Widok
u mnie 30 stopni! :O siedze w domu bo na dworze sie nie da.. akurat u mamy jestem... babcia byla na ryneczku itp mi kazala siedziec w domu...
juz nie wiem jak mam sie chlodzic.. ide na chlodnawa kompiel zaraz...
basieniak zimno u Was.. az takieglo chlodu nie lubie ale jak by bylo z 22 stopnie to akurat.. i sloneczko!
jutro za to chlodniej i opady od czasu do czasu deszczu.. akurat w moje urodziny.. mialo byc garden party wrr no nic.. gril w garazu a my w domu i tyle jak bedzie padac...
juz nie wiem jak mam sie chlodzic.. ide na chlodnawa kompiel zaraz...
basieniak zimno u Was.. az takieglo chlodu nie lubie ale jak by bylo z 22 stopnie to akurat.. i sloneczko!
jutro za to chlodniej i opady od czasu do czasu deszczu.. akurat w moje urodziny.. mialo byc garden party wrr no nic.. gril w garazu a my w domu i tyle jak bedzie padac...
Wszystkiego najlepszego Koralik..
Dziewczyny z Trójmiasta, mam dla Was linka.. może któraś skorzysta..
My się wybieramy ..
http://www.invicta.pl/1182/bezplatne_wizyty_2012.html#surveyAnchor
Dziewczyny z Trójmiasta, mam dla Was linka.. może któraś skorzysta..
My się wybieramy ..
http://www.invicta.pl/1182/bezplatne_wizyty_2012.html#surveyAnchor
Koralik miło, że mimo pogody impreza się udała:)
JA wczoraj przeżyłam chwilę grozy, rano miałam dość spore plamienie.. w ciągu 30min byłam w szpitalu.. okazało się, że maluchowi nic nie jest, ale lekarz wykrył, że łożysko zakrywa ujście szyjki macicy i plamienia mogą występować.. miałam do siebie ogromny żal, bo plamienie wystąpiło po delikatnych przytulankach.. mimo, że mój lekarz powiedział, że możemy "się przytulać" to czekaliśmy do końca 1trymestru.. no i po pierwszych próbach plamienie.. strasznie się bałam.. dziś dzwonię do mojego gina i cały dzień będę leżeć... eh
JA wczoraj przeżyłam chwilę grozy, rano miałam dość spore plamienie.. w ciągu 30min byłam w szpitalu.. okazało się, że maluchowi nic nie jest, ale lekarz wykrył, że łożysko zakrywa ujście szyjki macicy i plamienia mogą występować.. miałam do siebie ogromny żal, bo plamienie wystąpiło po delikatnych przytulankach.. mimo, że mój lekarz powiedział, że możemy "się przytulać" to czekaliśmy do końca 1trymestru.. no i po pierwszych próbach plamienie.. strasznie się bałam.. dziś dzwonię do mojego gina i cały dzień będę leżeć... eh
Koraliczku, spóznione, ale szczere zyczonka z okazji kolejnej 18nastki! :DDD Duzo zdrówka dla Ciebie i dzidzi! :))
Masz urodziny wtedy co mój mąz :D
U nas ... brzuszkowych problemów ciąg dalszy niestety :((( czasami juz wymiękam, bo dziecko mi się męczy, a ja juz nie wiem co robic. juz 2 tyg podaje mu sab simplex ale to tez nie działa :(( Teraz probujemy nutramigenu zamiast nan, ale na własną rękę...:///
na szczescie juz 26go ruszamy do Polski ( podróz może byc cięzka -2 dni w samochodzie, noc na promie...), może tam jakis mądry lekarz nam pomoże, bo juz mi rece opadają...
Juz zaczełam podejrzewac go o jakąs bakterię .... nie podoba mi sie tez jego ciemiączko, wciąz jest zapadnięte, a takie byc chyba nie powinno :(
Masz urodziny wtedy co mój mąz :D
U nas ... brzuszkowych problemów ciąg dalszy niestety :((( czasami juz wymiękam, bo dziecko mi się męczy, a ja juz nie wiem co robic. juz 2 tyg podaje mu sab simplex ale to tez nie działa :(( Teraz probujemy nutramigenu zamiast nan, ale na własną rękę...:///
na szczescie juz 26go ruszamy do Polski ( podróz może byc cięzka -2 dni w samochodzie, noc na promie...), może tam jakis mądry lekarz nam pomoże, bo juz mi rece opadają...
Juz zaczełam podejrzewac go o jakąs bakterię .... nie podoba mi sie tez jego ciemiączko, wciąz jest zapadnięte, a takie byc chyba nie powinno :(
Ania81 cieszę się, że z dzieckiem wszystko w porządku. Uważaj na siebie i na maluszka.
Lena współczuję, że Tymek tak się męczy z kolkami. A ty razem z nim. Ale może w Polsce jakiś lekarz ci pomoże.
