Widok
wypadanie szyjki macicy
jestem po 2gim porodzie, lekarz stwierdził u mnie obniżenie tylnej ściany pochwy ( co wyczulam podczas mycia) czytałam że naprawia się tą dolegliwość operacyjnie choć mój lekarz stwierdził że u mnie operacja jeszcze nie jest potrzebna ale równocześnie zakazał mi się forsować... Czy któraś z was miała podobną przypadłość???
nie dźwigać nie ćwiczyć nie skakać nie forsować się....może przesadzam ale przy dwójce dzieciaków i pracy w połowie fizycznej to raczej jak na mój gust spore ograniczenia...i raczej nie jestem w stanie ich przestrzegać, czy to możliwe żeby uzyskać pomoc dolegliwość musi być na tyle uciążliwa aż zacznę sikać w majtki, bo konsekwencją obniżania się tych narządów jest min nietrzymanie moczu...
Chodzi o to że więzadła które trzymają macicę osłabiły się. Jeśli będą dalej się poluzowywać to faktycznie chirurg może je prawidłowo zamocować, ale może okazać się że macica się zerwie i całkiem opadnie i może będzie do usunięcia. zobacz na ten link jak to wszystko w środku wygląda: trochę długi ale najbardziej opisowy:) http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://www.jestemchory.pl/show_ryc.via?id=258&imgrefurl=http://www.jestemchory.pl/chapter.via?id=258&h=522&w=317&sz=28&tbnid=rkZOOwtJK4LBtM:&tbnh=289&tbnw=175&prev=/images?q=uk%C5%82ad+rozrodczy+%C5%BCe%C5%84ski&hl=pl&usg=__sVx3nhUldcb_UGw7R0AYH8AR8FU=&ei=fva4S-KLKIeCOILj5aEL&sa=X&oi=image_result&resnum=3&ct=image&ved=0CAYQ9QEwAg
Dziękuje za linka fajnie wszystko opisuje...nie pozostaje mi nic innego jak znaleść konkretnego lekarza ktory odpowiednio zajmie się problemem....zanim stan się pogorszy, póki co ciągle boli mnie podbrzusze...a dźwigania nie jestem wstanie uniknąca, to niose dziecko z fotelikiem a to musze wtargac gdzies wozek...a dotego nieprzyjemna swiadomość wystawania "czegoś" z pochwy nie sprzyja komfortowi psychicznemu
Może przypadłość częsta, ale mimo ogólnej swobody obyczajów i braku skrępowania w rozmowach w tej swerze nie spotkałam nikogo kto by się zetknął z tą dolegliwością...lub miał ochote o tym mówić
Zastanawiam się czy dr Smutek też nie odeśle mnie z kwitkiem mówąc że za wcześnie na operacje i w ogóle jak to wygląda w praktyce czy on sam sugeruje operacje mimo że wg większości lekarzy wskazaniem jest dopiero nietrzymanie moczu itp, czy może trzeba go uprosić...
Przepraszam że tak dopytuje ale jesteście moim jedynym źródłem informacji w tym temacie
Zastanawiam się czy dr Smutek też nie odeśle mnie z kwitkiem mówąc że za wcześnie na operacje i w ogóle jak to wygląda w praktyce czy on sam sugeruje operacje mimo że wg większości lekarzy wskazaniem jest dopiero nietrzymanie moczu itp, czy może trzeba go uprosić...
Przepraszam że tak dopytuje ale jesteście moim jedynym źródłem informacji w tym temacie
Nie wiem w jakim wieku jesteś i czy są jakieś przeciwskazania do narkozy, ale w usa takie operacje odbywają sie w znieczuleniu miejscowym. U nas to bardziej inwazyjny zabieg a lekarze żyją w średniowieczu i uważają że nie będą ryzykować operacji dla twojego komfortu, po co kroić skoro życiu nie zagraża :P wielu lekarzy lekceważy problem, ty się go nie pytaj czy trzeba - każ mu zapisać się na operację bo na operacje planowane się czeka. Jeśli bedzie kręcił nosem to zapytaj się czy samo przyrośnie - przecież może być już tylko gorzej. A z terminu zawsze możesz zrezygnować a na pewno będzie się pogardzać z czasem.

