Widok
Większe perspektywy zatrudnienia to są pewnie w urzędzie, ale jak bym miała wybierać to poszłabym do aresztu. Tam jest na pewno ciekawsza praca. Bo co w takim urzędzie można robić? Zapierdzielać na akord....
Jeśli chodzi o staż....
Mnie zatrudnili po 3mies. stażu i pracuję już 5 lat. Jestem zadowolona.
Jeśli chodzi o praktyki.....
Odrabiałam pańszczyznę podczas studiów przez 5 tygodni w Skarbówce.
Spierdzielałam stamtąd aż się kurzyło (taki był wyzysk). Kolejne 10tygodni robiłam już w prywatnej firmie.
Jeśli chodzi o staż....
Mnie zatrudnili po 3mies. stażu i pracuję już 5 lat. Jestem zadowolona.
Jeśli chodzi o praktyki.....
Odrabiałam pańszczyznę podczas studiów przez 5 tygodni w Skarbówce.
Spierdzielałam stamtąd aż się kurzyło (taki był wyzysk). Kolejne 10tygodni robiłam już w prywatnej firmie.
maritiki@op.pl
Ja byłam na stażu z PUPu niecałe 4 lata temu w jednej z prywatnych szkół - 3 w jednym: podstawówka, gimnazjum i szkoła średnia. To co tam przezyłam moge porwnać do najgorszego koszmaru. Absolutnie nikomu tego nie zyczę. Miałam pracowac blisko swojego miejsca zamieszkania - przenieśli mnie tam, gdzie za dojazd musiałam kupić miesięczny za 60 zł. w sumie "zarobiłam" miesięcznie niecałe 400 zł. Co tam robiłam? Najpierw byłam byłam przy dyrekcji jako sekretarka: odbierałam telefony, pisałam drobne pisma, zaopatrywałam w środki biurowe, porządkowałam faktury - ogólnie prace typowo porządkowe tym bardziej ambitne. Potem byłam sekretarzem szkoły - jakiej? niemal co tydzień innej, bo dziewczyny - sekretarki zaczeły chorować i zastępowałam je. Wiadomo, nigdzie się dokładnie niczego nie nauczyłam dokładnie. Rodzice byli wściekli, że płacą prawie wtedy 600 zł miesięcznie z wakacjami a w zamian jak nie potrafię im udzielić informacji, bo po prostu nie miałam się kogo zapytać, pełno innych zastępstw nauczycieli bo był okres grypowy. Pracowałam codziennie nie 8 tylko prawie 9 godzin. Byłam dziewczynką do bicia i tyle. Poskarżyłam się w PUPie jak mnie traktują to usłyszałam, że od czegoś trzeba zacząć karierę zawodową. Czyli totalny wyzysk!
3 dni przed końcem stażu usłyszałam, że się nadaję do księgowości a nie jako sekretarz szkoły i powiedzieli "do widzenia"
Wiem, że po mnie wzieli kolejną dziewczynę z PUPu.
Niczego się tam nie nauczyłam a wręcz przeciwnie - straciłam zdrowie i mnóstwo nerwów. Ale może Ty trafisz lepiej niż ja.
3 dni przed końcem stażu usłyszałam, że się nadaję do księgowości a nie jako sekretarz szkoły i powiedzieli "do widzenia"
Wiem, że po mnie wzieli kolejną dziewczynę z PUPu.
Niczego się tam nie nauczyłam a wręcz przeciwnie - straciłam zdrowie i mnóstwo nerwów. Ale może Ty trafisz lepiej niż ja.
Ja zdecydowałam się na staż z UP od razu po studiach i dziś stwierdzam, że to było rewelacyjne rozwiązanie. Przynajmniej w moim przypadku wszystko tak się szybko potoczyło, że po 2 miesiącach przerwali mój staż i zatrudnili mnie na umowę na czas nieokreślony. Po drodze w ciągu tych kilku lat przeszłam kilka awansów i dziś mam naprawdę super satysfakcjonującą mnie pracę. Choć sama świadomość pracy przez pół roku za malutkie pieniądze nie wprawiała mnie w dobry nastrój. Myślę, że duzo zależy też od szczęścia i miejsca, w które się trafia...Życzę podjęcia właściwej decyzji :)
A taki, że chyba jestem juz za stara na staż mam 27 lat, od wrzesnia moje dziecko idzie do p-la , i co mi zostanie po oplaceniu... nawet na czynsz nie zarobie bo place 650 zl... Oczywiscie mam męża, ale chciałabym zarabiac wiecej. Wlaśnie niedlugo mam obrone pracy , ale bez znajomosci ciężko z pracą w szkole... a po tym stażu nie przewiduje się zatrudnienia po odbyciu jego.
ludzie jak na staż do urzędu to po konkretnych studiach po prawie ekonomi administracji to tego technik ekonomista w 23$2 kursuów prawko b biegla obsluga komputera fce z angielskiego jakies doswiadczenie w czaasie studiow no i znajomosc aktow kpa i ustaw .Do urzędu skarbowego na staż czy służby cwywilnej sie nie idze bo nik nie zatrudni bo po to są konkursy na stronie słuzby .jesli isc to w 1 kolejnosci gdzie sie ma znajomośći tak jak ja w MOPS w 2 kolejnośći tam gdzie ma sie szanse na zatrudnienie (komisarjat policji ,urząd gminy wywiad środowiskowy,może byś nawet areszt pod warunkiem ze jest jakis etat cywilny ale malo prawdopodobne)
A jesli stąż trwa 12 miesiecy to można zmienic sobie miejsce jego wykonywania nawet z 3 razy i szukac dopoty ktos zatrudni no i w 2 michow 3 instytucje to jest to
Najważnijsze to byc bezposrednim w stosunku do tych ktorzy zatrudniaja i pytac czy i jakie sa szanse ze zatrudni mnie pan pani a jak nie to splywam z 1 urzedu do 2 bo tak można i juz
A jesli stąż trwa 12 miesiecy to można zmienic sobie miejsce jego wykonywania nawet z 3 razy i szukac dopoty ktos zatrudni no i w 2 michow 3 instytucje to jest to
Najważnijsze to byc bezposrednim w stosunku do tych ktorzy zatrudniaja i pytac czy i jakie sa szanse ze zatrudni mnie pan pani a jak nie to splywam z 1 urzedu do 2 bo tak można i juz