Widok
Przepraszam ze sie wtrace, troche Was podczytuje, jestem z watku lipcowo-sierpniowo-wrzesniowch. Zastanowilo mnie to tez z ta fizelina, poniewaz ja bym chciala miec meza przy sobie, ale wolalabym zeby nie patrzyl co sie dzieje na dole... Myslalam ze taka fizelina czy cokolwiek do przykrycia to standard? Jak to zalatwic zeby oszczedzic mezusiowi widokow?
dziewczyny zapomnijcie o filmach :)
nikt się nie bawi w jakieś szmaty...nie wiem jak w Waszych szpitalach ale ja na łóżku leżałam tylko podczas ktg a parcie to na stojąco, kucająco, na workach sako na jednym boku na drugim...to w ogóle nie wygląda tak jak na filmach
miałam kusą koszulkę i normalnie pipcia na wierzchu
nikt się nie bawi w jakieś szmaty...nie wiem jak w Waszych szpitalach ale ja na łóżku leżałam tylko podczas ktg a parcie to na stojąco, kucająco, na workach sako na jednym boku na drugim...to w ogóle nie wygląda tak jak na filmach
miałam kusą koszulkę i normalnie pipcia na wierzchu
Nieeee no Inka, przegiełaś pałkinsa! Tak niespodziewanie!? Kolejna niespodzianke zrobiła! Ale ta twoja Zosia maleńka! Ojejkuuuuuu! Uśmiech ma faktycznie zarombisty!
Ej, dziewczyny trzeba sie dowiedzieć co z tymi fartuchami! Żeczywiście jak to ma kosztować 200 zł to przegiecie! 3oko wróci ze szpitala to mi powie jak jest w Redłowie...
Właśnie przykulałam się ze spacerku, ale już w połowie drogi powrotnej myślałam że sie nie dokulam.... ale byłam na lodach, kupiłam truskawki (za 6,70 zł), kupiłam ogórasy i bede robić małosolne... mniam mniam :))))
Ej, dziewczyny trzeba sie dowiedzieć co z tymi fartuchami! Żeczywiście jak to ma kosztować 200 zł to przegiecie! 3oko wróci ze szpitala to mi powie jak jest w Redłowie...
Właśnie przykulałam się ze spacerku, ale już w połowie drogi powrotnej myślałam że sie nie dokulam.... ale byłam na lodach, kupiłam truskawki (za 6,70 zł), kupiłam ogórasy i bede robić małosolne... mniam mniam :))))
Ja chyba bede w takim stresie i wręcz w amoku że mogą mnie rozebrać i na nagusa i nawet tego nie zauważę, w czasie porodu to chyba takie rzeczy człowieka już nie interesują, czy ktoś patrzy czy nie patrzy, czy mąż widzi czy nie, wtedy chyba sie jest w innym świecie. Ale rzeczywiście nie chciałabym żeby małż widział moją rozchełstaną rozbebeszoną brzoskwinke, wtedy to już przestalaby być "brzoskwinką"
No niby tak ,ale ze faceci sa twardzi to się nie zgadzam moze takich udaja ale juz widze mine naszych meżów przy porodzie heheh , mój zapewne bedzie blady jak sciana. Ja za bardzo na poczatku nie chciałam żeby rodził ze mną bo widząc jego przerażenie na twarzy bardzije bym się stresowałam ale mnie przekonał i bardzo chce być ze mna także uwazam ze ma prawo no i niech bedzie :)
tak czy innaczej chciałabym alby kobieta miała troche intymności choć wiadomo ze to sa mało intymne sprawy ale jednak mamy XXI wiek także chyba trzeba się liczyć z kobietami
tak czy innaczej chciałabym alby kobieta miała troche intymności choć wiadomo ze to sa mało intymne sprawy ale jednak mamy XXI wiek także chyba trzeba się liczyć z kobietami
no mnie też trochę brak intymności odrzuca, w ogóle szpitalny klimat; ja rozumiem, że dla personelu to jest codzienność, ale dla nas przecież święto...!
ja najchętniej bym w domku rodziła :]
a faceci są twardzi, jak im się da konkretne zadanie;)
a że bladzi i się przejmują bardziej niż my to chyba dobrze o nich świadczy, że nie są wyprani z uczuć i że im zależy:)
ja najchętniej bym w domku rodziła :]
a faceci są twardzi, jak im się da konkretne zadanie;)
a że bladzi i się przejmują bardziej niż my to chyba dobrze o nich świadczy, że nie są wyprani z uczuć i że im zależy:)