Widok

stres przedślubny

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Ślub za 2 miesiące i niestety chyba zaczyna mnie właśnie dopadać "stres przedślubny". Może nie jestem sama?:) Jeśli tak, to jak dziewczyny sobie z tym radzicie? Napiszcie o dobrych i sprawdzonych sposobach
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
A co to jest "stres przedślubny"?
Ja użeranie się z rodzinką, która ma inną wizję i 15 tysiecy pomysłów na "udoskonalenie" tego dnia - to jak najbardizej się podpisuję pod tematem

Jesli chodzi o to, by wszystko wyszło perfekcyjnie, to jestem spokojna. Jakiś czas temu doszłam do wniosku, ze i tak nie zapanuję nad tym wszystkim, staram się teraz przewidzieć awaryjne sytuacje i na nie przygotować, ale jestem osóbką, dla której złamany paznokieć tragedia nie jest.
I wiem, że odpryśniętego (nie daj bosze) lakieru na paznokciach czy oczka w rajstopach pod suknią slubną, nikt poza mną nie zauważy - no chyba, ze zacznę nad tym rozpaczać
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
doskonale Cię rozumiem, bo mam to samo - tzw. czarnowidztwo:) i jest dokładnie tak jak mówisz, stresujemy się ty, że mamy stresa:) absurdalne ale prawdziwe...w ten sposób powstaje błędne koło. Jedynie co można a w zasadzie trzeba zrobić, to zmienić sposób myślenia...to cholernie trudne, ale możliwe, bo to właśnie myśli wpływają na nasze zachowanie i emocje. pozdrawiam!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja miałam ślub 18.06....więc niestety mam ten dzień już za sobą...Piszę niestety, bo był przepiękny i cały czas go wspominam z uśmiechem na twarzy:) Stresować zaczęłam się na dwa dni przed, kiedy to mieliśmy jeszcze kilka drobnych spraw do załatwienia (wiecie jak to jest, jak zostawia się niektóre rzeczy na ostatnią chwilę mimo wcześniejszych obietnic, że zrobi się to wcześniej ) Myślałam, że się pozabijamy :)ale na szczęście udało się te dni przetrwać i już w samym dniu ślubu stresik był minimalny. Prawie niedostrzegalny, a tak się bałam.Tak więc dziewczyny nie martwcie się na zapas i nie przejmujcie mało istotnymi rzeczami.
Powodzenia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do slubu jeszcze 31 dni a ja mam stresa i to nie małego,wszystko mnie denerwuje i juz sama nie wiem czego chce,w czwartek lece do polski mam nadzieje ze wtedy mi przejdzie (chodz troszke)!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam wszystkie stresowiczki;)

do mojego ślubu niecałe 3 miesiące, stresu takiego ogólnego jeszcze nie mam, bardziej się martwię tym że duzo spraw jeszcze do załatwienia, mieszkam w Londynie i właśnie w czwartek lecimy do Polski pozałatwiać wiele spraw i się bardziej stresuję tym,czy się wyrobimy ze wszystkim w 4 dni...
a sny to już pierwsze się zaczęły ponad rok temu, ale myślę,że to nie ze stresu a bardziej z myślenia o tym, szukania w necie czegoś, czytania postów,oglądania zdjęć... zawsze jak się o czymś intensywnie myśli,to później się śni...ale mam nadzieję,że moje sny się nie sprawdzą,bo niektóre były masakryczne!!!! ;)))
jeśli chodzi o taniec to na to wygląda,ze tez będziemy szli na ostatnią chwilę i pewnie dopiero wtedy zacznę się martwić...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nulka kiedy masz ślub?? co Twój suwaczek oznacza??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasial ja niestety jestem przerażona bo mój przyszły mąż to prawdziwy antytalent :P heh nie wiem czy widziałaś w piątek jak ta instruktorka z której facet ciągle się nabija i jej dogryza (ta w ciemnych włosach) wyciągnęła dwóch bo sobie zbytnio nie radzili i wzięła ich na bok :] noooo i oczywiście kto był wśród tych dwóch szczęśliwców ;/ ehhh... ja chce ćwiczyć to słyszę tylko - zmęczony jestem...nie bo ja nie umiem ;/ szlak mnie trafi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
heh konietki ja napisałam taka wiadomośc iprzez pomyłkę mi się skasowała...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a mi na 5 dni przed ślubem świadek mojego przyszłego męża zrezygnował....poprostu olał sprawę, strasznie nam sie przykro zrobiło :(((
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
okon83 ale jak można zrezygnować tak po prostu??? ojjjj co to za swiadek... przecież tak się nie robi...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam ślub 18 wrzesnia... a moj suwaczek to czas od kiedy jestesmy razem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wykręcił się ciążą żony...rzekomo pogorszył się jej wzrok...nie wierzę w to, poprostu nie chciało mu się gościć u nas na ślubie i weselu, miał lecić z anglii a ceny biletów podrożały...ale już mamy nowego świadka, wiec stresik opadł :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi świadkowa wykręciła taki numer ale powiedziała, że nie stać ją na to żeby być świadkową, ale na ślub i wesele przyjdzie. Przy czym już wiem, że kupiła nową sukienkę idzie do fryzjera itd. Więc tak naprawde poprostu nie chciała nią być. Myślałam że to przyjaciółka, ale jak widać świat pokazał kim jest.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aha nulka to już rozumiem;)

okon ja mieszkam w Anglii w Londynie i bilety wcale nie podrożały, może troszkę ale to nie jest traka suma na którą nie stać normalnej osoby mieszkającej w Anglii... poza tym, jak kupisz bilet wcześniej, to jest naprawdę tani... ja jak kupowałam bilet na moje wesele (z % miesięcy wcześniej przed datą odlotu) to zapłaciłam 75 f od osoby (w dwie strony) to dużo???? wiadomo,że to ściema, przykro tylko że musiałaś tego doświadczyć, bo jak się prosi na świadka to osobę, która jest dla ciebie ważna...
no ale najważniejsze że masz już następną osobę na świadka:))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
miało być nie 'z %' tylko '5' miesięcy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no a w ogóle to dopadł mnie mały stresik związany ze spisaniem protokołu... okazało się,że ksiądz o nas zapomniał i pojechał na pielgrzymkę i będziemy spisywali protokół z innym księdzem którego nawet nie znamy... a dodam,że proboszcz był taki w porządku bardzo, rozumiał i nie obiła żadne problemu z tego względu że już mieszkamy ze soba długo i w ogóle mieszkamy za granicą... i ja nie nie wiem jaki będzie ten ksiądz i nie wiem czego się spodziewać...:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a moze poczekajcie az wróci z tej pielgrzymki ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Madzia

Proboszcz jest na miejscu do końca lipca. Wyjeżdża w sierpniu na 2 miesiące;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sallyann no nie gadaj... a jak się nazywa proboszcz??? Bo z tym księdzem co myśmy gadali to ksiądz Bronisław i nam teściowa powiedziała,że to proboszcz....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a nawet jak wyjeżdża w sierpniu to nam ślubu już nie udzieli;(((((
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry