Widok
zmiana nazwiska
Czy przyjmujecie nazwisko meza, czy zostajecie przy swoim, a moze bedziecie mialy dwa nazwiska? Co o tym sadzicie? Ja sie waham, przez ponad 20 lat mialam swoje nazwisko i teraz mam nagle z tego zrezygnowac, pomyslalam sobie, ze bede miala dwa (swoje i jego)? Moj narzeczony ma do mnie zal, ze nie przyjme jego nazwiska. Slub w czerwcu, wiec mam troszke czasu na zastanowienie sie- co o tym sadzicie?
ty chyba kobieto nie masz innych problemów !?
ja mam nazwisko męża
to wszystko zależy od tego jakie on ma nazwisko, jak bedziesz miała 2 to może bedzie dużo do pisania,
to chyba nie ma jakiegoś wpływu że sie przez 20 lat przyzwyczaiłaś do sojego ( dla mnie to jest śmieszne) a dzieci i tak bedą miały jego nazwisko więc po co robić zamieszanie z podwójnym.
takie jest moje zdanie
pozdrawiam
ja mam nazwisko męża
to wszystko zależy od tego jakie on ma nazwisko, jak bedziesz miała 2 to może bedzie dużo do pisania,
to chyba nie ma jakiegoś wpływu że sie przez 20 lat przyzwyczaiłaś do sojego ( dla mnie to jest śmieszne) a dzieci i tak bedą miały jego nazwisko więc po co robić zamieszanie z podwójnym.
takie jest moje zdanie
pozdrawiam
wiecie co? ja strasznie nie chciałamz mieniać nawziska - w grę wchodziło dodanie nazwiska męża do mojego. Ale oczywiście musiałam złamać swoje zasady z prozaicznego powodu - mam długie imie i nazwisko, po dodaniu nazwiska męża w zadnej rubryce w papierkach nie zmieściłabym się:-(
Ale i tak odruchowo podaję jescze tylko swoje nazwisko;-), moze też dlatego, że nie zmieniałam jeszcze dokumentów.
Nie powiem - troszke załuję mojego "starego" nazwiska...Ale taka kolej rzeczy. Nazwisko męża też mi się podoba:-)
Pozdr
Ale i tak odruchowo podaję jescze tylko swoje nazwisko;-), moze też dlatego, że nie zmieniałam jeszcze dokumentów.
Nie powiem - troszke załuję mojego "starego" nazwiska...Ale taka kolej rzeczy. Nazwisko męża też mi się podoba:-)
Pozdr
Zosia napisał(a):
> A może niedługo do tego dojdzie że mieszkania osobne? to tylko
> formalnosc. Jeśli kochacie swoich facetów to jak to sie ma do
> zmiany nazwisk. To jest powód??? Egoistki, już widzę to
> oddanie skoro przy starcie macie problemy ze zmianą nazwiska.
co za bzdury, a co ma miłość wspólnego ze zmianą nazwiska???? skoro jest taka możliwość prawna, że facet też może przyjąć nazwisko po żonie i jeśli tego nie chce, tzn., że jej nie kocha?????
> A może niedługo do tego dojdzie że mieszkania osobne? to tylko
> formalnosc. Jeśli kochacie swoich facetów to jak to sie ma do
> zmiany nazwisk. To jest powód??? Egoistki, już widzę to
> oddanie skoro przy starcie macie problemy ze zmianą nazwiska.
co za bzdury, a co ma miłość wspólnego ze zmianą nazwiska???? skoro jest taka możliwość prawna, że facet też może przyjąć nazwisko po żonie i jeśli tego nie chce, tzn., że jej nie kocha?????
Ja mam przecietnej dlugosci nazwisko panienskie i do tego doszlo teraz dlugie nazwisko mojego meza. Z moim nazwiskiem jestem emocjonalnie zwiazana i dlatego bylo to sla mnie najlepsze rozwiazanie. Dzieci beda mialy nazwisko po ojcu. Niech kazdy robi tak, jak sie czuje i jak sie potem bedzie chcial przedstawiac. Jesli moje poslubne nazwisko sie nie miesci w rubryczkach..... po prostu dopisuje literki za rubryczka i tyle.
ej.....dziewczyny, niech każda zrobi tak jak jej serce podpowiada ;)
ja juz nie mogę sie doczekać kiedy oficjalnie przejmę nazwisko męża, w końcu nie będzie nikt robił błędów przy moim nazwisku, ale to i tak nie jest powód dla ktorego zmnieniam nazwisko......chce czuć 100% jedności z moim mężem....mi się wydaje, że zostawiając swoje nazwisko, zostawiamy też cząstkę siebie tylko dla siebie.....a ja chcę w zupełności dać mężowi 100% siebie, nie zostawiając nic dla siebie...... ;)) ale to tylko moje zdanie..... pozdrawiam wszystkie "dwuczłonowe" przyszłe mężatki i te "jednoczłonowe" też ;) wesołych świąt
ja juz nie mogę sie doczekać kiedy oficjalnie przejmę nazwisko męża, w końcu nie będzie nikt robił błędów przy moim nazwisku, ale to i tak nie jest powód dla ktorego zmnieniam nazwisko......chce czuć 100% jedności z moim mężem....mi się wydaje, że zostawiając swoje nazwisko, zostawiamy też cząstkę siebie tylko dla siebie.....a ja chcę w zupełności dać mężowi 100% siebie, nie zostawiając nic dla siebie...... ;)) ale to tylko moje zdanie..... pozdrawiam wszystkie "dwuczłonowe" przyszłe mężatki i te "jednoczłonowe" też ;) wesołych świąt