Widok
Lariso28- wiare sie nie tylko wyznaje,ale się nią żyje!
Samo bieganie do koscioła,na pielgrzymki itp to NIE JEST WIARA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zygać mi sie chce jak widze tych wszystkich pseudokatolików biegajacych do kosciola az sie kurzy (o zgrozo nawet codziennie),by za chwilę zbluzgać ekspedientkę w sklepie za cos tam....,obrazić kogoś ostrymi słowami....,albo obgadać sasiadkę z naprzeciwka z inna sasiadką....
O ksieżach juz nie bede pisać,bo nie bede sobie psuć humoru:P
Samo bieganie do koscioła,na pielgrzymki itp to NIE JEST WIARA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zygać mi sie chce jak widze tych wszystkich pseudokatolików biegajacych do kosciola az sie kurzy (o zgrozo nawet codziennie),by za chwilę zbluzgać ekspedientkę w sklepie za cos tam....,obrazić kogoś ostrymi słowami....,albo obgadać sasiadkę z naprzeciwka z inna sasiadką....
O ksieżach juz nie bede pisać,bo nie bede sobie psuć humoru:P
Szczerze mówiąc nie wierzę w instytucję wróżki i to jeszcze za pieniądze. Ale wierzę w taki dar odczytywania przyszłości, bo w mojej rodzinie takowy jest, przekazywany niejako w genach, bo o żadnej nauce wróżenia nie było mowy. Moja babcia pochodziła z Białorusi. Wróżyła z ręki. Moja mama wróżyła z kart. O tym wszystkim dowiedziałam się dopiero, kiedy mama przyłapała mnie na wróżeniu z kart i z ręki koleżankom. Ostrzegła mnie, że to nie jest zabawa, że to ciężkie brzemię. Przekonałam się o tym dość szybko i przestałam wróżyć. Zresztą ja nawet nie mogę nazywać tego wróżeniem. Po prostu patrzyłam w karty i mówiłam. I na pewno nie był to schemat: widzę bruneta itd. Zawsze opowiadałam szczegółowo o sytuacji teraźniejszej, a dopiero potem mówiłam o przyszłości. Mówiłam o rzeczach, których dana osoba nikomu nie zdradzała. Nie robiłam wywiadu o osobie przed wróżeniem. Byłam za młoda na takie cwaniactwo. A wróżyłam nawet obcym ludziom. Nigdy nie brałam żadnej opłaty, prezentu, bo to zakazane.
Może i na ten dar jest wytłumaczenie. Nie znam go.
Pozdrawiam. :-)
Może i na ten dar jest wytłumaczenie. Nie znam go.
Pozdrawiam. :-)
fiffi- a co ma dorzeczy fakt,ze moja corka nosi imie ktore akurat jest bibilijne?????
Ja nie biegam fałszywie do kosciola po to,zeby po wyjsciu zaraz wbić komus przyslowiowy nóż w plecy! A taka jest wiekszosc katolików w tym kraju!
A to,ze mam inne zdanie czesto na jakis temat niz wiekszosc to nie ma nic wspolnego z Bogiem,wiarą i jej praktykowaniem.
No tak,miedzy wronami kracz jak i one.Nie zamierzam tego robić i juz!
Jesli to osmieszanie sie to trudno.
Dla mnie wiekszą smiesznością jest hipokryzja pseudokatolików :PPPPP
Ja nie biegam fałszywie do kosciola po to,zeby po wyjsciu zaraz wbić komus przyslowiowy nóż w plecy! A taka jest wiekszosc katolików w tym kraju!
A to,ze mam inne zdanie czesto na jakis temat niz wiekszosc to nie ma nic wspolnego z Bogiem,wiarą i jej praktykowaniem.
No tak,miedzy wronami kracz jak i one.Nie zamierzam tego robić i juz!
Jesli to osmieszanie sie to trudno.
Dla mnie wiekszą smiesznością jest hipokryzja pseudokatolików :PPPPP
larisa - ostro ;)
Ale nie mogę nie przyznać racji.
Drzazgę w oku bliźniego łatwo zobaczyć, belkę w swoim - niekoniecznie...
