Widok
Duże te wasze koszty. Nie wiem, czy bym przyszła na taki wieczor, gdzie miałabym płacić 200os. za osobe + jeszcze na wesele isc.
U Nas zawsze była zrzuta 50zł/os. i jakśs starczyło na jakieś drobne przekąski, alkohol, gadżety i prezent, wejście do klubu zazwyczaj dla kobiet do któreś godz. jest za darmo,
Z tym, że Panna Młoda np. postawiła dwie flaszki w klubie. Myśle, ze tak to spoko wygląda.
U Nas zawsze była zrzuta 50zł/os. i jakśs starczyło na jakieś drobne przekąski, alkohol, gadżety i prezent, wejście do klubu zazwyczaj dla kobiet do któreś godz. jest za darmo,
Z tym, że Panna Młoda np. postawiła dwie flaszki w klubie. Myśle, ze tak to spoko wygląda.
Pierwsze słyszę żeby panna młoda organizowała sobie panieński!
Za wszystko powinny płacić koleżanki i to one wyprawiają pannie młodej imprezę, a panna młoda ma wesele na głowie, pan młody natomiast miesiąc miodowy i stroje- takie zasady.
Właśnie organizuję przyjaciółce i robimy zrzutkę, wszystko za to powinno się ogarnąć: gadżety, jedzonko, napitek, wejściówki
Fajne atrakcje widziałam w Sopocie z przejazdem limuzyną, ale niestety już za późno z terminem.
Średnio koszty na 10 osób to 100-200zł/os
Za wszystko powinny płacić koleżanki i to one wyprawiają pannie młodej imprezę, a panna młoda ma wesele na głowie, pan młody natomiast miesiąc miodowy i stroje- takie zasady.
Właśnie organizuję przyjaciółce i robimy zrzutkę, wszystko za to powinno się ogarnąć: gadżety, jedzonko, napitek, wejściówki
Fajne atrakcje widziałam w Sopocie z przejazdem limuzyną, ale niestety już za późno z terminem.
Średnio koszty na 10 osób to 100-200zł/os
ja jako świadkowa zorganizowałam wieczór panieński dla swojej przyjaciółki w moim domu, wyszłam z założenia ze to przecież najlepsza przyjaciółka moja jedyna, więc ja to sfinansowałam, ale nikt tego ode mnie nie wymagał (panna młoda), sama natomiast będę mieć swój wieczór i nie wymagam od przyjaciółki zeby się odpłaciła, także wydaje mi się ze świadkowa jak ma ochote zorganizować takie spotkanie to wychodzi sama z inicjatywą.
A ja nie znam tego, że to świadkowa organizuje wieczór panieński, a goście go "opłacają"; sama organizowałam wszystko: imprezka w domu, jedzenie , alkohol, potem impreza w dyskotece (miałam wcześniej zrobioną rezerwację), ja płaciłam za wstępy (choć dziewczyny wnosiły sprzeciwy) i płaciłam za I kolejkę - w końcu to moja impreza i ja zaprosiłam babeczki, które przyniosły mi naprawdę super prezenty. Ja uważam, że tak właśnie jest ok.
Wieczor panienski jest "prezentem" dla panny mlodej. Planowaniem, organizacja i pokryciem kosztow powinna zajac sie swiadkowa. Jesli okaze sie ze impreza jest kosztowna to mozna sie zwrocic do reszty osob o dorzucenie sie paru groszy. Gosciami NIE sa osoby przychodzace na impreze, ale Panna Mloda - to dla niej jest robiona ta impreza!
Zależy od świadkowej. Jak jest zorganizowana, to zgada się z dziewczynami i zorganizuje składkę i tak według mnie powinno być.
Słyszałam jednak o świadkowej, która zapraszała dziewczyny na ostatnią chwilę, one nie przyszły, były tylko dwie i była totalna klapa, aż Panna Młoda się popłakała:(
Trzeba wyczuć świadkową, a jak nie, to trudno zrobić samemu i jakoś oszczędnie:) Przecież się da. Liczy się pomysł.
Słyszałam jednak o świadkowej, która zapraszała dziewczyny na ostatnią chwilę, one nie przyszły, były tylko dwie i była totalna klapa, aż Panna Młoda się popłakała:(
Trzeba wyczuć świadkową, a jak nie, to trudno zrobić samemu i jakoś oszczędnie:) Przecież się da. Liczy się pomysł.
Mi imprezke zorganizowaly kolezaki i siostra. Ja przyszlam na gotowe i nawet nie wiem, ile to kosztowalo, ale pewnie nie jakos strasznie duzo, bo dziewczyn bylo troche a atrakcje nie jakies bardzo ekstrawaganckie. Generalnie bylo wesolo, a dziewczyny podobno dobrze sie bawily przy organizacji. Mi sie wydaje, ze to jest wlasnie taka impreza, ktora to wlasnie przyjaciolki organizuja dla panny mlodej, a nie odwrotnie.
Na wieczorach na których do tej pory byłam, to goście zrzucali się na prezent i na tort niespodziankę + a z kasy która została kupiłyśmy alkohol. Nastomiast Panna młoda zapewniała jedzenie na część domową imprezy i stawiała kolejkę w klubie. (Wstęp do klubu miałyśmy za darmo, bo pan ochroniaż stwierdził że jak Panieński to możemy za darmo:)
"Dawniej wieczór panieński (zwany rytuałem rozplecin) zwykle odbywał się na dzień przed ślubem. Panny spotykały się we własnym gronie, plotły wianek dla przyszłej żony i bukiety dla druhen. Częścią tradycji była wizyta przyszłego męża dokładnie o północy. Kawaler odwiedzał swą przyszłą małżonkę, by rozpleść jej warkocz na znak wejścia w kolejny etap życia. Obecnie mało która panna nosiłaby taka fryzurę a i zwyczaj plecenia wianka, czy bukietów dla druhen zamarł na rzecz firm florystycznych, wedding planerów i specjalizujących się w organizowaniu ślubów firm. Z czasem zmieniły się też sposoby spędzania „ostatniego dnia – wieczoru wolności”
Tajemnice obyczajów i tradycji polskich
Minksztym Joanna
Polecam lekturę:) To tak na dowód że tradycja jednak polska:)
Chociaż muszę przyznać że zgadzam się z surin i innymi dziewczynami które uważają że obecne wieczory panieńskie to przesada.
Nie dziwię się, ze nie macie ochoty składać się na niewiadomo jakie imprezy. Ale z drugiej strony przecież nikt was nie zmusza, niczego nie musicie. Nie ma się co oburzać:)
Tajemnice obyczajów i tradycji polskich
Minksztym Joanna
Polecam lekturę:) To tak na dowód że tradycja jednak polska:)
Chociaż muszę przyznać że zgadzam się z surin i innymi dziewczynami które uważają że obecne wieczory panieńskie to przesada.
Nie dziwię się, ze nie macie ochoty składać się na niewiadomo jakie imprezy. Ale z drugiej strony przecież nikt was nie zmusza, niczego nie musicie. Nie ma się co oburzać:)