Widok
agata - ja nic nie ogladam, nie mam na to czasu
wczoraj wzielismy film z wypozyczalni, nawet nie wiem jaki mial tytul - laska pracuje w tv, impreza, za dozu alkoholu, laduje w ozku z oblesnym typem no i dzidzia. caly film o tym jak sie do siebie dopasowuja
jak dla mnie niby smieszne, ale kurcze troche propaganda, ze niby malzenstwa kombinowane tez moga miec racje bytu - wystarczychcec(musiec) byc razem.
nie wiem, nawet jaki mial tytul :)
wczoraj wzielismy film z wypozyczalni, nawet nie wiem jaki mial tytul - laska pracuje w tv, impreza, za dozu alkoholu, laduje w ozku z oblesnym typem no i dzidzia. caly film o tym jak sie do siebie dopasowuja
jak dla mnie niby smieszne, ale kurcze troche propaganda, ze niby malzenstwa kombinowane tez moga miec racje bytu - wystarczychcec(musiec) byc razem.
nie wiem, nawet jaki mial tytul :)
eeeh, trzeba zwijac sie do pracy.
pogoda taka, ze najchetniej poszlabym spac, i to bez skory bo mi goraco.
mam ciagle wrazenie, ze o czyms waznym zapomnialam i ze juz za pozno...
wpadam w paranoje....brrrr od dzisiaj zostaje ksiezniczka i bede tylko tupac noga. kaze sobie wszystko zalatwic i niech bedzie jak sobie inni chca.
a ja bede sie tylko martwic czy paznokcie miec okragle czy kwadratowe ;)
pogoda taka, ze najchetniej poszlabym spac, i to bez skory bo mi goraco.
mam ciagle wrazenie, ze o czyms waznym zapomnialam i ze juz za pozno...
wpadam w paranoje....brrrr od dzisiaj zostaje ksiezniczka i bede tylko tupac noga. kaze sobie wszystko zalatwic i niech bedzie jak sobie inni chca.
a ja bede sie tylko martwic czy paznokcie miec okragle czy kwadratowe ;)
kurcze Wy tu fajnie gadu gadu, a ja chwili wytchnienia nie mam w pracy.
tzn właśnie zrobił się mały luz.
pogoda nie nastraja!!
jadę dziś wieczorem do mojej kochanej świadkowej poplotkować, wymyśleć coś na panieński. i tu mam pytanie... jedna moja kumpela, namawia mnie na "striptizera", ja notorycznie odmawiam, bo wiem, że nie kręci mnie (choc raczej wyluzowana jestem, ale nie w tym rzecz).
już nie mam pomysłu jak jej odmawiać, bo chyba nie dociera.??????
a Wy robicie panieński wieczór (i jak)??
tzn właśnie zrobił się mały luz.
pogoda nie nastraja!!
jadę dziś wieczorem do mojej kochanej świadkowej poplotkować, wymyśleć coś na panieński. i tu mam pytanie... jedna moja kumpela, namawia mnie na "striptizera", ja notorycznie odmawiam, bo wiem, że nie kręci mnie (choc raczej wyluzowana jestem, ale nie w tym rzecz).
już nie mam pomysłu jak jej odmawiać, bo chyba nie dociera.??????
a Wy robicie panieński wieczór (i jak)??