Widok
używamy już 4 ... może i wrócimy do 3... ale w 3 to ma odciśniete na nóżkach, a mi się wydaje, że to ją uciska, no i jak zmieniałam 3 to były w połowie pupki... czasami górą poszło hehe także już mi się małe wydają...
może źle zapięłam ?! nie mam pojęcia... fakt, że zwlekałam ze zmianą tej kupki, bo akurat jadłam śniadanie... hihi n oi Marcik doprawił ją sisiami i pewnie dlatego połynęło ....
ale zabawnie było a jaka zadowolona z tej "kąpieli" w umywalce była, piszczaŁA I SĘ ŚMIAŁA !!! skubana !
może źle zapięłam ?! nie mam pojęcia... fakt, że zwlekałam ze zmianą tej kupki, bo akurat jadłam śniadanie... hihi n oi Marcik doprawił ją sisiami i pewnie dlatego połynęło ....
ale zabawnie było a jaka zadowolona z tej "kąpieli" w umywalce była, piszczaŁA I SĘ ŚMIAŁA !!! skubana !
w nocy moj maly taki niespokojny- od 3 budzil sie co 1-1,5h To chyba z powodu tych wiatrow, na balkonie huczy, swiszcze, a w nocy slychac to ze zdwojona sila. Mam nadzieje ze taka pogoda nie potrwa dlugo.
Ja uzywam jeszcze pileluch '3'- ale sa one na styku, zazwyczaj pielucha wypelniona po same brzegi i juz niewiele brakuje zeby wylalo sie nogawka :)
Ja uzywam jeszcze pileluch '3'- ale sa one na styku, zazwyczaj pielucha wypelniona po same brzegi i juz niewiele brakuje zeby wylalo sie nogawka :)
Dzień doberek :) Słoneczko za oknem, ciekawe, jak wiatr? :)
Kuba ostatnio przesikiwał pampersy 3. Jakoś bokiem mu szło i body i ubranie do przebrania. Tak więc sobie myślę, że 4 faktycznie trzeba już nabyć. Jeszcze mamy 3 irlandzkie. Siostra nam zapodała. Wyobraźcie sobie, ze te 3 mają już tą gąsienniczkę w pasie (żeby ładnie się rozciągał). U nas dopiero 4 mają ten bajer :)
My dziś jedziemy z wizytą do kumpeli i jej 4 tyg. synka :)))
Kuba ostatnio przesikiwał pampersy 3. Jakoś bokiem mu szło i body i ubranie do przebrania. Tak więc sobie myślę, że 4 faktycznie trzeba już nabyć. Jeszcze mamy 3 irlandzkie. Siostra nam zapodała. Wyobraźcie sobie, ze te 3 mają już tą gąsienniczkę w pasie (żeby ładnie się rozciągał). U nas dopiero 4 mają ten bajer :)
My dziś jedziemy z wizytą do kumpeli i jej 4 tyg. synka :)))
mmadlen, a ty tak jednego dnia dajesz Marcie takie roznosci??
ja caly czas stosuje zasade malych kroczkow, nowosci wprowadzam pomalutku zaczynajac od dwoch lyzeczek, nastepnego dnia 3-4 i trzeciego troszke wiecej, no i jeden smak na jeden dzien... zeby za bardzo Malej w brzuszku nie namieszac... caly sloik narazie zjada marchewkowej zupki, jabluszka badz jabluszka z marchewka, dzis wprowadze ziemniaczki ze szpinakiem, a i morele juz tez jadla:)
a w ogole to znowu dostalysmy przesylke reklamowa z nestle:)))
ja caly czas stosuje zasade malych kroczkow, nowosci wprowadzam pomalutku zaczynajac od dwoch lyzeczek, nastepnego dnia 3-4 i trzeciego troszke wiecej, no i jeden smak na jeden dzien... zeby za bardzo Malej w brzuszku nie namieszac... caly sloik narazie zjada marchewkowej zupki, jabluszka badz jabluszka z marchewka, dzis wprowadze ziemniaczki ze szpinakiem, a i morele juz tez jadla:)
a w ogole to znowu dostalysmy przesylke reklamowa z nestle:)))
no prosze może i do nas cos przyjdzie hehe
no my też tak wprowadzałyśmy ale już od 5 miesiąca, także te podstawowe smaki ma już za sobą ! wcześniej już jadła ziemniaczki ze szpinakiem - ciekawe jak Nastka zareaguje, bo u nas nie smakują Marci, za to ziemniaczki z dynią to jest to :) - a wczoraj jadła pierwszy raz brzoskwinie, a jabłko to już jadła ...
