Widok
wesele w dwoch salach
hej anjja
To ze tance w Kozim beda w osobnej sali to chyba lepiej, dobrze ze przedziela je szyba a nie sciana:) Troche sie balam, ze nie bedzie slychac dj-a, ale ta babka powiedziala, ze postawimy glosnik w rogu w tym przedsionku i bedzie slychac, ale polowe dzwieku. To dobrze, bo jak ostatnio bylam na weselu i wszystko bylo w jednej sali to w czasie muzyki trzeba bylo do siebie krzyczec. Takze nie przejmuj sie, tez sobie wstaw glosnik w rog i bedzie super:) A miejsce piekne, my juz sobie zarezerwowalismy i bedziemy tam 27:)
To ze tance w Kozim beda w osobnej sali to chyba lepiej, dobrze ze przedziela je szyba a nie sciana:) Troche sie balam, ze nie bedzie slychac dj-a, ale ta babka powiedziala, ze postawimy glosnik w rogu w tym przedsionku i bedzie slychac, ale polowe dzwieku. To dobrze, bo jak ostatnio bylam na weselu i wszystko bylo w jednej sali to w czasie muzyki trzeba bylo do siebie krzyczec. Takze nie przejmuj sie, tez sobie wstaw glosnik w rog i bedzie super:) A miejsce piekne, my juz sobie zarezerwowalismy i bedziemy tam 27:)
hej Afrodytka - witaj w klubie Koziogrodczanek !!!
Co do tych dwóch sal - ja się nie boję że nie bedzie slychac muzyki na sali konsumpcyjnej, tylko obawiam sie ze grajkowi bedzie ciezko widziec a przede wszystkim słyszec reakcje gosci - a w zwiazku z tym ze impreza troche siądzie. No i wiesz sa osoby ktore nie sa za bardzo tańcowne, jak będą miały pójść do innej sali to nie wiem czy będą chętne, a jakby to wszystko działo się na wspólnej sali to chciał nie chciał poderwałyby się do tańca.
Z resztą jak gadałam z grajkami (róznymi, niezależnymi ) to mowili ze imprezy na jednej sali lepiej się udają, co w cale nie jest powiedziane ze jak są dwie sale to ludzie sie nie bawią :)))
Teraz już wiesz na czym polegaja moje obawy :(((
A jak w ogole podoba Ci sie to miejsce?
I czy juz cos ustaliliscie na miejscu czy na razie tylko zaklepaliscie termin?
Chetnie powymieniam sobie z Toba wrazenia na temat tego miejsca :))))
Pozdrówki
Anjja
Co do tych dwóch sal - ja się nie boję że nie bedzie slychac muzyki na sali konsumpcyjnej, tylko obawiam sie ze grajkowi bedzie ciezko widziec a przede wszystkim słyszec reakcje gosci - a w zwiazku z tym ze impreza troche siądzie. No i wiesz sa osoby ktore nie sa za bardzo tańcowne, jak będą miały pójść do innej sali to nie wiem czy będą chętne, a jakby to wszystko działo się na wspólnej sali to chciał nie chciał poderwałyby się do tańca.
Z resztą jak gadałam z grajkami (róznymi, niezależnymi ) to mowili ze imprezy na jednej sali lepiej się udają, co w cale nie jest powiedziane ze jak są dwie sale to ludzie sie nie bawią :)))
Teraz już wiesz na czym polegaja moje obawy :(((
A jak w ogole podoba Ci sie to miejsce?
I czy juz cos ustaliliscie na miejscu czy na razie tylko zaklepaliscie termin?
Chetnie powymieniam sobie z Toba wrazenia na temat tego miejsca :))))
Pozdrówki
Anjja
Ale jak grajek bedzie super i bedzie mial przenosny mikrofon to bedzie chodzil na sale jadalna i wyganial do tanca:) Albo robil wezyka z sali jadalnej do tanecznej:) My bylismy dopiero na pierwszym spotkaniu i w sobote jedziemy z rodzicami, ale udalo sie wynegocjowac ze mamy swoj alkohol i placimy 8 zl korkowe od butelki ( ale nikt nie powiedzial jakiej objetosci ma byc ta butelka hehe). I jeszcze ja bede wyciagac wszystkie drzwi z zawiasow i gdzies odstawie bo nie chce zeby byly otwarte, tylko zeby wcale ich tam nie bylo. I nie wiem czy sie da, zeby taras byl oswietlony. Mam nadzieje ze w sobote bede jeszcze madrzejsza na temat udogodnien. pozdr
heh... a nam mówili, że korkowe to 7 zeta ;-)
ale może za tą dodatkową złotówkę podadzą Wam schłodzony alkohol? Babka mówiła, że wystawiają wódkę w wiaderkach z lodem, więc dopytajcie się, czy jeśli będziecie mieć swój, to czy zrobią tak samo.
to samo się tyczy soków -czy podadzą w dzbanach z lodem i cytryną?
