Angelika...zastaw się a postaw się:)
Moje wesele jest baaaardzo daleko w planach, a chyba też nie będę mieć sił na poprawiny tańczone. Ewentualnie jakiś skromny obiad i tyle.
Nie mam zamiaru później spłacać wesela do usranej śmierci.
Czasami trzeba liczyć zamiary na możliwości - i pewnie to jest głównym czynnikiem wielu decyzji organizacyjnych.
Nie przemawia do mnie hasło jak Cię nie stać na poprawiny to po co robisz wesele...takie odzywki podobne ma moja córka....jak mi nie kupisz cukierków to nie zaproszę Cię na swoje urodziny.....
Byłam na weselach z poprawinami i bez...na tych z poprawianami mimo tego, że była orkiestra i ludzie się bawili to widać było zmęczenie i to że część gości przyszła bo wypadało, bo młodzi zapłacili.
A na tych bez poprawin nie usłyszałam żadnego złego słowa..
Także to chyba kwestia indywidualnych ustaleń, ale mimo wszystko nie jest wg mnie wyznacznikiem udanego wesela i zabawy...
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)