Widok

zostałam zwolniona!

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Może nie ten wątek ale muszę się pożalić, właśnie dałam szefowi zawiadomienie o ślubie a on mnie zwolnił (prawie po dwóch latach pracy u niego). Uznał, że nia ma potrzeby już prowadzenia sekretariatu, życze mu powodzenia bo nie da rady sam. Mam dwa miesiące na poszukanie czegoś innego. Łaskawie chce mi zapłacić za 3 miesiące. Także jakbyście słyszały coś to dajcie znać. Jestem z wykształcenia technikiem obsługi ruchu turystycznego, wykwalifikowaną w pełni sekretarką i studiuję socjologię ze specjalnością socjolgia pracy i organizacji. Wszystkie plany poszły w łeb: kredyt na mieszkanie, dziecko... dlaczego ja zawsze dostaję takie kopniaki w ważnych i ciężkich momentach mojego życia ??!!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie nie zwolnią,bo umowę mam do Października,a ślub we wrzesniu i podejrzewam właśnie,że mi nie przedłużą...i też po ślubie bede musiała szukać roboty...:-(

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Michalowa dziękuję, tak właśnie zrobię. Wiem, że nie zarabiałam aż tak dużo, ale warunki nie były złe i umowa też dobra. Wiem też , że można zarabiać tyle co ty tylko rzadko firmy dają wszystko na umowie.
Jeśli chodzi o pracę na infolinii albo na zmiany to odpada.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Boja sie tez ludzi z tzw "biglem", operatywnych, nie daj boze jeszcze z jakims kierownikiem w karierze zeby im nie stawiali oporu, nie zmieniali porzadkow i nie przejmowali inicjatywy. Przeciez to bzdura! Wiadomo ze jak jestes nizej to sie podporzadkujesz. No ale sie boja. STRACIC AUTORYTET.

UWAGA: Za miesiac , dwa prawdopodobnie bedzie nabor na infolinie w Gdansku. Na poprzednich zasadach bylo 1000 na reke przez 3 mce, potem 1200 a po pol roku 1400 na reke. Praca na dwie zmiany 8-16 i 11-19 (tydzien jedna zmiana, drugi tydzien druga). Decyzje dopiero zapadaja wiec nie wiem co sie faktycznie urodzi, ale jak ktoras zainteresowana to piszcie na moj prywatny mail.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karolciu...spokojne! Znajdziesz lepsza prace! Z takim doswiadczeniem? W brew pozorom jest praca...zwlaszcza dla sekretarek/asystentek! A wcale nie zarabialas az tak duzo. Ja tez pracuje od 8 do 16. Jestem asystentka w prywatnej firmie...dosc duzej i zarabiam 1700 netto. Takze uwierz mi, mozna pracowac w dobrej firmie, na godziwych warunkach. Radze ci wyslac swoje cv do firmy doradztwa personalnego (najlepiej do paru). Ja tak znalazlam prace, bo dobre firmy zlecaja rekrutacje wlasnie takiej firmie. Ostatnio znowu odezwali sie do mnie (po 3 latach) z firmy doradztwa personalnego z oferta pracy - wlasnie poszukuja doswaidczonej sekretarki i slyszeli o mnie. Nie chce zmieniac, ale umowilam sie na spotaknie. Wiem ze mam doswiadczenie wiec powiedzialam, ze jesli chca zebym odeszla z mojej obecnej pracy, to musza mi dac 2500 netto... Wiedzialam, ze przesadzilam, ale co tam...;-))) Dobrze mi tu i nie mam zamiaru na razie odchodzic!! ;-)
Wyslij cv do Prefect Consulting - oni czesto szukaja sekretarek: perfect@perfectconsulting.pl (www.perfectconsulting.pl)!
Zycze ci powodzenia!!!
Na pewno wszystko bedzie dobrze!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja miałam bardzo dobre warunki, praca od 8 do 16 od poniedziałku do piątku, 1200 netto i firma opłacała mi studia.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szefowie się boją że przyjdzie ktoś z lepszym wykształceniem i sami stracą stołek, no chyba że są na samej górze to nikt ich nie wywali.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co masz napisac w CV w takiej sytuacji? no to chyba zalezy od rodzaju pracy.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
asinek ... kiedyś mój szef (teraz już były szef , ale bardzo bardzo fajny) powiedział mi żebym zabardzo nie chwaliła się wykształceniem ..... po przeczytaniu twojego postu ... już rozumiem o co mu chodziło

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A czy wogole trzeba szefa informowac o tym, ze wychodzi sie za maz?
Nie znam sie na tym, jestem ciekawa.
Czy nie mozna mu powiedziec po fakcie, ze po prostu zmienilo sie (albo i nie ;p) nazwisko i stan cywilny? Wtedy bedzie juz po fakcie i nie bedzie mial nic do gadania.
Jak to jest w rzeczywistosci?

