Widok

muszę oddać psa:(

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
niestety...dziś pokazał zeby kiedy mała go pociągneła za sierść...sekunda mojej nieuwagi, nie wiem nawet jak pies znalazł się w pokoju, ale jestem z nimi sama całe dnie i mój refleks też już czasami wolniejszy...przeżyłam dziś horror, mała ryczała przerażona, bo tak głośno na nią burknął, myślała, że już jest po wszystkim i teraz jestem niestety już pewna, że muszę go oddać, do tej pory miałam nadzieję, że pies przyzwyczai się do obecności malutkiej, szczególnie, że to goldenek i dotąd na wszystkie dzieci tolerował, mogły z nim robić wszystko, niestety o córeczkę jest zazdrosny, wystarczy, że się zblliży to peis warczy

może znacie kogoś kto jest samotny i chciałby ładnego psa, który jest przytulakiem, wesołym towarzyszem i powinien trafić do kogoś kto nie ma dzieci ale ma dużo czasu i lubi spacery, pies ma 5 lat, jest zdrowy, ładny i posiada wszystkie możliwe szczepienia, chcę aby tafił w dobre ręce, lubi towarzystwo innych psów, dotąd był łagodny jak owieczka, tylko na małą tak reaguje...niestety...
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 9
z ciekawosci jak tam potoczyly sie losy pieska
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ano włąsnie i jak tam dalsze losy pieska się potoczyły??

image
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie znam kosztów, kolega dopiero otworzył działalność.
Ja korzystałam z jego szkoleń na zasadzie wolontariatu, oboje byliśmy ratownikami.
Najlepiej napisać/zadzwonić do niego i się dokładnie wszystkiego dowiedzieć, Sebastian jest bardzo sympatyczny ;)
image[/url]image[/url]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a mogłabys podac przyblizone koszty?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ajeczka,

A skąd ten Twój kolega jest? Z Gdyni?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy piesek znalazł już nowy dom?
A może chciałabyś jednak spróbować z nim popracować?
Mój kolega z Grupy Ratowniczej pomaga psom mającym kłopoty z ludźmi ;)
Jest naszym trenerem i zastępcą szefa Sekcji Psów w Trójmiejskiej Grupie Ratownictwa Specjalnego PCK, ma wieloletnią praktykę w pracy z psami. Psy za nim szaleją, na szkoleniach moja Vika zawsze siedziała w niego wpatrzona i bez marudzenia wykonywała wszystkie rozkazy. Ze mną była rozbrykana i to była moja wina, bo miałam zbyt entuzjastyczne nastawienie do psa i ona to czuła i zamiast skupiać się na komendach skupiała się na mojej radości i też się cieszyła ;)

Kontakt do niego:
Sebastian Sandach
605-930-551
Lub
sebastiangrs@interia.pl

A tak z nieco innej beczki... mimo że mój pies jest łagodny i dobrze nastawiony do dzieci - na festynach i kwestach stada obcych dzieci mogły ją głaskać, a ona siedziała cierpliwa i zadowolona, to nigdy przenigdy nie zostawiłabym jej sam na sam z jakimkolwiek dzieckiem...
image[/url]image[/url]
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
witajcie :o)

sprobuje byc troche adwokatem ziuty, choc pewnie wcale go nie potrzebuje ;o)
mam wrazenie ze zarzucacie jej ze nie wie co mowi bo nie stawia dobra dziecka ponad dobro psa, mysle ze tak nie jest, podkresla poprostu ze psa trzeba nauczyc co mu wolno a czego nie, a nie lekkomyslnie podejmowac decyzje zarowno o wzieciu psa, jak i oddaniu... no ale to moje odczucia :o)

do autorki watku - jesli twoja decyzja jest stanowcza i nieodwolalna, bo uwazasz ze nie jestes w stanie nic zrobic aby pies zostal z wami i abyscie wszyscy mieli sie dobrze, to faktycznie znajdz mu odpowiedni dom i przezyj strate. jesli jednak zastanawiasz sie czy cos jeszcze ozna by bylo zrobic i chcialabys popracowac ze swoim psem, korzystajac z pomocy kogos kto byc moze moze pomoc, to zapraszam! odezwij sie pod nr gg 18381212

jestem szkoleniowcem, psychologiem, pracuje metoda pozytywnej nauki, od lat pomagam psom i ludziom...

