Widok
Iwonus - ja takie plamienia przed też kiedyś przerabiałam, podobno są one wynikiem za niskiego poziomu progesteronu w ostatniej fazie cyklu. Dostałam wtedy luteinę na dwa następne cykle i wszystko się unormowało.
Olesia - gratuluję pęcherzyków! Dzisiaj zastrzyk i do dzieła! :D
A ja się skonsultowałam z naszym Doktorkiem odnośnie brania CLO i wyjazdu lipcowego i powiedział, że mam teraz nie zaczynać go brać bo nie mogę wyjechać i zostać bez opieki bo przy tym leku trzeba cały czas być pod kontrolą także na razie zwykły monitoring cyklu (mam nadzieję na naturalną owulację) a od sierpnia jak się nie uda ruszymy z CLO.
Olesia - gratuluję pęcherzyków! Dzisiaj zastrzyk i do dzieła! :D
A ja się skonsultowałam z naszym Doktorkiem odnośnie brania CLO i wyjazdu lipcowego i powiedział, że mam teraz nie zaczynać go brać bo nie mogę wyjechać i zostać bez opieki bo przy tym leku trzeba cały czas być pod kontrolą także na razie zwykły monitoring cyklu (mam nadzieję na naturalną owulację) a od sierpnia jak się nie uda ruszymy z CLO.
Żonka - dziękuje za pocieszenie, mam nadzieję, że i w moim przypadku Nasz Doktorek będzie taki hojny ;) no, ale teraz póki co tym się nie zajmuje tylko mam na głowie przyjemniejsze sprawy ;) wiadomo przytulanka i za dwa tyg jedziemy na weselicho - nie mogę się doczekać, uwielbiam takie imprezy!! :D
Olimpa - oczywiście , że jak trzeba będzie trochę będę koloryzować, chociaż za dużo nie muszę, bo pracuję gdzie pracuję i naprawdę tam lekko nie jest, więc ściemniać nie będę :) a co do wyrzutów sumienia, ja raczej ich nie będę mieć, bo nie znoszę tej pracy, nie jest w ogóle związana z moim zawodem (po prostu chodzę tam, bo nie chcę być na utrzymaniu Męża, poza tym tak lekko z pracą to to nie jest :( zwłaszcza jak mają wobec mnie jakieś dziwne wytyczne...)
eMILKA - dzięki :) tak dzisiaj koło 20 zastrzyk będzie robiony :D a potem czekamy na efekty... ;) Co m a być to będzie, ale w ogóle ostatnio z moim B uświadomiliśmy sobie, że My i bez CLO mamy szanse na bliźniaki w natłoku tego wszystkiego (wstyd się przyznać) zupełnie wyleciało Nam z głowy, że B Św.p. Mama była jedną z bliźniaczek, więc szansa na mnogie potomstwo jest i to dość dużą :D he, he...
A co do tego CLO i monitoringu, faktycznie doktorek ma rację, ja byłam u Niego teraz w sobotę i teraz w kolejną sobotę mam iść do Niego zobaczyć, czy pęcherzyki pękły... Więc faktycznie jak wyjeżdżasz to nie ma sensu brania :) My w sumie też od 1 lipca mamy urlop, ale raczej nie zapowiada się, że gdzieś wyjeżdżamy - mieliśmy dłuuuugą rozmowę i mój Mąż powiedział, albo rybki albo akwarium :P więc jeśli już to pojedziemy na 2 - 3 dni na działkę i wsio :)
Miłego dzionka :)
PS. W końcu przyszło lato :)
Olimpa - oczywiście , że jak trzeba będzie trochę będę koloryzować, chociaż za dużo nie muszę, bo pracuję gdzie pracuję i naprawdę tam lekko nie jest, więc ściemniać nie będę :) a co do wyrzutów sumienia, ja raczej ich nie będę mieć, bo nie znoszę tej pracy, nie jest w ogóle związana z moim zawodem (po prostu chodzę tam, bo nie chcę być na utrzymaniu Męża, poza tym tak lekko z pracą to to nie jest :( zwłaszcza jak mają wobec mnie jakieś dziwne wytyczne...)
eMILKA - dzięki :) tak dzisiaj koło 20 zastrzyk będzie robiony :D a potem czekamy na efekty... ;) Co m a być to będzie, ale w ogóle ostatnio z moim B uświadomiliśmy sobie, że My i bez CLO mamy szanse na bliźniaki w natłoku tego wszystkiego (wstyd się przyznać) zupełnie wyleciało Nam z głowy, że B Św.p. Mama była jedną z bliźniaczek, więc szansa na mnogie potomstwo jest i to dość dużą :D he, he...
