Widok

zabijanie nienarodzonych

dla tych co popieraja ....niech sobie obejrza filmik a potem dadza sobie oderwac kawalek ciala...

http://video.dlapolski.pl/04/01/aborcja-zdjecia-drastyczne/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
l0czus - nie przesadzaj... też brałam tabletki odkąd skończyłam 18 lat :] po receptę nie trzeba chodzić co miesiąc - można co 3 :) a wykupuje się po jednym opakowaniu :)
jeśli jeden lekarz na NFZ nie pasuje - idziesz do innego :P ja miałam lekarzy do wypisywania recept - badanie raz na kilkanaście miesięcy mogłam przeżyć :P
lekarze przyjmują i rano i wieczorem - więc mówienie, że trzeba się urywać ze szkoły - to też mija się z prawdą :]



ja aborcję popieram - chociaż sama nie zdobyłabym się na to :P ale kobieta powinna mieć prawo wyboru...
to jej ciało i jej życie... (zaraz zacznie się, że nie tylko jej życie, że jest jeszcze płód/dziecko)
kompletnie nie rozumiem, jak lekarze mogli odmówić zabiegu P.Alicji Tysiąc - skoro miała wskazania zdrowotne... http://pl.wikipedia.org/wiki/Wyrok_Europejskiego_Trybunału_Praw_Człowieka_w_sprawie_Alicji_Tysiąc pewnie - niech kobieta oślepnie całkiem, i niech się zajmuje 2 większych dzieci i noworodkiem/niemowlakiem... lekarze umyli od tego ręce...


aborcja była, jest i będzie - czy to się komuś podoba, czy nie...


pytanie kto i ile będzie na niej zarabiał...
kto i gdzie będzie ją wykonywał...
czy kasa będzie trafiała do "lekarza" - nie koniecznie ginekologa...
czy do budżetu...
czy będzie wykonywana w prywatnym gabinecie/mieszkaniu...
czy w szpitalu...
czy będzie mniejsze czy większe prawdopodobieństwo powikłań...




oczywiście dla mnie nr 1 to MYŚLENIE - czyli antykoncepcja...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
W gdańsku może z tą antykoncepcją jest łatwiej ale ja mieszkałam w mniejszej miejscowości ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja za małolaty nie używałam tabletek bo mnie nie było stać, do tej pory nic nie używam chyba że czasem zwykły kondon. Antykoncepcja no cóż nie każdy ma kochających rodziców co pomogą w wychowaniu niechcianego dziecka.Często to właśnie rodzice namawiają czy sponsorują takie zabiegi! W ogóle byłam w niezłym szoku jak na naukach przedmałrzeńskich ksiądz powiedział że mniejszym grzechem jest urodzić dziecko ,ochrzcić i zabic niż antykoncepcja
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jakis nienormalny ten ksiądz ;/
Ja jestem młodą mamą, mogłam wyjechac do Holandi i usunac dziecko a tego nie zrobiłam. Sama wychowuje i daję rade.

Aborcja dla mnie to zwykłe morderstwo. Skoro potrafisz isc do łozka, uprawiasz seks to licz się z konsekwencjami. Czy masz 13, 20 czy 40 lat. Jeżeli uważasz, że sobie nie poradzisz oddaj do adopcji i tyle.

Jeżeli chodzi o temat antykoncepcji w Polsce.. Uważam, że powinna byc chociaz w częsci refundowana bo dla niektórych naprawde jest droga. Dla mnie 30-40zł miesiecznie to dużo.