(ja ciagle jeszcze studiuje - dziennie - ostatni rok, wiec nie wiem, jak to jest w prawdziwej pracy)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Straszne, jak czytam to to zaczynam myśleć że nie jest tak źle u mnie: weekendy wolne, praca od 7.30 do 15, płaca ~1100 netto, w pracy wszyscy się cieszą że wychodzę za mąż i pytają kiedy planuję dziecko, a jak mówię że jeczcze nie teraz to pytają na co czekam. narzekam na zarobki ale chyba nie powinnam, pracuje tam od niecałego 1,5 roku.
no ale to państwowa posada, to też inaczej niż w prywatnym przedsiębiorstwie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki dziewczyny za wszystkie rady i wypowiedzi. Postanowiłam być tu tak jak mam wypowiedzenie czyli 2 mies. a jak chce niech mi zapłaci za 3, mało tego skoro tak chce mi iść na rękę niech napisze na wypowiedzeniu tak, abym miała zasiłek (dzięki ci Lamia!), cały sierpień a pewnie i już od połowy lipca będę miała wolne (muszę wykorzystać urlop) i bedę się cieszyć narzeczonym i ostatnimi przygotowaniami. Myślę, że nie ma sensu zaczynać nowej pracy przed ślubem bo nikt mi nie da tyle urlopu a chcemy wyjechać do Grecji. Szukać zacznę w lipcu pracy i zobaczymy jak będzie. Nie jestem załamana, wierzę, że Pan Bóg kiedyś odpłaci takim ludziom jak mój szef, za to ich "ludzkie" podejście do oddanego pracownika.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie zwolnili miesiac temu i dali zle wypelnione swiadectwo pracy. Jak dzis wreszcie moglam pojsc z nowym do urzedu pracy to okazalo sie ze nie moga mnie zarejestrowac bo mam przychody wieksze niz 409 zl z wynajmu i nawet teraz nie bede mogla bezplatnie pojsc do lekarza ani dostac kuroniowki. Przyszlam do domu i zaczelam ryczec i gadac cos o wyjezdzie... 20 minut potem zadzwonil byly dyrektor ze firme przejela jakas wieksza i oni chca zebym wrocila!
Wczesniej wysylalam CV do roznych firm ale pare razy uslyszalam ze mam za dobre i nawet jak poodejmowalam pare rzeczy to nie bylo odzewu. Tydzien temu dziewczyna przyjela mnie prawie do prowadzenia calego biura z polecenia kolezanki ale jak zobaczyla Cv to podziekowala. Czlowiek sie ksztalci, zdobywa doswiadczenie a potem ma za duzo i go nie chca. Wesolo u nas...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też najbardziej nie lubiłam na tych rozmowach pytania o kase :-/ przeważnie mówiłam że NA POCZĄTEK 1000 bo w chwili obecnej najbardziej zależy mi na poszerzaniu horyzontów zdobywaniu doświadczenia i takie tam pierdoły.
Co do szukania pracy to też mam to za sobą i wiem jak to męczy (głównie psychicznie). Na początku pracowałam w sklepie...bo po kilku rozmowach do biura stwierdziłam że bez doświadczenia, wykształcenia (zaczęłam pracować na1 roku studiów) i ogromnych plecków to nie mam żadnych szans i nie próbowałam już nawet. Ale z czasem nabrałam odwagi i poszłam na staż do Urzędu. Jak wiadomo na stażu to kasy nie ma za dużej ok 460zł, ale po stażu zostałam przyjęta i mam ciekawą prace a co najważniejsze trafiłam na życzliwych ludzi :)
Jestem pewna że też znajdziesz pracę jaka będzie ci odpowiadała...moim zdaniem młodzi ludzie w 3Mieście mają na prawdę w miare łatwy dostęp do pracy...jak ja nie miałam pracy to sobie myślałam o ludziach z mniejszych miast (śląsk mazury itp.) gdzie panuje dużo większe bezrobocie albo o ludziach po 50tce których już nie chcą zatrudnić...i jak tak sobie myślałam to dochodziłam do wniosku, że nie mogę się nad sobą użalać bo są tacy którym trudniej a też sobie jakoś radzą :)
Dlatego nie wolno się załamywać...cieszmy się tym co mamy ...niedługo ślub i wszystko się ułoży :)


