Widok
jestescie makabryczne - od 6.30 w pracy i na forum!!!
ufff, ja sie boje spisac liste rzeczy, ktore jeszcze nam zostaly.
Narazie zrobilam sobie wolne od wesela, bo mnie troche szlag trafil, wczoraj M. sie wkurzyl ze ludzie sie wprosili i ja sie zgodzilam. Ze niby mieczak ze mnie. Poza tym trzeba sie zjac bzdurkami i nie mam na to sily. Dlatego dalam sobie spokoj na kilka dni.
Te szczegoliki i pierdoly mnie po prostu wykanczaja, chce juz miec to za soba...mam troche dosc tego wszystkiego, naprawde.
I znow, minela faza radochy i zaczyna sie stres negatywny: po co mi to wszysko ...
ufff, ja sie boje spisac liste rzeczy, ktore jeszcze nam zostaly.
Narazie zrobilam sobie wolne od wesela, bo mnie troche szlag trafil, wczoraj M. sie wkurzyl ze ludzie sie wprosili i ja sie zgodzilam. Ze niby mieczak ze mnie. Poza tym trzeba sie zjac bzdurkami i nie mam na to sily. Dlatego dalam sobie spokoj na kilka dni.
Te szczegoliki i pierdoly mnie po prostu wykanczaja, chce juz miec to za soba...mam troche dosc tego wszystkiego, naprawde.
I znow, minela faza radochy i zaczyna sie stres negatywny: po co mi to wszysko ...
Beti2411 napisał(a):
> A Wam jeszcze coś zostało do załatwienia?
nam zostało:
1. kupić alkohol i napoje
2. kupić owoce
3. zrobić winietki
4. no i dopasowanie mojej sukni, już w czwartek
5. noi potem tam odebrac ciasta, kwiaty
6. zawieść to wszystko na salę weselną
7. aaa zapowiedzi (jakoś ciągle mi nie po drodze)
> A Wam jeszcze coś zostało do załatwienia?
nam zostało:
1. kupić alkohol i napoje
2. kupić owoce
3. zrobić winietki
4. no i dopasowanie mojej sukni, już w czwartek
5. noi potem tam odebrac ciasta, kwiaty
6. zawieść to wszystko na salę weselną
7. aaa zapowiedzi (jakoś ciągle mi nie po drodze)
cześć ja też już od pół godz. w pracy siedze i czytam wczorajsze wątki bo miałam dzień wolny na załatwianie papierkowych spraw związanych ze ślubem. Ciesze się bo udało nam się załatwić wszystko :) obrączki też już się robią ale odbieramy je dopiero we wrześniu, więc pozostał tylko protokół do spisania, no i oczywiście reszta drobnostek jak:
1. zamówić ciasta i tort (ale to chyba ok 2 tyg. przed ślubem wystarczy co?)
2. zamówić wiązanki i butonierki w kwiaciarni
3. kupić napoje
4. kupić bielizne dla mnie
5. kupić biżuterię
A Wam jeszcze coś zostało do załatwienia?
1. zamówić ciasta i tort (ale to chyba ok 2 tyg. przed ślubem wystarczy co?)
2. zamówić wiązanki i butonierki w kwiaciarni
3. kupić napoje
4. kupić bielizne dla mnie
5. kupić biżuterię
A Wam jeszcze coś zostało do załatwienia?
Agaaa jeśli lubisz występy publiczne i wiesz, że taki prezent się mężowi spodoba to - czemu nie? Chociaż ja bym się na to nie zdecydowała. Ja przygotuję prezent, ale nie na wesele, a na dzień po czy coś takiego... Prawdopodobnie będzie to album z moimi zdjęciami, niekoniecznie dostępnymi dla wszystkich :P A na weselu na pewno będzie jakaś dedykacja dla męża, ale jeszcze nie wiem jaka :D
kochane, pewnie niektore z was powiedza ze to przesada ale chcialam sprawic jakas niespodzianke mojemu ukochanemu na weselu
myslalm nad prezentacja zdjec, itp
wiem ze teraz ludzie wymyslalaj rozne bzdury i pewnie moj pomysl tez sie wyda glupi , nasze wesele ebdzie zwykłe, skromne i bez udziwnien ale ta niespodzianke bardzo chce spełnic
no wiec wymyslilam sobie ze zaspiewam dla ukochanego jakas piosenke
cos fulll romantic, np "wielka milosc" itp
aleeee ja jestem mega beztalencie muzyczne
no wiem popytalam troche ludzie iiii zadzownilam do poleconego nauczyciela spiewu
powiedzial ze damy rade:-)
wykupie kilka godzin nauki i obiecal ze wyjdzie tak jak bym chciala
co o tym sadzicie drogie wrzesniowki?
przesadzam czy to fajny pomysl?
wiecie zespol powie ze teraz piosenka specjalnie dla pana młodego, swiatla przygasna i na scene wejde ja:-)hihihihihi
:-)
myslalm nad prezentacja zdjec, itp
wiem ze teraz ludzie wymyslalaj rozne bzdury i pewnie moj pomysl tez sie wyda glupi , nasze wesele ebdzie zwykłe, skromne i bez udziwnien ale ta niespodzianke bardzo chce spełnic
no wiec wymyslilam sobie ze zaspiewam dla ukochanego jakas piosenke
cos fulll romantic, np "wielka milosc" itp
aleeee ja jestem mega beztalencie muzyczne
no wiem popytalam troche ludzie iiii zadzownilam do poleconego nauczyciela spiewu
powiedzial ze damy rade:-)
wykupie kilka godzin nauki i obiecal ze wyjdzie tak jak bym chciala
co o tym sadzicie drogie wrzesniowki?
przesadzam czy to fajny pomysl?
wiecie zespol powie ze teraz piosenka specjalnie dla pana młodego, swiatla przygasna i na scene wejde ja:-)hihihihihi
:-)