Widok
w co powinnam ubać syna do chrztu?
Witam,
moje pytanie brzmi w co powinnam ubrać syna do chrztu? Moja teściowa się upiera, a właściwie podjęła za nas (mnie i męża) decyzję w co powinnam ubrać syna w ten dzień. Teściówka postanowiła że syn MUSI być koniecznie ubrany na biało w taki komplecik do chrztu który dostałam w spadku po córeczce mojej kuzynki (komplecik jest dziewczęcy) i dodatkowo przykryty obowiązkowo białym kocykiem (który będzie trzeba kupić bo nie posiadamy białego), natomiast ja chcę ubrać syna w jasno beżową koszulę+ niebieski bezrękawnik i spodnie granatowe i na to wszystko jasno niebieski kombinezon (oczywiście pod spód jakieś body albo białe śpiochy żeby synuś nie zmarzł). Dodam że chrzciny mają się odbyć w niedzielę wielkanocną i w kościele na pewno będzie zimno. Proszę poradźcie mi jak wy byście ubrali na tą okazję wasze dziecko
moje pytanie brzmi w co powinnam ubrać syna do chrztu? Moja teściowa się upiera, a właściwie podjęła za nas (mnie i męża) decyzję w co powinnam ubrać syna w ten dzień. Teściówka postanowiła że syn MUSI być koniecznie ubrany na biało w taki komplecik do chrztu który dostałam w spadku po córeczce mojej kuzynki (komplecik jest dziewczęcy) i dodatkowo przykryty obowiązkowo białym kocykiem (który będzie trzeba kupić bo nie posiadamy białego), natomiast ja chcę ubrać syna w jasno beżową koszulę+ niebieski bezrękawnik i spodnie granatowe i na to wszystko jasno niebieski kombinezon (oczywiście pod spód jakieś body albo białe śpiochy żeby synuś nie zmarzł). Dodam że chrzciny mają się odbyć w niedzielę wielkanocną i w kościele na pewno będzie zimno. Proszę poradźcie mi jak wy byście ubrali na tą okazję wasze dziecko
tez chrzcilam syna w Wielkanoc - miał ubrane niemal normalne ubranko pod spodem a na wierzchu polarowy kombinezon baardzo jasny bez i biała czapeczka , kocyk mielismy faktycznie jakiś biały chyba i tak jest chłodno więc nie ma jak stroić dziecka. Jesli chrzciny są latem to co innego wtedy faktycznie można kupić jakies fajne ubranko.
tak jak pisałam ja dostałam w spadku komplecik ale on jest dla dziewczynki a ja syna nie będę "przerabiać" na dziewczynkę:) zresztą i tak pewnie będzie zimno w ten dzień w kościele i założę mu kombinezon i nie będzie widać w co będzie ubrany pod spodem, ale najgorsze jest to że pewnie jak ubiorę po swojemu syna to teściówka się na mnie znów obrazi (niestety mieszkam z teściami). W końcu teściówka wie lepiej jak mam wychowywać i ubierać własnego syna:P no nic najwyżej będzie mała awanturka albo niemiła atmosfera podczas uroczystości naszego syna:)
My też mamy chrzciny w niedzielę wielkanocną i nasz synek (ma 10 mscy) będzie ubrany w koszulę białą w czerwono/granatowa kratkę, na to granatowy sweterk w serek, szare spodenki i buciki. Też uswłyszałam od babć, ze mało elegancko, ale my uznaliśmy, że musi być łądnie i wygodnie, bo mały raczkuje, zaczyna dreptać i białe ciuszki byłyby faktycznie na raz. Zreszta i uważam, że trzeba ubrać odświętnie, a i tak się kładzie białą szatkę.
mika to śa chrzciny twojego dziecka i uwazam ze tesciowa moze ci najwyzej cos zasugerowac a decyzje wy podejmujecie nie mozna sie dac zwariowac.
ja co prawda w kwesti kolorow jestem tradycjonalistka i moj synek do chrztu ubrany był na biało - kolor biały symbolizuje niewinnosc a chrzest jest sakramentem obmywajacym oczyszczajacym z grzechu
podobnie nie poszłabym do slubu w niebieskiej sukience ( chociaz bardzo lubie niebieski ) ani tez nie wysłałbym do komuni w kolorowej kietce
ale rozumiem ze kazdy ubiera w to co ma a niekazdego stac na dodatkowe wydatki
z pewnoscia jednak nie ubrałabym chłopca jak dziewczynke
ja co prawda w kwesti kolorow jestem tradycjonalistka i moj synek do chrztu ubrany był na biało - kolor biały symbolizuje niewinnosc a chrzest jest sakramentem obmywajacym oczyszczajacym z grzechu
podobnie nie poszłabym do slubu w niebieskiej sukience ( chociaz bardzo lubie niebieski ) ani tez nie wysłałbym do komuni w kolorowej kietce
ale rozumiem ze kazdy ubiera w to co ma a niekazdego stac na dodatkowe wydatki
z pewnoscia jednak nie ubrałabym chłopca jak dziewczynke
U mnie tez byla akcja z ubrankiem...
Ja uszyłam Mlodej (tzn. krawcowa) sliczna, zwiewną sukieniusie bez rekawków, bardzo skromną :) i przewiewna - chrzciny w lipcu...
Na glowę czapeczka zrobiona przez babcie moja na szydełku :)
A tu dzwoni do mnie tesciowa, ze zakupila dla Mlodej ubranko...
Spodenki, taka tuniczka, kapelusz, butki - wszystko z takiego sliskiego materialu ozdobione rozowymi kwiatkami... noz masakra jak dla mnie :)
I powiedzialam nie obraz sie mamo, ale mam juz sukienke dla Mlodej, a wtym kompleciku bedzie jej za gorąco...
A już wciskanie dziecko w bialy becik,
Ja uszyłam Mlodej (tzn. krawcowa) sliczna, zwiewną sukieniusie bez rekawków, bardzo skromną :) i przewiewna - chrzciny w lipcu...
Na glowę czapeczka zrobiona przez babcie moja na szydełku :)
A tu dzwoni do mnie tesciowa, ze zakupila dla Mlodej ubranko...
Spodenki, taka tuniczka, kapelusz, butki - wszystko z takiego sliskiego materialu ozdobione rozowymi kwiatkami... noz masakra jak dla mnie :)
I powiedzialam nie obraz sie mamo, ale mam juz sukienke dla Mlodej, a wtym kompleciku bedzie jej za gorąco...
A już wciskanie dziecko w bialy becik,