Widok

A ja dziś odkryłem

dlaczego obywatel pan Manson czcił św. Patryka!!!
Otóż najwyraźniej gdzieś w zaroślach tudzież w leśnych kniejach musiał odkryć wiosnę z tydzień wcześniej aniżeli ja. I pewno jeszcze ją zawstydził tak się zaczaić musiał na nią :)
Skubaniec no :) a przez chwilę tak się ucieszyłem, że mam dobrą nowinę i jestem pionier :D
Dopiero jak odpaliłem hyde to się zreflektowałem.
Egoista i samolub newsami się nie podzielił.

Ale poważnie, pierwszy raz w życiu słyszałem srokę trajkoczącą inaczej niż pepesza albo ckm. Dała mi się podejść, ale chciałem za blisko to se poleciała do nieba.

Udanej niedzieli :D

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Vilette.
Też bym nie radził zadzierać, pomimo, że Manson ma świetnie je wyprowadzone na drodze do socjalizacji. Ta rasa posiada najsilniejsze szczęki wśród psów na świecie. Pitbulle są na drugim miejscu.
Zresztą kukaj tu:

http://www.youtube.com/watch?v=1skBG5tQqAE

Co do czarnej mamby.
Nie ma piwa, nie ma paliwa.

:)
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Te szczęki są przerażające :) Nie odważyłabym się pogłaskać bez właściciela obok :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://www.youtube.com/watch?v=cmRm6wbC37Y
u mnie po kilku poprawkach będzie dzisiaj się działo podobnie
a w między czasie może się skoczy po sardynki na Hvide Sande
wyczyszcze.posole,potrzymam w lodówce z kilkoma ząbkami czosnku i jutro uwędze
dobra ta wędzarka,taki usa old schol wychodzi
muszę zrobić kolejną maszynkę do kapania
właśnie se uświadomiam w ilu miejscach już zostawiłem te moje abratki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak się właśnie buduje siatkę. Każdy z siatki zna tylko szefa nic nawzajem o sobie nie wiedząc. Wszystkich zna tylko szef. Abecadło konspiracji.

Jak mi styknie czasu pod koniec lata to postawię zadymiarkę. Taką stacjonarną, na zëmny ë cepłi dim.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
że najbardziej w mieście brakuje mi grillowania.
Było tak. Od bladego świtu zabrałem się za układanie drew. Do 10 było cool, bo słońce schowane za brzozą nie bardzo dokuczało. Po 10 jednak zrobiło się kiepawo. Próbowałem chłodzić się domowym cydrem, ale nie na wiele to się zdało. Co schłodziłem wnętrze to mi zaraz się wypacało po całości. Dotrwałem do 13. I uznałem, że pora na zasłużony odpoczynek.
Nazbierałem brzozowych gałązek - na nich najlepiej się rozpala - i uczyniłem grill. Używam tylko węgla drzewnego firmy Gryfskand, jest najlepszy. Rozbuchałem grilla - a było to dosyć łatwe bo gorąc przeolbrzymia. Na grilla wrzuciłem pomidora, cukinię i cebulę. Uprzednio zrobiłem sos cacykowy z domowego twarogu, czosnku, ogórka i jogurtu. Otwarłem zeszłoroczne grodziskie (pięknie zaokrąglone w smaku) i przytargałem pikle, z ogórka, z musztardą.
Nie powiem, pojadłem.
I tak sobie pomyślałem, że grill to coś, co przeszkadza mi w mieszkaniu miejskim. Jak można zrezygnować z tego dobrodziejstwa? Pomidorek skwierczy i paruje, węgiel drzewny pachnie przeokrutnie, sikory znoszą do budki robale, znaczy się młode potrzebują szamy, sfora leży rozwalona z wywieszonymi ozorami, Mimoza ma 4 kociaki, nie wiem gdzie się puściła, ale są niebieskie, nie widziałem tutaj takiego kota. Jastrzębia pogięło, bo wyleciał ponad sosny i kołuje na niebie. Kosy śpiewają gdzieś na Entowym Miejscu. Jest porządek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Prawdziwa idylla, Mansonie :) A kociaki to coś dla mnie, niebieskich też nie widziałam, muszą być śliczne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
że pisklaki sójek są takie wielkie, że się zrąbały z gniazda. Albo też razem z gniazdem. Ale gniazda póki co nie zoczyłem, zaś pisklaki w liczbie 3 siedzą sobie przy pniu modrzewia we mchu pod gałęziami i udają, że ich nie ma.
W sumie fajne miejsce sobie znalazły, nikt tam nie lata, bo gałęzi dużo, czepialskie i do samej ziemi. Chciałem im zrobić zdjęcie, ale pora była wieczorowa (poziomki zbierałem) i oczywiście cała sfora w obstawie. Jak bym je zaczął fotografować, to by się siłą rzeczy zainteresowali. A że wieczór pora michy, więc wszyscy pilnie baczą na każdy mój ruch. Koty też, a te by pisklakom nie przepuściły w życiu.
Zobaczę, czy rano będą jeszcze na miejscu. Dam jeść kotom, to się ich pozbędę, sfory nie wypuszczę przez moment, no to będę mieć 5 min na sesję foto.

Przy okazji zbierania poziomek znalazłem dzisiaj pod tymi modrzewiami pierwszego w tym sezonie żółtego maślaka. Słaby jeszcze i rachityczny, ale jest. Będzie jutro ozdobą czegoś tam. (O tej porze nie wolno mi pisać czego, bo się Hrabini z Szambelanem potem źle czują).

Udało mi się wyczyścić jedną zamrażarkę. Hurraaaa!!!. Odmraża się. Jutro ją wypucuję, po raz pierwszy od 4 lat.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
...Będzie jutro ozdobą czegoś tam. (O tej porze nie wolno mi pisać czego, bo się Hrabini z Szambelanem potem źle czują).

Hmm, nie przypuszczałam, że moje słowo ma taką moc ;) Czy to przez to, że zostałam hrabiną? ;) Nie w tym wątku co prawda, ale zawsze...

Powinieneś, Mansonie, stworzyć osobny wątek i tam opisywać swoje pyszności, może i ja bym się czegoś nauczyła od Ciebie :)

Pozdrawiam kociaki :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
... dawne już odkrycie, iż gdy noce w czerwcu są tak krótkie i jasne jak teraz, to nie ma najmniejszego sensu łazić na wóz vel wyro aby spać. Objechałem dziś rowerem pół Rumi i pół Gdyni. Gadajcie co chcecie, ale o 5 rano dziś, łąki nieopodal Kazimierza/ Dębogórza miały tyle wdzięku, dziewiczości i piękna co Mansonowy las.
Było cicho.
Teraz też.
Siedzę sobie w ogródku.
Mam trochę roboty, ale stwierdziłem, że dziś jest dzień Gospodarza (nie mylić z gospodarczym).
Dzień Gospodarza c wygląda tak, że c nie robi nic, poza zebraniem truskawek, poziomek i czytaniem na hamaku oraz oglądaniem filmów.
I piciem ogromnych litrów piwa.
Nie będę dziś nic malował ani piłował, ponieważ mam ubrane na sobie białe spodnie i białą bluzę - nie będę się zatem przebierał gdyż się białe pobrudzi i zakurzy :)))
Swoją drogą z uwagi na strój wyglądam w lustrze jakbym pobierał nauki w technikum młynarsko-piekarniczym.
Idę na hamak z piwami.

ps. Jakby ktoś chciał truskawki, albo pogadać to zapraszam.
ps 2. Mam herbatę jabłkowo miętową.
ps 3. na obiad będą pomidory z koprem na maśle. I chrupiący boczek z grilla. Plus sos musztardowy i dwa ziemniaki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie ma jak kumplostwo.
http://www.youtube.com/watch?v=Z1vs_zyMh14

Spiłem 10tego browca i czekam na hamaku na Cześka.
On stawia ja płacę.
Wejdziemy na lotne paliwo.
Upiję go i pójdę czytać.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Skonczyla sie biala.
Ide po biala do sklepu.
Komu wodke...

Bede pozniej.

Pogadam na kazdy temat.

dla Was dzieci

http://www.youtube.com/watch?v=lqzuZNuTpGo&feature=related
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja dziś odkryłem że imprezowanie i telefon to niedobre połączenie. W ogóle rezygnuje z tych popapranych imprez uhh... stary a głupi wciąż

http://www.youtube.com/watch?v=QetvK6ldl2s
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marudzisz.

http://www.youtube.com/watch?v=mIC7KQPDuDc

Weźkaj rower i podjedź na Obłuże.
Po drodze upolujemy COŚ.

:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale się rozgadaliście, no no ;)

Jedź Ktosiu, do C, z tego co tu czytam, ma dobre rzeczy i jest chętny się podzielić ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pisklaki są cztery, się okazało. Czyli z tym jednym co go Boldrik przytargał musiało być ich pięć. Nieźle. Musze przyuważyć, czy stare ich doglądają.

Jeżeli chodzi o telefony i imprezy opracowałem kiedyś rewelacyjną metodę. Wynajmowałem onegdaj gospodarstwo rolne, a z dobrodziejstwem inwentarza i psa przytwierdzonego do budy. Wielkie bydle, patrzyło spode łba, i nawet jak mu dawałem michę to z szacunkiem i bez pośpiechu. Jakoś mnie tolerował. Jak się zdarzał najazd obcych to przed imprą zbierałem wszystkie telefony do torby, a tę wrzucałem temu psu do budy. Po czym łaskawie zezwalałem właścicielom odbierać, jeśli faktyczne mają chęć. Z uwagi na fakt, że płyny podnoszące poziom desperacji korelowały przyjemnie z ubytkiem dnia czas, w którym byli gotowi je w końcu odbierać, zbiegał się z czasem, kiedy telefony przestawały dzwonić. I tym sposobem po dość krótkiej konsternacji impreza łagodnie zdychała w objęciach uczestników. A rano torba z phonami stała już na stole w kuchni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A jak ktoś był odważny i nie oddał telefonu? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
C musze wreszcie kiedyś odowiedzić ale nie dziś bom moralnie zbolały. Metoda Mansona z telefonami ociera sie o geniusz socjotechniki ;)

Kiedyś, dawno temu czytałem książkę o życiu codziennym oficerów polskich w okresie miedzy wojennym. Była tam krótka notka o tym ze o godzinie 4 rano na bal w jakimś dworku wezwano policje. Co sie stało? Otóż - jak pisała policja - zaginął niejaki rotmistrz Kawecki, który po suto zakrapianej imprezie i po namowach kolegów poszedł do stajni, osidłał konia, wsiadł na niego i dobywszy szabli ruszył galopem odbijać Prusy Wschodnie...

Notka kończy sie informacją, ze Pana rotmistrza jeszcze nie znaleziono ale poszukiwania trwają...

Co sie stało dalej z Rotmistrzem Kaweckim tego nie wiem, ale powoli dochodzę do wniosku że ów ułan to musiał być jakiś mój krewny. Podobieństwo uderzające.

http://www.youtube.com/watch?v=TOWdT6Drvwk
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://www.youtube.com/watch?v=kusEq-FzXxQ ?

Miłego popołudnia ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Vilette.
Takich pytań to Mansonowi nie zadawaj.
Ja kiedyś zadałem: co dzieje się z nieproszonymi gośćmi na jego metrach?
Odparł, że mięcho i kości żre sfora.
W co uwierzę.
Zresztą nie musiałem. Widziałem gnaty, grubości mego przedramienia, po 10 godzinach wylizane przez te czarne diabły gładko jak szkło.

ps. Kimnąłem się godzinę.
Idę po piwo.

ps2 właściwie nie muszę.
Bo stoi.
Piwo.
To pójdę.

ps3 zaproszenie aktualne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
...Takich pytań to Mansonowi nie zadawaj.

Byli goście, po których słuch zaginął?

Cholibka, wyszło mi pytanie ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (240 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

muza na dziś (787 odpowiedzi)

Wrzuć link do YouTube z muzą, która dziś Ci wyjątkowo dobrze się słuchała. A może jakaś nowa...

Młody alkoholik - Dramat, z którego pragnę wyjść, a nie umiem. (156 odpowiedzi)

Witam wszystkich którzy odwiedzili mój temat. Wiem, że tekst jest dość obszerny, ale chciałbym w...

do góry