dodam jeszcze tylko do co poniektorych - zastanowcie sie! ze z jednej strony wymagacie od psow zachowania jak "u ludzi", a z drugiej uwazacie, ze sa bezmyslne i niczego sie nie moga nauczyc bo jak raz warknal, to juz kaplica... oczywiscie kazdy pies jest inny i choc wiele rad jest bardzo slusznych, to najwazniejsze jest ocenic czy z psem rzeczywiscie sie da pracowac... czasem wystarczy zmiana jednego zachowania, rytualu w naszym domu, a pies zmienia swoje zachowanie w zaskakujaco pozytywny sposob.

pozdrawiam i szczerze zachecam. pierwsze spotkanie (diagnostycznie) jest przeciez niezoobowiazujace!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wikedwoman, ja bym jednak dala psu jeszcze jedna szanse. My co prawda mamy sukę, ale raz tez chciala podszczypac małą jak ją głaskała, ale została skarcona i teraz tylko ją wylizuje :)
Ale nie mnie to oceniac. Jakakolwiek decyzje podejmiesz, napewno bedzie sluszna, bo sama najlepiej wiesz, czy zaufac psu, czy jednak nie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja tez mam psa i tez sie zastanawiam co to bedzie. Bardzo go kochamy ale jest to duzy pies, jeszcze mlody i niestety niedelikatny. Straszny z niego wariat, w pozytywnym sensie ale boje sie ze kiedys podczas takich skokow i bieganiu po domu skrzywdzi Mala. Bylismy z nim na tresurze, wszystko umie, ale niestety nie utemperowalo go to:P jest mlody wiec mamy nadzieje ze mu troche minie. Narazie jest ok, nie wiem co bedzie jak Mloda zacznie raczkowac i chodzic, trzeba bedzie ja ciagle pilnowac. Ale jesli pokazalby zeby na dziecko albo byl agresywny w stosunku do niego to nie zastanawialabym sie dlugo, oddalabym komus z rodziny.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Daria ! Święta racja :) Ktoś wyżej pisał o przygarnięciu pieska ? Skoro warunki są, dzieci brak to może tam będzie mu dobrze ??
image
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
nawet nie chce mi się odpisywać, tak głupie bezmyślne są te komentarze
może wstąpcie do animalsa zamiast się udzielać na forum
nigdy nie pozwoliłam, żeby psa dręczyły inne dzieci, ale znacie dzieci i wiecie jak to czasami bywa, czasami zanim dorosły zareaguje dziecko już złapie za ucho itp, nigdy do tej pory pies nie reagował na to agresją

natomiast teraz jest inaczej, nie wyrzucam go i nie oddaję byle komu, właściwie jeszcze nie zdecydowaliśmy na 100% to dla nas ogromnie bolesna i trudna decyzja, jeśli ktoś tego nie rozumie, to przykre
trudno 5 lat wcześniej przewidzieć swoje plany rodzinne i charakter psa, zdecydowaliśmy się wziąć goldka z nadzieją, że dogada się z małą, niestety jest inaczej, ostatecznie nie ugryzł jej (gdyby chciał pewnie by to zrobił) i jest nadzieja, że to sie ułoży ale nie wiem, czy mogę to ryzykować

pomyślcie, gdybym chciała wyrzucić psa albo oddać byle komu już bym to zrobiła, cieszę się, że aż tyle jest w Polsce "wielbiciele psów" mam tylko nadzieję, że ludzi kochacie co najmniej tak samo.
image
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
brawo Daria!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Golden to też pies. To że to jest golden nie oznacza że jest super łagodny i że nie zrobi nikomu krzywdy. Takie mówienie, że golden nigdy nie ugryzie, a na przykład pitbull ugryzie jest całkowicie bezsensu.
Na osiedlu mamy dwa goldeny i oba są nieźle "kopnięte".

Jeżeli autorka wątku twierdzi, że nie chce ryzykować to ma prawo nie chcieć ryzykować. Chyba swojego psa zna i wie na co go stać.
Jeżeli twierdzi, ze pies nie może być w domu z dzieckiem to znaczy, że nie może i koniec.

Ciekawe co powiecie jak na forum odezwie sie osoba, która napisze, ze jej dziecko zostało pogryzione przez własnego psa, bo żal jej było psa oddać. Wtedy bedziecie jej zarzucać, że mogła myśleć przed szkodą i zawczasu psa oddać.