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Soltera :( ja Ciebie tez rozumiem

zawsze-jak jeszcze studiowalam -powtarzalam sobie-ze naprawde na poczatek malutko kaski mi wystarczy...wlasnie tak jak Monia mowi- zeby sie tylko wkrecic...Nigdy nie mialam wysokich aspiracji- zdawalam sobie sprawe, ze nie moge wiele wymagac....wiec zawsze przedstawialam siebie z prawdziwje skromnej strony...az tu nagle slyszysz-ze musisz sie cenic, bo takie masz kwalifikacje......-to uslsyzalam od jednego szefa i ze on by mnie chetnie przyjal-ale z takim wyksztalceniem-to ja mu po miesiacu zwieje -do lepszej pracy-a on szuka pracownika na stale ;)
no i te glupie intymne pytania...
dodatkowo propozycje dosc duzych zarobkow-a jak przychodzi do podpisania umowy-podstawiaja umowe z calkiem inna kwota...to chyba nie jest w porzadku-co myslec o takiej firmie, ktora juz na wstpie kreci?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
monia, dzieki za slowa otuchy!

kaskas - wiem cos o tym. Mnie zapytali w jednym banku ile chcialabym zarabiac (praca na 1/2 etatu) to powiedzialam ze 700zl. I nie wiem czy dobrze czy zle. Moj narzeczony zly byl na mnie ze powiedzialam tak malo.

Bo z jednej strony powiem duza kwote to sobie pomysla - przyszla bez doswiadczenia i juz chce na dzien dobry taka kase - smieszna.

albo jak powiem niska kwote pomysla - malo ambitna, tylko na tyle ja stac. To znaczy ze slaby z niej pracownik bedzie, ze efektywnosc jej pracy bedzie tylko 700zl. warta.

noi same widzicie - nie musza ze mnie wariata robic - ja sama sie tak czuje czasem.

soltera
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dlatego tyle osob wyjezdza za praca

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bylam tez w innej firmie-no to mysle sobie-ze powiem, ze chcialabym zarabiac 1000 zl-na co szef zaczal sie smiac, ze pewnie cos krece...bo u nich w firmie po studiach zarabia sie 1500 :/ no i juz sama nie wiem, co mam mowic :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
soltera :)super mysle ze z takim podejsciem wiele osiagniesz:)najwazniejsze sie nie poddawac:)ja w okresie roku z 600 wskoczyłam na zadowalający mnie próg zarobkowy...na poczatek..ale aby coś osiagnac nie wystarczy chcec tzreba duzo z siebie dac i troche poswiecic czasu na rozwijanie siebie w danym kierunku-studia niewiele daja tak na prawde...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0


PIP - Państwowa Inspekcja Pracy na Dmowskiego we Wrzeszczu (jesli jestes z Trojmiasta) - tam masz darmowe porady prawne - może ci się przyda

tel. 058/520-18-28

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wlasnie jestem na etapie szukania pracy po rocznej przerwie. Wysylam listy i chodze na rozmowy. Kurde, szukam czegos ponizej swoich kwalifikacji (bo wiem, ze najwazniejsze to sie gdzies wkrecic a potem piąc sie do gory) ale to czego ode mnie oczekuja na tych rozmowyach to po prostu odlot.

Powiem Wam, ze oferty sa. Trzeba poswiecic czas na napisanie dobrego listu motywacyjnego. Przygotowac sie na rozmowe (choc widze ze to niemozliwe bo mnie ciagle zaskakuja tym czego nie wiem :) i te testy psychologiczne, podchwytliwe pytanka. Ja wszystko rozumie ale czemu az tak robia pod gorke molodym ludziom.

ale nie daje sie! dzielnie walcze!
a propos, chce sie wkrecic do jakiegos banku (bo mam rok doswiadczenia i bardzo mnie ta tematyka interesi) Jakby ktos slyszal, ze gdzies potrzebuja ludzi to ja chetnie. finanse dla mnie nie maja znaczenia. Jak zdobede doswiadczenie to zaczne wymagac.

soltera
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry