Widok
zonka gratuluje synka;))) !
Olesia też trzymam (nieustannie :) ale to chyba byłby cud nad cudem - wydaje mi się ze to przed okresowe dziwactowo;p Cieszę się, że doktor ma na ciebie plan - to jest najwazniejsze ;)
Lusia dziękuje za odp. Ja słyszałam, że niektóre dziewczyny tak mają (lekarz mnie o to wczesniej pytał bo to moze byc oznaką podajże niskiego poziomu progesteronu)ale ja nigdy wczesniej tak nie miałam - stąd było moje zdziwienie i pytanie.
Trudno dziś mamy trzeci dzień -plamienia lekko brązowe w zasadzie zaginęły- ah mój organizm nie przestanie mnie zadziwiać;p Teraz czekam na @ i waalczymy dalej bo jak:D
Dziś z kolei dowiedziałam się ze znajoma tez długo się lecząca i czekająca (2,5 roku) jest w ciązy:) mega się cieszę więc dzielę się z Wami nadzieją że to niedługo bedzie MY::)))
Olesia też trzymam (nieustannie :) ale to chyba byłby cud nad cudem - wydaje mi się ze to przed okresowe dziwactowo;p Cieszę się, że doktor ma na ciebie plan - to jest najwazniejsze ;)
Lusia dziękuje za odp. Ja słyszałam, że niektóre dziewczyny tak mają (lekarz mnie o to wczesniej pytał bo to moze byc oznaką podajże niskiego poziomu progesteronu)ale ja nigdy wczesniej tak nie miałam - stąd było moje zdziwienie i pytanie.
Trudno dziś mamy trzeci dzień -plamienia lekko brązowe w zasadzie zaginęły- ah mój organizm nie przestanie mnie zadziwiać;p Teraz czekam na @ i waalczymy dalej bo jak:D
Dziś z kolei dowiedziałam się ze znajoma tez długo się lecząca i czekająca (2,5 roku) jest w ciązy:) mega się cieszę więc dzielę się z Wami nadzieją że to niedługo bedzie MY::)))
Dziewczyny potrzebuje Waszej porady/pomocy, bo nie wiem co o tym myśleć :(
otóż, tak jak Wam wczoraj pisałam miałam niby jakieś plamienie (to był 25dc) i lekarz kazał mi czekać jak to się rozkręci, bym mogła uznać to mocniejsze krwawienie jako 1 dc. No i dzisiaj też mam takie plamienie, może ciutke mocniejsze niż wczoraj (używam tampsów i jest ślad, ale nie wielki) i teraz ni wiem co o tym myśleć :( czy to możliwe, że po bromku mam coś takiego? Bo w ogóle tego nie rozumiem...
A od razu piszę, że objawy typowo @ - czyści mnie, deszcze i meeeeega ból podbrzusza...
Co Wy byście zrobiły? Mam to liczyć jako @? bo ja oszaleję, a jeszcze wczoraj się już umówiłam do doktorka, bo mam iść do Niego między 12 - 14 dc... Cholipka ten mój organizm zwariował :(
otóż, tak jak Wam wczoraj pisałam miałam niby jakieś plamienie (to był 25dc) i lekarz kazał mi czekać jak to się rozkręci, bym mogła uznać to mocniejsze krwawienie jako 1 dc. No i dzisiaj też mam takie plamienie, może ciutke mocniejsze niż wczoraj (używam tampsów i jest ślad, ale nie wielki) i teraz ni wiem co o tym myśleć :( czy to możliwe, że po bromku mam coś takiego? Bo w ogóle tego nie rozumiem...
A od razu piszę, że objawy typowo @ - czyści mnie, deszcze i meeeeega ból podbrzusza...
Co Wy byście zrobiły? Mam to liczyć jako @? bo ja oszaleję, a jeszcze wczoraj się już umówiłam do doktorka, bo mam iść do Niego między 12 - 14 dc... Cholipka ten mój organizm zwariował :(
Dziewczyny, dziękuje za odzew :) u mnie cała akcja odwołana :D wczoraj wieczorem dostałam już na pewno @ - mimo wszystko jest skąpsza niż zwykle, ale jestem pewna, że to to :D
Więc od wczoraj liczę 1 cykl :) i od piątku pierwsza połówka Clo - aż się doczekać nie mogę, sama jestem ciekawa efektów :)
Żonka, Ty masz numer prywatny do doktorka? Ja nie mam, byłabyś uprzejma podać mi na priv? tak w razie co, żebym miała :) sam Ci dał, czy poprosiłaś Go?
