dobre szybko sie konczy. Przestalismy sie dogadywac, codzienne kllotnie, pretensje.. po prostu nie mam juz sily (dluga opowiesc).
z tego zwiazku mamy 1,5 roczna coreczke plus mieszkanie na ktore wzielam kredyt z moja mama, po to zeby mieszkanie bylo moje (ot tak dmuchac na zimne)
niestety albo i stety musze sie z nim rozstac i dac sobie rade sama - przeraza mnie to strasznie... nie wiem co bedzie, czy bedzie mnie stac utrzymac dziecko, no i jak wniesc sprawe o alimenty? ile to sie u was toczylo?
dalej z nim po prostu nie wytrzymam... psychicznie mnie molestuje, codziennie sa wyzwiska itp..
wsrod bliskich same SZCZESLIWE malzenstwa wiec moze tutaj jakas mama podzieli sie ze mna swoja historia i chociaz duchowo wesprze...
3 lata temu podjęłam decyzję o odejściu od męża. Miałam wtedy 2 dzieci 9 lat i 8
Bałam się jak diabli tej samodzielności i bycia samej.
Na początku było ciężko pod względem finansowym, ale za to jaki spokój :)
Znalazłam dobrą pracę, z czasem dostałam rozwód.
Poznałam również wspaniałą osobę, obecnie jest moim mężem i mamy wspólną córeczkę która ma 6 miesięcy.
Jak sie "dusisz" w związku, jak widzisz, że nie ma to sensu nie ciągnij tego bo wykończysz siebie, a nie ma nic wspanialszego jak szczęśliwa mama :)
Powodzenia życzę
Bałam się jak diabli tej samodzielności i bycia samej.
Na początku było ciężko pod względem finansowym, ale za to jaki spokój :)
Znalazłam dobrą pracę, z czasem dostałam rozwód.
Poznałam również wspaniałą osobę, obecnie jest moim mężem i mamy wspólną córeczkę która ma 6 miesięcy.
Jak sie "dusisz" w związku, jak widzisz, że nie ma to sensu nie ciągnij tego bo wykończysz siebie, a nie ma nic wspanialszego jak szczęśliwa mama :)
Powodzenia życzę
Napewno dasz sobie rade, kiedys tez probowalam na sile cos ratowac, no bo w koncu jestesmy razem juz 11 lat, ale nie mozna skleic czegos, co juz sie rozlecialo, wiec po co sie meczyc w zwiazku? W zwiazku, ktory nie jest juz zwiazkiem? Musisz sprobowac poradzic sobie sama, napewno bedzie ciezko, ale z tego co piszesz, masz mame, na ktora zawsze mozesz liczyc i tak, jak pisaly dziewczyny, komfort psychiczny jest o wiele lepszy i cenniejszy niz codzienne klotnie, z czasem zobaczysz, czy warto jeszcze sobie wybaczyc i sprobowac byc razem. Tak ze smialo do przodu i wszystko bedzie dobrze!!!
ja mialam podobnie tylko,ze moj wolal siedziec w domu i grac na komputerze a ja mialam pracowac i zarabiac pieniadze nawet w ciazy.udalo mi sie po roku dostac rozwod i alimenty.jakos dajemy sobie rade dziecki rodzicom moim duzo Nam pomagaja i gdyby nie oni to niewiem jak to by sie dalej potoczylo.zaczynamy zycie od nowa.niedlugo planuje podjac prace chociaz na pare godzin dziennie.wierze w to iz jeszcze w swoim zyciu znajde dla siebie odpowiedzniego faceta,ktory bedzie rowniez ojcem dla mojego synka
ja wierze ze wiele zwiazkow da sie uratowac
u mnie bylo to samo
wojna o pieniadze
o to ze nie mysle jak on
itd....ale wiem ze rozmowa spokjna cierpilwa moze wiele zmienic
ze sa osoby trzecie ( mam na mysli np poradnie ) przy ktorych wiele mozemy zrozumiec ...
czasem cos wydaje sie juz bez wyjscia i wtedy zerygnujemy , ale moze wlasnie wtedy sprobowac jeszzcze raz ale inna droga....