Co do tych sal, to plusem w tym wszystkim jest SZKLANA ściana. A jeśli grajki kręcą nosem to może po to, by ewentualnie wynegocjować wyższą cenę? bo jeśli "będą musieli chodzić po dwóch salach" to płaci się więcej za chodzone ? ;-)
ale może za tą dodatkową złotówkę podadzą Wam schłodzony alkohol? Babka mówiła, że wystawiają wódkę w wiaderkach z lodem, więc dopytajcie się, czy jeśli będziecie mieć swój, to czy zrobią tak samo.
to samo się tyczy soków -czy podadzą w dzbanach z lodem i cytryną?
Co do tych sal, to plusem w tym wszystkim jest SZKLANA ściana. A jeśli grajki kręcą nosem to może po to, by ewentualnie wynegocjować wyższą cenę? bo jeśli "będą musieli chodzić po dwóch salach" to płaci się więcej za chodzone ? ;-)
Pozdrawiam
Alice -mężatka :-)
Alice -mężatka :-)
Alice, wiesz co do tych grajków to nie kręcą nosem, wręcz nawet powiedzieli ze mamy sie nie martwic tymi dwoma salami, ze sobie poradza, ze to jest ich zmartwienie a nie nasze i wcale nie wplywa to na cene. Ale na moje pytanie czy lepsza jest jedna sala czy dwie powiedzieli ze lepiej zabawy udaja sie na jednej, ale oczywiscie to tez nie jest reguła. Bo przeciez jak ludzie nie beda chcieli sie bawic to jedna sala nic nie pomoze.
Po prostu poddalam pod watpliwosc powodzenie imprezy na dwoch salach - ale pewnie przesadzam i nie potrzebnie martwie sie na zapas o :))))
Po prostu poddalam pod watpliwosc powodzenie imprezy na dwoch salach - ale pewnie przesadzam i nie potrzebnie martwie sie na zapas o :))))
Mi powiedzieli 8 zl i schlodzone, sepy jedne:) A z sokami nie gadalam, tez mozna miec swoje? Bo 10 zl za litr to przesada. A cena to 129 NETTO czyli za osobe 138? Bo jak bylam to jakos nie wspominali ze to netto:) Ale chyba to mnie nawet nie odstraszy:) Alice jeszcze raz dzieki za ladne miejsce.
A goscie dobrze ze beda chodzic do drugiej sali, moze troche kg zrzuca:) Na fajke tez beda musieli wychodzic przez sale taneczna to moze tam bedzie ich zgarnial dj.
A goscie dobrze ze beda chodzic do drugiej sali, moze troche kg zrzuca:) Na fajke tez beda musieli wychodzic przez sale taneczna to moze tam bedzie ich zgarnial dj.
Hey,
witam wszystkie panny młode z Koziego Grodu:) Widze, ze macie te same obawy co ja:) Troszke martwi mnie ta szyba ale mam nadzieje ze bedzie ok:) Wlasnie zorientowalam sie ze ceny Koziego sa podane netto:( Porazka... A do tego okazalo sie, ze nie mozemy miec wlasnego ciasta tylko od nich:( Podobnie z napojami. Troszke nas naciagneli...
witam wszystkie panny młode z Koziego Grodu:) Widze, ze macie te same obawy co ja:) Troszke martwi mnie ta szyba ale mam nadzieje ze bedzie ok:) Wlasnie zorientowalam sie ze ceny Koziego sa podane netto:( Porazka... A do tego okazalo sie, ze nie mozemy miec wlasnego ciasta tylko od nich:( Podobnie z napojami. Troszke nas naciagneli...
Afrodytka - a kto udzielił Ci takiej informacji?
Ja mam info sprzed 3 minut po rozmowie z osoba kompetentna w Kozim - konsumpcja 7 %
Z reszta jak pojdziesz do restauracji i wezmiesz fakture to tez jest 7% - wiec tu tez tak musi byc - VAT jest jeden - i nie moze byc tak ze kazdy sobie stosuje jaki chce, wiec chyba musimy sie uspokoic - 7% i juz. No oczywiscie lepiej by bylo zeby to byly ceny brutto, ale nie są :((((
Pozdrówki :))))
Ja mam info sprzed 3 minut po rozmowie z osoba kompetentna w Kozim - konsumpcja 7 %
Z reszta jak pojdziesz do restauracji i wezmiesz fakture to tez jest 7% - wiec tu tez tak musi byc - VAT jest jeden - i nie moze byc tak ze kazdy sobie stosuje jaki chce, wiec chyba musimy sie uspokoic - 7% i juz. No oczywiscie lepiej by bylo zeby to byly ceny brutto, ale nie są :((((
Pozdrówki :))))
hej dziewczyny!
choć mnie już Kozi nie dotyczy, to z chęcią czytam ten wątek.
Ja może wielu ustaleń nie poczyniłam z Kozim, ale mogę Wam powiedzieć czego się dowiedziałam.
Po pierwsze, to myślę, żę warto rozmawiać z właścicielką hotelu. Jest konkretna (choć akurat fakt stawki netto pominęła), sympatyczna i wie najlepiej co i jak. Na co może sobie pozwolić, co odpuścić, na czym obniżyć cenę itd...
