Widok
Olesia - ja przez pierwsze tygodnie po zaplodnieniu czulam sie dokladnie tak, jakbym miala dostac okres.
;)
w zasadzie test zrobilam 30dc i i tak chodzilam 5x dziennie do lazienki bo mialam wrazenie, ze dostaje miesiaczke, takze glowa do gory i trzymam kciuki :)
Dodam, ze my sie staralismy 15 cylki, niby nie dlugo, ale jednak....
(byly to usilne starania ;) i dla nas bylo to jednak dlugo, bo to bylo 15 cykli staran a nie "jak bedzie to super, jak nie to trudno")
po 15 cyklach dostalam skierowanie na droznosc jajowodow i milion innych badan, ktore mialam wykonac miedzy 2 a 4 dc, w zasadzie powiedzialam, ze pierdziele i nie obserwuje juz siebie i koniec.
i czekalam na ten 2-4 dzien cyklu i sie nie doczekalam :)
teraz poczatek 7 tygodnia, wisze na toalecie i martwie czy wszystko bedzie dobrze ;)
takze glowa do gory i kciuki mocno zacisniete :)
;)
w zasadzie test zrobilam 30dc i i tak chodzilam 5x dziennie do lazienki bo mialam wrazenie, ze dostaje miesiaczke, takze glowa do gory i trzymam kciuki :)
Dodam, ze my sie staralismy 15 cylki, niby nie dlugo, ale jednak....
(byly to usilne starania ;) i dla nas bylo to jednak dlugo, bo to bylo 15 cykli staran a nie "jak bedzie to super, jak nie to trudno")
po 15 cyklach dostalam skierowanie na droznosc jajowodow i milion innych badan, ktore mialam wykonac miedzy 2 a 4 dc, w zasadzie powiedzialam, ze pierdziele i nie obserwuje juz siebie i koniec.
i czekalam na ten 2-4 dzien cyklu i sie nie doczekalam :)
teraz poczatek 7 tygodnia, wisze na toalecie i martwie czy wszystko bedzie dobrze ;)
takze glowa do gory i kciuki mocno zacisniete :)
Dziewczyny, jesteście mega KOCHANE!! :) dziękuje za tak wspaniałe wsparcie ;)
Luna, w sumie to jest Nasz 17, 18 lub 17,18 lub 19 cykl - straciłam rachubę :D któryś z tych trzech wymienionych :P niby nie dużo, ale jednak - i ja dzisiaj chyba też ze 3 razy w toalecie byłam, tak mnie podbrzusze bolało, że myślałam iż @ znów mnie nawiedziła... nic cierpliwie czekam, chociaż nie powiem, że kusi mnie jak przechodzę koło apteki, aby do niej wejść, ale Mąż zabronił ;)
Asiu- nie szukam objawów :D bo one po prostu nie przychodzą :P a zawsze słyszałam, że kobieta w ciąży, dużo śpi, bolą Ją piersi, wita się z kibelkiem... Stąd mój wniosek, że pewnie nic z tego - i w dodatku ten ból na @ :P
A ze sprawdzaniem śluzu i tego typu rewelacjami dałam sobie spokój, bądź co bądź, ale to nie dla mnie :D
Mnioszka - z tego co pamiętam, co warto sprawdzić przed clo czy nie jest się w ciąży, bo jak jesteś, a bierzesz, to ten lek ma negatywny wpływ na ciąże - z tego co pamiętam, a może z jakimś innym pokićkałam za dużo tych świństw mam :P
Iwonus. p - i jak? już po HSG czy przed? jeśli przed to na kiedy masz termin tego badania?
niunia, o proszę, a u jakiego lekarza się leczysz? :)
Luna, w sumie to jest Nasz 17, 18 lub 17,18 lub 19 cykl - straciłam rachubę :D któryś z tych trzech wymienionych :P niby nie dużo, ale jednak - i ja dzisiaj chyba też ze 3 razy w toalecie byłam, tak mnie podbrzusze bolało, że myślałam iż @ znów mnie nawiedziła... nic cierpliwie czekam, chociaż nie powiem, że kusi mnie jak przechodzę koło apteki, aby do niej wejść, ale Mąż zabronił ;)
Asiu- nie szukam objawów :D bo one po prostu nie przychodzą :P a zawsze słyszałam, że kobieta w ciąży, dużo śpi, bolą Ją piersi, wita się z kibelkiem... Stąd mój wniosek, że pewnie nic z tego - i w dodatku ten ból na @ :P
A ze sprawdzaniem śluzu i tego typu rewelacjami dałam sobie spokój, bądź co bądź, ale to nie dla mnie :D
Mnioszka - z tego co pamiętam, co warto sprawdzić przed clo czy nie jest się w ciąży, bo jak jesteś, a bierzesz, to ten lek ma negatywny wpływ na ciąże - z tego co pamiętam, a może z jakimś innym pokićkałam za dużo tych świństw mam :P
Iwonus. p - i jak? już po HSG czy przed? jeśli przed to na kiedy masz termin tego badania?
