Widok
Jeszcze raz wielkie gratulacje Mar-chew:))))
A u mnie stresik... juz mialam spokojny zywot bo sie normuje wszystko a tu...sama na wlasne zyczenie serwuje sobie stres.
Wnioslam sprawe do sadu w stosunku do pracodawcy...Chodzi o bezprawne i bezpodstawne zwolnienie z pracy i walke o odszkodowanie. Nalezy mi sie to.Konsultowalam z prawnikiem.
A u mnie stresik... juz mialam spokojny zywot bo sie normuje wszystko a tu...sama na wlasne zyczenie serwuje sobie stres.
Wnioslam sprawe do sadu w stosunku do pracodawcy...Chodzi o bezprawne i bezpodstawne zwolnienie z pracy i walke o odszkodowanie. Nalezy mi sie to.Konsultowalam z prawnikiem.
slonko! I bardzo dobrze, mocno Ci kibicuje. Jak czasami slysze od znajomych jak pracodawcy traktuja czasem pracownikow, to az wlos sie jerzy... Ale o pozwach nie ma mowy, wszyscy sie boja i tacy pracodawcy mysla ze sa bezkarni... A tak byc nie powinno. Jest prawo i nalezy go przestrzegac.
Powodzenia! I nie stresuj sie, sady pracy ZAWSZE faworyzuja pracownikow i zawsze wychodza z zalozenia ze to pracodawca musi udowodnic ze jest niewinny. Jak masz mocne podstawy, dobrego prawnika i jestes przygotowana do "walki", to nie masz sie czego obawiac.
Powodzenia! I nie stresuj sie, sady pracy ZAWSZE faworyzuja pracownikow i zawsze wychodza z zalozenia ze to pracodawca musi udowodnic ze jest niewinny. Jak masz mocne podstawy, dobrego prawnika i jestes przygotowana do "walki", to nie masz sie czego obawiac.
Tara Marta urodziła sie 06/09/2010 o godz 10:17 ważąc 3,9 kg i mierząc 53 cm
Tzn nie mam zadnego adwokata czy cos, ale mam mocne podstawy, bylam w Panstwowej Inspekcji Pracy i ewidentnie pracodawca przegial... Chodzi o to, ze rozwiazal umowe z kodeksu pracy a bylam zatrudniona na karte nauczyciela :) Na dodatek na zcas okreslony a n-la na karte nie wolno zwalniac przed koncem umowy, chyba ze dyscyplinarnie (to nie dyscyplinarka) Takze racja na pewno jest po mojej stronie. Boje sie tylko jak ta sprawa bedzie wygladala bo nigdy o nic nie walczylam... Czy beda mnie o cos pytrac czy wystarczy to co jest w dokumentach, odpowiednie paragrafy... Wina jest ewidentna. A najlepsze w tym wszystkim jest ze niedosc ze mnie zwalnia z kodeksu choc bylam na karte to jeszcze sie rypnela w przepsiach samego kodeksu i w ogole ze zlego artykulu mnie zwalnia :))) PIP ja wysmial... i tacy dyrektorzy planuja w placowkach, gdzie posylamy dzieci...az sie wlos na glowie jezy. Pomnijam juz to ze w ogole zwolnila mnie bezpodstawnie, bo ja sie winna nie czuje ale nawet jak dostane odszkodowanie to stazu na nastepny stopien nie skonczylam (konczyl sie w czerwcu) i caly rok mam w plecy :( A tego sie chyba nie da naprawic...:(
jeszcze raz gratulacje :) no i teraz 3mam mocno kciuki za to, aby niedługo i ten wątek się zakończył dzięki Michałowej :)