myślę, że ta ilość mogła na nią tak zadziałać, bo gęstość i kolor w normie ;)
także co dzień Marcia wcina zupkę jakąś... z reguły pół słoiczka, albo i mniej, bo jakoś nie chce więcej... no i albo codziennie albo co 2 dzień deserek, też powłowę słoiczka, albo troszkę skrobanego jabłuszka, ale wczoraj tak jej zasmakowało, że no nie mogłam jej odmówić, bo jak już chowałlam słoik to mnie za ręce chwyciła i było yyyyyyyyy yyyyyyyyyyyyy i ssanie ustek hehe
pediatra mówiła, że owoce i warzywa normalnie dawać codziennie, tylko z glutenem i mięskiem mamy poczekać przez ten antybiotyk
no my też tak wprowadzałyśmy ale już od 5 miesiąca, także te podstawowe smaki ma już za sobą ! wcześniej już jadła ziemniaczki ze szpinakiem - ciekawe jak Nastka zareaguje, bo u nas nie smakują Marci, za to ziemniaczki z dynią to jest to :) - a wczoraj jadła pierwszy raz brzoskwinie, a jabłko to już jadła ...
myślę, że ta ilość mogła na nią tak zadziałać, bo gęstość i kolor w normie ;)
także co dzień Marcia wcina zupkę jakąś... z reguły pół słoiczka, albo i mniej, bo jakoś nie chce więcej... no i albo codziennie albo co 2 dzień deserek, też powłowę słoiczka, albo troszkę skrobanego jabłuszka, ale wczoraj tak jej zasmakowało, że no nie mogłam jej odmówić, bo jak już chowałlam słoik to mnie za ręce chwyciła i było yyyyyyyyy yyyyyyyyyyyyy i ssanie ustek hehe
pediatra mówiła, że owoce i warzywa normalnie dawać codziennie, tylko z glutenem i mięskiem mamy poczekać przez ten antybiotyk
aha, no dobra to juz wszystko wiem:)hehe
Nastusie tez bardzo smakowaly ziemniaczki z dynia, cikawe jak bedzie z tym szpinakiem...
a teraz wyobrazcie sobie spi juz ponad dwie godziny!spioszek maly:)
zjadla o 7.30 120ml mleczka, pobrykala do 9tej i od tamtej pory spi:) zdazylam posprzatac, wstawic i juz rozwiesic pranie, sprowadzilam wozek na dol a ta spi... slonko raz jest raz sie chowa, ciekawe co bedzie z naszego spaceru bo jakies czarne chmury nadciagaja......bleee
Nastusie tez bardzo smakowaly ziemniaczki z dynia, cikawe jak bedzie z tym szpinakiem...
a teraz wyobrazcie sobie spi juz ponad dwie godziny!spioszek maly:)
zjadla o 7.30 120ml mleczka, pobrykala do 9tej i od tamtej pory spi:) zdazylam posprzatac, wstawic i juz rozwiesic pranie, sprowadzilam wozek na dol a ta spi... slonko raz jest raz sie chowa, ciekawe co bedzie z naszego spaceru bo jakies czarne chmury nadciagaja......bleee
Witam :)
A u nas piękne słoneczko :) Szczęście nie sprawdził się te moje krakania z wiatrem. Zupka dla małego ugotowana, mały najedzony, a my na spacerek brykamy. Kurcze, dziewczyny, ale Wasze maleństwa pyszności już wcinają. My na razie jesteśmy na zupce i jabłuszku. A mięsko pediatra nam powiedziała, żeby wprowadzić po 2 tygodniach od pierwszej zupki. Ciekawa jestem, czy młodemu zasmakuje.
