Widok
Ja mam wózek bez skrętnych kółek i uważam, że czasem by się przydały, ale da się przeżyć i bez nich. Dla mnie ważniejsze przy zakupie były duże i solidne pompowane kółka.
Niestety, polskie osiedla mają "kwiatki" typu skośny dziurawy podjazd o długości 50cm, moim wózkiem tam nie wjadę i wciągam po schodach. Z drugiej strony, przejeżdżam bez problemu przez torowisko, a często widzę jak mamy z wózkiem o skrętnych kółkach się męczą, bo dziura na dziurze, a kółka się same obracają.
Niestety, polskie osiedla mają "kwiatki" typu skośny dziurawy podjazd o długości 50cm, moim wózkiem tam nie wjadę i wciągam po schodach. Z drugiej strony, przejeżdżam bez problemu przez torowisko, a często widzę jak mamy z wózkiem o skrętnych kółkach się męczą, bo dziura na dziurze, a kółka się same obracają.