No i młodziez niezbyt wiele wie o antykoncepcji niestety ;/
Moim zdaniem, takie tematy powinni poruszac rodzicę, wytlumaczyc dziecku wszystko i jezeli zdecyduje sie na współzycie to wykupic tabletki albo kupic gumki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do postu gdzieś powyżej: W Anglii aborcja jest dozwolona do 24 tygodnia ciąży! To juz jest człowiek a nie zlepek komórek. Przecież zdarzaja się przypadki kiedy dziecko urodzone w 26 tc przeżyje.
Co do antykoncepcji, to rzeczywiście uświadomienie nastolatek kuleje na całej linii. I tu należałoby wzmóc wyniłki, by to zmienić. Uświadamiać i jeszcze raz uświadamiac. Ale nie refundowac, nie zapewnić łatwego dostępu. Skoro takie dziecko (tak, 15- 16 lat to często jeszcze dziecko) nie wie, że nalezy iść do lekarza, który zbada i przepisze pigułki, bo chcę współżyć, to jaką mamy gwarancję, że będzie rozsądnie korzystać z pigułek ogólnodostępnych? To są hormony, które robią spustoszenie w organizmie a nie witaminki. Kto zagwarantuje, że pannie nie przyjdzie do głowy, by łyknać 2 albo 3 tabletki na raz. Może będą skuteczniejsze? Są dostęone, więc nie trzeba się martwić, że zabraknie. A jak już sa na receptę, to trzeba jednak dawkowac rozsądnie, bo trzeba będzie znowu pójść do lekarza.
I nie stac nas na refundację takich środków. Pewnie, ze utrzymanie dzieci w domach dziecka jest kosztowne, że dotowanie rodzin wielodzietnych też. No ale co, powybijac dzieci, rodziny, żeby środki na antykoncepcje były bo jakieś dzieci chcą sie pobawić w dorosłych? A ile jest naprawdę chorych ludzi, którzy potrzebuja drogich leków, a państwo nie refunduje, bo nie ma pieniędzy. Leki na stwardnienie rozsiane są bardzo drogie ale refundowane dla dorosłych. Chłopiec przed 18 urodzinami zachorował i nie dostał pieniędzy, bo tego ustawa nie przewiduje. Takich przypadków są tysiące. I kiedy państwa nie stac na wszystko, trzeba wybierac, co nalezy refundować. I wybaczcie, antykoncepcja jest na końcu tej listy.
Nastolatki, jeśli chcą podejmować zachowanie dorosłych (współżyć) niech dorośle do tego podchodzą, niech zaplanują z wyprzedzeniem wizytę u lekarza. NIECH ZACZNĄ PRZEWIDYWAC KONSEKWENCJE SWOICH DZIAŁAŃ. Do wrzątku ręki nie włożą, bo można się sparzyć, przed szyko jadącym autem nie przejdą, bo może potrącić; żeby trzeba myć bo inaczej mogą się psuć. Ale już prawie nikt nie wie, że skoro się idzie do łóżka, to może byc z tego dziecko i że należy o antykoncepcji pomyslec wcześniej. I najlepiej by było, gdyby pigułki były dostępne wszędzie i dla wszystkich za darmo, bo po co zaprzątać głowę mlodemu człowiekowi jakimś lekarzem czy pieniędzmi.
A może należy wychowac młodego człowieka tak, by seks był wartością, by był przejawem wzajemnej miłości dwojga ludzi a nie produktem, który można zawsze, wszędzie bo w razie czego są pigułki. Jeśli chłopakowi czy dziewczynie będą wpojone takie wartości to raczej na pewno będzie do seksu podchodził rozsądnie ze świadomością wszelkich konsekwencji. W końcu od pieniądza jest uzależnione życie człowieka i nic nie ma za darmo, bo chce. Nastolatek chce skuter, buty, wycieczkę, to wie, że na to potrzeba pieniędzy; państwo tego nie zrefunduje. To czemu ma refundowac pigułki, bo on czy ona CHCE iść do łózka. Jeśli NFZ byłby bogaty to proszę, niech refunduje ale nie jest i są o wiele ważniejsze potrzeby niż pigułki.