Widok

Budka z lodami

Gdzie według was można by było postawić budkę z lodami, aby zyskać jak najwyższą liczbę klientów? Podajcie konkretne miejsca w Trójmieście. Pytanie jak najbardziej poważne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tak samo jak gotujesz warzywa- zawsze należy je zblanszowac czyli schłodzić polewając zimną wodą albo wrzucając do lodu. W przeciwnym wypadku one nadal się gotują nawet jeśli sa poza garnkiem...no i prócz chrupkosci tracą kolor i wartości odżywcze przy tak długim gotowaniu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

to wiele tlumaczy.. u mnie jest to mniej wiecej 30 minutek.
raczej wiecej
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Trzeba mocno nagrzać patelnie, wlać troszkę oleju i na duży ogień wrzucić surowe pokrojone warzywa-nie za dużo. Cały czas podrzucać albo mieszać, minutka i gotowe :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

nigdy nie chca mi warzywa wyjsc chrupiace.. Mimo licznych prob, sa zawsze miekkie. ciapowate.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przetestowalabym oczywiście miało byc...słownik w telefonie ma ciężki poranek ;) ją w sumie też, jakoś koślawo przelewam swoje myśli na słowa...czy jest na sali kawa? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Trafiłeś sadyl w samo sedno, mój tata jest właśnie listonoszem xD
Spróbuj kiedyś zrobić pietruszkę albo właśnie seler confit, utopiony i długo podgrzewany (bo w sumie nie wiem czy można nazwać to smażeniem) w sporej ilości masła (swoją drogą to też super sposób na aromatyzowane masło klarowane więc 2 w 1). Wspaniale się takie właśnie warzywa korzenne "konfituje".

Mrożonkę łatwo poznac po rodzaju krojenia- wszystko super równe, maszynowe. Że też od razu się nie zorientowales :p ale to okropne, powinno się robić szybki stir fry, warzywka powinny być mocno skarmelizowane od zewnątrz za to w środku chrupiące.
My mamy w menu fajite, do niej dodaje się miks kolorowych papryk oraz czerwoną cebulę. Ostatnio mamy problem bo nie ma pracowników i ciągniemy z szefem kuchni sami cała restauracje i chcieliśmy sobie ulatwic, zamówiliśmy już pokrojony mix kolorowych papryk (umówmy się, krojenie 10kg papryk chwilę zajmuje) ale...przyszly takie jak ja to mówię skapcaniałe, mokre, żaden stir fry z nich nie wychodził więc niestety musieliśmy wrócić do starej szkoły żmudnego krojenia :p

Zaserwowali ci nieoczyszczona poledwice???? Serio??? O matulu...

Co do sezamu to jestem w stanie zrozumiec, jak jest ruch zazwyczaj i robi się na kilka patelni to jeszcze pierdoły w stylu sezam zwyczajnie zabierają niepotrzebnie czas i miejsce na palnikach więc tu można ich usprawiedliwić ;)

Zdecydowanie chętnie przetestowałam twoje sosy, robisz z miksu różnych papryczek czy każdy sos jest z innego rodzaju?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja już wiem. Wymyśliłem. Oni używają warzyw z mrożonej mieszanki. Tym sposobem mają a) w zestawie seler i b) warzywa w potrawie nie są chrupkie. Z mrożonki selera nie powybierają, więc walą go do potrawy.

Kuchnia syczuańska jest pikantna, ale jej esencją jest subtelny balans pomiędzy pikantnością papryczek czili a mrowieniem ust i języka powodowanych dodatkiem pieprzu syczuańskiego. Tak naprawdę to wrażenie pikantności powinno wynikać właśnie z mrowienia spowodowanego pieprzem, a nie z ostrości użytych papryczek. No i warzywa musza być bezwzględnie chrupiące. No i polędwica musi być bezwzględnie bez błon. No i sezam do posypania potrawy powinien być uprażony na bieżąco, a nie pobrany z pudełeczka z uprażonym sezamem kiedyś tam.
Tyle wymyśliłem przez noc. Czniać świadome śnienie, podróże szamańskie to jest dopiero jazda. Gadałem dzisiaj ze Stephenem Kingiem. Nawet go podwoziłem, bo miał nogę w gipsie. Wcale nie jest taki czarnowłosy jak na zdjęciach, jest siwy. Pracowita miałem noc.

