Widok
w wieku 3 lat miałam podcinane a wieku 17 wycinane całkowicie w obu przypadkach na zaspie i nie polecam. Nie wiem jak teraz ale wtedy lekarze byli masakryczni, pielęgniarki super pomocne i miłe. dodam że byłam królikiem doświadczalnym pewnej przestraszonej studentki która juz na samym wzjeździe na sale przebiła mi żyłe przy zakładaniu wenflonu a później to już sie obudziłam z przekuta wargą, jak ona to zrobiła - nie mam pojęcia. Za to mogłam sobie kolczyka założyć :)
Ja zdecydowanie polecam szpital na Polanki. Miała wycinane migdałki jesienią ubiegłego roku ( w wieku 24 lat) . Panicznie bałam się tego zabiegu... Na oddziale laryngologicznym świetny personel- Panie pielęgniarki bardzo miłe i uśmiechnięte. Lekarze profesjonalni ( z moich doświadczeń polecam Dr. Legana i Kwiecińskiego) - zabieg odbył się dopiero za trzecim razem ponieważ miałam infekcję i lekarze nie chcieli ryzykować żeby nie było powikłań.
Mój chrześniak ( 5 latek) również miał tam wycinane migdałki i kuzynka bardzo sobie chwaliła.
Jedyny minus to wygląd oddziału- trochę przygnębiający wystrój, ale za to jest czysto.
Mój chrześniak ( 5 latek) również miał tam wycinane migdałki i kuzynka bardzo sobie chwaliła.
Jedyny minus to wygląd oddziału- trochę przygnębiający wystrój, ale za to jest czysto.
Ja w Wejherowie czekałam miesiąc. Córka była na sali z dwójką innych dzieciaczków w podobnym wieku. Rodzice mogli przebywać z dziećmi cały czas. Była też siostra zakonnna , która czytała dzieciom opowiadania po przebudzeniu i rozmawiała z nami. Lekarze młodzi i mają bardzo dobre podejście do dzieci. Córka już wieczorem tego samego dnia doszła do siebie i było ok. Nie skarżyła się z podowdu bólu.
Moja córka miała wycinane 3 migdałki 2 maja, tego roku.
Po pobraniu krwi jedziesz na 6 piętro i tam laryngolog wyznacza termin, zazwyczaj na za tydzień.
Opieka na oddziale super, najpierw dzieciom zakładają na rączkę motylka a pól godziny przed zabiegiem dostają tzw. głupiego jasia i pielęgniarka zanosi dziecko do sali operacyjnej.Zabieg trwa 20-30 minut, później wynoszą dziecko, które wybudza się z narkozy a później zasypia.
Moja mała zniosła zabieg bardzo dobrze, niepotrzebnie naczytałam się o strasznym widoku po narkozie,bo w ale tak nie było.
na drugi dzień dostałyśmy wypis.
dzieci, które miały wycięty jeden migdał wieczorem wychodziły do domu.
Po pobraniu krwi jedziesz na 6 piętro i tam laryngolog wyznacza termin, zazwyczaj na za tydzień.
Opieka na oddziale super, najpierw dzieciom zakładają na rączkę motylka a pól godziny przed zabiegiem dostają tzw. głupiego jasia i pielęgniarka zanosi dziecko do sali operacyjnej.Zabieg trwa 20-30 minut, później wynoszą dziecko, które wybudza się z narkozy a później zasypia.
Moja mała zniosła zabieg bardzo dobrze, niepotrzebnie naczytałam się o strasznym widoku po narkozie,bo w ale tak nie było.
na drugi dzień dostałyśmy wypis.
dzieci, które miały wycięty jeden migdał wieczorem wychodziły do domu.