Widok
Ja kilka miesiecy nie jadlam nabialu i dziecku sie nie poprawiało u nas były problemy skorne az trafilam na dobrego alergologa ktory powiedzial ze te diety nie maja sensu z mlekiem przechodzi bardzo niewiele alergenow i one tworzą tolerancję, a z kolką to już wogóle dieta nie ma nic wspólnego. Tylko czas pomoże i spokojne jedzenie żeby nie nałykał sie maluch powietrza.
Ale Ci głupot nagadala Pediatra. Identycznie jak mi jakiś czas temu. Musisz jeść nabial! Tak naprawdę wszystko matka karmiące może jeść. I musi. Inaczej poleca Ci włosy, zeby.
Dziecko ma pewnie kolke dlatego się pręży i jest niespokojne. To minie.
Nos na samolot tzn poziomo, brzuszkiem w dół. Masuj brzuszek.
Świetny jest delicol w krokach - enzym ułatwiający trawienie.
Ok 2 - 3 miesiąca minie samo.
Powodzenia
I jedz !!! :)
Dziecko ma pewnie kolke dlatego się pręży i jest niespokojne. To minie.
Nos na samolot tzn poziomo, brzuszkiem w dół. Masuj brzuszek.
Świetny jest delicol w krokach - enzym ułatwiający trawienie.
Ok 2 - 3 miesiąca minie samo.
Powodzenia
I jedz !!! :)
Również miałam podobny problem. Nie szukając daleko, szczególnie przy nawałę pokarmu mleko wypływa za szybko i za dużo. Czasami wystarczy zmiana pozycj karmienia, dziecko leży od góry i ssie, pokarm musi przesuwać się ku górze, wtedy jest wolniejszy strumień. Gratuluję serdecznie utrzymania laktacj!
Just, to może być nietolerancja- moja córa robi podobnie i położna też zasugerowała nam badanie kupy. Możesz spróbować dawać jej delicol albo kolzym przed karmieniem.
U nas co prawda butla, ale czasami rzuca się na jedzenie i trzeba ją wielokrotnie odbijać, bo łyka więcej powietrza niż mleka- może przy kp też podziała. Staram się ją karmić jak tylko zauważę, że zaczyna robić się głodna, wtedy jest spokojniejsza.
Powodzenia!
U nas co prawda butla, ale czasami rzuca się na jedzenie i trzeba ją wielokrotnie odbijać, bo łyka więcej powietrza niż mleka- może przy kp też podziała. Staram się ją karmić jak tylko zauważę, że zaczyna robić się głodna, wtedy jest spokojniejsza.
Powodzenia!
Hejka. Obecnie mam nawal pokarmu i zaczynam mrozic. Ściągam pokarm średnio co 1.5godz. Bo inaczej cieknie mi po nogach. Jeden laktator już zajechalAm teraz w ykanczam drugi.
Mala przy karmieniu pręży się wygina, denerwuje,odrzuca pierś lub butelkę i potem ładuje rączkę swoją do buzi potem znów trzy ssania i pręży... Co jest nie tak nie wiem! Może moje mleko jej nie smakuje. Mała w ciągu miesiąca przybrała 1kg
Mala przy karmieniu pręży się wygina, denerwuje,odrzuca pierś lub butelkę i potem ładuje rączkę swoją do buzi potem znów trzy ssania i pręży... Co jest nie tak nie wiem! Może moje mleko jej nie smakuje. Mała w ciągu miesiąca przybrała 1kg
Dokładnie!ja mialam tak samo,ale dalam sobie spokoj po 2tygodniach.i wiecie co...odzylam... od razu energia wrocila,chec do spacerow i do wstawania q nocy.lekarze i pielegniarki mnie prawie wyzywali od wyrodnych matek. Musialam sie dluuugo tlumaczyc. W pewnym momencie sie wkurzylam i na pytanie czy walczylam o laktacje odpowiadalam ze nie. Ze wygodniej mi bylo podawac mm i tyle. Oczywiscie sypaly sie komentarze ze nie mam instynktu itd. Teraz syn ma 3 lata i juz nie musze se tlumaczyc:p ps:tak samo wychodzilam i wychodze z nim na spacery w kazdej pogodzie:) i mysle ze to rowniez uodparnia.