Ja do sosów papryki kiszę. Z czosnkiem i przyprawami. I dla mnie moje sosy nie mają tępej pikantności. Chociaż przy jedwabnych gardłach rodaków zapewne brzmią jak wrząca smoła.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie koloryzuję
Zauważyłem plamę na podłodze. Po analizie - skraplająca się woda z drzwiczek piekarnika na termoobiegu.
Trza suszyć z uchylonymi drzwiczkami. To mi szyba w oknie kuchennym zaparowała :D

---
PS: Zażółć gęślą jaźń... Juppiii :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

> wstrętny w smaku (szczególnie naciowy)

Corcia, Ty chyba po listonoszu jestes bo zuoelnie nie moja krew ;)
Podejrzewam, ze zabule w tym miesiacu za prad, jak za zboze, bo dwa dni suszyłem korzenie selera w piekarniku. Moj własny, dzialkowy. Nie przypuszczałem, ze tyle wody ma w sobie, żeby bokami wyciekała
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5

Za seler bym zamordowała kazdego xD nie dosc,że wstrętny w smaku (szczególnie naciowy) to jeszcze uczula mnie jak cholera. Jest jeden wyjątek selerowy...surówka z selera z rodzynkami. No ale wiadomo, jem tylko kiedy mam ze sobą zestaw małego alergika xD

Niestety wszelkiego rodzaju kuchnie azjatyckie są zdecydowanie przystosowane do polskich podniebień. Bardziej słodkie niz ostre, płaskie w smaku.

Manson, zauważyłam,że wszelkie ostre sosy,ktore próbowałam (a próbowałam wielu) są dokładnie takie same w smaku...tepa ostrosc zwyczajnie piekąca w gardle, przelamana smakiem octu. Uwielbiam za to ostrość wasabi...ten moment kiedy czuć aż w nosie..no kocham xD
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

@BMtF:

Taka refleksja mnie naszla.. "Ciezki" przypadek z Ciebie ;)
Wyczailem kiedys portal "BedziePieklo" i wpadlem na pomysla, zeby Ci jakis wsciekly sos kupic.
Wtedy mi przywiozles swoj wlasny, z Red Savin. No kuxwa... z czym do ludu?
Na nozach i siekierach sie nie znam. Ale jak tylko wyczaje jakis high-end w necie, to chwile potem piszesz o sprzetach, ktore sa daleko dalej ;)
Nie ma rzeczy, ktorymi moglbym Ci frajde sprawic. Albo jestem zbyt ograniczony i jeszcze na nie nie wpadlem ;)

--
Ktos pamieta, jak sie jezyk na klawiaturze przelacza? Skrotem klawiszowym? Bo wlasnie pl mi wcielo a restart kompa nic nie dal :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Na starej "1" czyli teraz bodaj DK91, tuz za krzyzowka w Dolnej Grupie, jest legendarna wrecz knajpa, gdzie daja zoladki drobiowe w najrozniejszych postaciach.
Znam ja od lat (jesli nie dziesiecioleci) i czasami zagladam. Zawsze jest w pip klientow, bo fama poszla w eter, znaczy CB ;)
I zajezdzam do nich ze 2 tyg temu. I rozczarowanie. Albo oni sie skaszanili, albo moje zoladki doprowadzilem do high-endu,,, bo sa o niebo smaczniejsze :)

> tym razem poproszę o najostrzejszą rzecz, jaka podają,

Kilka dni temu robilem jakas fuche w pizzerii po sasiedzku. Po robocie, pytaja sie "ile". Drobiazg. Pizze mi zrobcie, ale tak za 4-5h, w porze obiadowej.
O tej wlasnie porze dzwonia, ze jest do odbioru. Postarali sie. Nie dosc ze (jak sadze) to byl max, jaki wchodzi im do pieca, to zrobili taka, jaka lubie. Czyli mocno miesiwa i dosyc agresywna. Tym razem nie musialem jej doprawiac :)
Ale ta wielkosc.. 1/4 pozarlem. Druga cwiartke se zostawilem na poxniej. Polowe zanioslem sasiadowi, bo wiedzialem, ze nie dam rady.
Nazajutrz go spotykam. Zona nie chciala, syn nie chcial. On zezarl... ale cyt. "q.. co to bylo, ze piecze dwa razy ... bo i z drugiego konca tyz?"
No coz.. babeczki z pizzerii zdazyly poznac moj gust :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5

Nie mam gdzie się wpiąć, śmiecić nie lubię, no to wyszło, że tutaj.

