Widok

zmiana nazwiska??

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny, takie pytanie bo jestem bardzo ciekawa- z tego co widze, to wiekszosc kobiet zmienia nazwisko po slubie. I mam pytanie- dlaczego to robicie? Przeciez to tak jakby pozbyc się czegos bardzo waznego!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
też mam takie podejście, myślę, wiem, ze mój P bedzie wniebowzięty jak przyjmę Jego nazwisko, bedzie to dla Niego zaszczyt, a dla mnie duma :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też przyjmę nazwisko męża, dla mnie to wręcz oczywiste i nie mogę się tego doczekać, co prawda moje jest podobno "słodkie" i każdy mi mówi bym przy nim została, ale ja wiem że chcę nazywać się tak jak mój luby...A może któraś spojrzy na to z innej strony, to mężczyzna "użycza" czy też "pozwala" na to by jego wymarzona kobieta nazywała się jego nazwiskiem...Sądzę, że dla nich to zaszczyt, prawda dziewczyny...dla nich to taki właśnie gest Miłości :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tez przyjelabym nazwisko meza, ale... nie bedzie zbyt ladnie wspolgralo z moim imieniem-i imie i nazwisko jest krotkie, wiec... bede miala podwojne ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez przyjmuje nazwisko męza
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tez przyjmuje nazwisko meza:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja zostaję przy swoim nazwisku, które rozpoznawalne jest w moim środowisku zawodowym, mam publikacje i jakieś tam osiagnięcia.
Nie wyobrażam sobie informować teraz "całego swiata" że, ja to ja.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
dla mnie to takie naturalne przyjąć nazwisko męża,
takie oddanie siebie całościowo,
bo od dnia ślubu nie jesteśmy Ja i Ty osobno tylko My razem
taka kolej rzeczy,
takie oczywiste że nawet przez myśl mi nie przeszło żeby było inaczej
mimo że lubię swoje nazwisko i też zawodowo jest ono cenione i znane
ale to nie nazwisko czyni mnie wartościową osobą tylko
ja sama czynię nazwisko wartościowym przez to że jestem taką a nie inną osobą
pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
taaaa :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
...ja nie miałam problemu jak byłam w urzedzie składac papiery....
poprostu tak jest z dziada pra dziada tak u nas jest w rodzinie i tak pozostanie !!!!
... ale sobie wymyslacie problemy....

pozdrawiam jedno i dwu członówki !!! :)))


image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmmm ........ niby racja........ chociaż nieobrażając ;) facet kwestii zmiany nazwiska i tak nigdy nie zrozumie ;)

wydaje się to błahostką, ale właściwie jest to OGROMNIASTA zmiana ;) i jak każda zmiana budzi lekki niepokój może stąd to parcie na chęć posiadania podwójnego nazwiska i lekki niepokój cześci dziewczyn przed całkowitą zmaną :) no ale oczywiście to wszystko zależy pewnie i wredota też czasem wyłazi na wierzch ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak się hajtałęm ze Scully, to usilnie ją namawiałem, żeby ALBO zostawiła panieńskie, ALBO przyjęła moje.

No i przyjęła moje. Bez nacisków.

Teraz, prawie pół roku po ślubie, wydaje mi się, że cały ten szał przedślubny to rzecz sympatyczna, ale... mało ważna. To znaczy - pewnie, że moja żona była piękna w sukni, którą sobie wybrała i tak dalej, ale - jesteśmy razem, mężem i żoną, mamy życia zawodowe oddzielne i poza pracą - wspólne; uwspólniliśmy też moich i jej znajomych.

A jak czytam, babeczki, Wasze opinie, jak to chcecie bronić swych nazwisk, to aż mnie niesmak ogarnia: przed kim chcecie bronić? Przed osobą, która rzekomo jest Waszą drugą połówką?

Rozumiem aspectae praktyczne, że lekarka, że prawniczka. Ale nie rozumiem "moje ładne, jego brzydkie".

A jak mąż będzie miał za 5 lat duży brzuch, to co? Nie będzie ładny i... co wtedy?
A jak Wy, po porodzie zmienicie swoje figury z dziewczęcych na matrony?

I tak mi się zdaje, że z tym nazwiskiem to takie przesłanianie istoty sprawy. Przesłanianie Miłości (czy też, nie daj Bóg, łatwizny) problemikami i przekomarzankami.

Pozdrówki!
Mulder.

PS. Nie ten, kto najgłośniej krzyczy, jest najmądrzejszy.
Nie ten (i nie ta), kto "postawi na swoim" jest niezależny.
Czasem to po prostu wredota wyłazi :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam długie nazwisko, a moje kochanie jeszcze dłuższe. Jak bym chciała zostawić oba to nie zmieściłabym się w żadnej rubryczce w urzędach ;-)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fajnie!!! Ja dopisuje do swojego nazwiska , a dzieci beda mialy lylko meza
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja bedę miała nazwisko po mężu. rozpoczynamy razem życie, otwieram nowy etap w swoim życiu więc dlaczego miałabym nie zmieniać nazwiaska, w końcu będziemy małżeństwem. Natomiast jeśli chodzi o dwu członowe to zupenie do siebie niepasują, gdyż w swoim nazwisku zminiam dwie literki i juz jest nazwisko mojego przyszłego męża.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja będę miała podwójne :) a dzieci po małżinsonie ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moze wiecej opnii na ten temat
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tez mam nazwisko meza;-) !!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam nazwisko meza :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam podwojne. Zostawilam sobie panienskie z przyczyn zawodowych. Chce tez przyzwyczaic do tego drugiego czlonu. W praktyce stosuje wszystkie 3 formy czyli podwojne, samo panienskie, tylko po mezu. Jak mi wygodnie. W sumie gdyby nie wzgledy zawodowe to nawet bym sie nie zastanawiala i tylko nazwisko meza przyjela. Oboje mamy dosc trudne nazwiska, ale do tej pory problemow nie bylo.
pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cezura- nie cenzura, cezura to data graniczna. Ale ok- to w takim razie tylko pogratulowac udanego zycia i udanego nowego zycia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry