Widok

wydatki samotnej matki:)

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Nawiązując do bliźniaczego wątki o wydatkach domowych w rodzinie,mam pytanie do samotnych mam wychowyjacych Malucha jak dajecie sobie rade? jakie sa wasze wydatki? jak sobie ma poradzic mama w modelu 1+1?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zamykam się w 3tysiacach z opłatami. moja córeczka ma osiem miesięcy, jak jestem w pracy to jest z nią moja babcia. od września planuję posłać ją do żłobka, bo uwielbia dzieci.
od ojca mojego dziecka dostaję tysiąc (odkładam, niech mała ma na przyszłość), umówiliśmy się prywatnie, nie ma potrzeby mieszać w to sądu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to duzo daje ci i chwala mu ja na corke mam 450 zł ma 2 stale choroby nie interesuje sie nia duzo by tu pisac dzieckoa ma 44 msc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zanim ja cos dostane na synka to czeka mnie niestety przeprawa z sadem.. zobaczymy ile w ogole dostane... wiem, ze gdyby nie rodzice to nie mialabym szans.. dostaje raptem 600zl wszystkiego miesiecznie.. a pracowac nie jestem w stanie z powodu choroby.. polska jest potworna dla samotnych matek... nie wiem jak sobie poradze jak sie synek pojawi, mops niestety jak to mops wiele nie daje...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
dostaje 400 zl alimentow co starcza na przedszkole

mieszkam z rodzicami, na życie z pensji po odliczeniu wszystkich zobowiazan zostaje mi 700 zl na mnie i corke, rodzice pomagaja, latwo nie jest ale glodne nie chodzimy

ojciec dziecka poza stala kwota stara sie w miare mozliwosci dokladac do ubran, lekarstw itp. bez zadnego problemu, opieka nad dzieckiem rowniez staramy sie dzielic po rowno

dziecko ma 2,5 roku
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
podziwiam Was dziewczyny,że dajecie radę,a czy Państwo coś Wam pomaga ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no niestety spore, samo przedszkole to ok 400 zl, i to studnia bez dna bo zawsze cos trzeba przyniesc dokupic itp, no i poza tym choroby non stop. ja nie mam alimentow ale nie place nic a mieszkanie na razie. niestety masakrycznie duzo kasy idzie na ubrania i na jedzenie i pitoly... typu jajo tik taki monte i mleczne kanapki szminki dziecko to studnia bez dna ;) a im starsze tym sie poglebia...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
w moim wypadku do posiadania dziecka muszę dołożyć posiadanie kredytu na mieszkanie... Alimentów nie dostaję żadnych i nie mam na nie szans. Właśnie, po 6 latach oddanej pracy, wyrzucono mnie z niej. Nie mogę znaleść nowej - wysyłam i cisza. Nie wiem jak mam dalej żyć. A dokładniej z czego... Polska i 1+1? Zapomnijcie...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja mam 2 maluchów, małż daje po 600 złotych, jest ciężko. Pracuję na pół etatu i po opłatach w tym miesiącu zostało nam 750 złotych na przeżycie. W dodatku dzieci teraz chore na oskrzela, leki, mleko modyfikowane dla małej, pampersy, jedzenie, środki czystości...wszystko poszło masakrycznie w górę, a ja boję się patrzeć w przyszłość.

Ale co tam, damy radę, przetrwamy, bo nie mamy wyjścia.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
dla czego nie masz szans na alimenty ????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
są takie sytuacje kiedy faktycznie nie ma szans na alimenty. Moja córka ma juz 16 lat , i alimenty widziałam moze ze 3 razy i to w niepełnej kwocie.... od dłużnika nie mam szans na ich płacenie , on od lat nie pracuje i nie ma tez zadnego majatku..
a ponieważ ja mam nowego męża to mi się od państwa nie nalezy !! paranoja ... bo z kolei kiedy mój obecny mąż mąż , który ma córkę z poprzedniego związku i regularnie płaci alimenty miał sprawę o podwyższenie alimentów , a nie było nas stac na to i w sądzie powiedział ,że utrzymuje równiez moją córkę to sąd go wysmiał i powiedizał ,że przecież to nie jego córka, nie musi utrzymywać...
więc każdy kij ma dwa końce, ja znam niestety oba.....
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Niezwykle ciekawy wątek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Halewicz, to jest życie...