Byłem dzisiaj wszamać lancz w Barze Chińczyk w Koleczkowie.
Tak mi wyszło, że zajechałem w okolicę o odpowiedniej porze, a że już kiedyś ten bar przyuważyłem, to zadecydowałem, że to kiedyś będzie dzisiaj.
Zamówiłem sobie wołowinę po syczuańsku. Z ryżem.
Było ..... dziwnie.
Ja bardzo lubię te chińską tandetę, bambusowe pałeczki, papierowe lampiony, przesłodzone ilustracje.
Ale było po prostu dziwnie.
Nie znam takiej kuchni syczuańskiej, jaką dostałem. Może to wpływ polonizacji potraw i jest to kuchnia typu fusion, może skutki walki o wynik ekonomiczny. Nie wiem, wiedzieć nie chcę.
Do głowy mi przyszło, że Ciacho by zamordowała kucharza za ten seler w jedzeniu.
A wołowina nawet koło polędwicy nie stała.
I było bardzo słodkie, jak dla mnie. I w ogóle nie syczuańskie.
Ale zjadłem, nie narzekam, a jedynie się dziwię, podziękowałem w obu językach i zajrzę tam raz jeszcze, tym razem poproszę o najostrzejszą rzecz, jaka podają, z nadzieją, że nie będzie to tasak.
Kuchnia to niesamowita przygoda, nawet podążając ścieżką, która myślisz, że znasz, potrafi cię zaskoczyć.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gdzie jeszcze?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sadyl ma lodziarnie po sąsiedzku. Ale loda którego mu brakuje to podają w waflu. Ruchomym.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5
Lody lody lody!!!!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

miej litosc nad tym dzentelmenskim wpisem
- to skutek braku lodziarni
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

>Podejrzewam, anonimie, żeś kobieta

Anonimie, ten forumowicz nosi ksywkę @forumowego kretynka.
Nieprzypadkowo....

Otóż jeżeli kolejka będzie miała 50 osób zamiast 5, to.... (fanfary) ... lodziarz zatrudni sobie pomoc, tak aby obsłużyć wiekszy popyt.
Zwiekszona sprzedaż przy zachowaniu marzy da wiekszy zysk.
Tak wiec nie bez znaczenia jest czy będzie 5 czy 50 klientów.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5

Zdarzylo mi się pracować tuż przed wyjazdem za granicę w lodziarni...tej obok tunelu Wrzeszcz SKM. Kolejki gigantyczne bo i lody dobre. Ludzie przyjeżdżali specjalnie z drugiego końca miasta na lody bo mówili,że tu im smakują najbardziej. A z mojego doświadczenia w gastro mogę śmiało powiedzieć,że lokalizacja jest ważna tylko jak chcesz coś chwilowego. Jeśli chcesz przez kilka lat mieć biznes to nieważne gdzie lodziarnia będzie, będą też klienci o ile oczywiście będziesz mieć świetny produkt. Ileż to restauracji na zapupiach ma utarg większy niż te w centrum właśnie przez jakość jedzenia i dbałość o klienta.
Ah, ludzie często pytali o gofry najbliżej SKM Wrzeszcz i wiem,że w okolicy bardzo brakuje właśnie gofrów. To tak nawiasem mówiąc.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

MtF: " Pod Kasztanami
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Vibracje (59 odpowiedzi)

Au revoir, Alain Delon... http://www.youtube.com/watch?v=_ifJapuqYiU

Kawa czy Herbata - rano (217 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

Własna firma? (57 odpowiedzi)

Czy ktoś z Was prowadzi własna firmę i pracuje jako Wirtualna asystentka? Z tego co słyszałam to...

do góry