A u nas piękne słoneczko :) Szczęście nie sprawdził się te moje krakania z wiatrem. Zupka dla małego ugotowana, mały najedzony, a my na spacerek brykamy. Kurcze, dziewczyny, ale Wasze maleństwa pyszności już wcinają. My na razie jesteśmy na zupce i jabłuszku. A mięsko pediatra nam powiedziała, żeby wprowadzić po 2 tygodniach od pierwszej zupki. Ciekawa jestem, czy młodemu zasmakuje.
Ojej! Ależ my w tyle jesteśmy z jedzeniem. Na razie jabłko i marchewkę mamy zaliczone i to też tylko soczki. To przez te kupy te opóźnienia, ale nadrobimy :)
Rano zapodałam wodę i kupka jak na zamówienie :)
Jesteśmy po wizycie u koleżanki. Jej synek urodził się malutki, bo niecałe 2700, spadł do 2400, a po miesiącu waży 4100!!!! Ale nadrobił, co? :)))
Rano zapodałam wodę i kupka jak na zamówienie :)
Jesteśmy po wizycie u koleżanki. Jej synek urodził się malutki, bo niecałe 2700, spadł do 2400, a po miesiącu waży 4100!!!! Ale nadrobił, co? :)))
Si, łasuch. Dzisiaj cały słoiczek maminej zupki zjadłem :) A mi bardziej smakuje domowa, niż słoiczkowa, mam nadzieję, że Pawełkowi też.
No i pospać na szczęście zazwyczaj mi daje. Tylko mi jest trochę głupio, jak podwijam rolety, a tam niektórzy już ze spacerów wracają.
Majka, moja sąsiadka ma niunię 6 tygodniową, któa od wyjścia ze szpitala przybrała ponad 2 kilo. Mama stwierdziła, że hoduje king konga na własnej piersi :)
No i pospać na szczęście zazwyczaj mi daje. Tylko mi jest trochę głupio, jak podwijam rolety, a tam niektórzy już ze spacerów wracają.
Majka, moja sąsiadka ma niunię 6 tygodniową, któa od wyjścia ze szpitala przybrała ponad 2 kilo. Mama stwierdziła, że hoduje king konga na własnej piersi :)
hehe faktycznie koloski... ale spokojnie jeszcze pewnie wybiegają te kilogramy, a teraz to kurcze słodkie kilogramy do dźwigania !
to Nastusia Was rozpieszcza ! ja dziś pomarzłam 1,5 h na spacerku ! Marcik pospał godzinkę, a tak na początku zwiedzała, jeszcze spała, ale ja już wymiękałam.... wymarzałam w sumie ;) ale mróz się robi co ?! dobrze, że mąż dziś zmienił opony, bo kurcze zaraz to będzie ciężko jak wszyscy bedą chcieli wymieniać !
no Daga też możesz sobie poto pewine Pawełek będzie się zajadał :) mój chrzesniak zdecydowanie wolał zupki gotowane przez babcie aniżeli słoiczki :)
Maja już niedługo Kubuś bedzie się zajadal wszystkim :)
Ala - Alibabka to tak jak my o 7 na nogach i do 11 już po pierwszej drzemce...
kurcze trzeba jakoś przemianować nasze Alicje :) hehe
to Nastusia Was rozpieszcza ! ja dziś pomarzłam 1,5 h na spacerku ! Marcik pospał godzinkę, a tak na początku zwiedzała, jeszcze spała, ale ja już wymiękałam.... wymarzałam w sumie ;) ale mróz się robi co ?! dobrze, że mąż dziś zmienił opony, bo kurcze zaraz to będzie ciężko jak wszyscy bedą chcieli wymieniać !
no Daga też możesz sobie poto pewine Pawełek będzie się zajadał :) mój chrzesniak zdecydowanie wolał zupki gotowane przez babcie aniżeli słoiczki :)
Maja już niedługo Kubuś bedzie się zajadal wszystkim :)
Ala - Alibabka to tak jak my o 7 na nogach i do 11 już po pierwszej drzemce...
kurcze trzeba jakoś przemianować nasze Alicje :) hehe