niunia, o proszę, a u jakiego lekarza się leczysz? :)
Hej laski:)
Dziewczyny ja nieustannie trzymam za Was kciuki - Olesia za ciebie w tym momencie najbardziej:)!
Co do mojego działania - mąż zrobił badania - sprawdzone i niby jest nawet b. dobrze (robił w invikcie i nie ma na nich jednego parametru - niewiedzieć czemu - ale te co są - są dobre:).
Więc skoro u męża dobrze, a moje hormony ustabilizowane to ja się biorę za HSG - jutro/najdalej pojutrze idę się zarejestrować - zobaczymy na kiedy będzie termin. Ah i wtedy czekanie i dalsze działanie:)
Dziewczyny ja nieustannie trzymam za Was kciuki - Olesia za ciebie w tym momencie najbardziej:)!
Co do mojego działania - mąż zrobił badania - sprawdzone i niby jest nawet b. dobrze (robił w invikcie i nie ma na nich jednego parametru - niewiedzieć czemu - ale te co są - są dobre:).
Więc skoro u męża dobrze, a moje hormony ustabilizowane to ja się biorę za HSG - jutro/najdalej pojutrze idę się zarejestrować - zobaczymy na kiedy będzie termin. Ah i wtedy czekanie i dalsze działanie:)
Olesia to dobrze,że się nie doszukujesz, ale chodziło mi też o to,żebyś się nie przejmowała ani właśnie nie myślała negatywnie właśnie dlatego,że nie ma żadnych objawów, u mnie też nic nie wskazywało :) Dlatego miej wiare do końca! Nawet jak się nie uda to jej nie trać bo jesteś o krok bliżej, a to naprawdę dużo, choć możesz powiedzieć ile jeszcze tych kroków? to ja Ci mówie o jeden bliżej :)
Ja ostatnio stwierdziłam, (wiem,że z mojej perspektywy to teraz łatwo powiedzieć) ale ciesze się,że Maleństwo jest wyczekane i dało nam okazje,żeby z mężem się nacieszyć sobą, teraz wydaje mi się że wsyztsko cieszy mnie 100 razy bardziej niż przyszłoby to z łatwością. Nie powiem ciągle się ogromnie boje, ale jak to powiedziała moja koleżanka taki urok rodzicielstwa,już zawsze będę się bała o moje dziecko.
A teraz trochę pozytywnych wieści :) Jestem po wizycie i wszystko wygląda dobrze :) Maleństwo fikało, machało rączkami, super widok i uczucie,że jest tam w środku. Słyszeliśmy serduszko, radość niesamowita.
Życze Wam jak najszybciej takich radosnych dni! Trzymam mocno kciuki!
Ja ostatnio stwierdziłam, (wiem,że z mojej perspektywy to teraz łatwo powiedzieć) ale ciesze się,że Maleństwo jest wyczekane i dało nam okazje,żeby z mężem się nacieszyć sobą, teraz wydaje mi się że wsyztsko cieszy mnie 100 razy bardziej niż przyszłoby to z łatwością. Nie powiem ciągle się ogromnie boje, ale jak to powiedziała moja koleżanka taki urok rodzicielstwa,już zawsze będę się bała o moje dziecko.
A teraz trochę pozytywnych wieści :) Jestem po wizycie i wszystko wygląda dobrze :) Maleństwo fikało, machało rączkami, super widok i uczucie,że jest tam w środku. Słyszeliśmy serduszko, radość niesamowita.