Dzięki wielkie Kochane za wsparcie, powiem Wam szczerze, że kamień spadł mi z serca... bo to było takie nie wiadomo co, a wczoraj też robiłam test dla świętego spokoju i nic :(
ufff, ulga i nowa nadzieja we mnie wstąpiła :)
Więc od wczoraj liczę 1 cykl :) i od piątku pierwsza połówka Clo - aż się doczekać nie mogę, sama jestem ciekawa efektów :)
Żonka, Ty masz numer prywatny do doktorka? Ja nie mam, byłabyś uprzejma podać mi na priv? tak w razie co, żebym miała :) sam Ci dał, czy poprosiłaś Go?
Dzięki wielkie Kochane za wsparcie, powiem Wam szczerze, że kamień spadł mi z serca... bo to było takie nie wiadomo co, a wczoraj też robiłam test dla świętego spokoju i nic :(
ufff, ulga i nowa nadzieja we mnie wstąpiła :)
szkoda że @ do Was przylazła:( a tak mocno trzymałam kciuki.. może w tym cyklu sie uda..
A u mnie mała masakra.. wczoraj wywaliłam się na prostej drodze w nodze tak chrupnęło, że się przeraziłam 2 kobiety pozbierały mnie z chodnika i doprowadziły do auta.. że miałam w aucie 2 dzieci i siostrę to dojechałam jeszcze do domu (mam automat i akurat uszkodziłam nogę którą nie prowadzę) z auta już nie wysiadłam..rodzinka kazała mi jechać na sor.. spędziłam tam "cudne" chwile w towarzystwie męża.. zrobili mi fotkę i na szczęście noga nie złamana, ale mocno zbita i skręcona, stanąć na niej nie mogę i wygląda jak balon.. no i chodzę na 2 kulach lekarz powiedział, że jak mi w 2 tyg nie będzie lepiej to mam iść na kolejne rtg i będą szukać ukrytego złamania.. oby przeszło..choć boli okropnie.. do tego mąż w pon idzie do pracy i muszę zorganizować pomoc do Julka bo nawet nie mogę go nigdzie przenieść.. ehh..musiałam się pożalić..
A u mnie mała masakra.. wczoraj wywaliłam się na prostej drodze w nodze tak chrupnęło, że się przeraziłam 2 kobiety pozbierały mnie z chodnika i doprowadziły do auta.. że miałam w aucie 2 dzieci i siostrę to dojechałam jeszcze do domu (mam automat i akurat uszkodziłam nogę którą nie prowadzę) z auta już nie wysiadłam..rodzinka kazała mi jechać na sor.. spędziłam tam "cudne" chwile w towarzystwie męża.. zrobili mi fotkę i na szczęście noga nie złamana, ale mocno zbita i skręcona, stanąć na niej nie mogę i wygląda jak balon.. no i chodzę na 2 kulach lekarz powiedział, że jak mi w 2 tyg nie będzie lepiej to mam iść na kolejne rtg i będą szukać ukrytego złamania.. oby przeszło..choć boli okropnie.. do tego mąż w pon idzie do pracy i muszę zorganizować pomoc do Julka bo nawet nie mogę go nigdzie przenieść.. ehh..musiałam się pożalić..
Dziękujemy Aniu za wirtualne/myśleniowe/kciukowe wsparcie;)
Współczuje nogi - najgorzej to pewnie z maluszkiem - ale cosik się zorganizuje i na pewno dasz rade - jak nie ty to kto;))
Ja odebrałam wyniki:
-PRL -powoli spada wiec dobrze;
- LH - 3,04 (normy 3,35 - 21,63)
- FSH -3,91 (normy 2,39 - 6)
I te wyniki mieszczą się w normie - ale bliżej dolnej granicy i w zasadzie nie wiem czy dobre są czy nie - gin dopiero za miesiąc , może coś podpowiecie;)?
