Widok

muszę oddać psa:(

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
niestety...dziś pokazał zeby kiedy mała go pociągneła za sierść...sekunda mojej nieuwagi, nie wiem nawet jak pies znalazł się w pokoju, ale jestem z nimi sama całe dnie i mój refleks też już czasami wolniejszy...przeżyłam dziś horror, mała ryczała przerażona, bo tak głośno na nią burknął, myślała, że już jest po wszystkim i teraz jestem niestety już pewna, że muszę go oddać, do tej pory miałam nadzieję, że pies przyzwyczai się do obecności malutkiej, szczególnie, że to goldenek i dotąd na wszystkie dzieci tolerował, mogły z nim robić wszystko, niestety o córeczkę jest zazdrosny, wystarczy, że się zblliży to peis warczy

może znacie kogoś kto jest samotny i chciałby ładnego psa, który jest przytulakiem, wesołym towarzyszem i powinien trafić do kogoś kto nie ma dzieci ale ma dużo czasu i lubi spacery, pies ma 5 lat, jest zdrowy, ładny i posiada wszystkie możliwe szczepienia, chcę aby tafił w dobre ręce, lubi towarzystwo innych psów, dotąd był łagodny jak owieczka, tylko na małą tak reaguje...niestety...
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 9
nawet nie chce mi się odpisywać, tak głupie bezmyślne są te komentarze
może wstąpcie do animalsa zamiast się udzielać na forum
nigdy nie pozwoliłam, żeby psa dręczyły inne dzieci, ale znacie dzieci i wiecie jak to czasami bywa, czasami zanim dorosły zareaguje dziecko już złapie za ucho itp, nigdy do tej pory pies nie reagował na to agresją

natomiast teraz jest inaczej, nie wyrzucam go i nie oddaję byle komu, właściwie jeszcze nie zdecydowaliśmy na 100% to dla nas ogromnie bolesna i trudna decyzja, jeśli ktoś tego nie rozumie, to przykre
trudno 5 lat wcześniej przewidzieć swoje plany rodzinne i charakter psa, zdecydowaliśmy się wziąć goldka z nadzieją, że dogada się z małą, niestety jest inaczej, ostatecznie nie ugryzł jej (gdyby chciał pewnie by to zrobił) i jest nadzieja, że to sie ułoży ale nie wiem, czy mogę to ryzykować

pomyślcie, gdybym chciała wyrzucić psa albo oddać byle komu już bym to zrobiła, cieszę się, że aż tyle jest w Polsce "wielbiciele psów" mam tylko nadzieję, że ludzi kochacie co najmniej tak samo.
image
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
Daria ! Święta racja :) Ktoś wyżej pisał o przygarnięciu pieska ? Skoro warunki są, dzieci brak to może tam będzie mu dobrze ??
image
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja tez mam psa i tez sie zastanawiam co to bedzie. Bardzo go kochamy ale jest to duzy pies, jeszcze mlody i niestety niedelikatny. Straszny z niego wariat, w pozytywnym sensie ale boje sie ze kiedys podczas takich skokow i bieganiu po domu skrzywdzi Mala. Bylismy z nim na tresurze, wszystko umie, ale niestety nie utemperowalo go to:P jest mlody wiec mamy nadzieje ze mu troche minie. Narazie jest ok, nie wiem co bedzie jak Mloda zacznie raczkowac i chodzic, trzeba bedzie ja ciagle pilnowac. Ale jesli pokazalby zeby na dziecko albo byl agresywny w stosunku do niego to nie zastanawialabym sie dlugo, oddalabym komus z rodziny.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Wikedwoman, ja bym jednak dala psu jeszcze jedna szanse. My co prawda mamy sukę, ale raz tez chciala podszczypac małą jak ją głaskała, ale została skarcona i teraz tylko ją wylizuje :)
Ale nie mnie to oceniac. Jakakolwiek decyzje podejmiesz, napewno bedzie sluszna, bo sama najlepiej wiesz, czy zaufac psu, czy jednak nie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
witajcie :o)