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeszcze dodam, że mam świadomość, jakie moze być trudne wychowanie dzieci na takich rozsądnych ludzi. Sama mam córki i chciałabym zrobic wszystko, by wyrosły na rozsądne kobiety, ktróre będą wiedziały, że seks jest dla ludzi dojrzałych i kochających się. Czy mi się uda, nie wiem. Ale chcę zrobić wszystko, co w mojej mocy, żeby tak się stało. A teraz często jest tak, że rodzice nie mają czasu, nie chcą, nie mają pomysłu na wychowanie dziecka, które później w życiu będzie chciało iść 'na łatwiznę', bo "mu się należy". I nie mam na myśli tylko ogólnodostęonej, darmwej antykoncepcji. To dotyczy wielu dziedzin życia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Więc niech rodzice kupią dziecku te tabletki albo gumki, chyba że wolą wnuki niańczyc. Niestety rodzice moga sie starac wychowac jak najlepiej, ale teraz to otoczenie ma najwiekszy wpływ. Pod presją dzieciak może robic rózne głupoty więc niech ma tą gumke w portfelu. Nie mówie zeby namawiac dzieci do seksu, ale zeby wiedziały ze mamom mogą ufac. Jeżeli dziecko ma partnera juz od dłuzszego czasu i twierdzi , że się kochają to i tak nic nie poradzimy, a chyba lepiej dziecku pomóc nic nawrzeszczac. Taka jest moja opinia, ale każdy ma swoje zdanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zgadzam się w 100%
Jeśli rodzicom zależy i na wychowaniu mądrych dzieci, i na ich przyszłości, to porozmawia z dzieckiem o antykoncepcji, i zasugeruje wizytę u lekarza. Pewnie że teraz otoczenie ma duży wpływ na nasze dzieci, co nie znaczy, że trzeba im jeszcze wszystko ułatwić zapewniając środki antykoncepcyjne na wyciągnięcie ręki i najlepiej za darmo, bo jak już to pisałam, NFZ na to nie stać a przede wszystkim środki takie mogą być używane nierozsądnie a co za tym idzie, z narażeniem zdrowia.
A to, ze teraz dziecko może być pod jakąś presją rówieśników, powinno powodować, ze my, jako rodzice, musimy się jeszcze bardziej starać, by córka czy syn czuli w nas oparcie, by nam ufali. Wówczas i antykoncepcja (i wiele innych trudnych tematów) jest jakby bardziej znośna.
Czasy sie zmieniają i rodzice muszą iść z duchem czasu - przyjąć do świadomości, że dla dziecka rówieśnik jest większym autorytetem niż mama czy tata. Ale też nie może machnąć ręką i pozwolić dziecku na wszystko, bo "takie czasy" są. Od nas, jako rodziców, też zależy, jakimi ludźmi będą nasze dzieci, mimo takich czasów a nie innych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja uważam że nas stać na refundowaną antykoncepcję. Utrzymanie dziecka w domu dziecka to koszt rzędu 3 tys zł/ mies., dodadtki dla samotnych rodziców to sumy od 45 do paru stów miesięcznie. A Refundacja tabletek to koszt od20 do 60 zł miesięcznie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kochana rodzic nie może zasugerować dziecku wizyty u lekarza. Rodzic powinien a nawet ma obowiązek wziąć dzieciaka zwłaszcza nastoletniego za rękę i zaprowadzić do lekarza! I to nie tylko dziewczynki ale i chłopców także powinno się do fachowca w celu omówienia tematu zabierać.
Kiedyś mój ginekolog mówił mi że przyszła do niego 15 latka po tabletki - że zbeształ ją i pogonił smarkulę. No to mu mówię że za rok będzie od niej odbierał poród w szpitalu gdzie ma dyżury. I nic nie powiedział. Myślał.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wiem, że rodzice mają obowiązek zaprowadzić dziecko do lekarza ale wolałam delikatniej napisać, bo tu na forum, za zbyt dosadne powiedzenie czegokolwiek, może wywołać agresję (tak, właśnie agresję) u niektórych forumek. A różne mogą być pomysły, że np. jak rodzic może zmusić dziecka do wizyty u lekarza, przecież siłą nie zaciągnie, a poza tym to ograniczenie swobody dziecka ;-). Już takie rzeczy czytałam na forach, że nic mnie nie zdziwi.
I nadal twierdzę, że nas nie stać na antykoncepcję. Te dzieci w domach dziecka już są i wcale nie jest powiedziane, że przy darmowej antykoncepcji, dzieci będzie mniej. Bo jeśli po receptę na pigułki (nawet darmowe) trzeba pójść do lekarza, to część i tak nie pójdzie.
