Widok
o rany, jak czytalam o tch duchahc, to az dostalam gesiej skorki.
Ja nie jestem tak abrdzo sceptycznie nastawiona, mi tez sie rozne dziwne rzeczy zdarzaly. Jednak sporo rzeczy da sie racjonalnie wytlumaczyc, a wyobraznia plata nam nieraz takiekie figle, ze archiwum x sie chowa :)
dzis mam ciezki dzien, tyle rzeczy do zalatwienia.
Nas teraz wykanczaja pierdoly w stylu - jak rodzina M. dojedzie do nas do domu na niedzielny obiad.
A tak wogole to musze was zapytac o 2 sprawy:
- czy dowod osobisty jest potrzebny w dniu slubu, skoro juz wszystkie piapiery z usc i z kosciola sa wypisane
- czy potzebne jest jakies specjalne zezwolenie na podjechanie pod kosciol mariacki samochodem i autokarem
dzieki wielkie!
Ja nie jestem tak abrdzo sceptycznie nastawiona, mi tez sie rozne dziwne rzeczy zdarzaly. Jednak sporo rzeczy da sie racjonalnie wytlumaczyc, a wyobraznia plata nam nieraz takiekie figle, ze archiwum x sie chowa :)
dzis mam ciezki dzien, tyle rzeczy do zalatwienia.
Nas teraz wykanczaja pierdoly w stylu - jak rodzina M. dojedzie do nas do domu na niedzielny obiad.
A tak wogole to musze was zapytac o 2 sprawy:
- czy dowod osobisty jest potrzebny w dniu slubu, skoro juz wszystkie piapiery z usc i z kosciola sa wypisane
- czy potzebne jest jakies specjalne zezwolenie na podjechanie pod kosciol mariacki samochodem i autokarem
dzieki wielkie!
dowód osobisty jest potrzebny w celu identyfikacji :)
żeby się nie okazało że Twój narzeczony podstawił kogoś innego :P
co do pozwolenia to obawiam się że może byc potrzebne, bo tam wszędzie jest zakaz wjazdu, poruszczać się mogą tylko Ci z abonentami
żeby się nie okazało że Twój narzeczony podstawił kogoś innego :P
co do pozwolenia to obawiam się że może byc potrzebne, bo tam wszędzie jest zakaz wjazdu, poruszczać się mogą tylko Ci z abonentami
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
dzień dobry
ale miałam noc paskudną ... mó kochany chrapał jak nigdy ... co chwilę go przewracałam, albo szturchałąm by się inaczej położył
no i dobijał mnie jakiś komar, co zasnełąm to on mnie gdzies ugryzłi mnie bolało i się budziłam, drapałam się kilka minut, potem znów gdzies mnie ugryzł i znów się budziłąm ... jetsem dziś strasznieniewyspana ...
ale miałam noc paskudną ... mó kochany chrapał jak nigdy ... co chwilę go przewracałam, albo szturchałąm by się inaczej położył
no i dobijał mnie jakiś komar, co zasnełąm to on mnie gdzies ugryzłi mnie bolało i się budziłam, drapałam się kilka minut, potem znów gdzies mnie ugryzł i znów się budziłąm ... jetsem dziś strasznieniewyspana ...
papilio1@op.pl

