Widok

wyzywanie dziecka przez matkę

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
zdarzyło się wam kiedyś zgłosić awantury u sąsiadów? Moja sąsiadka codziennie wydziera się na swoją koło 1,5 letnią córkę - teksty typu "oddam cię do domu dziecka" czy "kur... wypiep... stąd" są na porządku dziennym. Jej mężowi też się obrywa. Strasznie szkoda mi dziewczynki - nie ma dnia bez krzyków. Reagowałyście kiedyś na podobne zdarzenia?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
krzyk krzykiem, ale wyzwiska ?! Autorko wątki nie wiem na co jeszcze czekasz. To, że dziecko jest czyste i wygląda na zadbane jeszcze o niczym nie świadczy. Rusz w końcu swoje cztery litery !!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Paulina dziękuję że przybliżyłaś sprawę owej Pani.

Mój wniosek jest taki, że kobieta najzwyczajniej w świecie jest wyczerpana psychicznie.
Jeśli chcesz jej pomóc zaproś ją na kawę, może się otworzy i opowie o swoich problemach. Takiej osobie jest potrzebne oderwanie od codzienności. Jesli ty sama masz dziecko zaproponuj wspólny spacer.
Ja mam taką sąsiadkę, która mnie wspomoże na duchu :) Przyjdzie zapyta się czy wziąć małego na chwilę, żebym mogła sobie coś tam zrobić np: umyć podłogi. 15 minut jej nie zabije a ja mam przynajmniej mieszkanie ogarnięte. Zawsze mogę ją o coś poprosić. dziś opowiedzialam jej o tym wątku i stwierdziła, że byłoby przesadą wzywać Mops czy inne służby. Sama widzi że mój Nikodem to mały terrorysta i jak na coś mu nie pozwolę to od razu wybucha płaczem jakby nie wiadomo jaka krzywda mu się działa.

Może ta Pani jest samotna, tzn. żyje wśród ludzi ale nikt nie interesuje się jej "problemami", może ją coś martwi i nie ma kto jej doradzić. Może jej mąż też jej nie wspiera tylko wymaga, a nic nie daje w zamian.

Ja myślę, że jest jej potrzebna rozmowa z kimś kto jej wysłucha, zrozumie i przytaknie, żeby miała poczucie własnej wartości. Że nie jest tylko kurą domową, że też jej się coś należy.

Ja też mam takie kryzysy i wtedy dzwonię po mamę żeby przyjechała na kilka godzin żebym mogła sobie wyjść do sklepu pooglądać jakieś ubrania, coś przymierzyć albo nawet posnuć się po mieście bez celu, ale odpocząć psychicznie.


popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Na cholere zakładasz taki watek. Piszesz ze codziennie krzyczy i wyzywa dziecko a niby sie interesujesz losem tego dzieciaka?
Jak nie wiesz co masz zrobic to nie rób nic zyj dalej własnym zyciem i nie wtracaj sie do innych jesli. Maslo maslane, interesuje sie a z 2 strony nie zglaszam bo to nie jest takie proste.Co nie jest proste, zadzwonic do dzielnicowego nie jest proste?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
nie przesadzaj, to nie jest takie proste zgłosić i tyle, ok czasami można tak pomóc dziecku ale pamiętaj że też czasami można zrobić dużo dużo krzywdy.
a to czy mam to w d*pie... nie mam, ale wg ciebie to ze nie poleciałam od razu do MOPSU znaczy że tak jak reszta olewam....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dlaczego sie nie zainteresował?? Bo sasiedzi mieli w d*pie tak jak autorka watku. Jak baba z sopotu wystawiała małą na boso na klatke schodowa to sasiedzi wszystko widzieli ale nikt nie reagował bo co? Bo mała zadbana i sasiedzi nie widzeli przyczyny aby sie wtracac.
Moje dziecko tez dawało i daje mi do wiwatu,. ale nigdy ale to nigdy nie zwyzywałabym wlasnego dziecka
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jak widzę małą na spacerze to jest czysta i zadbana. Widzę też jak matka się z nią bawi. Z tego co widać to nie pije ani nie ćpa. To nie jest tak że ona cały dzień wyzywa dziecko, słychać też jak się z nim bawi - fakt faktem więcej jest krzyków. Kiedyś jak jechałyśmy w windzie to powiedziała że mała ciągle płacze i nieźle jej daje do wiwatu. Ostatnio strasznie wybuchnęła kłócąc się z mężem, wygląda to tak jakby może sobie nie radziło, może ją to wszystko przytłaczało.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
I to że wy jesteście jak nasza słuzba zdrowia. Widzicie tylko efekty a nikt nie chce zbadać przyczyn!

