Widok
transportem spod kościoła na salę weselną ZAWSZE trzeba się zająć i dla gości zorganizować ;)
A co do powrotu bądź noclegu, jeśli robisz poza miastem to też trzeba to załatwić... wypadało by... tak ja uważam ;P
dlatego ja w mieście robię, a przyjezdni goście nocują albo po rodzinie, albo sami sobie opłacają nocleg ;)
A co do powrotu bądź noclegu, jeśli robisz poza miastem to też trzeba to załatwić... wypadało by... tak ja uważam ;P
dlatego ja w mieście robię, a przyjezdni goście nocują albo po rodzinie, albo sami sobie opłacają nocleg ;)
czytać ze zrozumieniem proszę ;P
"Dlatego JA w mieście robię, a przyjezdni goście nocują albo po rodzinie, albo sami sobie opłacają nocleg" Chodzi o to że ja robię wesele w centrum Gdańska prawie, więc większość gości pojedzie do domów np taksówką lub nocnym autobusem, a osoby przyjezdne spoza Gdańska albo po rodzinie będą nocować, albo jeśli z jakiegoś powodu im nie pasuje nocleg u rodziny (bo ludzie są różni, są tacy "ą" i "ę" :/) to mogą sobie sami nocleg opłacić w jakimś hotelu, np tam gdzie wesele po niższej cenie ;)
"Dlatego JA w mieście robię, a przyjezdni goście nocują albo po rodzinie, albo sami sobie opłacają nocleg" Chodzi o to że ja robię wesele w centrum Gdańska prawie, więc większość gości pojedzie do domów np taksówką lub nocnym autobusem, a osoby przyjezdne spoza Gdańska albo po rodzinie będą nocować, albo jeśli z jakiegoś powodu im nie pasuje nocleg u rodziny (bo ludzie są różni, są tacy "ą" i "ę" :/) to mogą sobie sami nocleg opłacić w jakimś hotelu, np tam gdzie wesele po niższej cenie ;)
nocleg zorganizowany - ja jestem z tych, którzy nie wyobrażają sobie by zaprosić gości na wesele, a potem im powiedzieć "radźcie sobie sami" albo nawet dać im listę miejsc noclegowych z okolic i kazać samemu załatwiać (choć akurat to drugie rozwiązanie rozumiem) - dlatego też szukając miejsca na wesele patrzyliśmy równiez pod kątem noclegów
co do trasposrtu spod koscioła, to jak mi ludzie potwierdzą, to wtedy bedę wiedzieć, ile osób przyjedzie i jak z samochodami - podejrzewam, że jak z noclegiem, to wsyzscy bedą zmotoryzowani, a "niedobitki" rozlokuje isę po autach bliższej rodziny
co do trasposrtu spod koscioła, to jak mi ludzie potwierdzą, to wtedy bedę wiedzieć, ile osób przyjedzie i jak z samochodami - podejrzewam, że jak z noclegiem, to wsyzscy bedą zmotoryzowani, a "niedobitki" rozlokuje isę po autach bliższej rodziny
Hej. Jestesmy w podobnej sytuacji - choc wesele nie bedzie duze, to ponad polowa gosci bedzie przyjezdnych - kilkaset km od 3miasta, wiec nie ma mowy o powrocie do domu. Zastanawiamy sie, jak to rozwiazac od strony noclegu. Na pewno cos zorganizujemy dla najblizszej rodziny, ale jak rozwiazac sprawe z dalszymi krewnymi? Pierwotnie myslelismy o zalatwieniu noclegu dla wszystkich, ale przyznaje, ze takie rozwiazanie to dla nas spory wydatek. Dlatego tez zastanawiamy sie nad podaniem gosciom listy miejsc noclegowych w poblizu (wesele organizujemy w centrum Gda) i pozostawienie kwestii noclegowej im.
Bylabym wdzieczna za Wasze wypowiedzi - czy mialyscie lub macie podobna sytuacje i jak sobie z tym poradzilyscie. Dzieki z gory.
Bylabym wdzieczna za Wasze wypowiedzi - czy mialyscie lub macie podobna sytuacje i jak sobie z tym poradzilyscie. Dzieki z gory.