No i zostaje kwestia samych pieniędzy. Jest tysiąc ważniejszych potrzeb niż antykoncepcja. Ludzie mają poważne choroby, zagrażające życiu. I co, im należy powiedzieć, że pieniędzy na lek nie dostaną, bo trzeba dać dziecku na pigułki. Pieniądze należy w pierwszej kolejności przeznaczyć na ratowanie życia, zdrowia a na samym końcu na przyjemności :-) A na wszystko zwyczajnie nie starczy. I niech jest to nawet 20zł, to w skali kraju byłyby to ogromne pieniądze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po pierwsze nie uważam za słuszne przepisywanie antykoncepcji przez lekarza. Powinny być ogólnie dostępne w aptece skoro i buprom i inne medykamenty są. Nie uważam żeby dostęp do antykoncepcji był jakimś zbytkiem czy przyjemnością. Uważam go za priorytetowy, podstawowy i niezbędny zakup. Na wszystko inne może mi zabraknąć ale na antylkoncepcję w moim budżecie być MUSI :D niestety młodzież nie ma ani samodyscypliny ani pieniędzy. Widze że szukasz wymówek i kładziesz kłody pod nogi aby broń boże i twoje dzieci nie miały powszechnego dostępu do zabezpieczeń przyszła młodociana babciu :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja tam jestem za "wyborem". Rozne sa w zyciu sytuacje i ja uwazam, ze powinna to byc decyzja kobiety czy chce ciaze utrzymac czy nie. I zawsze jest to decyzja niezwykle trudna. I prawo powinno jej na to zezwolic. I nie uwazam tego za "zabijanie"... Dziecko dopoki sie nie narodzi, to nie jest jeszcze "jestestwem"... jakos nie wyrabiamy dzieciom paszportow od pierwszego tygodnia ciazy, tylko po urodzeniu...
Tara Marta urodziła sie 06/09/2010 o godz 10:17 ważąc 3,9 kg i mierząc 53 cm
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kocio, sama wczęsniej napisałaś, że rodzic ma obowiązek wziąć dzieciaka za rękę do lekarza a teraz piszesz, że niby jak takiego nastolatka zmusić? Siłą?
Leki przeciwbólowe faktycznie są dostępne bez recepty ale chyba przyznasz mi rację, że one sa przyjmowane doraźnie, kiedy boli. A jak boli za długo, to i te leki nie pomogą bo organizm się uodparnia i człowiek szuka pomocy u lekarza. A z hormonami to tak nie jest. Te to się bierze w sposób ciągły. I owszem, lekarz powinien je przepisywać, by chociaż w jakimś stopniu była nad tym kontrola. Hormony mogą nieźle namieszać w młodym niedojrzałym organizmie, a wierz mi, takie dzieci mogłyby wówczas sięgać po pigułki. Jeszcze za czasów studenckich widziałam parę dzieciaków uprawiających sex (o innym określeniu nie może być mowy) na podłodze w klubie. Dzieciaki miały po12 - 13 lat. I takie osoby sięgnęłyby po tabletki często nawet bez przeczytania ulotki. W takich przypadkach to może byc zwyczajnie niebezpieczne.
I taki ograniczony dostęp do antykoncepcji to nie jest rzucanie kłód pod nogi. To wręcz zupełnie coś innego. To "niepodawanie" wszystkiego na tacy, zmuszenie do bycia odpowiedzialnym za swoje zachowanie. Ja zostałam nauczona, że jak czegoś chcę, to muszę na to zapracować, że nie ma nic za darmo. Skoro sama piszesz, że antykoncepcja nie jest bardzo droga, to zdecydowaną większość nastolatków na nią stać. Wystarczy wyjść na ulicę, rozejrzeć się przed pierwszą lepszą szkołą. Bardzo rzadko dzieciaki wyglądają na bardzo biedne. I jeśli chcą współżyć, niech zapłacą za pigułki, gumki. W końcu jak ktoś chce telefon, skuter, nowy błyszczyk, korepetycje z matmy to też musi zapłacić. Dla każdego priorytety są inne. Czemu właśnie antykoncepcja ma być darmowa?