Czemu Paulina się nie zainteresuje dlaczego ta matka tak krzyczy? A Pani z Sopotu też miała problemy natury psychicznej i dlaczego nikt się nie zainteresował dlaczego?

Służba zdrowia też nie stosuje prewencji tylko leczy to czemu mogli zapobiec!

Trzeba szukać u źródła problemu...

Nikt sie zly nie rodzi, każdy konflikt ma jakąś przyczynę. Jak kobieta jest sama z problemami i nikt jej nie rozumie tylko jeszcze MOPSY na nią nasyła to potem są efekty takie jakie są.

Ot moje zdanie nie musicie się ze mną zgadzać.


popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Grozę wzbudziły tylko krzyki matki na dziecko (tudzież wyzwiska), nie napisała żeby dziecko płakało, chodziło śmierdzące czy pobite

Ty wogóle czytasz co piszesz?? Sory ale ja nie tolerowałabym wyzwisk na dziecko. Kobieta z Sopotu która zabiła ta 2 latke tez ubierała ta mała czysto i co??
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wnioskuję po tym, iż Paulina nie napisała nic takiego o tej Pani, a przecież jest jej sąsiadką. Grozę wzbudziły tylko krzyki matki na dziecko (tudzież wyzwiska), nie napisała żeby dziecko płakało, chodziło śmierdzące czy pobite.


popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
pinia , rozumiem, że wg Ciebie lepiej sobie filmu nie dokręcić , zlać temat i mieć nadzieję, że to sie tylko wydawało.
Skąd wiesz , że ta Pani to właśnie nie jest : czysta patologia, alkoholizm, przemoc i nieuk, a na pewno jeszcze sobie w żyłę daje i głodzi dziecko?
Wolisz potem, żałować że nie pomyślałaś w drugą stronę ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ale Wy sobie film dokręcacie. Tak, na pewno ta Pani to czysta patologia, alkoholizm, przemoc i nieuk, a na pewno jeszcze sobie w żyłę daje i głodzi dziecko.

Równie dobrze możesz potem przeczytać na forum że nadgorliwy psycholog źle zinerpretował obrazek gdzie dziecko namalowało wilka....

Kojarzycie film "Komedia małżeńska?"


popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja pierdziele, ktoś wyzywa dziecko, może i używa przemocy... z resztą od wyzwisk do przemocy myślę niedaleka droga,a tu się dziewczyna zastanawia co robić i drugi dzień dyskusja trwa....potem mamusia dziecko utopi, albo zatłucze i bedzie powód ,żeby na forum fklejać linki do artykułu o matce potworze i dziwić się ,że nikt nie zareagował w porę!!!

A już tam gdzie ktoś napisał ,że do awantur dochodzi po wpływem alkoholu i jest tam małe dziecko to ja wogóle nie kumam dlaczego jeszcze nie zostały powiadomione odpowiednie służby ....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
ja nie rozumie Ciebie autorko po co rozpisujesz się na forum ,jeżeli słyszysz krzyki i notorycznie matka wyzywa dziecko to podejdź do dzielnicowego i zgłoś ,dzielnicowy podejdzie to zapewne uciszy kobietę i da do myślenia i zacznie dziecko inaczej traktować w takich sprawach nie wolno trzymać głowy w piasku bo może dzięki temu uniknie się tragedii .
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Mi też się zdarza krzyknąc na córeczke. Bo jak mówię dziesiąty raz nie wchodź a ona nadal to robi to krzykne. Ostatnio uderzyła się o szafke i ma trochę rozcięta skórkę koło oczka. I teraz tylko brakuje,żeby ktoś sobie coś nabił do głowy,że krzywde dziecku robie.( bije albo coś)!
Faktycznie takie wyzwiska i straszenie jak piszesz nie są normalne. Ale proponuje trochę poobserwować jeszcze sytuacje, i dopiero interweniować! Bo łatwo kogoś niesłusznie oskarżyć
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
no tak tylko kiedy dokladnie ocenic co sie dzieje...tu mialas czarno na bialym, ale nie zawsze tak jest
moi tesciowie uwazaja ze ja niewiadomo co robie mojemu dziecku jak ide je na osobnosci "ustawic" bo przy swiadkach sie nie da... a moj krzyczy ałaaaaaaaaaaaaaaaaaa a siedzi sam na podlodze tyle ze nie pozwalam mu wyjsc , albo to boliiiiii i tak w kolko, ogarneli sie jak kideys babcia go zaczela tez ustawiac bo juz za duzo sobie u nich pozwalal i nagle tez wrzask alaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa jakby go kto ze skory obdzieral.... a ona tylko go posadzila na lozko i lagodnie mowila... to oczy jej wyszly ze jednak ni wykrecam dzieciom rak i nie przypalam zelazkiem... a co mysla sasiedzi to pewnie ze patologia, bo ja czasem wrzasne, mlodemu jeszcze zostalo czasem beczec alaaaaaaaaaaaaaaaaaa a takie charce robia ze kilka razy mnieli oczy podbite...
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
No dokladnie, nie moglabym sluchac biernie i nic nie zrobic, najwyzej bym w leb dostala!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja pitole darcie sie na dzieciaka a mówienie do niego w********aj stąd to chyba różnica co??Jja pitole dobre sobie, jak zatłucze dzieciaka to tez powiecie ze ma gorszy okres? Stuknijcie sie w głowe.