Moniko- popieram Twoją opinię w 100%. Szkoda nerwów, płaczu, bólu. Jeśli wyczerpiesz już wszystkie metody ( a wiadomo- większość kobiet chciałaby karmić...)- przejdź na mm. Dziecko nie jest mniej kochane przez to, że dostaje mm. Ja walczyłam 3 miesiące z nietolerancją laktozy Synka (bo usilnie chciałam karmić...). 3 mies. walki- dodatkowe karmienia mlekiem bezlaktozowym 2 razy dziennie, ściąganie 1 fazy w nocy... Dramat). Po 3 miesiącach powiedziałam DOŚĆ. Odżyłam ja i moje Dziecko:). Mam wrażenie, że dla kobiet, które z różnych względów karmią mm panuje totalne niezrozumienie, wręcz nagonka. Wiele razy (już jak mały miał kilka miesięcy) musiałam się tłumaczyć- nawet lekarzom!, dlaczego karmię mm... To jest okrutne.
Zaraz posypią się gromy, ale nie tylko karmienie piersią się liczy...ważny też jest Twój stan/komfort psychiczny i spokój. Nic za wszelką cenę.
Ja byłam tak nakręconana kp, że jak mi nie szło to prawie wpadłam w depresję. Po ok mcu rozpaczy, nerwów moich i dziecka, prób i porażek dziecko wylądowało na mm. Dziś ma 4 lata, żyje, ma się dobrze, chodzi do przedszkola i nie choruje. W życiu nie brał antybiotyku! Był karmiony mm, ale dużo chodziliśmy na spacery (w deszcz i mróz też), teściowa mieszka w górach więc zmiana klimatu 2-3 razy w roku, dobra dieta itp itd.
Jeśli nie masz siły to odpuść... (polecam mleko Hipp ;) ) Jak się sytuacja unormuje najwyżej będziesz ściągać i dawać z butli jak Agusia. Powodzenia :)
Ja byłam tak nakręconana kp, że jak mi nie szło to prawie wpadłam w depresję. Po ok mcu rozpaczy, nerwów moich i dziecka, prób i porażek dziecko wylądowało na mm. Dziś ma 4 lata, żyje, ma się dobrze, chodzi do przedszkola i nie choruje. W życiu nie brał antybiotyku! Był karmiony mm, ale dużo chodziliśmy na spacery (w deszcz i mróz też), teściowa mieszka w górach więc zmiana klimatu 2-3 razy w roku, dobra dieta itp itd.
Jeśli nie masz siły to odpuść... (polecam mleko Hipp ;) ) Jak się sytuacja unormuje najwyżej będziesz ściągać i dawać z butli jak Agusia. Powodzenia :)
Jak jesteś mocno nastawiona na karmienie swoim mlekiem - nie odpuszczaj.
Jeśli nie ma to znaczenia - daj sobie spokój.
13 miesięcy ściągałam pokarm laktatorem. Na początku prawie nie miałam pokarmu bo co to jest 30-50ml?
Zaparłam się, stosowałam system 77-55-33. Syn dostawał moje mleko i mm. W różnych proporcjach - zależy ile udało mi się ściągnąć.
Nigdy nie miałam tyle mleka żeby wylewać, zamrażać itp. ale udało mi się dojść do około 400-600ml dziennie - na 3 posiłki akurat(u starszego niemowlaka).
Liście kapusty przykładasz rozbite i zmrożone? Właściwie powinny być cały czas na tej piersi gdzie stan zapalny.
Jeśli nie ma to znaczenia - daj sobie spokój.
13 miesięcy ściągałam pokarm laktatorem. Na początku prawie nie miałam pokarmu bo co to jest 30-50ml?
Zaparłam się, stosowałam system 77-55-33. Syn dostawał moje mleko i mm. W różnych proporcjach - zależy ile udało mi się ściągnąć.
Nigdy nie miałam tyle mleka żeby wylewać, zamrażać itp. ale udało mi się dojść do około 400-600ml dziennie - na 3 posiłki akurat(u starszego niemowlaka).
Liście kapusty przykładasz rozbite i zmrożone? Właściwie powinny być cały czas na tej piersi gdzie stan zapalny.
Mam chęć się poddać. Córka na moim mleku ciągle głodna była. Najchętniej by jadła non stop. W ypozyczylam laktator w szpitalu wojewódzkim na początku to był strzał w 10. Świetnie ściągal mleko. Teraz na tą chwilę nie mam już w drugiej nawet pokarmu. Córka mm nie chce żadnego...antybiotyk jak narazie nie pomaga. Rozmawiałam z polożna kazała masowac pierś kłaść liście kapusty i przystawiac dziecko,boli nawet przystawienie laktatora- tylko to wszystko mnie tak boli
Laktator można wypożyczyć w szpitalu wojewódzkim W poradni laktacyjnej
Laktator można wypożyczyć w szpitalu wojewódzkim W poradni laktacyjnej