Widok
Biegunka nawracająca wiosną- pomocy!!!!
Moja 3,5- letnia córeczka cierpi na nawracające każdą wiosną ostre biegunki. Te biegunki to śluz z krwią i każda z takich biegunek kończy się 2- tygodniową wizytą w szpitalu. Najpierw był rotawirus, potem zapalenie jelit odzwierzęce, chociaż nie mamy żadnego zwierzaka, później ostra biegunka w połączeniu z rumieniem wielopostaciowym i dużymi dawkami sterydów a teraz znów ma biegunką a nie mogę teraz jej dac do szpitala, bo nie mogę tam z nią być. Za miesiąc mam termin porodu a ciężarnych nie wpuszczają do zakaźnego. Staram się, żeby dużo piła i chociaż coś jadła ale dziecko jest strasznie umęczone, marnieje w oczach, pupa mimo wiecznego mycia i smarowania sudocremem cała czerwona. Musi chodzić w pampersach, bo nawet nie wie kiedy jej leci.
Czy któraś z mam ma podobny problem??
Czy któraś z mam ma podobny problem??
przede wszystkim na tą chwile postaraj sie zmniejszyc ilośc kupek... metoda domowa, ale moze pomoze, czekolada i jagody,moze byc nawet dzem jagodowy jak nie masz nic innego, u mojego synka pomoglo, nie zlikwidowalo calkiem problemu , ale troche mniej bylo kupek, poza tym rozgotowany ryż z rozgotowaną marchewką . i oczywiścue picie i orsalit. wizyta u lekarza i tak chyba bedzie konieczna.
więcej nie pomoge bo nie wiem co to moze byc . ale mysle ze z tą wiosna to zbieg okoliczności
więcej nie pomoge bo nie wiem co to moze byc . ale mysle ze z tą wiosna to zbieg okoliczności
aga.....jagody nie działają, bo już próbowałam. Marchewka odpada, bo nie weźmie nawet do buzi. Faszeruję do oporu suchymi bułkami, sucharami i biszkoptami i duuużymi ilościami picia. Orsalitu nie może, bo zaraz wymiotuje.
Już mam przygotowany pojemniczek ze śluzową zawartością i rano pędzę do lekarza.
Już mam przygotowany pojemniczek ze śluzową zawartością i rano pędzę do lekarza.
mój miał taki problem jak miał pare miesiecy - nonstop biegunki wiec i odparzenia, do tego gorączki i nic nie pomagało - zrobiliśmy badania bakteriologiczne (najdokładniejsze robią w laboratorium bakteriologii na akademii medycznej) i okazało sie że miał bakterie - pół roku leczenia antybiotykami bo non stop nowa bakteria sie pojawiała - w końcu przeszło - teraz mały ma już 5 lat - i niestety jest cały czas podany na wszelkie bakterie ale leczenie wygląda normalnie - po pare dni i koniec - wniosek - proponuje zrobić badania na bakterie.
a do tego czekolada i NIFUROKSAZYD - u nas tylko to pomaga (żadne orsality, smecty i inne tego typu nie zdały egzaminu - nawet węgiel nic nie dawał)
a do tego czekolada i NIFUROKSAZYD - u nas tylko to pomaga (żadne orsality, smecty i inne tego typu nie zdały egzaminu - nawet węgiel nic nie dawał)