Życze Wam jak najszybciej takich radosnych dni! Trzymam mocno kciuki!
niunia - ja również chodzę do Skweresa :) generalnie jest ok, chociaż kilka razy mi podpadł :( tzn. uważam, że bagatelizuje moje endokrynologiczne sprawy :/ aaaa, i twierdzi, że nie potrzeba mi HSG - ale ja się nie znam, więc Go słucham :D poza tym jest spoko ;)
Iwonus.p - :* :* :* :* mega dzięki za kciukasy, jak z resztą reszcie Dziewczyn ;*:*
U mnie w dalszym ciągu cisza a to 27 dc, ale ja tak mam raz @ 25 dc przychodzi a raz 30 :D więc się nie nakręcam, chociaż dzisiaj byłam w aptece i nie powiem, uśmiechały się do mnie te testy, jednak obiecałam Mężowi, że będę twarda!! :D
Jedyne co mnie teraz wnerwia, od niedzieli jestem mega senna i boję się, że znów podwyższyło mi się tsh, a tak niedawno miałam robione i miałam piękny wynik... Generalnie, jak wracam z pracy to śpię po 2 - 3 h, coś posmęce w domu i dalej idę spać ok 22 ostatnio, a dzisiaj to chyba zaraz pójdę, bo muli mnie, a po powrocie z pracy spałam 3 h i jeszcze w skm - ce zasnęłam :.. przeszłam samą siebie dziś :P może to przemęczenie, bo w sumie od pon wstaję o 5 rano, bo akurat taki tydzień zmiany mi przepadł, ale kurczę 2 tyg temu też miałam taką zmianę i było spoko... może to tsh, Jezusie zwariuje przez to :(
Asia, super, że wszystko dobrze wyszło na badaniach i oby tak było do końca ciąży!! :)
Iwonus.p - :* :* :* :* mega dzięki za kciukasy, jak z resztą reszcie Dziewczyn ;*:*
U mnie w dalszym ciągu cisza a to 27 dc, ale ja tak mam raz @ 25 dc przychodzi a raz 30 :D więc się nie nakręcam, chociaż dzisiaj byłam w aptece i nie powiem, uśmiechały się do mnie te testy, jednak obiecałam Mężowi, że będę twarda!! :D
Jedyne co mnie teraz wnerwia, od niedzieli jestem mega senna i boję się, że znów podwyższyło mi się tsh, a tak niedawno miałam robione i miałam piękny wynik... Generalnie, jak wracam z pracy to śpię po 2 - 3 h, coś posmęce w domu i dalej idę spać ok 22 ostatnio, a dzisiaj to chyba zaraz pójdę, bo muli mnie, a po powrocie z pracy spałam 3 h i jeszcze w skm - ce zasnęłam :.. przeszłam samą siebie dziś :P może to przemęczenie, bo w sumie od pon wstaję o 5 rano, bo akurat taki tydzień zmiany mi przepadł, ale kurczę 2 tyg temu też miałam taką zmianę i było spoko... może to tsh, Jezusie zwariuje przez to :(
Asia, super, że wszystko dobrze wyszło na badaniach i oby tak było do końca ciąży!! :)
Ja zołzowata jestem zawsze ponoć, więc tutaj nie było by żadnych objawów, tylko ot zwykła codzienność :D
Ok, przyznam się Wam - zrobiłam przed chwilą test ciążowy i d*pa :( chodź przez ułamek sekundy wydawało mi się, że widzę baaaaaardzo słabą drugą kreskę, ale doszłam do wniosku, że to moja wyobraźnia pracuje :/
nic, Mężowi się nie przyznam - trza dalej myśleć pozytywnie :) :) co ma być, to będzie... Szkoda tylko, że takim kosztem - bólu, przykrości i cierpienia. Ale mam za swoje, chyba za dużo oczekiwałam po pierwszej iui :(
Co do senności, muszę to skontrolować, bo kurna teraz do Was piszę, ale łóżeczko też pięknie się do mnie uśmiecha :D
Zaciskam zatem kciuki za kolejne staraczki :*
Ok, przyznam się Wam - zrobiłam przed chwilą test ciążowy i d*pa :( chodź przez ułamek sekundy wydawało mi się, że widzę baaaaaardzo słabą drugą kreskę, ale doszłam do wniosku, że to moja wyobraźnia pracuje :/
nic, Mężowi się nie przyznam - trza dalej myśleć pozytywnie :) :) co ma być, to będzie... Szkoda tylko, że takim kosztem - bólu, przykrości i cierpienia. Ale mam za swoje, chyba za dużo oczekiwałam po pierwszej iui :(
Co do senności, muszę to skontrolować, bo kurna teraz do Was piszę, ale łóżeczko też pięknie się do mnie uśmiecha :D
Zaciskam zatem kciuki za kolejne staraczki :*