Hipokryzja jest wszechobecna - niestety. Tym bardziej w okolicy Świąt. Mało kto nie będzie śpiewał kolęd - śpiewają nawet Ci, którzy na co dzień mają gdzieś Kościół, Boga itd. Na pasterkach będą tysiące ludzi, którzy przez cały rok do kościoła nie zaglądają...
Generalnie jest taka tendencja: akceptuję tylko to, co MI pasuje, co jest ładne, przyjemne, co łatwo przychodzi. A wymagać od siebie to już nikt nie chce.
Ale nie mogę nie przyznać racji.
Drzazgę w oku bliźniego łatwo zobaczyć, belkę w swoim - niekoniecznie...
Hipokryzja jest wszechobecna - niestety. Tym bardziej w okolicy Świąt. Mało kto nie będzie śpiewał kolęd - śpiewają nawet Ci, którzy na co dzień mają gdzieś Kościół, Boga itd. Na pasterkach będą tysiące ludzi, którzy przez cały rok do kościoła nie zaglądają...
Generalnie jest taka tendencja: akceptuję tylko to, co MI pasuje, co jest ładne, przyjemne, co łatwo przychodzi. A wymagać od siebie to już nikt nie chce.
Ponury ja po prostu nie wierzę w to co czytam !
otwarcie przyznajesz się, że idziesz chrzcić dziecko, bierzesz ślub kościelny a potem obwieszczasz, że " nie chcesz mieć z tą instytucją do czynienia " ???
to jest dopiero hipokryzja !!! co nie masz w sobie takiej odwagi, żeby powiedzieć wprost- nie wierzę i nie będę w tym cyrku uczestniczył ???
boisz się podjąć wyzwanie i wychować swoje dziecko po swojemu ???
to co napisała wyżej fifi to święta racja, ja dokładnie to samo myślę też o Tobie, jedno jest pewne pasujecie z justi30 do siebie jak ulał :)
oboje jesteście ograniczeni w swych poglądach i rozprawiacie jak znudzone baby przesiadujące w przychodni, oboje wiecznie na wszystko narzekacie a Wasze wypowiedzi są tak przewidywalne w swej głupocie, że aż oczy bolą od czytania ;)
jak kiedyś Twoja żona zmądrzeje i kopnie cię solidnie w tyłek to uderzaj z miejsca do justi - będzie z Was para I D E A L N A ;)
otwarcie przyznajesz się, że idziesz chrzcić dziecko, bierzesz ślub kościelny a potem obwieszczasz, że " nie chcesz mieć z tą instytucją do czynienia " ???
to jest dopiero hipokryzja !!! co nie masz w sobie takiej odwagi, żeby powiedzieć wprost- nie wierzę i nie będę w tym cyrku uczestniczył ???
boisz się podjąć wyzwanie i wychować swoje dziecko po swojemu ???
to co napisała wyżej fifi to święta racja, ja dokładnie to samo myślę też o Tobie, jedno jest pewne pasujecie z justi30 do siebie jak ulał :)
oboje jesteście ograniczeni w swych poglądach i rozprawiacie jak znudzone baby przesiadujące w przychodni, oboje wiecznie na wszystko narzekacie a Wasze wypowiedzi są tak przewidywalne w swej głupocie, że aż oczy bolą od czytania ;)
jak kiedyś Twoja żona zmądrzeje i kopnie cię solidnie w tyłek to uderzaj z miejsca do justi - będzie z Was para I D E A L N A ;)
Chrzci się dziecko bo taka tradycja i przymus nieformalny. Bo jakby to wyglądało... ojej, pokazywanie palcem itd. Nie baw się z tym dzieckiem, bo pogańskie itd. To samo jest ze ślubem kościelnym.
W takim kraju żyjemy. Ochrzczę, a potem mam i tak kościół gdzieś. Jak najdalej od tej hipokryzji, zero identyfikowania się z tą instytucją.
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
W takim kraju żyjemy. Ochrzczę, a potem mam i tak kościół gdzieś. Jak najdalej od tej hipokryzji, zero identyfikowania się z tą instytucją.
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
justi o ile mnie pamięć nie myli to swoje dziecko chrzciłaś, ba nawet dałaś jej bilibjne imię -SARA, więc rozumiem, że jak piszesz o katolikach hipokrytach to siebie również zaliczasz do tego grona?
dziewczyno robisz z siebie często pośmiewisko na tym forum, naprawdę, ale przynajmniej jest jakiś ubaw
dziewczyno robisz z siebie często pośmiewisko na tym forum, naprawdę, ale przynajmniej jest jakiś ubaw
Jak to jest? Katolicki kraj, a popyt na wróżbitów ogromny. Już nawet jest kanał TV ! Ezo TV!!!!
