Widok
streptococcus agalactiae - czy komus sie udało tego pozbyc?
własnie zrobiłam sobie posiew i mi to cholerstwo wyszło - nie wiem jak to złapałam - moze w szpitalu chociaz uwazałam na maxa bo wczesniej miałam juz historie tylko innymi bakcylami
moja gin. mi dzisiaj wpowiedziała ze w pochwie sie tego nie leczy bo sie i tak nie wyleczy 9 chyba ze jest sie w ciazy wtedy trzeba)
leczy sie dopiero jak jest w kanale szyjki macicy - a to przeciez wcale niedaleko..
czy komus sie powiodło leczenie - bede wdzieczna za jakie rady lub namiary na lekarzy którzy to wyleczyli..
moja gin. mi dzisiaj wpowiedziała ze w pochwie sie tego nie leczy bo sie i tak nie wyleczy 9 chyba ze jest sie w ciazy wtedy trzeba)
leczy sie dopiero jak jest w kanale szyjki macicy - a to przeciez wcale niedaleko..
czy komus sie powiodło leczenie - bede wdzieczna za jakie rady lub namiary na lekarzy którzy to wyleczyli..
ja własnie urodziłam i chyba to swinstwo podłapalam w szpitalu..
i wcale nie czuje fajnie z mysla ze to cos mi skolonizowało pochwe.. a poza tym jak pisałam jezeli bakteria dostanie sie do kanału szyjki macicy wtedy jest juz dla mnie groźniejsza. - nie jestem lekrzem ale anatomicznie rzecz biorą z pochwy do kanału szyjki macicy wcale nie jest tak daleko..
i wcale nie czuje fajnie z mysla ze to cos mi skolonizowało pochwe.. a poza tym jak pisałam jezeli bakteria dostanie sie do kanału szyjki macicy wtedy jest juz dla mnie groźniejsza. - nie jestem lekrzem ale anatomicznie rzecz biorą z pochwy do kanału szyjki macicy wcale nie jest tak daleko..
posiałam gdzieś opakowanie, więc napisałam co jest na globulach- eż mi dziwnie brzmiało:) tak więc nie wiem jak się nazywa to co biorę:)
Najgorsze jest właśnie,że te świństwa nie dają objawów, tylko że chyba spora część z nich na nic nie wpływa, tak słyszałam
No właśnie, pisałaś,że to może szkodzić- w jaki sposób?
Najgorsze jest właśnie,że te świństwa nie dają objawów, tylko że chyba spora część z nich na nic nie wpływa, tak słyszałam
No właśnie, pisałaś,że to może szkodzić- w jaki sposób?
nie chce cie straszyc ale bakteria dla dzidzi bez leczenia w trakcie porodu/ po urodzeniu moze byc nawet smiertelna - dlatego jezeli bedziwesz pewna ze na 100% wyleczyłas to powinnas 4 godziny od przebicia błon płodowych dostac antybiotyk a dzidzia po urodzeniu równiez
co do pozostalych jezeli bakteria przedostałaby sie dalej do dróg moczowych lub kanału szyjki a stamtąd do krwioobiegu to moze skończyc sie sepsa .. oczywiscie przedostac sie nie musi.. ja jednak wolałabym tego nie miec
wiec jesli komus udało sie tego pozbyc prosze o info
co do pozostalych jezeli bakteria przedostałaby sie dalej do dróg moczowych lub kanału szyjki a stamtąd do krwioobiegu to moze skończyc sie sepsa .. oczywiscie przedostac sie nie musi.. ja jednak wolałabym tego nie miec
wiec jesli komus udało sie tego pozbyc prosze o info
wiem, gin mi mówiła o antybiotyku podczas porodu ale żeby powodowała sepsę również u nieciężarnych brrrr no to powinni to leczyć u wszystkich!!
A propos sepsy, to u mnie dwie osoby w rodzinie przez to zmarły, moja mała kuzynka około roku miała od przeziębienia jakoś jej się wywiązało, no i babcia mojego męża- coś z lekami było- przyjmowała homeopatyczne i lekarz przepisał jej jakieś, których nie można łączyć, nie wiem może nie wiedział co brała, bo leczyła się w belgii, a jak przyjechała do polski to jej przepisali cośi wdało się zakażenie krwi i koniec.
Tak więc te homeopatycznie też dziewczyny ostrożnie.
A propos sepsy, to u mnie dwie osoby w rodzinie przez to zmarły, moja mała kuzynka około roku miała od przeziębienia jakoś jej się wywiązało, no i babcia mojego męża- coś z lekami było- przyjmowała homeopatyczne i lekarz przepisał jej jakieś, których nie można łączyć, nie wiem może nie wiedział co brała, bo leczyła się w belgii, a jak przyjechała do polski to jej przepisali cośi wdało się zakażenie krwi i koniec.
Tak więc te homeopatycznie też dziewczyny ostrożnie.