ps. Mar-chew, jak będziesz miała bóle jak na @, to łykaj sobie coś rozkurczowego, np. nospę, bo pamiętam, że poprzednim razem też miałaś bóle jak na @.. A jak są częste to nie wróży nic dobrego, bo to normalne skurcze! Powodzonka i dbaj teraz o siebie szczególnie :)
ps. Mar-chew, jak będziesz miała bóle jak na @, to łykaj sobie coś rozkurczowego, np. nospę, bo pamiętam, że poprzednim razem też miałaś bóle jak na @.. A jak są częste to nie wróży nic dobrego, bo to normalne skurcze! Powodzonka i dbaj teraz o siebie szczególnie :)
dzięki za odpowiedż i gratujacje:) ja mam dostać @ za kilka dni, ale wczoraj miałam takie bóle jakbym miała dostać @i biegałam do toaltey patrzeć czy może dostałam wcześniej o kilka dni, w sumie nie czuje się inaczej jak zawsze przed okresem, biół piersi już chyba od 10 dni, krosty też mi wyskoczyły a zwykle raczej nie mam, ból brzuch ale nie codziennie, dziś jest normalnie, @mam dostać za 4dni dokładnie, ale te bóle przedmiesiączkowe które są myślę że to nie są objawy ciąży,tylko spodziewanej @ czas pokaże:)
Mar-chew - serdeczne gratulacje. Życzę szczęśliwych 9 m-cy. Będzie dobrze. Na pewno. :)
Michałowa - znowu Cię nakręcają. :) Mam nadzieję, że teraz to już tak ostatecznie. Serdecznie Ci życzę żebyś za tydzień założyła nowy wątek.
Ja na Clo, czekam do piątku i wtedy okaże się czy można robić zabieg. Obu tylko owu nie przesunęła się na Święta.
Michałowa - znowu Cię nakręcają. :) Mam nadzieję, że teraz to już tak ostatecznie. Serdecznie Ci życzę żebyś za tydzień założyła nowy wątek.
Ja na Clo, czekam do piątku i wtedy okaże się czy można robić zabieg. Obu tylko owu nie przesunęła się na Święta.
No dobra dziewczyny-zaryzykuję. Od kilku dni coś przeczuwałam ale nie chciałam nic pisać bo myślałam, że mam jakieś urojenia. Otóż od ubiegłej niedzieli coś mi się działo z brzuchem-wywala mi go na maksa (szczególnie pod wieczór). Takie objawy miałam przy pierwszej ciąży, więc zaczęłam się filmować. Tempka podwyższona-tylko, że nie jest jakaś mega wysoka bo 37,0.
Dzisiaj miałam kontrole u gina z moimi wynikami po poronieniu. Jestem zdrowa, więc nadal nie wiem jaka była przyczyna.
Ginek zrobił usg i jest mała, czarna plamka. Jeszcze się nie cieszę bo jestem przed @ i wszystko się może zdarzyć. W poniedziałek pędze z samego rańca do invicty, żeby zrobić bete i mam powtórzyć w środę.No i duphaston.
Jestem pełna obaw i strachu. I proszę, żebyście przypadkiem nie gratulowały.
Dzisiaj miałam kontrole u gina z moimi wynikami po poronieniu. Jestem zdrowa, więc nadal nie wiem jaka była przyczyna.
Ginek zrobił usg i jest mała, czarna plamka. Jeszcze się nie cieszę bo jestem przed @ i wszystko się może zdarzyć. W poniedziałek pędze z samego rańca do invicty, żeby zrobić bete i mam powtórzyć w środę.No i duphaston.
Jestem pełna obaw i strachu. I proszę, żebyście przypadkiem nie gratulowały.