Bez sensu są te dyskusje. Jak ktoś pisze, że chce oddać psa to oczekuje, że zgłoszą się chętni a nie moraliści od siedmiu boleści.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
no to skoro tyle chętnych to może ktoś poradzi jakie testy kupić i od kogo na allegro :)
image
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
dokładnie Madziulka ma rację najłatwiej kopać leżącego. A ja czekam na maila :) Pozdrawiam
image
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
ziuta myślisz że takie teskty pomagają autorce wątku? może po prostu to przemilcz!!
image
image
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nie chce mi sie nawet odpisywac.To jest golden a nie zaden pit bull.I najlatwiej sie poprostu pozbyc.
Zal tylko tego psiaka.No ale moze lepiej dla niego moze znajdzie kogos kto go prawdziwie pokocha i zaakceptuje a nie pozbedzie sie przy najblizszej okazji!
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
ziuta ty chyba mylisz pojęcia. robic z psem wwszystko nie oznacza zadawać mu ból! Oczywiście, że nie ma zmiłuj się! Nie można przewidzieć wielu rzeczy, także tego jak zmieni się psychika psa z wiekiem. bo się zmienia. może tego nie wiesz. nie słyszałaś jak łagodne psy nagle zagryzają włascicieli? a może lekkomyślnie zakłądasz, że oni wszyscy źle traktowali swoje zwierzeta?
no i nikt nie mówi tu o oddaniu psa, bo się znudził!
dla mnie moje wszystkie psy jakie miałam były członkami rodziny. mój ostatni jamnik na starość tak się zmienił, że rzucał się na wszystkich bez powodu. jako, że był małym psem, to wielkij krzywdy nie robił i dożył swoich dni. starość zmienia mózg i ludzi i zwierzat.
moja córka ma 8 m-cy i caly czas oswajamy psa z nią. owczarki maja silny instynkt stadny i młoda jest dla niego zapewne swojego rodzaju intruzem. nie jest źle ale jeśli okaże wobec niej agresję to NIE BĘDZIE ZMIŁUJ. Żaden behawiorysta tu nie pomoże. dobrze sie na tym znam.
kocham psy bardzo, wielu w swoim życiu pomogłam i zalewa mnie krew jak widzę jak dzieje im się krzywda. mimo to nie dopuszczę by mojemu dziecku stała sie krzywda. mam nadzieję, ze nie będę musiała stanąć przed takim dylematem jak autorka watku. wszyscy byśmy mocno cierpieli
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
Wlasnie dlatego ze ludzie biora psy i mysla ze to zabawki.Autorka watku sama pisze ze 'dotąd na wszystkie dzieci tolerował, mogły z nim robić wszystko'
co to znaczy ze mogly z nim robic wszystko?To nie zabawka i wlasnie rodzice sa od tego zeby nauczyc dzieci ze pies to nie zabawka i nie mozna mu robic wszystkiego na co sie ma ochote.Potem macie 3ltakta walacego kotem o fotel.
Pies to istota zywa i tez go boli jak ktos mu krzywde robi i to nie wina psa ze warknal.Zabolalo to warknal.Mial do tego prawo.Zanim bierzecie sobie pieski maskotki zastanowcie sie i wezcie wszystkie za i przeciw a nie potem piszecie' bo inaczej nie ma zmiłuj się'.
Nie mowie tu agresywnych rasach i glupich ludziach co biora takiego psa a potem sie go boja.Trzeba ponosic odpowiedzialnosc za swoje decyzje a nie wezme a jak bedzie dziecko najwyzej sie go odda.Albo mi sie znudzi to go oddam.
A pies dla swojego pana ktory go dobrze traktuje oddal by wszystko.Dla dziecka tez ale trzeba mu dac szanse i czas zeby oswoil sie z nowa sytuacja.
Nie dziwie sie ze schroniska takie przepelnione jak wszedzie taka Znieczulica i bezwzglednosc!
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
pies jest najwierniejszym przyjacielem człowieka. to fakt, al po co takie teksty w tym watku? bezpieczeństwo dziecko jest priorytetem!
Moj owczar zauwazyłam, że krzywo patrzy na córkę. z synem sie wychował i młody może mu nawet przegląd zębów zrobić. jeśli zdarzy się, że warknie na małą, to przykro mi, ale będę szukała dla niego nowego domu. Jest z niego kawał cielaka i jakby chciał to by małe dziecko zagryzł w minutę. Mam nadzieję, że będzie dobrze, bo inaczej nie ma zmiłuj się
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Dobry ortodonta (44 odpowiedzi)

dla osoby dorosłej, wada zgryzu, znacie kogoś?

pomysł na biznes-może doradzicie:) (45 odpowiedzi)

Dziewczyny wyobraźcie sobie,że macie lokal ponad 100 metrowy za który nie płacicie czynszu i...

Oszczędzanie pieniędzy (9 odpowiedzi)

Witam, zastanawiam się jaki procent zarobków lub ile konkretnie przeznaczacie na oszczędności czy...

do góry