my nocleg załatwiliśmy dla wszystkich - do gdańska jest 25km; cześć i tak wróci (i jestem im za to wdzieczna), ale ja generalnie nei chcę sie zasnawiac i sprawdzać, czy kierowca rzeczywiście jest trzeźwy, bo wypił tylko kieliszek szampana, no i może jedno winko - czasem jest czasem nie.... na pewano bedzie zmęczony po baletach;)
w centrum Gda - zapytaj sie w akademikach
mysmy wybrali gosp. agroturystyczne - tu noclegi mamy po 35zł, w Gda widziałam ceny nie mniej niż 70zł i jakbym miała ok połowę gości kłaść spać w gdańsku 9połowe po rodzinie) to i tak na jedno by wyszło, a tak przynajmniej wyszscy na miejscu sa, kiedy bedą chcieli, to bedą mogli póść odpocząć i się zregenerować na poprawiny (lub dalszą część wesela)
w centrum Gda - zapytaj sie w akademikach
mysmy wybrali gosp. agroturystyczne - tu noclegi mamy po 35zł, w Gda widziałam ceny nie mniej niż 70zł i jakbym miała ok połowę gości kłaść spać w gdańsku 9połowe po rodzinie) to i tak na jedno by wyszło, a tak przynajmniej wyszscy na miejscu sa, kiedy bedą chcieli, to bedą mogli póść odpocząć i się zregenerować na poprawiny (lub dalszą część wesela)
My tez na początku chcielibyśmy zorganizować transport i noclegi ale nasi rodzice zwrócili uwagę że przecież wszyscy są z pomorza a nie z gór i że na innych weselach w rodzinie wszyscy sami organizowali sobie transport......I racja od paru lat gdy byliśmy proszeni na ślub nikt nie organizował nam noclegu. Wyszliśmy z założenia że jak bedziemy rozdawać zaproszenia to po prostu podpytamy czy goscie będą potrzebowali transportu do domu. Jeśli będzie zapotrzebowanie to jasne że coś wykombinujemy. Lepiej się wcześniej dowiedzieć niż np załatwiać taxi/busa a potem nikt nim nie będzie wracał.
Myślę że rozwiązanie jest rozsądne :)
Myślę że rozwiązanie jest rozsądne :)
My dla naszych przyjezdnych gości zarezerwowalismy pokoje, nie wyobrażam sobie, że zapraszamy ich na ślub i wesele ponad 200 km od ich miejsca zamieszkania i nie gwarantujemy in noclegu. A co do transportu, to od nas z kościoła na salę jest bardzo blisko i albo zrobią sobie spacerek albo zabiorą się z innymi gośćmi ich samochodami:)
Nie ma obowiązku zapewniania gościom noclegów ani transportu. Nie jest nietaktem jeśli tego nie zagwarantujecie. Oczywiście jeśli macie kasę i gest to możecie im kupić nawet bilety na samolot. Jeśli jednak kogoś nie stać na nocleg dla gości lub transport (albo chce na tym oszczędzić) to nie musi nic takiego zapewniać i nikt nie może mieć o to do niego pretensji. Są taksówki i hotele.
widzisz - ja mam inne podejście i wolę "zaoszczędzić" na pierdołach typu fajerwerki, fontanny czy gołąbki niż na bezpieczeństwie gości (a tak rozumiem troskę o to, czy mają gdzie nocować - tłumaczyłam wyżej)
nie zakładam, że moi goście bedą spać w luksusach - brałam pod uwagę nocleg w schroniskach młodzieżowych czy po rodzinie na materacach; natomiast uważam, ze to mój obowiązek zatroszczyć się o to i zainteresować, czy goście bedą mieli jak dojechać i gdzie spać
to, że ten nocleg finansuje - to mój wybór; natomiast kwestia, że w innym przypadku nalezałoby przygotować gościom przyjezdnym liste miejsc noclegowych z info, jak tam dojechać, jest dla mnie oczywista
nie zakładam, że moi goście bedą spać w luksusach - brałam pod uwagę nocleg w schroniskach młodzieżowych czy po rodzinie na materacach; natomiast uważam, ze to mój obowiązek zatroszczyć się o to i zainteresować, czy goście bedą mieli jak dojechać i gdzie spać
to, że ten nocleg finansuje - to mój wybór; natomiast kwestia, że w innym przypadku nalezałoby przygotować gościom przyjezdnym liste miejsc noclegowych z info, jak tam dojechać, jest dla mnie oczywista
A ja rozumiem Anie....goście do dorośli ludzie a nie dzieci - myslę że doskonale sami potrafią zadbać o swoje bezpieczeństwo w podróży. Jasne że jako para młoda żegnając się z goścmi powinno się obadać gdzie i jak goście wracają do domu i ewentualnie szybko coś zorganizować ale nie oznacza to że nagle trzeba z góry zarezerwować noclegi dla 100 osób - szczególnie jak mieszkają w niedalekiej okolicy. Ale żeby nie było - to tylko moja prywatna opinia.
no widzisz, ja uważam, że para młoda powinna się noclegiem gości zainteresować wczesniej niż żegnając ich po weselu
chociażby dlatego, że my, bedąc na miejscu łatwiej mozemy coś znaleźć oraz wynegocjować jakiś miły rabacik dla naszych gości; a jak im miejsce nie bedzie odpowiadało, cóż, bedą szukać innego
ja tak po prostu mam, nawet jak ludzie do mnie na urodziny przychodzą, ze upewniam się, czy mają jak wrócic i jak dwie pary z jednej okolicy jadą do mnie, to ich kontaktuję ze sobą, żeby jednym transportem jechali...
chociażby dlatego, że my, bedąc na miejscu łatwiej mozemy coś znaleźć oraz wynegocjować jakiś miły rabacik dla naszych gości; a jak im miejsce nie bedzie odpowiadało, cóż, bedą szukać innego
ja tak po prostu mam, nawet jak ludzie do mnie na urodziny przychodzą, ze upewniam się, czy mają jak wrócic i jak dwie pary z jednej okolicy jadą do mnie, to ich kontaktuję ze sobą, żeby jednym transportem jechali...
