Widok

złość na dziecko....

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
cześć!
Czy zdarza się Wam złościć na własne dziecko? Mi niestety tak... Mam okropne wyrzuty sumienia... Za każdym razem jak nakrzyczę, a raczej nawrzeszczę, obiecuję sobie, że nigdy więcej.... Ale ten ciągły płacz potrafi mnie wyprowadzić z równowagi...
Czy ja jestem jakaś nienormalna? nie potrafię kontrolować swojej złości.
Wiem, że dziecko nie robi tego specjalnie mi na złość, ale mimo wszystko nieraz wybucham.
Macie podobne problemy? Jak sobie z tym radzicie, bo ja już jestem zdesperowana...
Zastanawiam się czy nie zapisać się do grupy wsparcia (już mam jedną na oku- z opisu zajmują się dokładnie taką pomocą, jakiej bym potrzebowała) ale trochę się wstydzę... Nie wiem co robić.. Możecie mi coś doradzić?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
ANKA!
Jeśli Twoje dziecko placze cały czas trzeba sie zastanowić dlaczego sie tak dzieje.Zawsze jest jakis powód.Psycholog dla dzieciątka 5 miesięcznego to trochę wcześnie.
Może trzeba sobie pomóc, a najlepiej udac sie do pediatry i powiedziec ,że sie ma taki problem.Mój młodszy synek plakal w nieboglosy po kazdym karmieniu okazało sie ,że ma refluks. Dobrze sprawdzić kazda ewentualność.
Malutkie dziecko nakarmione bezpieczne przewinięte to szczęśliwe dziecko.
Bez powodu dziecko nie ryczy, może trzeba więcej czasu mu poświęcić gadac do niego bawić sie z nim
Rozumiem ze jak tak ciągle płacze to może byc irytujące, szczególnie dla Młodej Mamy którą codzienność tez nie pieści-znam to z autopsji jesli czujesz ,że nie wyrabiasz weż ziołowe tableteczki.
Ja miałam szkołę życia z Moim pierwszym synem od 9 miesiąca zaczynal chodzić a wtedy to był dramat ja dla Niego nie istniałam jak równiez nie istniały dla niego rzeczy niemożliwe łączmnie z wchodzeniem na parapet otwieraniem okna na II piętrze podczas moje obecności w Wc-dodam że przy Nim nie mogłam zamykac drzwi to wc -to był koszmar krzyczałam nawet czasem klapsa musialam dac bo sobie nie dawałam z nIm rady sił nie miałam a On coraz to lepsze pomysły miał .Na ulicy nawet na swoje imię nie reagował a napady szalu miał takie ,że myślałam,że ktoś kiedyś opieke wezwie.Bylam wykończona.
Teraz ma 7 i jest facetem z charakterem asertywnym do bólu ale jest do opanowania ale co z Nim mialam to moje.Nerwy pusczały i to często.
Także myslę ,że Twoje dziecko ma jakis problem zdrowotny lub potrzebuje więcej czulości i bliskości.Nie należy sie martwić, ze ciągle na ekach to sie nie oduczy.Trzeba tulić kochać nosić o ile zdrowie pozwala ale nie odmawiać dziecku bliskości.To jest najwazniesze to jest majątek na całe jego lub jej życie POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA.
A Ten ciagły płacz musisz zaobserwowac kiedy szczególnie nastepuje i pogadac z lekarzem o swoich troskach.POZDRAWIAM
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mysle ze w tym momencie masz jakas mega rewolucje hormonalna, albo nie do konca pogodzilas sie z ponownym maciezynstwem,
nie mowie ze jestem idealna bo nie jestem i tez mam taki problem ze sie zloszcze i mnie krew zalewa, pracuje nad tym ale to wszystko w straciu z 2-3,5 latkiem do wieku 2 latek sporadycznie bylo przeciaganie liny a w wieku niemowlecym to raczej z mezem sie klucilismy przez hormony poporodowe i karmieniowe a nie zlosc na dziecko... perzeciez co ono moze ? tylko plakac...jesc spac i sie smiac
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
No nie wiem czy to takie normalne, żeby na 5cio miesięcznego malucha wykrzykiwać...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to chyba więcej nas tu takich "mało lotnych"
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kapelusznik co to za BZDURA ze dziecko jest Twoja własnością jak dajesz mu życie ???
no chyba ze to ironia a ja za malo lotna jestem aby takie subtelne uwagi wychwytywac :/
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Anka, a skąd jesteś? W Gdyni, przy spzitaluw Redłowie działa bezpłatna pomoc psychologiczna. Także indywidualne spotkania.
http://www.zielonamysl.free.ngo.pl/kontakt.html
Aha - nie musisz mieszkać w Gdyni, żeby tam skorzystać z pomocy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie masz się czym zadręczać. Dałaś temu dziecku życie więc właściwie to twoja własność i możesz robić z nią co ci się żywnie podoba. Nie ma powodów byś miała mieć wyrzuty sumienia.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
Jak czylalam watek to myslalam, ze chodzi o starsze dziecko.
5miesiecy... ! staraj sie opanowac, przeciez krzykiem niczego nie zdzialasz.
Nie uspokoisz dziecka krzykiem przeciez, naprawde cwicz opanowanie.Bo tu wychodzi slabosc rodzica... Trzymam kciuki.I nie wstydz sie zapisac do psychologa czy grup wsparcia, bo oni po to sa.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja mała miała straszne kolki i wyła godzinami...ale jakoś się na nią nie złościłam. Raczej była rozpacz z bezsilności, że jej nie umiem pomóc i żal dzieciątka, że płacze. Zawsze było mi jej żal, że taka kruszynka a już tak cierpi. Pamiętaj, że dziecina nie robi ci na złośc tylko z jakiegoś powiodu cierpi. Staraj się nie złościć.A jesli nie umiesz się opanować to pomoc psychologa/grupy wsparcia to bardzo dobry pomysł. Samo nie przejdzie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ania - 5 miesiecy to w sumie jeszcze małe dziecko ( pisze to z perspektywy charakternego 2,5 latka )