sprobuje byc troche adwokatem ziuty, choc pewnie wcale go nie potrzebuje ;o)
mam wrazenie ze zarzucacie jej ze nie wie co mowi bo nie stawia dobra dziecka ponad dobro psa, mysle ze tak nie jest, podkresla poprostu ze psa trzeba nauczyc co mu wolno a czego nie, a nie lekkomyslnie podejmowac decyzje zarowno o wzieciu psa, jak i oddaniu... no ale to moje odczucia :o)

do autorki watku - jesli twoja decyzja jest stanowcza i nieodwolalna, bo uwazasz ze nie jestes w stanie nic zrobic aby pies zostal z wami i abyscie wszyscy mieli sie dobrze, to faktycznie znajdz mu odpowiedni dom i przezyj strate. jesli jednak zastanawiasz sie czy cos jeszcze ozna by bylo zrobic i chcialabys popracowac ze swoim psem, korzystajac z pomocy kogos kto byc moze moze pomoc, to zapraszam! odezwij sie pod nr gg 18381212

jestem szkoleniowcem, psychologiem, pracuje metoda pozytywnej nauki, od lat pomagam psom i ludziom...

dodam jeszcze tylko do co poniektorych - zastanowcie sie! ze z jednej strony wymagacie od psow zachowania jak "u ludzi", a z drugiej uwazacie, ze sa bezmyslne i niczego sie nie moga nauczyc bo jak raz warknal, to juz kaplica... oczywiscie kazdy pies jest inny i choc wiele rad jest bardzo slusznych, to najwazniejsze jest ocenic czy z psem rzeczywiscie sie da pracowac... czasem wystarczy zmiana jednego zachowania, rytualu w naszym domu, a pies zmienia swoje zachowanie w zaskakujaco pozytywny sposob.

pozdrawiam i szczerze zachecam. pierwsze spotkanie (diagnostycznie) jest przeciez niezoobowiazujace!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Czy piesek znalazł już nowy dom?
A może chciałabyś jednak spróbować z nim popracować?
Mój kolega z Grupy Ratowniczej pomaga psom mającym kłopoty z ludźmi ;)
Jest naszym trenerem i zastępcą szefa Sekcji Psów w Trójmiejskiej Grupie Ratownictwa Specjalnego PCK, ma wieloletnią praktykę w pracy z psami. Psy za nim szaleją, na szkoleniach moja Vika zawsze siedziała w niego wpatrzona i bez marudzenia wykonywała wszystkie rozkazy. Ze mną była rozbrykana i to była moja wina, bo miałam zbyt entuzjastyczne nastawienie do psa i ona to czuła i zamiast skupiać się na komendach skupiała się na mojej radości i też się cieszyła ;)

Kontakt do niego:
Sebastian Sandach
605-930-551
Lub
sebastiangrs@interia.pl

A tak z nieco innej beczki... mimo że mój pies jest łagodny i dobrze nastawiony do dzieci - na festynach i kwestach stada obcych dzieci mogły ją głaskać, a ona siedziała cierpliwa i zadowolona, to nigdy przenigdy nie zostawiłabym jej sam na sam z jakimkolwiek dzieckiem...
image[/url]image[/url]
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ajeczka,

A skąd ten Twój kolega jest? Z Gdyni?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a mogłabys podac przyblizone koszty?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie znam kosztów, kolega dopiero otworzył działalność.
Ja korzystałam z jego szkoleń na zasadzie wolontariatu, oboje byliśmy ratownikami.
Najlepiej napisać/zadzwonić do niego i się dokładnie wszystkiego dowiedzieć, Sebastian jest bardzo sympatyczny ;)
image[/url]image[/url]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ano włąsnie i jak tam dalsze losy pieska się potoczyły??

image
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
z ciekawosci jak tam potoczyly sie losy pieska
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (29 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

Proszę o opinię na temat PRZEDSZKOLI : (19 odpowiedzi)

Jak w tytule, chciałabym posłać córkę do przedszkola ( 3 latek ) i interesują mnie opinie na...

do góry