A ciemiączkiem się nie martw- na pewno wszystko będzie dobrze. Trzymam kciui, żeby tak było.
Ja powoli wzięłam się za pranie i prasowanie ciuszków. Troszke tego jest:)
Lena współczuję, że Tymek tak się męczy z kolkami. A ty razem z nim. Ale może w Polsce jakiś lekarz ci pomoże.
A ciemiączkiem się nie martw- na pewno wszystko będzie dobrze. Trzymam kciui, żeby tak było.
Ja powoli wzięłam się za pranie i prasowanie ciuszków. Troszke tego jest:)
Ania81, często przykładamy pieluszkę grzaną w mikrofalówce.
Na 'maly 'ból to trochę pomaga, ale na wiekszy juz nie :(
Teraz tez znow nasiliły sie problemy z jedzeniem...
Cycus jest ok tylko w nocy, jak maly jest mało przytomny. W ciagu dnia i wieczorami płacze przy jedzeniu i konczy sie to czesto butlą i niedojadaniem :/
Na razie nie martwię sie tym tak bardzo, bo Tymek 2go maja wazył 7,4kg. czyli chyba lepiej niz dobrze...
I tu pewnie tez jest powód bólu - łakomstwo :(
Wszyscy mi mówią, że zapewne potrwa to do pół roku lub roku.... chyba zwariuje do tej pory... :((((
Ale zalezy mi na tym, zeby jeszcze trochę pokarmic piersią, wiec wyrzekłam sie na razie nabiału (wiec w moim pojęciu przymusowe odchudzanie), bo mały ma na COS alergię.... aaaaaaaj czasami padam na pyszczek i jestem bezradna :/
Na 'maly 'ból to trochę pomaga, ale na wiekszy juz nie :(
Teraz tez znow nasiliły sie problemy z jedzeniem...
Cycus jest ok tylko w nocy, jak maly jest mało przytomny. W ciagu dnia i wieczorami płacze przy jedzeniu i konczy sie to czesto butlą i niedojadaniem :/
Na razie nie martwię sie tym tak bardzo, bo Tymek 2go maja wazył 7,4kg. czyli chyba lepiej niz dobrze...
I tu pewnie tez jest powód bólu - łakomstwo :(
Wszyscy mi mówią, że zapewne potrwa to do pół roku lub roku.... chyba zwariuje do tej pory... :((((
Ale zalezy mi na tym, zeby jeszcze trochę pokarmic piersią, wiec wyrzekłam sie na razie nabiału (wiec w moim pojęciu przymusowe odchudzanie), bo mały ma na COS alergię.... aaaaaaaj czasami padam na pyszczek i jestem bezradna :/
Aszi bliżnieczej się nie obawiam - ale jak to lekarz powiedział, natura czasami potrafi być "złośliwa" i jak nie było ciaży to nie było a jak obdarzy to trojaczki itp. wiem,że małe szanse ale jednak mnie nastraszył bo taka ciąża to jednak ryzyko ... i po prostu mam takie rozżalenia nie wiem do kogo w sumie ;/ ale kurde takie piękne pęcherzyki a tu zakaz;/
hej Kobietki...
lenka współczuję Ci kochana z powodu tego brzuszka... szkoda maleństwa że musi się tak męczyć... ale kolki podobno powinny ustąpić po zakończeniu 3 m-ca...
U nas na szczęście obyło się bez kolek... mała jest radosna i ciągle się śmieje :) ostatnio tylko trochę marudna i wkłada ciągle rączki do buzi... chyba na ząbki, widzę że ją dziąsełka swędzą... a jak się dorwie gryzaczka to mało co go nie zje hihi :P
Anka - witaj :) ja miałam też killka pęcherzyków, mój gin mi nie zakazywał współżycia, spytał tylko a jak będą bliźniaki...??? a ja odpowiedziałam - to będzie podwójne szczęście.. :)
Nie wydaje mi się żeby wszystkie pęcherzyki pękły - ja bym próbowała :))
pozdrawiam:*
lenka współczuję Ci kochana z powodu tego brzuszka... szkoda maleństwa że musi się tak męczyć... ale kolki podobno powinny ustąpić po zakończeniu 3 m-ca...
U nas na szczęście obyło się bez kolek... mała jest radosna i ciągle się śmieje :) ostatnio tylko trochę marudna i wkłada ciągle rączki do buzi... chyba na ząbki, widzę że ją dziąsełka swędzą... a jak się dorwie gryzaczka to mało co go nie zje hihi :P
Anka - witaj :) ja miałam też killka pęcherzyków, mój gin mi nie zakazywał współżycia, spytał tylko a jak będą bliźniaki...??? a ja odpowiedziałam - to będzie podwójne szczęście.. :)
Nie wydaje mi się żeby wszystkie pęcherzyki pękły - ja bym próbowała :))
pozdrawiam:*