co wywołuje twoj krzyk - to ze dziecko płacze a ty nie wyrabiasz?
czy jakies zachowania dziecka? - albo nie pisalas o tym albo ja nie doczytalam..

moze spróbuj spojrzec na to inaczej - poszukac przyczyn tego co wywołuje moj krzyk - moga to byc przyczyny całkiem zewnetrzne - np zła dieta u alergika..
u dziecka lub u siebie..

ja jak nakrzycze na mojego 2,5 latka za to ze mi wybiegł na jezdnie to przyznam wam ze nie mam zadnych wyrzutów sumienia - bo tak sie składa ze jak nie podniose glosu to go nie ruszy a ja nie chce zeby mi na jezdnie wybiegał - ale to starsze dziecko i inna bajka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a możecie polecić jakiegoś psychologa?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anka, spoko jeszcze 3, 4 miesiace i bedzie już fajnie:) tak jak dziewczyny piszą..głowa do góry
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
p.s. a moje maleństwo ma 5miesięcy, mam też starszą córkę- prawie 6 lat i z nią nie miałam takich problemów, właściwie to żadnych problemów nie miałam. Teraz nadrabiam z nawiązką....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
może możecie jakiegoś polecić? wolałabym babeczkę...
zastanawiam się nad grupą wsparcia dla mam małych dzieci, ale jestem też skłonna pójść na indywidualne konsultacje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki za odpowiedzi i wsparcie! Aż mi się lżej zrobiło :)
Wiem, że z to żadne pocieszenie, że inne mamy też wybuchają złością na swoje dzieci (przynajmniej z punktu widzenia dziecka), ale jakoś mi to zmniejszyło wyrzuty sumienia....
Może macie rację, że im dziecko starsze, tym będzie lepiej i łatwiej, ale coraz bardziej skłaniam się ku szukaniu pomocy psychologa...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi sie jeszcze krzyknąć / uderzyć / potrząsnąć nie zdarzyło na szczęście. Jedyne sytuacje kiedy wychodzę z siebie to te noce, zdarzyło mi sie może ze 3-4 razy tak, że już myślałam, że zaraz zwariuje z tym dzieckiem! Ale, tak jak pisałam wcześniej,liczyłam do 10-ciu i tłumaczyłam sobie, że ona przecież nie robi mi tego na złość, może też jest jej źle, może coś ją boli, a ja swoją złością tylko ten stan pogłębie tak naprawdę, dlatego dla naszego obopólnego dobra wolałam się najpierw uspokoić. Chociaż raz faktycznie powiedziałam do niej takim mocniejszym tonem głosu "uspokój sie wreszcie i śpij!". I co? Zaczeła ryczeć jeszcze głośniej! Wiec to jak widać zupełnie nieskuteczne i lepiej tego nie praktykować, hehe ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak moją córka zaczyna krzyczeć i wariować /płakać/ a ma niespełna 14 miesięcy z uśmiechem na twarzy mówię "głośniej bo jeszcze na parterze Ciebie nie słyszą" wtedy widzi, że nici z wymuszania, zajmuje ją czymś innym i jest spokój. Ale zdarzają mi się nerwy i krzyknięcie :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj ja tez tak mam, w dodatku dość wybuchowa jestem, ale staram sie nad sobą panować i stosuje techniki podobne do tych co napisała sorha:)
dla mnie moj wybuch, to moja porażka...i kurcze mam takie wyrzuty sumienia potem, że jak ja tak mogłam zrobić:/// przecież kocham moje maleństwo najbardziej na świecie...a jednak zdarza sie krzyk....grunt to pracować nad sobą i walczyc ze złymi emocjami
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zapomniałam dodać - wiem że to głupie. Na szczęście mąż częściej jest za granicą. Jak jesteśmy same to i ja i Zuza spokojne i radzimy sobie ze wszystkim.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Odkurzacz samojezdny - robot - opinie (73 odpowiedzi)

Czy ktoś ma takie cudo ? Czy to w ogóle działa. Chciałam dziś kupić ale sprzedawca stanowczo mi...

Zakup mieszkania - rozterki (63 odpowiedzi)

Stoje przed możliwością zakupu mieszkania. Mam do wyboru 2 mieszkania w b.atrakcyjnej cenie....

dr Maciej Krynicki - endokrynolog - ktoś zna??? (69 odpowiedzi)

j.w. przyjmuje prywatnie w Pruszczu Gd., zastanawiam się, czy warto iść??

do góry