Współczuje nogi - najgorzej to pewnie z maluszkiem - ale cosik się zorganizuje i na pewno dasz rade - jak nie ty to kto;))
Ja odebrałam wyniki:
-PRL -powoli spada wiec dobrze;
- LH - 3,04 (normy 3,35 - 21,63)
- FSH -3,91 (normy 2,39 - 6)
I te wyniki mieszczą się w normie - ale bliżej dolnej granicy i w zasadzie nie wiem czy dobre są czy nie - gin dopiero za miesiąc , może coś podpowiecie;)?
Aniu, ja również bardzo dziękuje za 3manie kciuków i pamięć :) i także mam nadzieję, że Wszystkim tym co się starają niebawem się uda ;)
A co do Twojej nogi, to bardzo współczuję - wyobrażam sobie przez co przechodzisz, obyś jak najszybciej doszła do pełni zdrowia :) a Twój Mąż w razie co nie może wziąć na Ciebie zwolnienia? Wiem, że istnieje taka możliwość...
Iwonus - nie znam się na tym a sama niedawno miałam robione te badania, tyle, że mi doktorek kazał zrobić między 2 - 3 dc. Powiem Ci z własnego doświadczenia, żeby dać sobie na luz chyba z nimi, bo ja byłam pewna (z resztą też wynik dawałam na forum), że prolaktyna jest w normie i co się okazało? Że kiepska... Więc jak miałam ostatnio inne badania, dałam se spokój z interpretacją, bo Nam się może wydawać dobrze, ale lekarz powie Ci co innego ;) a z tymi U/I - jest chyba jakiś przelicznik, ale nie pamiętam jaki :(
Ja jutro biorę ostatnią tabl. clostibegyt a w sobotę jadę do doktorka zobaczyć efekt brania go i coś wspomniał o jakimś zastrzyku na pęknięcie, ale nie rozumiem - Wy też tak miałyście? Nie lepiej sprawdzić, czy sam nie pęknie ten pęcherzyk? :) chcę mieć dziecko, a boję się bólu i zastrzyków, wiem trochę śmieszne, ale myślę, że jak zacznę rodzić (o ile kiedyś zaciążę) to zapewne inaczej będę myśleć ;P
A co do Twojej nogi, to bardzo współczuję - wyobrażam sobie przez co przechodzisz, obyś jak najszybciej doszła do pełni zdrowia :) a Twój Mąż w razie co nie może wziąć na Ciebie zwolnienia? Wiem, że istnieje taka możliwość...
Iwonus - nie znam się na tym a sama niedawno miałam robione te badania, tyle, że mi doktorek kazał zrobić między 2 - 3 dc. Powiem Ci z własnego doświadczenia, żeby dać sobie na luz chyba z nimi, bo ja byłam pewna (z resztą też wynik dawałam na forum), że prolaktyna jest w normie i co się okazało? Że kiepska... Więc jak miałam ostatnio inne badania, dałam se spokój z interpretacją, bo Nam się może wydawać dobrze, ale lekarz powie Ci co innego ;) a z tymi U/I - jest chyba jakiś przelicznik, ale nie pamiętam jaki :(
Ja jutro biorę ostatnią tabl. clostibegyt a w sobotę jadę do doktorka zobaczyć efekt brania go i coś wspomniał o jakimś zastrzyku na pęknięcie, ale nie rozumiem - Wy też tak miałyście? Nie lepiej sprawdzić, czy sam nie pęknie ten pęcherzyk? :) chcę mieć dziecko, a boję się bólu i zastrzyków, wiem trochę śmieszne, ale myślę, że jak zacznę rodzić (o ile kiedyś zaciążę) to zapewne inaczej będę myśleć ;P
Olesia dzieki za odp.
Mi powiedziano żeby robić 2-4 dc.;) No fakt tak jak sobie czytam po neciku to w zasadzie bez sensu interpretować - ale jednak ciekawość zżera a wizyta za miesiąc.