Dziewczyny z recepcji na pewno we wszystkim się nie orientują i czasem wolą powiedzieć 22% Vatu niż 7.
Ja akurat informację o Vacie dostałam z recepcji, więc tak na prawdę nie obstaję przy swoim ( z tym vatem na soki i napoje)
Jeśli chodzi o dekorację, to faktycznie w cenniku jest podana kwota 300zł, al eszefowa mówiła, że to jest nieaktualne.
To znaczy: mieli firmę, która zajmowała się dekoracją sali na wesela. Jak się jednak okazało po kolku weselach -robią to ...jakby tu rzec... -szczędnie. W kwocie 300zł powinno się przecież znaleźć więcej niż kwiaty na stole państwa młodych i jakieś drobne bukiety. Weselnicy nie byli zadowoleni i hotel zrezygnował z ich usług.
Dlaczego w cenniku jeszcze widnieje ta pozycja, to nie wiem, ale nam powiedziała, żeby się tym nie sugerować.
Co prawda mają taką jedną zaznajomioną panią, która mieszka w okolicy i jest bezrobotna. Polecają ją, bo w tn sposób sobie dorabia i jest ponoć całkiem dobra -znaczy ma gust i umie zrobić coś ładnego. Nic jednak na jej temat więcej nie wiem -ile bierze itd, bo to zostawiliśmy do omówienia na później. ..z resztą -była opcja, że w naszym mieszkanku będą nocować goście, a my już ze dwa dni wcześniej się tam przeniesiemy i myślałam, że sama sobie udekoruję wszystko, bo nie chwaląc się "mam talent" ;-)
Pozdrawiam Was i jak sobie jeszcze coś przypomnę, to dam znać.
choć mnie już Kozi nie dotyczy, to z chęcią czytam ten wątek.
Ja może wielu ustaleń nie poczyniłam z Kozim, ale mogę Wam powiedzieć czego się dowiedziałam.
Po pierwsze, to myślę, żę warto rozmawiać z właścicielką hotelu. Jest konkretna (choć akurat fakt stawki netto pominęła), sympatyczna i wie najlepiej co i jak. Na co może sobie pozwolić, co odpuścić, na czym obniżyć cenę itd...
Dziewczyny z recepcji na pewno we wszystkim się nie orientują i czasem wolą powiedzieć 22% Vatu niż 7.
Ja akurat informację o Vacie dostałam z recepcji, więc tak na prawdę nie obstaję przy swoim ( z tym vatem na soki i napoje)
Jeśli chodzi o dekorację, to faktycznie w cenniku jest podana kwota 300zł, al eszefowa mówiła, że to jest nieaktualne.
To znaczy: mieli firmę, która zajmowała się dekoracją sali na wesela. Jak się jednak okazało po kolku weselach -robią to ...jakby tu rzec... -szczędnie. W kwocie 300zł powinno się przecież znaleźć więcej niż kwiaty na stole państwa młodych i jakieś drobne bukiety. Weselnicy nie byli zadowoleni i hotel zrezygnował z ich usług.
Dlaczego w cenniku jeszcze widnieje ta pozycja, to nie wiem, ale nam powiedziała, żeby się tym nie sugerować.
Co prawda mają taką jedną zaznajomioną panią, która mieszka w okolicy i jest bezrobotna. Polecają ją, bo w tn sposób sobie dorabia i jest ponoć całkiem dobra -znaczy ma gust i umie zrobić coś ładnego. Nic jednak na jej temat więcej nie wiem -ile bierze itd, bo to zostawiliśmy do omówienia na później. ..z resztą -była opcja, że w naszym mieszkanku będą nocować goście, a my już ze dwa dni wcześniej się tam przeniesiemy i myślałam, że sama sobie udekoruję wszystko, bo nie chwaląc się "mam talent" ;-)
Pozdrawiam Was i jak sobie jeszcze coś przypomnę, to dam znać.
Pozdrawiam
Alice -mężatka :-)
Alice -mężatka :-)
Pewnie ze nie było:( Ale nie było tez w sumie umowy jako takiej. Zrobilismy wstepny kosztorys, wlasciciel go powierdzil i spisal z nami świstek, ze wplacilismy zaliczke zgodnie z ustaleniami. A w ustaleniach byly ceny netto - czyli takie jakie nam podali! Zreszta on ma ten nasz kosztorys bo zrobilismy egzemplarz tez dla niego.
Coraz bardziej mnie irytuje ten Kozi , wrr ;)
Coraz bardziej mnie irytuje ten Kozi , wrr ;)
Monik, jesli nie mieliscie zadnej umowy, to mozecie zrezygnowac z Koziego dzien przed slubem i musi wam oddac zaliczke:) Oczywiscie trudno bedzie teraz znalezc tak ladne miejsce na ten termin. Tylko pisze hipotetycznie:) Ale jak oni zrezygnuja to tez nie dostaniecie ekwiwalentu wartego 2 razy tyle co wplaciliscie. No szkoda, że tak czajnikuja sie z tym cenami brutto. pap