Kto to ogląda? Ateiści, skoro ok. 90% Polaków to katolicy?
Wyjaśnienie jest proste - hipokryzja.
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
Kto to ogląda? Ateiści, skoro ok. 90% Polaków to katolicy?
Wyjaśnienie jest proste - hipokryzja.
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
Ponury,świeta racja!!!!!!!!!!!!!!!!!
Niestety w Polsce wiekszosc katolików to hipokryci!
Pisząc wiekszosc mam na mysli tych,którzy uważają sie za praktykujących.
Szkoda,ze wychodząc z koscioła zapominają,ze są katolikami...
Popełniają grzech za grzechem(chocby przytyoczony tu przeze mnie przykład uprawiania seksu bez slubu),ale przeciez oni są wielkimi katolikami hehe.
Żenada nic więcej.
Takich "katolików" to ja chcialabym omijac z daleka....
Niestety się nie da...Są wszędzie:P
Niestety w Polsce wiekszosc katolików to hipokryci!
Pisząc wiekszosc mam na mysli tych,którzy uważają sie za praktykujących.
Szkoda,ze wychodząc z koscioła zapominają,ze są katolikami...
Popełniają grzech za grzechem(chocby przytyoczony tu przeze mnie przykład uprawiania seksu bez slubu),ale przeciez oni są wielkimi katolikami hehe.
Żenada nic więcej.
Takich "katolików" to ja chcialabym omijac z daleka....
Niestety się nie da...Są wszędzie:P
polecam stronkę : http://www.psychomanipulacja.pl/
katolicy generalnie nie potrzebują znać przyszłości, bo podstawa wiary to zaufanie Bogu.
Po drugie w Piśmie Św. jest napisane:
Kapłańska 19:31 Nie będziecie się zwracać do wywoływaczy duchów ani do wróżbitów. Nie wypytujcie ich, bo staniecie się przez nich nieczystymi; Ja, Pan, jestem Bogiem waszym.
i taka historia:
Dzieje Apostolskie 16:16 A gdyśmy szli na modlitwę, zdarzyło się, że spotkała nas pewna dziewczyna, która miała ducha wieszczego, a która przez swoje wróżby przynosiła wielki zysk panom swoim. 17 Ta, idąc za Pawłem i za nami, wołała mówiąc: Ci ludzie są sługami Boga Najwyższego i zwiastują wam drogę zbawienia. 18 A to czyniła przez wiele dni. Wreszcie Paweł znękany, zwrócił się do ducha i rzekł: Rozkazuję ci w imieniu Jezusa Chrystusa, żebyś z niej wyszedł. I w tej chwili wyszedł.
Po drugie w Piśmie Św. jest napisane:
Kapłańska 19:31 Nie będziecie się zwracać do wywoływaczy duchów ani do wróżbitów. Nie wypytujcie ich, bo staniecie się przez nich nieczystymi; Ja, Pan, jestem Bogiem waszym.
i taka historia:
Dzieje Apostolskie 16:16 A gdyśmy szli na modlitwę, zdarzyło się, że spotkała nas pewna dziewczyna, która miała ducha wieszczego, a która przez swoje wróżby przynosiła wielki zysk panom swoim. 17 Ta, idąc za Pawłem i za nami, wołała mówiąc: Ci ludzie są sługami Boga Najwyższego i zwiastują wam drogę zbawienia. 18 A to czyniła przez wiele dni. Wreszcie Paweł znękany, zwrócił się do ducha i rzekł: Rozkazuję ci w imieniu Jezusa Chrystusa, żebyś z niej wyszedł. I w tej chwili wyszedł.
Ja pisałem prześmiewczo, po prostu jak zwykle trąci hipokryzją - niby katolicy, a robią grzechy ile wlezie. Bo kto zna naukę kościoła?
Ja to olewam, ale jestem ciekawy jak temat wróżek traktują katolicy :)
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
Ja to olewam, ale jestem ciekawy jak temat wróżek traktują katolicy :)
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.