Widok
Z seksem w ostatnie 2 tyg ciąży, to ginekolodzy mają właśnie taką teorię, że jak piszecie - już nie ma czasu na wyleczenie ewentualnej infekcji dlatego lepiej abstynencja. Moja gin powiedziała, że teoretycznie można uprawiać seks, ale naprawdę wyjątkowo sterylnie.
Ale piękna była dziś pogoda. Byliśmy na Kaszubach nad jeziorkiem, a w powrotnej drodze obiadku w gospodzie. Miam miam....
Teraz jestem zmęczona i sobie odpoczywam.
Miłego wieczorka Mamusie !!!
Ale piękna była dziś pogoda. Byliśmy na Kaszubach nad jeziorkiem, a w powrotnej drodze obiadku w gospodzie. Miam miam....
Teraz jestem zmęczona i sobie odpoczywam.
Miłego wieczorka Mamusie !!!
Ej, zobaczcie to:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=166156&c=1&k=45
Czyż to nie skandal???!!!
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=166156&c=1&k=45
Czyż to nie skandal???!!!
Tez miałam w planie picie herbatki z malin - ale jakos nie moge sie zmobilizowac aby ją kupic. Kupilam za to olejek migdałowy do smarowania krocza - ale ani razu nie masowałam , boje sie, że dostane jakiegos uczulenia czy infekcji (jak po dalacinie).
I tak oto w ogóle nie przygotowuje sie do porodu.
Jestem z siebie dumna, bo udało nam się zaliczyć spacer z Przymorza do samego Sopotu i z powrotem. Kiedys to była normalna trasa naszych spacerków - ostatnio troche zaniedbana.
Juz nie moge sie doczekać kiedy z wózeczkiem bedziemy tam spacerowac :)
I tak oto w ogóle nie przygotowuje sie do porodu.
Jestem z siebie dumna, bo udało nam się zaliczyć spacer z Przymorza do samego Sopotu i z powrotem. Kiedys to była normalna trasa naszych spacerków - ostatnio troche zaniedbana.
Juz nie moge sie doczekać kiedy z wózeczkiem bedziemy tam spacerowac :)
ufff...jestemz powrotem...ze spalonym dekoltem i łapkami, oblana piwskiem przez przypadek i jeszcze w tych śmierdzących ciuchach prowadziłam autko bo Małż sobie piwenio chlapnął ;)
ale na działeczce supcio...w sumie mamy bardzo bliziutko od domu ale jechaliśmy autkiem bo zakupiliśmy Miśce piaskownice i kupę zabawek do piachu-nie mogliśmy się zdecydować i wzięliśmy prawie wszystko co było ;)
skurczy oczywiście nie mam ;)
ale na działeczce supcio...w sumie mamy bardzo bliziutko od domu ale jechaliśmy autkiem bo zakupiliśmy Miśce piaskownice i kupę zabawek do piachu-nie mogliśmy się zdecydować i wzięliśmy prawie wszystko co było ;)
skurczy oczywiście nie mam ;)
A wiesz że nie spytałam - trochę zglupiałam jak to uslyszałam :) w sumie ostatnio przeczytałam w jakimś artykule, ze pod koniec nie powinno się aby nie złapać jakiejś infekcji (mało czasu na wyleczenie) ... Ponieważ nie jest to moj lekarz prowadzący to tak jak wspominałam - zbytnio nie mam zamiaru tego zakazu przestrzegać - jakoś małego trzeba nakłonić do wyjścia (picie herbatki z maliny jakos nie pomaga a i o Męża trzeba zadbać, zwłaszcza że za moment naprawdę będzie dluższa przerwa od seksu);
w końcu się położyłam w łóżku, jeszcze bratowa mnie nastraszyła że tyle w słońcu nie mogę przebywać.
dziewczyny ile to teorii jest na nasz temat to aż strach. czy z wieszaniem prania, czy przechodzenie przez kałużę, z tym seksem czy z drażnieniem sutków, no naprawdę można zwariować. i człowiek taki głupi w to wszystko wierzy, przynajmniej ja się tak potrafię filmować he
dziewczyny ile to teorii jest na nasz temat to aż strach. czy z wieszaniem prania, czy przechodzenie przez kałużę, z tym seksem czy z drażnieniem sutków, no naprawdę można zwariować. i człowiek taki głupi w to wszystko wierzy, przynajmniej ja się tak potrafię filmować he
:) a u mnie dzisiaj wyjątkowo spokojnie i jakoś bez skurczy ... ale faktycznie Mężowie momentalnie wyczuwają jak coś się zaczyna - mój też od razu się pyta i każe sprawdzać czas :P
A tak woole to dzisiaj lekarz mi oznajmił że mam już zapomniec o seksie :/ i że tak naprawdę ostatnie 2 tyg. ciąży to juz powinna być abstynencja ... tylko jakoś dziwnie do mnie to nie przemawia :P
A tak woole to dzisiaj lekarz mi oznajmił że mam już zapomniec o seksie :/ i że tak naprawdę ostatnie 2 tyg. ciąży to juz powinna być abstynencja ... tylko jakoś dziwnie do mnie to nie przemawia :P
No, przed chwilą miałam 3 (tzn. przez ostatnie pół godziny). Normalnie ich nawet nie liczę, czasu między nimi też nie, ale teraz mam małża w domu i on mi liczy, bo widzi po minie że mam, jednak chwilowe napięcie i wstrzymanie oddechu widzi, nie mogę tego ukryć. I co chwile pyta czy jest kolejny czy nie. Kuchnie robi, ale widzi mnie stamtąd :(
Daria - dobrze Cię rozumiem z tymi skurczami: mam bardzo podobnie; "najgorsze" jest to że zupełnie przestaję zwracać juz na nie uwagę: na poczatku sprawdzałam ile trwają i co ile a teraz: są bo są i tyle ... mam nadzieję że zosrientuje się jak naprawdę będą regularne :)
Po cichu liczę, że najpierw odejdą mi wody :)
Po cichu liczę, że najpierw odejdą mi wody :)