Widok
dzięki za wszystkie odpowiedzi, mój lekarz twierdzi , że może jeszcze mały się obróci, jest przeciwny cc. Dziecko jest malutki i wód też mam mało więc szanse tak naprawdę na obrót są znikome. Jeżeli nie zaleci mi cc, wtedy jadę na Zaspę. Nie będę ryzykowała zdrowia dziecka, tylko dlatego, że lekarze preferuję poród SN.
ile ciaz- tyle innych przypadkow.
ja drugiego syna mialam posladkowego, zrobiono mi CC w szpitalu wojewodzkim. Koleznaka na patologii urodzila corke 4,6 kg posladkowa w 30 minut - to bylo jej drugie dziecko i nie narzekala, mowila ze poszlo gladko.
Moj poloznik, dr. Fiutowski poinformowal mnie ze obrot dziecka jest niebezpieczny, gdyz nie wiadomo do konca co sie stanie z pepowina. Kiedys polozicy praktykowali obracanie takich dzieci w trakcie porodu, ale zaniechano tego ze wzgledu na pepowine.
Im wiecej poczytasz o tym tym wiekszego bedziesz miec stacha, i pewnie wybierzesz Zaspe i CC. Zaufaj lepiej swojemu lekarzowi i jego dopytaj o szczegoly, o komplikacje, o CC, o mozliwosc porodu silami natury.
Ja zycze Ci pieknego porodu, nie wazne czy SN czy CC i zdrowej Dzidzi!
ja drugiego syna mialam posladkowego, zrobiono mi CC w szpitalu wojewodzkim. Koleznaka na patologii urodzila corke 4,6 kg posladkowa w 30 minut - to bylo jej drugie dziecko i nie narzekala, mowila ze poszlo gladko.
Moj poloznik, dr. Fiutowski poinformowal mnie ze obrot dziecka jest niebezpieczny, gdyz nie wiadomo do konca co sie stanie z pepowina. Kiedys polozicy praktykowali obracanie takich dzieci w trakcie porodu, ale zaniechano tego ze wzgledu na pepowine.
Im wiecej poczytasz o tym tym wiekszego bedziesz miec stacha, i pewnie wybierzesz Zaspe i CC. Zaufaj lepiej swojemu lekarzowi i jego dopytaj o szczegoly, o komplikacje, o CC, o mozliwosc porodu silami natury.
Ja zycze Ci pieknego porodu, nie wazne czy SN czy CC i zdrowej Dzidzi!
Moja córeczka od połowy ciąży była ułożona miednicowo i już wtedy lekarz mi powiedział, że ona nie widzei szans na przekręcenie. Oczywiście zapewnił mnie, że będziew cesarka, bo to pierwszy poród.....i z takim skierowaniem trafiłam na patologię kilka dni przed terminem. Ale oczywiście znalazło się kilku wspaniałych, którzy stwierdzili.....no co?? Nie da pani rady naturalnie?? Po 10 godzinach koszmaru dałam radę.....ale byłam przerażona.........córeczka była niedotleniona, więc nawet jej po porodzie nie dostałam. Walcz o cesarkę!!!!
moja córcia ułożona była podłużnie miednicowo. Położna ze szpitala wojewódzkiego twerdziła, że córka może się nawet w trakcie porodu obrócić (ciekawa teoria?), w związku z tym najpierw poród drogami natury a jeżeli się nie uda to wtedy ewentualnie cc.
W szpitalu na zaspie od razu został mi wyznaczony termin cc. Lekarz powiedział, że to moje pierwsze dziecko i nie będą ryzykowali.
Całe szczęście, że trafiłam na Zaspę - Julka była bardzo specyficznie ułożona, poród naturalny byłby niemożliwy - lekarz stwierdził, że mógłby się dla niej źle skończyć...
W szpitalu na zaspie od razu został mi wyznaczony termin cc. Lekarz powiedział, że to moje pierwsze dziecko i nie będą ryzykowali.
Całe szczęście, że trafiłam na Zaspę - Julka była bardzo specyficznie ułożona, poród naturalny byłby niemożliwy - lekarz stwierdził, że mógłby się dla niej źle skończyć...
Moja córcia od 32tyg była ułożona miednicowo i się nie obruciła, swoją drogą to do tej pory z niej jest leniuch. Miałam w związku z tym robioną cesarkę, zresztą nawet nikt nie mówił o normalnym porodzie. Ale byłam bardzo zadowolona, że córcia zafundowała mi cesarę i cieszę się że się tak wszystko ułożyło. Nie ma co się martwić i będzie dobrze...