Widok
no tak...masz zapewne racje...bo jednak ich pracz wyglada jak wyglada...rozkazy,krzyki itd...latwo jest top przeniesc do domu itd...na szczescie moj narzeczony...wojskowy...ma calkiem inny charakter i nikt by nigdy go nie podejrzewal ze pracuje w wojsku i jeszcze w takiej jednostce...wiem mam nadzieje, ze bedzie ok.. :) pozdrawiam ponury
"a Ty skąd wiesz doświadczyłeś tego osobiście ?"
Nie, prowadziłem i prowadzę m.in. sprawy karne o znęcanie się psychiczne i fizyczne nad rodziną z art. 207 kodeksu karnego. I jakoś tak dziwnie że żołnierze stanowią bardzo duży procent sprawców. Spraw tych od 1.01.2009 nie prowadzi już Żandarmeria, a Policja. Spłynęło tego od nich cała masa....
Sprawy policjantów prowadzi osobiście prokurator i także jest tego dużo.
Często pokrzywdzone kobiety zeznają, iż rzeczywiście ślub był piękny, szpalery, bzdury, a potem pierwszy raz zostały uderzone już tydzień czy miesiąc później. Albo latami przechodziły koszmar psychiczny.
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
Nie, prowadziłem i prowadzę m.in. sprawy karne o znęcanie się psychiczne i fizyczne nad rodziną z art. 207 kodeksu karnego. I jakoś tak dziwnie że żołnierze stanowią bardzo duży procent sprawców. Spraw tych od 1.01.2009 nie prowadzi już Żandarmeria, a Policja. Spłynęło tego od nich cała masa....
Sprawy policjantów prowadzi osobiście prokurator i także jest tego dużo.
Często pokrzywdzone kobiety zeznają, iż rzeczywiście ślub był piękny, szpalery, bzdury, a potem pierwszy raz zostały uderzone już tydzień czy miesiąc później. Albo latami przechodziły koszmar psychiczny.
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
a ja bym chciala zeby moj narzeczony w dniu slubu odcial sie od pracy...byl dla mnie normalnych czlowiekiem a nie wojskowym...rozumiem, ze dla wiekszosci mundur to honor itd...ale mi sie nie podoba i dla mnie to ubior do pracy...wielu sie to nie spodoba, ale to moje zdanie...
wiadomo, ze slub jest wspolny, wiec trzeba bedzie pojsc na kompromis, bo moj kochany chce isc w mundurze...na szczescie juz nie ma tego zielonego tylko ten MW :)
wiadomo, ze slub jest wspolny, wiec trzeba bedzie pojsc na kompromis, bo moj kochany chce isc w mundurze...na szczescie juz nie ma tego zielonego tylko ten MW :)
Mogę nieprzychylne zdanie wyrazić?
Ja jako obywatel pośrednio fundujący żołnierzowi ten mundur nie bardzo życzę sobie, by on korzystał z niego, oszczędzając trochę kaski, na ślubie oraz pił wódeczkę weselną, tańcząc z bandą kolegów w identycznych mundurach. A co będzie, gdy mundury się wybrudzą lub zniszczą? Wojsko wyczyści lub za państwowe pieniądze zakupi nowe... Też mam wielki szacunek do mundurów.
Tak samo jak nie życzę sobie, by oficer BOR do ślubu jechał rządowym autkiem. Ja z mojego zakładu pracy nie wynoszę niczego i nie używam do cenów prywatnych.
A po drugie, byłam na ślubie koleżanki. Miała ona przepiękną suknię w stylu hiszpańskim - kolor ecru, tren, falbany, czerwona róża. A jej mąż... mundur MW (coś w granacie chyba). Sprawiał wrażenie lekko wyświechtanego w zestawieniu z jej wspaniałą suknią.
Ja jako obywatel pośrednio fundujący żołnierzowi ten mundur nie bardzo życzę sobie, by on korzystał z niego, oszczędzając trochę kaski, na ślubie oraz pił wódeczkę weselną, tańcząc z bandą kolegów w identycznych mundurach. A co będzie, gdy mundury się wybrudzą lub zniszczą? Wojsko wyczyści lub za państwowe pieniądze zakupi nowe... Też mam wielki szacunek do mundurów.
Tak samo jak nie życzę sobie, by oficer BOR do ślubu jechał rządowym autkiem. Ja z mojego zakładu pracy nie wynoszę niczego i nie używam do cenów prywatnych.
A po drugie, byłam na ślubie koleżanki. Miała ona przepiękną suknię w stylu hiszpańskim - kolor ecru, tren, falbany, czerwona róża. A jej mąż... mundur MW (coś w granacie chyba). Sprawiał wrażenie lekko wyświechtanego w zestawieniu z jej wspaniałą suknią.
Wojskowi dumni ze swoich mundurów? Ale bzdury.... haha. Poczytaj jakie mają problemy - www.nfow.pl to zobaczysz.
Mundury MW? Pewnie że fajne, w końcu Marynarka Wojenna nie posiada poza nimi i paradami niczego, czym się może pochwalić. Wartość bojowa - zero. Sam złom.
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
Mundury MW? Pewnie że fajne, w końcu Marynarka Wojenna nie posiada poza nimi i paradami niczego, czym się może pochwalić. Wartość bojowa - zero. Sam złom.
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