Tak, AgaB, zgadzam sie, ze to ladnie ze strony mlodej pary, ze tak wypada itp., aby zapewnic nocleg gosciom przyjezdnym. Sami tez tak poczatkowo planowalismy, ale gdy zaczyna sie liczyc koszty, to pojawia sie pytanie, czy to jest mozliwe. Nie bawimy sie w - jak to nazwalas - pierdoly typu fajerwerki (mniej wiecej rownowartosc sukni + dodatkow), golabki (to akurat nam sie nie podoba), czy fontanny (nie czuje tego), ale po rodzinie niestety nie za bardzo mamy mozliwosc upchac przyjezdnych, jako ze przyjezdnych jest ok. 2 razy wiecej niz lokalnych, a i lokalni nie maja ku temu warunkow. Damy rade z najblizszymi, ale co z kuzynostwem, wujostwem?
ja chcialam tylko dodac, ze rok temu szukalismy noclegu dla ok 30 osob. szukalismy czegos w okolicach jelitkowa w rozsadnej cenie. i wyobrazcie sobie ze poszlismy porozmawiac do posejdona-duzy wypasiony hotel orbisowki, ceny wyjsciowe wysoki ale pogadalismy i zjechali nam z cena prawie o 50%-a w kilku malych pensjonacikach od rauz powiedzieli ze nie sa zainteresowani-wynika to z tego ze w hotelu maja ludzi i sprzet do posprzatania po gosciach, i im nie robi czy 10 pokoi po 1 nocy, w pensjonacikach natomiast by woleli 1 pokoj na 10 nocy wiec nie bojcie sie dizewczny popytac w porzadnych hotelach i ponegocjowac cene
(a przy tym wiadomo ze goscie byli zachwyceni:D)
(a przy tym wiadomo ze goscie byli zachwyceni:D)
:) tak myślałam ze każdy kto napisze opinię inną od tej że "tak wypada" zostanie zbiczowany :)
Jasne, jeśli rodzina/goście sa np z Kołobrzegu, Łodzi itd to powinno im się zapewnić nocleg bo wiadomo że po nocy, po imprezie nie będą wracać do domu ale jesli odległość od domu gościa do sali weselnej to kawałek nawet 20km to nie widzę "przymusu" organizowania transportu. Jasne, że jesli ktoś ma gest to może załatwić i noclegi i autokar, i wesele, poprawiny i jeszcze tydzień "góralskiego wesela". Ale nie popadajmy w jakieś skrajności.
Jasne, jeśli rodzina/goście sa np z Kołobrzegu, Łodzi itd to powinno im się zapewnić nocleg bo wiadomo że po nocy, po imprezie nie będą wracać do domu ale jesli odległość od domu gościa do sali weselnej to kawałek nawet 20km to nie widzę "przymusu" organizowania transportu. Jasne, że jesli ktoś ma gest to może załatwić i noclegi i autokar, i wesele, poprawiny i jeszcze tydzień "góralskiego wesela". Ale nie popadajmy w jakieś skrajności.
Nie: puscic po weselu do domu, tylko: pozostawic oplacenie zarezerwowanego przez nas noclegu w zakresie gosci. Nie jest to jeszcze postanowione, jest to jedynie jedna z opcji, ktora bierzemy pod uwage.
Szkoda kasy? Gdy widze/slysze takie rzeczy, nasuwa mi sie pytanie - ile z tak mowiacych osob, bedacych przeciez dopiero na starcie w kwestii "dorabiania sie", utrzymuje sie w pelni samodzielnie i samodzielnie finansuje swoj slub i wesele, bez pomocy rodzicow...
Zapewne zaraz uslysze, ze w takim razie po co zapraszac gosci. Ale odpowiem, ze w takiej sytuacji zaprasza sie niewielka ilosc gosci.
Dzieki za kilka pomyslow w temacie noclegow, rozejrzymy sie:)
Szkoda kasy? Gdy widze/slysze takie rzeczy, nasuwa mi sie pytanie - ile z tak mowiacych osob, bedacych przeciez dopiero na starcie w kwestii "dorabiania sie", utrzymuje sie w pelni samodzielnie i samodzielnie finansuje swoj slub i wesele, bez pomocy rodzicow...
Zapewne zaraz uslysze, ze w takim razie po co zapraszac gosci. Ale odpowiem, ze w takiej sytuacji zaprasza sie niewielka ilosc gosci.
Dzieki za kilka pomyslow w temacie noclegow, rozejrzymy sie:)