u mnie bylo to samo
wojna o pieniadze
o to ze nie mysle jak on
itd....ale wiem ze rozmowa spokjna cierpilwa moze wiele zmienic
ze sa osoby trzecie ( mam na mysli np poradnie ) przy ktorych wiele mozemy zrozumiec ...
czasem cos wydaje sie juz bez wyjscia i wtedy zerygnujemy , ale moze wlasnie wtedy sprobowac jeszzcze raz ale inna droga....
ja kiedys byłam w takim toksycznym związkui-masakra!zawsze mówiłam ze nigdy sie nie uwolnie od psychopaty mineło 10 lat i juz nie oglądam sie za siebie ze strachu
bardzo mi ublizał na dzien dobry było czesc świnio!
Ale dałam rade -odeszłam ,córka nie chodziła głodna a ja poprostu nie kupowałam sobie nic nowego w tym czasie,i nie poszłam prosic o alimenty.pieniądze nie zastąpią taty dla dziecka a ja bym nie wzieła nawet grosza od kogos kto mnie bił i ponizał!
ach............zycie pisze rózne scenariusze
bardzo mi ublizał na dzien dobry było czesc świnio!
Ale dałam rade -odeszłam ,córka nie chodziła głodna a ja poprostu nie kupowałam sobie nic nowego w tym czasie,i nie poszłam prosic o alimenty.pieniądze nie zastąpią taty dla dziecka a ja bym nie wzieła nawet grosza od kogos kto mnie bił i ponizał!
ach............zycie pisze rózne scenariusze
Dzieki dziewczyny za cieple slowa... probowalismy juz ratowac nasz zwiazek ale z nim nie da sie na spokojnie rozmawiac. On zawsze wie swoje. On zawsze uwaza ze ma racje. Teraz jak wrocilam do pracy to juz wogole jest porazka. Wieczne pretensje ze moja praca to gowno ze daje male pieniadze.
Codzienne gadanie ze o siebie nie dbam, ze nie wygladam jak kiedys. A jak mu mowie ze w tych czasach niestety wszystko kosztuje i tez chcialabym pojsc kupic sobie cos ladnego raz na jakis czas to wogole pretensja ze ja wszystko musze robic za pieniadze.
No i odwieczna pretensja o to ze nie chce z nim chodzic do lozka... czemu bo przestal mnie krecic, przestal mnie podniecac. Przez co? Przez wieczne podawanie mu wszystkiego, przez wieczne darcie mordy, przez wieczne gadanie ze jestem gruba (59 kg przy wzroscie 168 cm to chyba nei jest tak duzo). A jak juz jestesmy w lozku to po 10 minutach mi mowi ze czemu ja sie nie podniecam...
Ach dziewczyny naprawde masakra... Myslalam ze cos sie zmieni ale niestety nic sie nie zmienia, bo co z tego ze ja bede chciala cos zmienic w sobie bo tez swietoszkiem nie jestem jak on powiedzial ze nic nie bedzie zmienial...
i jeszcze grozi mi ze pojdzie do sadu i bedzie sie staral zeby corka byla z nim, ze ja sie nie nadaje na matke bo nie mam dla corki czasu bo pracuje a w tym czasie corka jest u dziadka...
no i pozatym jak mam walczyc o alimenty? musze miec dowody ile wydaje na dziecko? czy jak to wyglada? moja pensja starczy mi jedynie na kredyt na mieszkanie i oplaty... :-( no i czy mozna gdzies za darmo otrzymac porade prawna??
jestescie kochane :)
Codzienne gadanie ze o siebie nie dbam, ze nie wygladam jak kiedys. A jak mu mowie ze w tych czasach niestety wszystko kosztuje i tez chcialabym pojsc kupic sobie cos ladnego raz na jakis czas to wogole pretensja ze ja wszystko musze robic za pieniadze.
