Widok
lusia - koraliczek ma racje - stop!! nie mysl.. nie rozdrapuj..nie cofaj sie.. mysl pozytywnie.. co ma byc to bedzie.. jesli nawet nie w tym cyklu to coraz blizej tego szczesliwego:**
jestesmy po wizycie - dzieci rosna jak na drozdzach, jedno glowka w dol a drugie poprzecznie..kopaly mnie strasznie na wizycie:-))
szyjka idealna jak to mowi gin..jak ze stali, nic sie nie skrocila..
dostalam 3xmagnex i 3x wiesiolek na opuchniete konczyny..i tu mam dylemat - czy mozna brac wiesiolek w ciazy?? ja go bralam 2 cykle od poczatku cykludo polowy do owu..zeby sluz poprawic..
kolejna wizyta za 2 tyg.. a dzisiaj idziemy zwiedzac porodowke:-))
milego dnia:*
jestesmy po wizycie - dzieci rosna jak na drozdzach, jedno glowka w dol a drugie poprzecznie..kopaly mnie strasznie na wizycie:-))
szyjka idealna jak to mowi gin..jak ze stali, nic sie nie skrocila..
dostalam 3xmagnex i 3x wiesiolek na opuchniete konczyny..i tu mam dylemat - czy mozna brac wiesiolek w ciazy?? ja go bralam 2 cykle od poczatku cykludo polowy do owu..zeby sluz poprawic..
kolejna wizyta za 2 tyg.. a dzisiaj idziemy zwiedzac porodowke:-))
milego dnia:*
lusia stop.. nie mysl o tym... nol panika... nie zmienisz nic.. wiec na spokojnie bo nerwy nie pomagaja... :* wiem ze ciezko sie mowi ale ja to zrozumialam dopiero jak odpuscilam i zaszlam z zoska w ciaze... bralam clo i zastrzyk na pekniecie pecherzyka ale dalam sobie spokoj z innymi lekami bo mialam miec laparo w styczniu... czekalam olalam sprawie i bach w pierwszym cyklu... chyba ze stresu tez nie zachodzilam... leki pomogly ale glowa chyba tez mi dala popalic :)
Olesia ja robiłam tylko po godzinie i powiem Ci że Twoje 5153 nie robi na mnie wrażenia, bo ja przed obciążeniem miałam prl w normie a po obciążeniu jeszcze 2 razy wiecej niż Ty. :) Ja brałam dostinex,1/4 tab raz w tyg, mój doktor Ś stwierdził, że połowa kobiet ma podwyższoną prolaktynę, w końcu to hormon stresu i wiele czynników wpływa na wynik...
Lusia -jeśli są Ci pisane bliźnięta to będziesz je mieć i moim skromnym zdaniem szanse na nie są takie same przy 2, 3 i nawet 1 pęcherzyku.. ja przy clo zawsze miałam mnogą liczbę pęcherzyków dominujących raz nawet było ich 6, zaszłam przy 2 ale Julek jest tylko jeden:)
Ale mocno trzymam kciuki za następne bliźniaki w wątku..kurcze a może trojaczki:) to by dopiero było :)))
Lusia -jeśli są Ci pisane bliźnięta to będziesz je mieć i moim skromnym zdaniem szanse na nie są takie same przy 2, 3 i nawet 1 pęcherzyku.. ja przy clo zawsze miałam mnogą liczbę pęcherzyków dominujących raz nawet było ich 6, zaszłam przy 2 ale Julek jest tylko jeden:)
Ale mocno trzymam kciuki za następne bliźniaki w wątku..kurcze a może trojaczki:) to by dopiero było :)))
Dziewczyny, załamie się :/
tak jak tsh ładnie mi spadło, tak teraz prolaktyna się zrobiła wyższa niż w styczniu - wtedy po obciążeniu miałam 3800, teraz 5153 :/ masakra...
a mam jeszcze pytanko do tych co robiły prl z obciążenie, Wy tylko po godzinie po tabletkach robiłyście? bo mi na akademi mówili, że robią po godzinie i jeszcze dwóch, ale zrezygnowałam po tych dwóch godz i martwię się, czy czasem tamte wyniki nie są ważniejsze...
tak jak tsh ładnie mi spadło, tak teraz prolaktyna się zrobiła wyższa niż w styczniu - wtedy po obciążeniu miałam 3800, teraz 5153 :/ masakra...
a mam jeszcze pytanko do tych co robiły prl z obciążenie, Wy tylko po godzinie po tabletkach robiłyście? bo mi na akademi mówili, że robią po godzinie i jeszcze dwóch, ale zrezygnowałam po tych dwóch godz i martwię się, czy czasem tamte wyniki nie są ważniejsze...
Olesia super masz te wyniki!wręcz idealne,no to teraz tylko działać z mężem.Nie wiadomo czy lekarz zostawi taką dawkę,bo jak będzie spadać a to bardzo prawdopodobne to zmniejszy dawkę,tak jak mi pomimo ciąży biorę pół tabletki z jodem(tu jest tyroksyna z jodem) za to nie mogę brać witamin z tym pierwiastkiem noi tu mam problem bo nie mają tu takich i ktoś z Polski musi mi wysłać,brać raczej musze bo jem nienajlepiej i mało,a anemii czy jakiś innych braków dorobić się nie chcę.
Poza tym u mnie ok,czas leci,tygodnie ciąży do przodu,lekarza będę zmieniać,ta polka to porażka,nie ma czasu na pacjenta,jest niemiła i wogóle nie wzbudza zaufania.Usg prenatalnego nie miałam,tutaj robią to genetycy za grubą kasę,więc odpuściłam,muszę wierzyć że dzieciątko zdrowo się rozwija.
Czekam teraz na ruchy jakiekolwiek,coś czasem mi się tam wydaje że to to ale pewna nie jestem,z młodym wiedziałam że to już on,a w 16 tygodniu dał mi kopniaka,tylko on z tych mega ruchliwych dzieci co ciągle się kręcą,więc może tym razem będzie odwrotnie:)
Poza tym u mnie ok,czas leci,tygodnie ciąży do przodu,lekarza będę zmieniać,ta polka to porażka,nie ma czasu na pacjenta,jest niemiła i wogóle nie wzbudza zaufania.Usg prenatalnego nie miałam,tutaj robią to genetycy za grubą kasę,więc odpuściłam,muszę wierzyć że dzieciątko zdrowo się rozwija.
Czekam teraz na ruchy jakiekolwiek,coś czasem mi się tam wydaje że to to ale pewna nie jestem,z młodym wiedziałam że to już on,a w 16 tygodniu dał mi kopniaka,tylko on z tych mega ruchliwych dzieci co ciągle się kręcą,więc może tym razem będzie odwrotnie:)