ja u siebie tez jakby coś przeczuwam ale sama nie wiem we wtorek zrobie test a @ powinnam jutro dostać ostatnio dziwnie mi w brzuchu było jak nigdy :P i teraz jakies pryszcze na szyi wyskakują gdzie ja nigdy pryszcza nie miałam....mam nadzieje ze sobie nie wkrecam :P Ale nadzieje mam i nikomu poza wami o tym nie mówie jak narazie
gosiar a jakie obiawy czułaś, a jesteś już po dniach przyjścia@?, ja też czekam, ale sama nie wiem ma bóle takie przedmiesiączkowe od 2 dni,. jakbym zachwilę miała dostać@,a do terminu miesiączki to 4 dni, nie chcę się nakręcać, oczywiście bole piersi już od 10 dni, jakiś innych objawów nie odczuwam
Dziewczyny, nagla zmiana planow :)
Oczywiscie w dalszym ciagu czekamy na kurs adopcyjny ale od nastepnego cyklu rzucamy w diabla gumki :) Co ma byc to bedzie. Jak zaciaze to adopcje przelozymy na czas dalszy, przynajmniej bedziemy meli dzieci pzreciwnej plci, parke :) (bo nie zrezygnujemy) jak sie nie uda, zostanie adopcja...
Mysle ze po 3 cyklach stosowania gumek jak mial zniknac konflikt sluzu to zniknal, jak nie zniknal to nic nie zdzialamy... Taka decyzja na spontana :) Takze od nastepnego cyklu znow do Was dolaczam... teraz jeszcze nie przerywamy bo moze to za krotko?...
Jakos mam dziwne przeczucie, ze od teraz zaczna sie nam krotkie watki... widze ze kilka z Was ma ogromne szanse, a jeszcze Michalowa:)... ajj...pieknie :)))) Tez do Was dolacze...jeszcze troszke :))))
Oczywiscie w dalszym ciagu czekamy na kurs adopcyjny ale od nastepnego cyklu rzucamy w diabla gumki :) Co ma byc to bedzie. Jak zaciaze to adopcje przelozymy na czas dalszy, przynajmniej bedziemy meli dzieci pzreciwnej plci, parke :) (bo nie zrezygnujemy) jak sie nie uda, zostanie adopcja...
Mysle ze po 3 cyklach stosowania gumek jak mial zniknac konflikt sluzu to zniknal, jak nie zniknal to nic nie zdzialamy... Taka decyzja na spontana :) Takze od nastepnego cyklu znow do Was dolaczam... teraz jeszcze nie przerywamy bo moze to za krotko?...
Jakos mam dziwne przeczucie, ze od teraz zaczna sie nam krotkie watki... widze ze kilka z Was ma ogromne szanse, a jeszcze Michalowa:)... ajj...pieknie :)))) Tez do Was dolacze...jeszcze troszke :))))
No dziewczyny - trzymam za Was kciuki!
U mnie jeszcze to potrwa - piątkowa diagnoza mówi sama za siebie:
z takim poziomem progesteronu ciąża byłaby cudem, a jej utrzymanie zupełnie niemożliwe.
Endokrynolog (za co bardzo go szanuję) przyznał, że tutaj kończy się jego rola (prolaktyna zbita na maxa) i kazał pójść do dobrego ginekologa, który skieruje mnie na monitoring i wtedy będę dopiero wiedziała, w jakich dniach brać Duphaston, no i czy w ogóle mam owulację (testy potwierdzają że nie mam).
Także długa jeszcze droga przed nami. Jedyne co mnie nastraja pozytywnie, to słowa mojego męża, że jeśli chcę - niezależnie od starań - możemy pójść do ośrodka i obdarować miłością maleństwo, które na to czeka...
U mnie jeszcze to potrwa - piątkowa diagnoza mówi sama za siebie:
z takim poziomem progesteronu ciąża byłaby cudem, a jej utrzymanie zupełnie niemożliwe.
Endokrynolog (za co bardzo go szanuję) przyznał, że tutaj kończy się jego rola (prolaktyna zbita na maxa) i kazał pójść do dobrego ginekologa, który skieruje mnie na monitoring i wtedy będę dopiero wiedziała, w jakich dniach brać Duphaston, no i czy w ogóle mam owulację (testy potwierdzają że nie mam).
Także długa jeszcze droga przed nami. Jedyne co mnie nastraja pozytywnie, to słowa mojego męża, że jeśli chcę - niezależnie od starań - możemy pójść do ośrodka i obdarować miłością maleństwo, które na to czeka...