No i odwieczna pretensja o to ze nie chce z nim chodzic do lozka... czemu bo przestal mnie krecic, przestal mnie podniecac. Przez co? Przez wieczne podawanie mu wszystkiego, przez wieczne darcie mordy, przez wieczne gadanie ze jestem gruba (59 kg przy wzroscie 168 cm to chyba nei jest tak duzo). A jak juz jestesmy w lozku to po 10 minutach mi mowi ze czemu ja sie nie podniecam...
Ach dziewczyny naprawde masakra... Myslalam ze cos sie zmieni ale niestety nic sie nie zmienia, bo co z tego ze ja bede chciala cos zmienic w sobie bo tez swietoszkiem nie jestem jak on powiedzial ze nic nie bedzie zmienial...
i jeszcze grozi mi ze pojdzie do sadu i bedzie sie staral zeby corka byla z nim, ze ja sie nie nadaje na matke bo nie mam dla corki czasu bo pracuje a w tym czasie corka jest u dziadka...
no i pozatym jak mam walczyc o alimenty? musze miec dowody ile wydaje na dziecko? czy jak to wyglada? moja pensja starczy mi jedynie na kredyt na mieszkanie i oplaty... :-( no i czy mozna gdzies za darmo otrzymac porade prawna??
jestescie kochane :)
aleksandra 20 czy te 20 to twój wiek?
spylaj z tego związku dalej niz widzisz
jestes młoda i zycie przed tobą ,na wszystko jest rozwiązanie nawet jesli miałbys dzisiaj stracic to w przyszłosci zyskasz
Ja uciekłam z domu po kolejnym biciu na boso w pazdzierniku,uciekłam bez córki ale ją odzyskałam po pół roku :)
spylaj z tego związku dalej niz widzisz
jestes młoda i zycie przed tobą ,na wszystko jest rozwiązanie nawet jesli miałbys dzisiaj stracic to w przyszłosci zyskasz
Ja uciekłam z domu po kolejnym biciu na boso w pazdzierniku,uciekłam bez córki ale ją odzyskałam po pół roku :)
Alessandra, czytam i widzę siebie....U mnie wygląda dokładnie tak samo. Te same problemy, te same zarzuty. też powoli dojrzewam do decyzji o odejściu, bo nie widzę ratunku. Wiem, że dam sobie radę. Już kiedyś odeszłąm od innego faceta. Było cieżko ale stanęłam na nogi. Teraz będzie trudniej, bo jest dziecko, ale pamiętaj - dziecko czuje jak mama płacze, nawet jak nie widzi łez... I właśnie dla dziecka czasem trzeba odejść. Niech nie patrzy na walczących i bijacych sie rodziców....
A propos pomocy, zadzwoń do Centrum Interwencj Kryzysowej. Tam mają psychologów, prawników, pomagają przez to przejść.
A propos pomocy, zadzwoń do Centrum Interwencj Kryzysowej. Tam mają psychologów, prawników, pomagają przez to przejść.
aleksandra ! w Nowym Porcie w Gdansku na ul Gustkiewicza jest osrodek interwencji kryzysowej - bardzo fajny - tez tam bylam
sa psychologowie i prawnicy - gdzie mozesz uzyskac darmowa zupelnie pomoc ! Udaj sie tam , najpierw zadzwon umowia cie na spotkanie takie pierwsze wstepne z psychologiem a potem bedziesz mogla skorzystac z pomocy prawnika - sa bardzo fajni ludzie , mozesz zabrac ze soba dziecko maja tam kacik do zabawy dla dzieci .
Opowiedz im o wszystkim , wiem ze to trudne ale mozesz uzyskac naprawde istotne informacje !!!!!
sa psychologowie i prawnicy - gdzie mozesz uzyskac darmowa zupelnie pomoc ! Udaj sie tam , najpierw zadzwon umowia cie na spotkanie takie pierwsze wstepne z psychologiem a potem bedziesz mogla skorzystac z pomocy prawnika - sa bardzo fajni ludzie , mozesz zabrac ze soba dziecko maja tam kacik do zabawy dla dzieci .
Opowiedz im o wszystkim , wiem ze to trudne ale mozesz uzyskac naprawde istotne informacje !!!!!