Ja miałam taką syt tydzien przed swietami. Koło 23 usłyszałam tepe walenie w sciane i krzyk dzieci nie bij!!! Zapierniczałam do sąsiadów na 1 pietro z predkoscia swiatła. Mieli otwarte dzwi. Wpadłam do mieszkania, babcie z dziecmi zamknelam w pokoju a matke i ojca rozstawiłam, jedno do kuchni 2 do pokoju. Policja przyjechała spisała i postraszyła od tego czas spokojnie jest. Nie wybaczyłabym sobie gdybym nie zaregawała. Ale co wiekszosc takich jak wy nie wyszła nawet ze swojego mieszkania, nikt z sasiadów po prostu nikt!! Nie dalo sie nie słyszec krzyku dzieci!
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja owszem tez nie jestem swieta bo oczywiscie przyznaje bez bicia zdarza mi sie krzyknac na dziecko i to z taka zloscia nawet ale nie takie slowa i takie straszenie!Wole no i chce mu powiedziec za ktoryms razem (jak juz ewidentnie sie nie slucha, jest niegrzeczny) ze dostanie klapsa albo nie dostanie nic dobrego, lub ze nie bede sie z nim bawic, nie bedzie bajki jak bedzie niegrzeczny itd...tez pracuje nad soba zeby mniej krzyczec, a jak mlody ma juz tak skrajnie zly dzien i sie nie slucha to normalnie gryze sie w jezyk zeby nie wybuchnac ale nie takie jazdy i sceny darcia japy!Ja bym zareagowala i to jak najszybciej!Sumienie by mi nie dalo zyc ze nic nie zrobilam, moze rzeczywisice to jakis sygnal ze potrzebuja pomocy...szkoda dziecka!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
piszczulka dobrze pisze. Może faktycznie ma gorszy okres jakis problem, a jak mops wejdzie albo dzielnicowy to i tak ślad zostanie. A potem wystarczy jakiś miś z dziwnym brzuszkiem namalowany i stwierdzą że dziecko jest molestowane. Czasami warto się zastanowić komu naprawdę krzywdę można wyrządzić zbyt pochopnymi wnioskami.


popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1
Kasiu wcale nie mam zamiaru odebrać to jako najeżdżanie. Moja mama krzyczała, ja krzyczę i moje dzieci pewnie też będą krzyczały to poprostu wynosi się z domu. Oczywiście walczę z tym. Wiem, że agresję taką bądź inną się leczy. Mogę również iść się wydrzeć na plaże ale....znów przy mnie będzie dziecko więc efekt ten sam. Problem właśnie w tym że niektórzy nie dostrzegają problemu. Ja z synem jestem 24 h/dobę i nie ma że boli albo się źle czuję. Każdy schemat dnia wygląda tak samo, domownicy uważają że skoro jestem na wychowawczym i siedze w domu to jestem gosposią itd. Całymi dniami ktoś coś ode mnie chce coś wymaga itd ale nikt się nie zapyta czy ja czegoś potrzebuję :( Córka idzie do szkoły a partner do pracy i u nich (nie wiem jak to opisać) no mają "inne" sprawy coś u nich się dzieje, każdy dzień wygląda inaczej. NIE TŁUMACZĘ SIĘ i nie chce tu wylewać swoich żalów bo to nie wątek o mnie (chyba...) Ale podam prosty przykład czemu krzyczę
1. np: robie mielone ręce utytłane od mięcha z jajkiem kątem oka widzę że mały kombinuje żeby dostać się na blat kuchenny powtarzam "Nikodem nie wolno, synku nie wchodź bo bach będzie itd." Po czym ten mały ignorant hyc na blat i zaraz zleci - wtedy się dre.
2. Prasuję, żelazko gorące, sterta prania wyprasowana a Nikoś mi rozwala, znowu mu tłumaczę "nie wolno, nie rób..." no i znowu zero posłuszeństwa na to ja "ojoj" i składam znowu a ten biegnie w kierunku rozgrzanego żelazka no i znowu się dre

Może ta kobieta też sobie nie radzi z codziennością. Mojego syna czasami można przyrównać do Denisa rozrabiaki hehe.


popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

do góry