Widok

wrześniówki 2008 - 14

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
No wiec przenosimy sie tutaj.

Zaraz lece do pracy, ale w poludnie znow zajrze :)

ciao
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No widzisz, spokojnie:* nie ma co panikować, szczególnie, że stan psychiczny, spokój ma bardzo duży wpływ na leczenie i rozwój choroby. Ja pogorszyłam swój stan właśnie przez nastawienie i psychikę.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jestem :)
pracowałam w pocie czoła :)

papilio1@op.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
akurat, pewnie na rodzince posty skrobałaś ;)

Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011


DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zaraz tam przeszpiegujemy :P :P

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hahaha, jesteście okropne :)))))

ja po prostu jestem dobrze zorganizowana, mam podzielną uwagę i potrafię jednocześnie pracowac i sie na forum wymądrzać :)))) :) ale na początku miesiaca to jestm zawalona robotą :D

papilio1@op.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a u mnie przez cały miesiąc taka sama nuda :/

Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011


DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
AAAAAAAAAAAAAA!!!!! Pożyczcie mi pilnik do paznokci!!!!!!!!!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I po paznokciu.. :(

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzisiaj zdechła psinka mojej kumpelki... Dziewczyna się załamała, a za niecałe 3 tygodnie ma ślub. Strasznie mi źle... :(

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja dzis też przybita... Moja ciocia, która miała wylew 28.07 zmarła w sobotę... teraz mamy na głowie babcie która nie jest w stanie sama chodzić i 15 letniego kuzyna. Mieszkają z nami. Kocioł jest zero prywatności. wszyscy ryczą, wspominają... Całe załatwianie na głowie mojej mamy.... teraz spawa sądowa o opiekę prawną bo mój kuzyn został sierotą (ojciec zmarł 3 lata temu)...

I jeszcze jakby tego było mało chyba (wiem ze to głupio zabrzmi) duch cioci nas nawiedza...
Moja mama jest raczej racjonalną osobą i ostatnia na swiecie uwierzyłaby w duchy, zresztą ja też, a tu wczoraj wybiegła z kuchni z histerycznym płaczem ze czuła jak ktoś jej rękę położył na ramieniu... a jak mój tata śmiał sie że "teraz mama będzie swieczki palić za ciocie?" to wyłączył sie telewizor... myśleliśmy ze korki wysiadły albo zwarcie... ale okazało sie ze sie sam wyłączył- z guziczka. spotkałyście sie kiedyś z czymś takim? Bo ja chyba w paranoje popadam bo zaczynam wierzyć.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasiasta_2004 przykro mi z powodu Twojej cioci! Trzymaj się i bądź wsparciem dla swojej rodziny!
Nie obraź się, ale w nawiedzanie domu przez ducha nie wierzę. Nie spotkałam się z tym, więc nie mogę się wypowiadać. A jeśli chodzi o tv... jak zmarł mój tata u nas siadła połowa sprzętów, np. pralka, kuchenka... potraktowałyśmy to jako "Nieszczęścia chodzące parami".

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a czemu mam sie obrażać? :)
ja też nie wierzyłam w takie rzeczy...zawsze uważałam ze to bajki...ale teraz to juz nie wiem w co wierzyć....jak człowiek nie zetknie sie z tym osobiście to nie uwierzy...
Nam się tv nie popsuł. On się wyłączył-nie z pilota (to jeszcze bym mogła jakos zrozumieć) ale z tego guzika na tv i to zaraz po tym jak sie mój ojciec z mamy nasmiewał... juz myślałam że babcia coś zakombonowała ale babcia nie chodzi. Siedziała na fotelu.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Różne rzeczy się zdarzają jeśli chodzi o sprzęty w domu, więc trudno mi uwierzyć, żeby ciocia chciała tacie coś udowodnić. Może inne forumki mają jakieś doświadczenia...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no mi też trudno uwierzyc... już samo stwierdzenie ze to duch jest idiotyczne...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
składam wyrazy współczucia...
co do duchów coś w tym jest dwa lata temu kiedy mój teść zginał w wypadku też przychodził do teściowej i raz do mojego narzeczonego.. jeszcze jak teściowa leżała w szpitalu pielęgniarki nie wiedziały co sie dzieje bo przez sen z nim rozmawiała i było kilka takich sytuacji tak jak mówisz czuję się na sobie dotyk tej osoby, ciepło, oddech..

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aż po mnie ciarki przelazły...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mój łukasz miał tak : siedział sobie w pokoju i oglądał tv i nagle poczuł taki powiew wiatru i zapach jak z krematorium przestraszył sie i wybiegł z pokoju mama mu powiedziała, że nie ma sie bać i ma sie pomodlić.. ale od tego czasu juz nic takiego sie nie zdarzyło.. do mamy natomiast ciągle przychodzi w snach..

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja mama też czuła powiew wiatru... myśała ze to przeciąg

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przed momentem na moment zanikł mi sygnał tv... poważnie! Ale człowiek sam siebie potrafi stresować!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ta... ładnie napisałam przed momentem na moment... :/

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry