Widok

Bezpieczna podróż dzieci

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Każdy z nas wie jak wielka spoczywa na nas odpowiedzialność w momencie gdy zabieramy swe dziecko w podróż autem. Od pierwszych chwil towarzyszył nam fotelik, który zapewniał bezpieczną podróż dziecku. Wraz ze wzrostem dziecka fotelik wymienialiśmy na kolejny pasujący do jego rozmiaru. Dziś gdy moje dziecko jest jeszcze zbyt małe by jeździć w pasach bezpieczeństwa poszukuję fotelika odpowiedniego dla wzrostu 1,50 m. Możecie coś polecić gdyż szukam już od kilku dni i nie znalazłąm nic sensownego
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 9

Znaleźć fotelik dla starszego dziecka to trudna sprawa. Ostatnio czytałam nawet artykuł na ten temat. Autorka znalazła foteliki dla dużych dzieci lecz jeden nie miał homologacji i nie mógł być sprzedawany w Polsce, a pozostałe dwa są u nas ciężko osiągalne. Uważam, że pozostaje Ci tylko wybór podkładki
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 5

Nie kupuj podkładek one zabijają!!!!! ''
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 9

Bzdury...są foteliki dla dużych dzieci np. Diono Monterey 2
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 3

Podkładka owszem ale moim zdaniem dużo lepszym rozwiązaniem jest zastosowanie pasa Smart Kid Belt. Jest to pas zakończony dwoma klamrami, którymi dopasowujesz pasy samochodowe do wymiarów dziecka. Bardzo bezpieczne rozwiązanie, które można stosować dla dzieci od 15 do 36 kg.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 6

Poczytaj na fotelik info. Masz tam też informacje co należy zrobić z podkładkami. Po prostu wypie..... to dziadostwo.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 6

Nie słyszałam nigdy o takim rozwiązaniu, czy to aby na pewno jest bezpieczne rozwiązanie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mój syn choć miał 6 lat ważył ponad 36 kg i tez mieliśmy problem. Kupiliśmy tu już wymieniany diono monterey. Teraz syn ma 8 lat, 38 kg, 146 cm i fotelik ma jeszcze zapas co do wzrostu i na szerokość spokojnie się mieści choć jest bardzo masywny.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3

Nasz 8-latek od kilku lat jeździ w Monterey(kupowany jeszcze jako Sunshine Kids). Waga około 37kg i wzrost około 140cm.
Wiedzieliśmy, że będzie wysoki - szybko wyrastał z poprzednich fotelików.
Tu jeszcze mamy możliwość powiększenia na wysokość i na szerokość.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tak, pas ten uzyskał znakomite recenzje i opinie po testach zderzeniowych, a co najważniejsze posiada certyfikaty i homologacje. Można go ze spokojem stosować w Polsce jak i w całej UE. Jest to idealne rozwiązanie dla rodziców chcących wygodnie i bezpiecznie przewieź trójkę dzieci na tylnej kanapie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Wszystkie dzieciaki mojej siostry i brata jeździły na podkładkach jak podrosły i nigdy nic się nikomu nie stało, no dobra nie doszło też w sumie do żadnego wypadku, ale wydaje mi się to spoko rozwiązaniem. A może zapytać jakiegoś policjanta co myśli na ten temat i co poleca... :D
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 9

Przy zderzeniu bocznym ani podkładki, ani usilnie reklamowane tu adaptery gunwo dadzą. Przepisy jasno mówią o fotelikach. Poza tym przepisy przepisami, najważniejsze bezpieczeństwo dzieci.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5

To ja chcę zobaczyć film z testem zderzeniowym z tym cudem...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

To zobaczcie sobie co się dzieje w crash testach z podkładkami, zwłaszcza ci co minusuja komentarze ze podkładki zabijają.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2

Ludziom już całkiem odwala z tymi dziećmi. Trzymajcie je najlepiej pod klimatyzowanym kloszem, za płotem i pod monitoringiem. Koniecznie z całodobową ochroną. Całe pokolenia wychowały się jeżdząc Trabantami czy Maluchami, bez fotelików, bez pasów, bez poduszek powietrznych. Dzieci nawet były w stanie przeżyć godzinę poza domem bez opieki rodziców! Takiego cyrku jak jest dziś nigdy nie widziałem! Nawet do szkoły ich samych nie wypuszczacie. Tymczasem największym zagrożeniem dla waszych dzieci jesteście wy- tępi, niewykształceni rodzice wyczuleni na wszystko tylko nie na własna głupotę!
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 6

Rozumiem, ze dziadek pasów tez nie zapina w samochodzie, bo przecież kiedyś jak się jeździło furmankami to pasów nie było i jakoś wszyscy żyli, oj dziadku dziadku
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 8

Czy nie wydaje się nikomu dziwne, że dziecko podróżujące po mieście w samochodzie musi bezwzględnie być umieszczone w atestowanym foteliku, przypięte pasami? Najlepiej by było gdyby jeździło jeszcze w kasku (być może niedługo doczekamy się takiego przepisu). Z jazdy samochodem robi się teraz jakąś ekstremalnie niebezpieczną czynność! To samo dziecko podróżujące autobusem już nie musi mieć pasów, fotelików, poduszek powietrznych i jest całkowicie bezpieczne. Dziwne co? Jezdnie te same, prędkość ta sama...
Te wszystkie nakazy, zakazy mają na celu tylko łupienie ludzi z kasy! Ktoś przecież musi płacić za te badania, testy, atesty, homologację. Ktoś musi też płacić mandaty za brak fotelika, świateł, pasów, gaśnicy, lampy przeciwmgielnej itp...Im więcej takich obowiązków tym więcej można z z kierowców ściągnąc kasy za brak czegoś tam. Inaczej budżet tego kraju by się załamał. Co to za porąbany kraj, w którym budżet opiera się nie na przemyśle ale na dochodach z fotoradarów i innych mandatów.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 4

Taaak. Dziękujemy za Twoje przemyślenia. Z pewnością w innych krajach dzieci nie muszą jeździć w fotelikach. To tylko polski pomysł...
A w których krajach najdlużej używa się fotelików RWF i dlaczego? Żeby łatać budżet?
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 6

na allegro maasz foteliki jakie tylko sobie wymarzysz ; P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie dziwi mnie to, że w autobusach dziecko nie musi mieć fotelika (jeszcze tego by brakowało!). Czytałam natomiast kiedyś wpis pewnej blogerki, jakie to foteliki są ważne i bezwzględne. Że ona nie ma samochodu, ale ma za to w domu foteliki i jeśli gdzieś jadą z kimś, to zawsze biorą ze sobą fotelik. Nawet jeśli jadą taksówką, a taksówkarz nie zgadza się z jakiegoś powodu na zamontowanie fotelika, to wtedy REZYGNUJĄ z taksówki i jadą AUTOBUSEM. To mnie już totalnie rozwaliło. Taksówka - mała, z pasami, z poduszkami, kilkoro siedzących pasażerów, "ciasna" = źle, autobus - duży, bez pasów, pełno przypadkowych osób które przy hamowaniu mogą zgnieść dziecko = dobrze. Rodzic z dzieckiem w taksówce bez fotelika (zgodnie z przepisami) = rodzic zły, nieodpowiedzialny, powinien wyjąć te kilka stów i na ten jeden przejazd taksówką kupić fotelik. Rodzic w autobusie = rodzic dobry, odpowiedzialny, bo nie jeździ samochodem bez fotelika (tylko autobusem). Ten wpis uświadomił mi, że fotelikofanatycy serio istnieją i wcale nie zalezy im na bezpieczeństwie dziecka, tylko na poczuciu własnej wyższości - "wożę dziecko tylko w foteliku, jestem super!".
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

trampolina dmuchana czy macie i jaką polecacie? (19 odpowiedzi)

pytanie jak wyzej

Trampolina- jaki rozmiar wybrac? (20 odpowiedzi)

Hej, mamy w planie kupic trampoline,ale zupelnie nie wiemy jaki rozmiar kupic najlepiej,sa rozne...

Dzieci, które nie chodziły do przedszkola (50 odpowiedzi)

Czy są tu Rodzice dzieci, które jako 3 i 4 latki nie chodziły do przedszkola? Jak z perspektywy...

do góry