A co do tego CLO i monitoringu, faktycznie doktorek ma rację, ja byłam u Niego teraz w sobotę i teraz w kolejną sobotę mam iść do Niego zobaczyć, czy pęcherzyki pękły... Więc faktycznie jak wyjeżdżasz to nie ma sensu brania :) My w sumie też od 1 lipca mamy urlop, ale raczej nie zapowiada się, że gdzieś wyjeżdżamy - mieliśmy dłuuuugą rozmowę i mój Mąż powiedział, albo rybki albo akwarium :P więc jeśli już to pojedziemy na 2 - 3 dni na działkę i wsio :)
Miłego dzionka :)
PS. W końcu przyszło lato :)
ooo stokrotko- kciuki mega zaciśnięte:)!!!
A własnie pisałam, że tu taki spokój, cisza...;)
a co u reszty dziewczyn?
U mnie bez zmian -biorę bromka, przytulania są i nieustanne oczekiwanie:)
Niestety w pracy troszku mi się pozmieniało i czerwiec (2 tygodnie) i lipiec bede miała delegacje - 600 km od domku ;/ mam nadzieje ze delegacje bede w "odpowiednim" czasie mojego cyklu;p
A własnie pisałam, że tu taki spokój, cisza...;)
a co u reszty dziewczyn?
U mnie bez zmian -biorę bromka, przytulania są i nieustanne oczekiwanie:)
Niestety w pracy troszku mi się pozmieniało i czerwiec (2 tygodnie) i lipiec bede miała delegacje - 600 km od domku ;/ mam nadzieje ze delegacje bede w "odpowiednim" czasie mojego cyklu;p
Stokrotko, 3mam mocno kciukasy :)
daj znać jak już Maleństwa będą po odpowiedniej stronie brzuszka :) dużo zdrówka dla Waszej całej trójeczki :)
Iwonus, również mam nadzieję, że te delegacje będą w tych dniach co powinny, a jak nie zabieraj Mężulka ze sobą ;) a co :D
U mnie po staremu, dzisiaj byłam u Doktorka, powiedział, że czekamy na efekty, kazał mi w poniedziałek zrobić badania prg, a jak do 5.06 nie dostane @ mam zrobić test, jeśli wyjdzie dodatni zrobić badania które oczywiście mi zapisał i dzwonić do Niego (dostałam oficjalnie już numer do Niego :D), a jak nie dostane @ to teraz mam mniejszą dawkę clo, bo lekarz nie chcę znów ryzykować z dwoma pęcherzykami (mam duże skłonność do torbieli) i dostałam w późniejszym okresie, teraz od 7 - 9 dc, prosił bym przyszła w 14 dc to od razu zrobią mi zastrzyk i wtedy będziemy mogli działać z B :)
Jakoś mnie naładował pozytywną energią, jak wyszłam z gabinetu, byłam uśmiana, aż mój B zaczął podejrzewać, że jestem w ciąży... :P
a co u reszty? eMILKA, a Ty kiedy idziesz do doktorka? :)
daj znać jak już Maleństwa będą po odpowiedniej stronie brzuszka :) dużo zdrówka dla Waszej całej trójeczki :)
Iwonus, również mam nadzieję, że te delegacje będą w tych dniach co powinny, a jak nie zabieraj Mężulka ze sobą ;) a co :D
U mnie po staremu, dzisiaj byłam u Doktorka, powiedział, że czekamy na efekty, kazał mi w poniedziałek zrobić badania prg, a jak do 5.06 nie dostane @ mam zrobić test, jeśli wyjdzie dodatni zrobić badania które oczywiście mi zapisał i dzwonić do Niego (dostałam oficjalnie już numer do Niego :D), a jak nie dostane @ to teraz mam mniejszą dawkę clo, bo lekarz nie chcę znów ryzykować z dwoma pęcherzykami (mam duże skłonność do torbieli) i dostałam w późniejszym okresie, teraz od 7 - 9 dc, prosił bym przyszła w 14 dc to od razu zrobią mi zastrzyk i wtedy będziemy mogli działać z B :)
Jakoś mnie naładował pozytywną energią, jak wyszłam z gabinetu, byłam uśmiana, aż mój B zaczął podejrzewać, że jestem w ciąży... :P
a co u reszty? eMILKA, a Ty kiedy idziesz do doktorka? :)
Olesia - to u Ciebie czas wielkiego oczekiwania teraz a u mnie czas działania nadchodzi. Do doktorka idę w środę zobaczyć czy jest naturalny pęcherzyk i może zadecyduje żeby dla pewności podać ovitrelle. Na poprzedniej wizycie też dostałam listę badań do zrobienia w razie testu ale niestety póki co się nie przydała. No i ciekawa jestem co z tą moją torbielką - może się wchłonie do lipca bo wtedy mamy zacząć zabawę z CLO.