I proszę, ale nie postawisz chyba znaku równości między pigułkami a ogrzewaniem w szpitalu, lekami ratującymi życie czy koniecznymi zabiegami. Ty musisz mieć pieniądze na antykoncepcję ale czy byłaś w sytuacji, kiedy należało wybrać między tym a lekiem dla np. własnego dziecka? Chyba nie. Je też nie. Ale mam świadomość, że takich osób jest mnóstwo. I po prostu nie patrzę przez pryzmat własnych priorytetów ale staram się zrozumieć innych ludzi, mając świadomość, że dla nich pieniądze na leki, leczenie to często kwestia życia. I niech pieniądze najpierw tam trafią, a jak jeszcze zostaną, to na pigułki, co w naszym państwie jest nierealne.
I chyba nie zostanę młodocianą babcią, bo już jestem w takim wieku, że jak moje córki będą miały partnerów, to będę babcią całkiem sensowną :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jest dużo sprzeczności i zagubienia w tym co piszesz.
Jako opiekun prawny dziecka do lat 18 masz obowiązek a nawet odpowiedzialna jesteś bezpośrednio za czyny swojej pociechy.
Jeśli twoje dziecko zacznie ćpać to nie weźmiesz go za rękę i nie zaprowadzisz do lekarza? To jest twój obowiązek.
Dalej - Każdy medykament brany bez umiaru i bez sensu jest szkodliwy ale chyba nie zabronisz ludziom być debilami.Jak ktoś weźmie sobie jakieś tabletki i się tym załatwi to przecież nie ma większego znaczenia jakie.
Nie mówimy tylko o tabletkach ale powiedz mi jaką krzywdę można sobie wyrządzić plastrami? A spirale i tak zakłada lekarz.
Bywał czas kiedy nie stać mnie było na wykup tabletek bo był to wybór miedzy jedzeniem a więc rzadny!
Nie mówię żeby były za darmo ale niech będą za 15 max 20 złotych! No i żeby lekarza ominąć bo i tak przepisują co ty im powiesz -blokujesz tylko wizytę ( moglibyśmy zaoszczędzić na refundacji takiej fikcyjnej wizyty i kasa do antyK jest :D)
Następnie mówisz że dzieci biednie nie wyglądają - a podejdź do któregoś i zapytaj się czy ma w kieszeni 20 złotych!Sprawdź sama jak mi nie wierzysz.
Mówimy o wyborach a nie jego braku. Bo co to za wybór między jedzeniem a zabezpieczeniem? Albo inne podbramkowe sytuacje.
Ja naprawdę mam dużo pomysłów skąd można wziąć kasę na dofinansowanie antyK! przeszkoda jest mentalność ludzi.
A antykoncepcja w naszym kraju musi występować powszechnie i zrobię wszystko by tak się stało.
PS nie wiem w jakim wieku są twoje córy ale generalnie w naszym kraju są przypadki 12latek w ciąży, czego Wam oczywiście nie życzę.
I na marginesie - gdybym widziała dwa gołąbki poniżej 16rż migdalące się wezwałabym policję/straż miejską . Zrobiłabym zadymę bo inne dzieci muszą wiedzieć że tamci postępują źle -oraz z czego to wynika i że za to mogą mieć kłopoty. To mi zakrawa na sąd rodzinny i dozór kuratora. Bo to w końcu obowiązkiem rodziny jest dbać o małolaty.
A ja uważam że powinniśmy im też zapewnić możliwość dbania o samego siebie (powszechny dostęp do antyK) W świetle naszego prawa sex z osobą poniżej 16rż jest karalny. (jeżeli to są dwa małolaty to odpowiadają ich rodzice! - i to powinno cię zastanowić)Ale prawo swoje życie swoje. Więc może dostosujmy prawo do życia?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kocio bez przesady...na 16-latków byś policję wezwała,bo się migdalą?!
Hej,przeciez trzymanie za raczke i niewinne pocałunki to nic złego.
wiem,wiem-zaraz mi napiszesz ze od tego sie zaczyna,a kończy na łóżku.Nie zawsze Kochana...
A taki okres,tej szczeniackiej miłości jest najpiękniejszy i gdyby mi jaka baba policje wezwała,bo trzymam chłopaczka za rękę to bym ją śmiechem wzięła i tyle.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ostola - trochę dziwne, co piszesz... Czy to znaczy, że mówisz o swoim "przyszłym" dziecku "komórka", "płód" czy inaczej jeszcze? A może powiedziałaś mężowi: "Będziemy mieli dziecko, teraz to jeszcze płód"?