Bo niby w normach się mieści ale co i jak więcej nic nie wiem - a już się nauczyłam m.in na TSH że normy swoje, a dobry wynik swoje:/
Mi powiedziano żeby robić 2-4 dc.;) No fakt tak jak sobie czytam po neciku to w zasadzie bez sensu interpretować - ale jednak ciekawość zżera a wizyta za miesiąc.
Bo niby w normach się mieści ale co i jak więcej nic nie wiem - a już się nauczyłam m.in na TSH że normy swoje, a dobry wynik swoje:/
Olesia1986 - dr pewnie miał na myśli zastrzyk ovitrelle. Jest on podawany podskórnie w brzuch i nic nie boli. Standardowa procedura by mieć pewność, że pęcherzyk pękł a nie pojawiła się jakaś torbiel.
CLO jest stosowane zazwyczaj do pół roku, jeśli nie przynosi efektów to wtedy trzeba przejść kolejne badania (drożność jajowodów). Trzymam kciuki za ładne pęcherzyki :D
CLO jest stosowane zazwyczaj do pół roku, jeśli nie przynosi efektów to wtedy trzeba przejść kolejne badania (drożność jajowodów). Trzymam kciuki za ładne pęcherzyki :D
Iwonus - fakt z tym TSH to w ogóle dziwne jest :) poczytaj se na necie, może Ci coś jakieś informacje pomogą ;D
Delie - dziękuje za info :) mi lekarz o ile dobrze pamiętam wspominał o 3 miesiącach, a potem inseminacja o HSG nic nie mówił, ale ja kiedyś miałam (2009) i wszystko wyszło dobrze, jak pytałam doktorka to powiedział, że to się tak szybko nie zmienia... :)
zonka - to jest bardzo pocieszające co piszesz, podbudowałaś mnie ;) he, he... ja dopiero jadę w sobotę na zastrzyk - ciekawa jestem co powie doktorek, normalnie nie mogę się doczekać :D a powiedz mi proszę, bo zapomniałam się zapytać, ten zastrzyk jest dodatkowo płatny, czy wliczony w cenę wizyty? :)
i Kochane Ciężarówki, proszę się meldować jak Wasze samopoczucia? :) mam nadzieję, że dobrze... Stokrotko Ty już prawie na końcówce, już pokoik dla Dzieci przygotowany? :) zapewne doczekać się nie możesz ;D
P.S. - mi doktorek powiedział, że po tych lekach może być ciąża mnoga, więc odpowiedziałam, że nawet fajnie, bo za jednym razem urodzę dwójkę i nie będę musiała przez to samo przechodzić - zaczął się śmiać i powiedział, że mogą być nawet trojaczki... Hmm... jak powiedziałam o tym Mężulkowi, tylko skwitował (żartobliwie), że mnie wtedy zabije - nie wiem o co Mu chodzi :D
Delie - dziękuje za info :) mi lekarz o ile dobrze pamiętam wspominał o 3 miesiącach, a potem inseminacja o HSG nic nie mówił, ale ja kiedyś miałam (2009) i wszystko wyszło dobrze, jak pytałam doktorka to powiedział, że to się tak szybko nie zmienia... :)
zonka - to jest bardzo pocieszające co piszesz, podbudowałaś mnie ;) he, he... ja dopiero jadę w sobotę na zastrzyk - ciekawa jestem co powie doktorek, normalnie nie mogę się doczekać :D a powiedz mi proszę, bo zapomniałam się zapytać, ten zastrzyk jest dodatkowo płatny, czy wliczony w cenę wizyty? :)
i Kochane Ciężarówki, proszę się meldować jak Wasze samopoczucia? :) mam nadzieję, że dobrze... Stokrotko Ty już prawie na końcówce, już pokoik dla Dzieci przygotowany? :) zapewne doczekać się nie możesz ;D
P.S. - mi doktorek powiedział, że po tych lekach może być ciąża mnoga, więc odpowiedziałam, że nawet fajnie, bo za jednym razem urodzę dwójkę i nie będę musiała przez to samo przechodzić - zaczął się śmiać i powiedział, że mogą być nawet trojaczki... Hmm... jak powiedziałam o tym Mężulkowi, tylko skwitował (żartobliwie), że mnie wtedy zabije - nie wiem o co Mu chodzi :D