Widok

wyzywanie dziecka przez matkę

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
zdarzyło się wam kiedyś zgłosić awantury u sąsiadów? Moja sąsiadka codziennie wydziera się na swoją koło 1,5 letnią córkę - teksty typu "oddam cię do domu dziecka" czy "kur... wypiep... stąd" są na porządku dziennym. Jej mężowi też się obrywa. Strasznie szkoda mi dziewczynki - nie ma dnia bez krzyków. Reagowałyście kiedyś na podobne zdarzenia?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
a ja dalej uwazam ze najpierw lepiej "osobiscie" zainterweniowac, nie ujwniajac sie oczywiscie - anonimowy list z "pogrozkami" , bo jezeli ona sobie nieradzi z emocjami a w gruncie rzeczy nie jest jaks ciezka patologia to taki list moze ja zmobilizowac do wziecia sie za siebie, a jak taki mops odrazu wejdzie z oskarzeniami to moze poglebic jej frustracje i ze jeszcze "napuszcza" sie na nią opieke spoleczna, a nie umie nikt wprost sie zwrocic, - ja wolalabym dostac liscik do skrzynki niz np walenie w kaloryfery
kolezanka nic nie pisze o biciu wiec moze to naprawde zadziala i ona wezmie sie za siebie, a wiem ze u mnie byl moment ze mnie doslownie nosilo i najmniejsze spoiecia wyprowadzaly mie z rownowagi a po czaseie pracy nad soba i chyba uregulowania hormonow szystko minelo i mam anielska cierpliwosc...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
Hmm ja też się czasem na kogoś wydrę, czasem jest to ktoś niepełnoletni... Nie mówcie że jesteście święte, myślę że każdemu z nas się zdarzyło. Czasem się nawet dziecku należy, gdy słowa wypowiadane na spokojnie nie trafiają... Ale!! nigdy, przenigdy nie wyzwałabym dziecka od k.., ch.. itp, niedopuszczalne jest straszenie domem dziecka. No i jeszcze to, że dziecko ma dopiero 1,5 roku - przecież ono jeszcze nie może porządnie nabroić, tak jak kilkunastolatek. Więc za co ona się tak wydziera na swoje dziecko?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Aaa i nie odbieraj tego jako najeżdżanie, po prostu dobrą radę. Moja mama też "tylko" krzyczała.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
pinia, to się leczy. Ty się wyładujesz , ale dzieciakom wypaczysz psychikę.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
pinia83 jak ktos chce sie wykrzyczec niech idzie na plaze a nie drze sie na dziecko - czego ono winne ??
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Boziu... ja bym nie czekała, od razu zawiadomiła.... mają obowiązek to sprawdzić, przyjrzeć się sytuacji rodzinnej... a jak ona małą tak wyzywa to pewnie też ją bije... tak sobie myślę...szkoda dzieciątka!!!!!!!!! zgłoś to koniecznie i daj znać co i jak... eh smutne to bardzo:(:(:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Wiecie co wam powiem; to jest tak... kobieta nie radzi sobie z emocjami i swoją frustrację emituje krzycząc (znam to z autopsji:D) i wtedy życzliwa sąsiadka uprzejmie informuje różne służby... a tam gdzie prawdziwa patologia, że potrafią zakatować się nawzajem nikt nosa nie wychyli bo w oko dostanie, bo po takich nie wiadomo czego się spodziewać. Ja też dużo krzyczę ba wręcz dre się ale ja czasami naprawdę nie wyrabiam i wolę drzeć się niż przylać dziecku. Prawda wstyd mi że tak postępuję, potem żałuję i uważam że było to zbędne, ale niestety nikt nie ma zrozumienia w moich problemach codziennej egzystencji :(


popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 1
zawiadom mops niech zrobią kontrolny nalot - ja bym nie szła do sasiadki bo jeszcze tobie sie oberwie wulgaryzmami a i tak babsko niczego nie zrozumie
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
akurat nie mają żadnych zwierząt, a przed określeniami "kur... wypi..." używa imienia córki :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale nawet jakby przy dziecku wyzywała w ten sposób psa to też nie jest normalne
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mówię do mojego kota że oddam go do schroniska.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
moja koleżanka mówi tak do swojego kota, że odda go do domu dziecka.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
A, sorry, zapomniałam o tym "oddam cię do domu dziecka".
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
do psa raczej nie powie 'oddam cie do domu dziecka'
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Yyy... a to na pewno na dziecko?

Wiecie, ja mam psa, irytującego zachowaniem. Kiedyś miałam zwyczaj drzeć się na niego, niestety używając takiego słownictwa.
Ciekawe ilu sąsiadów uznało że "K..., won na miejsce!" i "Wyp...!" to do mojego małego dziecka?

(Żeby nie było, popracowałam nad sobą, sytuacja też się zmieniła i już prawie nie krzyczę.)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
Paulina myślę, że najlepszym rozwiązaniem jest zadzwonić do MOPS-u. Oni zrobią wywiad i zainteresują się rodziną może trzeba im pomóc. Różnie w życiu bywa może potrzebne przymusowe leczenie antyalkoholowe a może opieka psychologa bo kobieta sobie nie radzi
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
kendra --> nie na temat


popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
KENDRA ZASTANÓW SIE CO PISZESZ???
Po pierwsze takie dziecko ledwo co zaczyna mówi, a jak zna jakieś wyzwiska to tylko od rodziców nikogo innego!!!!
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
sorry pomoże ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zawiadomic służby
sama bym jej nic nie mowiła -- po co mam sie denerwowac jak to i tak nic nie da a jeszcze może zaszkodzic ...


popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (31 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

do góry