Widok
a ja dzis też przybita... Moja ciocia, która miała wylew 28.07 zmarła w sobotę... teraz mamy na głowie babcie która nie jest w stanie sama chodzić i 15 letniego kuzyna. Mieszkają z nami. Kocioł jest zero prywatności. wszyscy ryczą, wspominają... Całe załatwianie na głowie mojej mamy.... teraz spawa sądowa o opiekę prawną bo mój kuzyn został sierotą (ojciec zmarł 3 lata temu)...
I jeszcze jakby tego było mało chyba (wiem ze to głupio zabrzmi) duch cioci nas nawiedza...
Moja mama jest raczej racjonalną osobą i ostatnia na swiecie uwierzyłaby w duchy, zresztą ja też, a tu wczoraj wybiegła z kuchni z histerycznym płaczem ze czuła jak ktoś jej rękę położył na ramieniu... a jak mój tata śmiał sie że "teraz mama będzie swieczki palić za ciocie?" to wyłączył sie telewizor... myśleliśmy ze korki wysiadły albo zwarcie... ale okazało sie ze sie sam wyłączył- z guziczka. spotkałyście sie kiedyś z czymś takim? Bo ja chyba w paranoje popadam bo zaczynam wierzyć.
I jeszcze jakby tego było mało chyba (wiem ze to głupio zabrzmi) duch cioci nas nawiedza...
Moja mama jest raczej racjonalną osobą i ostatnia na swiecie uwierzyłaby w duchy, zresztą ja też, a tu wczoraj wybiegła z kuchni z histerycznym płaczem ze czuła jak ktoś jej rękę położył na ramieniu... a jak mój tata śmiał sie że "teraz mama będzie swieczki palić za ciocie?" to wyłączył sie telewizor... myśleliśmy ze korki wysiadły albo zwarcie... ale okazało sie ze sie sam wyłączył- z guziczka. spotkałyście sie kiedyś z czymś takim? Bo ja chyba w paranoje popadam bo zaczynam wierzyć.
Kasiasta_2004 przykro mi z powodu Twojej cioci! Trzymaj się i bądź wsparciem dla swojej rodziny!
Nie obraź się, ale w nawiedzanie domu przez ducha nie wierzę. Nie spotkałam się z tym, więc nie mogę się wypowiadać. A jeśli chodzi o tv... jak zmarł mój tata u nas siadła połowa sprzętów, np. pralka, kuchenka... potraktowałyśmy to jako "Nieszczęścia chodzące parami".
Nie obraź się, ale w nawiedzanie domu przez ducha nie wierzę. Nie spotkałam się z tym, więc nie mogę się wypowiadać. A jeśli chodzi o tv... jak zmarł mój tata u nas siadła połowa sprzętów, np. pralka, kuchenka... potraktowałyśmy to jako "Nieszczęścia chodzące parami".
a czemu mam sie obrażać? :)
ja też nie wierzyłam w takie rzeczy...zawsze uważałam ze to bajki...ale teraz to juz nie wiem w co wierzyć....jak człowiek nie zetknie sie z tym osobiście to nie uwierzy...
Nam się tv nie popsuł. On się wyłączył-nie z pilota (to jeszcze bym mogła jakos zrozumieć) ale z tego guzika na tv i to zaraz po tym jak sie mój ojciec z mamy nasmiewał... juz myślałam że babcia coś zakombonowała ale babcia nie chodzi. Siedziała na fotelu.
ja też nie wierzyłam w takie rzeczy...zawsze uważałam ze to bajki...ale teraz to juz nie wiem w co wierzyć....jak człowiek nie zetknie sie z tym osobiście to nie uwierzy...
Nam się tv nie popsuł. On się wyłączył-nie z pilota (to jeszcze bym mogła jakos zrozumieć) ale z tego guzika na tv i to zaraz po tym jak sie mój ojciec z mamy nasmiewał... juz myślałam że babcia coś zakombonowała ale babcia nie chodzi. Siedziała na fotelu.
składam wyrazy współczucia...
co do duchów coś w tym jest dwa lata temu kiedy mój teść zginał w wypadku też przychodził do teściowej i raz do mojego narzeczonego.. jeszcze jak teściowa leżała w szpitalu pielęgniarki nie wiedziały co sie dzieje bo przez sen z nim rozmawiała i było kilka takich sytuacji tak jak mówisz czuję się na sobie dotyk tej osoby, ciepło, oddech..
co do duchów coś w tym jest dwa lata temu kiedy mój teść zginał w wypadku też przychodził do teściowej i raz do mojego narzeczonego.. jeszcze jak teściowa leżała w szpitalu pielęgniarki nie wiedziały co sie dzieje bo przez sen z nim rozmawiała i było kilka takich sytuacji tak jak mówisz czuję się na sobie dotyk tej osoby, ciepło, oddech..
mój łukasz miał tak : siedział sobie w pokoju i oglądał tv i nagle poczuł taki powiew wiatru i zapach jak z krematorium przestraszył sie i wybiegł z pokoju mama mu powiedziała, że nie ma sie bać i ma sie pomodlić.. ale od tego czasu juz nic takiego sie nie zdarzyło.. do mamy natomiast ciągle przychodzi w snach..