Emilka życzę intnsywnego i przyjemnego starania:)
Olesia nastawienie duuuzo daje wiec jestes chyba w odpowiednim nastroju teraz:)))) co brania małzonka niestety nie da rady - 600 km troszku za daleko;p Boje sie jak bedzie wygladało mieszkanko po moim powrocie.
Co do spraw "starankowych" - u mnie dziś dziwactw ciąg dalszy. Jest sobie 20 dc i u mnie co się pojawia? krwawienie. Nie wiem co to za cudo -zdecydowanie za wczesnie na okres (najwczesniej, a i tak rzadko to 26) - i niby cały dzień jest ale w zasadzie skąpy i boli mniej niż okresowo - ale jajnki czuje. Nie wiem o co chodzi totalnie-może okres, ale jeśli nie on to co?
Olesia nastawienie duuuzo daje wiec jestes chyba w odpowiednim nastroju teraz:)))) co brania małzonka niestety nie da rady - 600 km troszku za daleko;p Boje sie jak bedzie wygladało mieszkanko po moim powrocie.
Co do spraw "starankowych" - u mnie dziś dziwactw ciąg dalszy. Jest sobie 20 dc i u mnie co się pojawia? krwawienie. Nie wiem co to za cudo -zdecydowanie za wczesnie na okres (najwczesniej, a i tak rzadko to 26) - i niby cały dzień jest ale w zasadzie skąpy i boli mniej niż okresowo - ale jajnki czuje. Nie wiem o co chodzi totalnie-może okres, ale jeśli nie on to co?
Stokrotko kciuki mocno trzymam:) daj znać jak maleństwa będą już na świecie:)
Iwonus, ja bym zrobiła progesteron w 2 fazie cyklu i z wynikiem do dr.. ja w 2 cyklach z dostinexem(nie pamiętam już czy to był 1 i 2 czy 2 i 3 cykl) miałam podobne plamienia zdarzyło mi się coś takiego 2 razy po czym dostałam luteinę i się unormowało.. a po 3 cyklach z luteiną stał się Julek:) już chyba pisać nie muszę, że trzymam kciuki:)
Iwonus, ja bym zrobiła progesteron w 2 fazie cyklu i z wynikiem do dr.. ja w 2 cyklach z dostinexem(nie pamiętam już czy to był 1 i 2 czy 2 i 3 cykl) miałam podobne plamienia zdarzyło mi się coś takiego 2 razy po czym dostałam luteinę i się unormowało.. a po 3 cyklach z luteiną stał się Julek:) już chyba pisać nie muszę, że trzymam kciuki:)
Iwonus - dzięki :) damy z siebie wszystko, tylko jutro się okaże czy jest pęcherzyk. A co do Twojego krwawienia to widzę, że postawiłyśmy z Anią podobne diagnozy bo ja Ci też już pisałam wcześniej że to pewnie przez progesteron i trzeba pobrać luteinę a jak widać u Ani się to całkiem niesamowicie zakończyło :D
Dzieki dziewczyny:) !
Jutro wybieram się na badanie progesteronu - zobaczymy jak wyjdzie. Troszku mnie to martwi bo w tym cyklu to juz nie plamienie ale faktyczne dwudniowe krwawienie - jeszcze jeden dzień i mogłabym to miesiączką nazwać;p w zasadzie nadal nie jestem w 100% pewna czy to nie @:/
Mam nadzieje ze ten progesteron coś naświetli.
Jutro wybieram się na badanie progesteronu - zobaczymy jak wyjdzie. Troszku mnie to martwi bo w tym cyklu to juz nie plamienie ale faktyczne dwudniowe krwawienie - jeszcze jeden dzień i mogłabym to miesiączką nazwać;p w zasadzie nadal nie jestem w 100% pewna czy to nie @:/
Mam nadzieje ze ten progesteron coś naświetli.
Iwonus też mam taką nadzieję.. ja w pierwszym cyklu jak zaczęłam tak plamić to byłam trochę przerażona, bo trwały te plamienia 14 dni i zakończyły się okresem.. w kolejnym cyklu plamienia trwały już 3-4 dni gdzies tak ok 20dc.. organizm to dziwny twór możliwe, że po bromku i unormowaniu prl inne hormony się rozregulowały..ale jeśli to faktycznie progesteron to luteina zalatwi sprawę i mam nadzieję, że pomoże w zafasolkowaniu.. :)
Iwonus - faktycznie jakieś dziwne rzeczy się u Ciebie dzieją... może to jest to co dziewczyny piszą, powiem szczerze, że ja się kompletnie nie znam, więc wole się nie wypowiadać, aby nie wprowadzić w błąd :) ale u mnie takich cyrków nie ma, no ten jeden incydent był dzień przed właściwym plamieniem @, ale tak to spokój mam :) zrób koniecznie progesteron, może faktycznie to jest przyczyna tych dziwnych plamień :(
eMilka - 3mam jutro za Ciebie kciuki, aby wszystko u Doktorka wyszło pomyślnie i by torbielki się wchłonęły a na pewno tak będzie, mówię Ci!! :)
nzol - mojego Mężulka nic nie przeraża, ba On sam pamięta o wszystkich moich lekach, bo ja niestety w tej dziedzinie mam stałą amnezje (nie znoszę brać leki), co do dostosowania się do owulacji, sam proponował wcześniej aby próbować w różne dni, a teraz nie ma z tym problemu, bo mniej więcej wiemy kiedy jest owu :) więc ja mogę śmiało powiedzieć, że mam wsparcie z Mężu :) raczej jak już coś Go męczy to to, że trochę Nas to finansowo wszystko kosztuje, ale coś kosztem czegoś :)
a tak w ogóle to wciąż czekam na efekty, ale czuje się jakby miała zaraz przyjść @ - jestem ostatnio mega nerwowa, co mi się bardzo nie podoba, bo dziś nawet nakrzyczałam na Babcię :( - jedyne co mnie dziwi, to spora ilość śluzu, nie wiem czy to normalne, to może po tym bromku tak być? i dzisiaj zrobiłam badania prog (22 dc), jestem ciekawa co na nich wyjdzie jutro, oby nie były zbyt niskie :) i mam kolejny problem, Doktorek kazał mi zadzwonić jak będę miała wyniki, tylko nie pamiętam czy mówił, że ewentualnie ciążowe wyniki czy też prog - jakbyście postąpiły? mam czekać do wizyty, czy zadzwonić? trochę mi tak głupio z każdą pierdołą wydzwaniać... chociaż mówił, że jeśli będzie niski prog dostanę leki luteinę lub d*phaston, to jest na receptę?
no i oczywiście jak zwykle się rozpisałam, ja to bym mogła książkę napisać :)
eMilka - 3mam jutro za Ciebie kciuki, aby wszystko u Doktorka wyszło pomyślnie i by torbielki się wchłonęły a na pewno tak będzie, mówię Ci!! :)
nzol - mojego Mężulka nic nie przeraża, ba On sam pamięta o wszystkich moich lekach, bo ja niestety w tej dziedzinie mam stałą amnezje (nie znoszę brać leki), co do dostosowania się do owulacji, sam proponował wcześniej aby próbować w różne dni, a teraz nie ma z tym problemu, bo mniej więcej wiemy kiedy jest owu :) więc ja mogę śmiało powiedzieć, że mam wsparcie z Mężu :) raczej jak już coś Go męczy to to, że trochę Nas to finansowo wszystko kosztuje, ale coś kosztem czegoś :)
a tak w ogóle to wciąż czekam na efekty, ale czuje się jakby miała zaraz przyjść @ - jestem ostatnio mega nerwowa, co mi się bardzo nie podoba, bo dziś nawet nakrzyczałam na Babcię :( - jedyne co mnie dziwi, to spora ilość śluzu, nie wiem czy to normalne, to może po tym bromku tak być? i dzisiaj zrobiłam badania prog (22 dc), jestem ciekawa co na nich wyjdzie jutro, oby nie były zbyt niskie :) i mam kolejny problem, Doktorek kazał mi zadzwonić jak będę miała wyniki, tylko nie pamiętam czy mówił, że ewentualnie ciążowe wyniki czy też prog - jakbyście postąpiły? mam czekać do wizyty, czy zadzwonić? trochę mi tak głupio z każdą pierdołą wydzwaniać... chociaż mówił, że jeśli będzie niski prog dostanę leki luteinę lub d*phaston, to jest na receptę?
no i oczywiście jak zwykle się rozpisałam, ja to bym mogła książkę napisać :)
Olesia - i luteina i d*phaston jest na receptę.
Luteina jest tańsza :)
Ja mam 3 op. luteiny w domu i już jej nie potrzebuje :/
A na d*phaston mam jeszcze receptę do wybrania na 1op.
Zadzwoń ! w pysk Ci przecież nie da :) Tu chodzi o Ciebie i o Twoje przyszłe maleństwo. To lekarz jest dla Ciebie a nie Ty dla niego.
No i wiesz.... ja pamiętam, że jak zaszłam w ciąże, o czym jeszcze nie wiedziałam, to ten śluz, to aż mi przeszkadzał :P
A co do nerwowości...... mąz pojechał do apteki kupił mi test (o czym nie wiedziałam) i wręcza mi go w domu i mówi: "Zrób ten test, bo Ty w ciązy jesteś! Jestes jędza straszna! Więc to musi być to!" :P
No i miał rację :)
więc mam nadzieję, że u Ciebie to ten sam powód dolegliwości :)
Luteina jest tańsza :)
Ja mam 3 op. luteiny w domu i już jej nie potrzebuje :/
A na d*phaston mam jeszcze receptę do wybrania na 1op.
Zadzwoń ! w pysk Ci przecież nie da :) Tu chodzi o Ciebie i o Twoje przyszłe maleństwo. To lekarz jest dla Ciebie a nie Ty dla niego.
No i wiesz.... ja pamiętam, że jak zaszłam w ciąże, o czym jeszcze nie wiedziałam, to ten śluz, to aż mi przeszkadzał :P
A co do nerwowości...... mąz pojechał do apteki kupił mi test (o czym nie wiedziałam) i wręcza mi go w domu i mówi: "Zrób ten test, bo Ty w ciązy jesteś! Jestes jędza straszna! Więc to musi być to!" :P
No i miał rację :)
więc mam nadzieję, że u Ciebie to ten sam powód dolegliwości :)
Olesia trzymam mooocno kciuki - kto wie może faktycznie twoje objawy świadczą jednak o ciąży:)
Moje krwawienie dalej jest - chyba jednak okres;/ nawet tego nie skomentuje -pierwszy raz w życiu okres w 20 dc;/
Wynik progesteronu odebrałam, tylko w zasadzie nic mi nie mówi:/
Wynik: 2,46 nmol/l
Normy:
faza folikularna: 0.6- 4.7 nmol/l
faza owulacyjna: 2.4-9.4 nmol/l
faza lutealna: 5.3-86.0 nmol/l
po menopauzie: 0.3-2.5 nmol/l
Jeżeli jest faza folikularna to CHYBA ok, jeżeli jest faza lutealna to zdecydowanie nie ok.
Moje krwawienie dalej jest - chyba jednak okres;/ nawet tego nie skomentuje -pierwszy raz w życiu okres w 20 dc;/
Wynik progesteronu odebrałam, tylko w zasadzie nic mi nie mówi:/
Wynik: 2,46 nmol/l
Normy:
faza folikularna: 0.6- 4.7 nmol/l
faza owulacyjna: 2.4-9.4 nmol/l
faza lutealna: 5.3-86.0 nmol/l
po menopauzie: 0.3-2.5 nmol/l
Jeżeli jest faza folikularna to CHYBA ok, jeżeli jest faza lutealna to zdecydowanie nie ok.