Zaskakujące jest to, że o dzieciach chcianych zawsze się mówi jak o człowieku, natomiast o niechcianych mówi się kategoriami biologicznymi, byle tylko nie nazwać ich "dzieckiem" albo "człowiekiem".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba jednak nie ma dużych sprzeczności w tym co pisałam. Ale w Twoich? Cytaty:
"A Refundacja tabletek to koszt od20 do 60 zł miesięcznie"
"Nie mówię żeby były za darmo ale niech będą za 15 max 20 złotych"
czyli już w Polsce mamy te anty za 20zł.
"sex z osobą poniżej 16rż jest karalny"
"Kiedyś mój ginekolog mówił mi że przyszła do niego 15 latka po tabletki - że zbeształ ją i pogonił smarkulę. No to mu mówię że za rok będzie od niej odbierał poród w szpitalu gdzie ma dyżury."
to taka 15 latka ma z kimś sypiać czy nie?

Dla mnie sprawa jest jasna i nie widzę w tym żadnych sprzeczności:
Dostęp do anty powinien być kontrolowany i płatny. To nic, że jak pisałaś " Każdy medykament brany bez umiaru i bez sensu jest szkodliwy ale chyba nie zabronisz ludziom być debilami". Nie zabronię, ale czemu stwarzać jeszcze więcej okazji do "bycia debilem"? A może i antybiotyki sprzedawać w marketach bez recepty? W końcu każdy ma swój rozum i wie, co bierze. Otóż taki 12 latek nie ma tyle rozumu i my dorośli musimy mieć tego świadomość. A bez przyczyny nie sięgnie po lek przeciwbólowy, antybiotyk ale po anty tak i to w sposób stały, bo może nadarzy się okazja. Opinia lekarzy (tzn. jednego, z którym rozmawiałam), że w tak młodym wieku nie należy brać hormonów, bo może w mlodym organizmie zrobić dużo złego.
A o pieniądzach nastolatków coś wiem. Ja pracowałam w szkole podstawowej w mieście, moja siostra w gimnazjum w małej, popegeerowskiej wsi. Nie było dzieciaka, który by nie miał np. komórki. Dziewczynki z gimnazjum prawie wszystkie wymalowane, większość z fryzurami od fryzjera. I nie chodzi o to, ze każdy dzieciak ma mieć zawsze 20zł w portfelu. Ma mieć świadomość, że antykoncepcja, jeśli chce współżyć, kosztuje i musi sobie na nią odłożyć. No i jeśli dorzuci się chłopak, to już jest 10zł na miesiąc.
Pisałaś: "Bo co to za wybór między jedzeniem a zabezpieczeniem?". Fakt ale to był Twój problem. Inni ludzie mają inne problemy, inne potrzeby i też muszą stawać przed wyborami, że na coś starczy pieniędzy a na coś nie. Ja na studiach też musiałam czasami wybierać między jedzeniem a książką na zajęcia lub nawet rozrywką. To, że czegoś potrzebowałam i na to nie starczyło, nie oznacza, że ktoś musiał mi to zasponsorować. Nie. Trzeba było oszczędzić, dorobić, inaczej rozplanować wydatki a nie liczyć na to, że ktoś mi da. I tak jest ze wszystkim, z antykoncepcją też.
"I na marginesie - gdybym widziała dwa gołąbki poniżej 16rż migdalące się wezwałabym policję/straż miejską " trochę trudno czasami stwierdzić, że ktoś ma 16 lat czy nie. Ale rzeczywiście, ja widziałam DZIECI leżącymi na podłodze, z majtkami poniżej kolan. Teraz pewnie też bym wezwała policję, ale wtedy sama miałam 19 lat i byłam głupia, i nie przyszło mi do głowy wzywać policję.
A czy moje córki tak wychowam, zeby nie zaszły w ciążę w wieku 12 lat? Nie wiem, nikt mi tego nie zagwarantuje. Mogę jedynie się starać ze wszystkich sił, by wychować je na mądre nastolatki. To będzie mój, męża wysiłek bez gwarancji, ze przyniesie skutek. Co nie znaczy, że należy dać 12 latce pigułki, żeby w razie czego nic się nie stało. Swoją drogą, nie spotkałam się jeszcze z sytuacją, żeby w rodzinie, gdzie się wychowuje dzieci, była ciąża w wieku 14-15 lat. Nie znam takiej sytuacji ale może to przypadek. Za to w rodzinach, gdzie dzieci się MA, gdzie rodzice nie rozmawiają z dziećmi, nie interesują zbytnio ich życiem, widziałam 15-letnie matki.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agata, dla mnie moje dziecko jest dzieckiem od samego poczatku. Nie jest "istnieniem" dopoki sie nie urodzi. Tak naprawde to wiele sie jeszcze do dnia narodzin moze wydarzyc... Nikomu tego nie zycze ale tak juz jest. I abstrachujac od indywidualnej "klasyfikacji" na plod/ komorke/dziecko/ itp... ja uwazam ze kazda kobieta powinna miec wybor czy chce ciaze utzrymac czy nie i prawo nie powinno jej takiego wyboru zakazywac. Takie jest moje zdanie.
Tara Marta urodziła sie 06/09/2010 o godz 10:17 ważąc 3,9 kg i mierząc 53 cm
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zgadzam się,kobieta powinna mieć wybór.
mozemy tak o tym gadać bez końca....ale naprawde przerazające jest to,że te matki które nie było stać na zabieg zabijaja swoje malenstwa.wyrzucają na smietnik,czy trzymaja w beczkach!!!!
To jest chore!!!
A w ogóle to większośc kobiet w ogóle nie powinna mieć dzieci i tyle..
Taką co to krzywde zrobiła noworodkowi powinni wyciąc(wiecie co,żeby więcej nie rodziła!!!!)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Kobieta

Ulubione perfumy (9 odpowiedzi)

Cześc. Jakie są Wasze ulubione zapachy na co dzień? Jesli chodzi o mnie to uwielbiam Dior pure...

do góry