Czasem mężczyzna jeśli już daje na dziecko kilkaset złotych, to robi w okół tego mega otoczkę - no bo przecież daje całe 600 złotych! Z pewnością mamusia za to imprezuje, chodzi do kosmetyczki, fryzjera, no bo co tam 2 latek zje? A co tam 5 latek potrzebuje? Nie dość tego, ciężko teraz o pracę, szczególnie jeśli się ma małe dzieci - jest to straszak dla potencjalnego pracodawcy, bo już widzi te zwolnienia lekarskie.
Jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że mam blisko rodziców, którzy się zajmą małymi, kiedy idę do pracy. Najśmieszniejsze jest to, że ojciec dzieci zarabia około 7 tysięcy, z czego połowę dochodów zataja, co by na dzieci za dużo nie płacić. Jeszcze słyszę, że mam pracę na pół etatu, że mam się zabrać do prawdziwej roboty, np. w biedronce, to dostanę lepsze pieniądze.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może zabrzmiało to jak wsadzanie mężczyzn do jednego wora - nie chciałam tego. Znam takich ojców, co zarabiają 2.500 tysiąca, z czego sami zaoferowali 1.000 złotych alimentów, bo wiedzą co ile kosztuje i jakie są realia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do "Ja",rozumiem, że gdyby ojciec dziecka zaproponował, że dziecko ma zamieszkać z nim i , że jemu te 600 zł starczych to ty na pewno byś się zgodziła, bo skoro ojciec ma prawo płacić to i ma prawo chcieć sprawować opiekę.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
Nawet jeśli nie można ściągnąć pieniędzy z tatusia, to warto wystąpić do sądu a później do funduszu alimentacyjnego, zawsze i to choć dobre
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie zapominajmy o podpaskach,w skali rocznej albo do menopauzy...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Traktuję ten wątek zupełnie poważnie. Z uwagę wczytuję się w wypowiedzi Pań w zakresie faktycznych kosztów miesięcznego utrzymania się w modelu 1+1.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ależ proszę Ciebie bardzo Panie Halewicz :)
.
1. Żywność ok. 20 złotych dziennie na dziecko = ok 600 złotych (w tym jogurty, jajka, masło, olej, mleko, bułki, wędlina, ser, dżem, warzywa, owoce, mięso, ryż, makaron, kasza, desery, słodycze, woda mineralna, mleko modyfikowane, kaszki, soki, herbatki,
2. Opłaty ok 300 złotych na dziecko (mam 2 dzieci, opłaty około 900 zł m-cznie, dlatego dzielę na 3)
3. Ubranie 150 złotych miesięcznie (w skali rocznej) wliczając obuwie co 3-4 miesiące 2 pary, ubrania sezonowe - kurtki, kombinezony, ubrania okazjonalne, bieliznę.
4. Środki czystości ok 100 złotych miesięcznie na dziecko (w tym środki czystości dla domu, płyny do prania, płyny do płukania, art. higieniczne, ręczniki, papier, husteczki nawilżane)
5. Opieka medyczna odpłatna, badania laboratoryjne płatne (dentysta, ortopeda, ortodonta, pediatra w nagłych wypadkach)ok 100 zł miesięcznie
6. Wydatki apteczne (leki, maści, witaminy) 100 zł miesięcznie
7. Rozrywka 150 złotych miesięcznie (urodziny kolegów, kino, wycieczki, wakacje, drobne przyjemności)
8. Art. papiernicze, edukacyjne, zabawki, bajki, książki, gazetki 100 złotych miesięcznie.
9. Przejazdy (dla dzieci powyżej 4 roku życia - płatna komunikacja miejska lub paliwo) ok 50 złotych miesięcznie.

Do tego można doliczyć koszty przedszkola, żłobka, wydatki szkolne lub opłatę za opiekunkę, wydatki na pieluchy, jeśli dziecko jest małe.

Do tego remont, meble dla dzieci, naczynia, dekoracje domu... robi się rzadziej, ale jednak to też pochłania jakąś tam kwotę.
Dom zazwyczaj jest wyposażony w sprzęty, które też co jakiś czas się amortyzują lub psują.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 7
łoł ja bogate koszty utrzymania, to ja majac 2 pensje nie wydaje tyle na dziecko
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 7

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Wakacje z dziećmi (124 odpowiedzi)

nie mamy pomysłu na tegoroczne wakacje z dziećmi 5,5 lat i 3 lata byliśmy w zakopanym i...

do góry