Widok
Liczyłam wlaśnie na Ciebie Daria z tą odpowiedzią bo nie pamietałam czy pisałaś coś o wizycie u gina po odejściu czopa :)
Wiem, zę jeszcze może minąć trochę czasu zanim coś się zacznie no ale kolejny krok bliżej do maleństwa;
Daria podobno skurcze wcale nie muszą być takie mocne - czasami są bardzo delikatne, ale liczy się ta regularność: może to już to??
Wiem, zę jeszcze może minąć trochę czasu zanim coś się zacznie no ale kolejny krok bliżej do maleństwa;
Daria podobno skurcze wcale nie muszą być takie mocne - czasami są bardzo delikatne, ale liczy się ta regularność: może to już to??
Ja coś czuję że mojego Męża będę musiała pilnować aby przypadkiem nie nakrzyczał na położną albo lekarza jak coś mu się nie spodoba - twardy jest ale bardzo się martwi o mnie i czasami jest zbyt porywczy :) ostatnio na ktg o malo co nie nakrzyczał na lekarkę bo olała to że powiedziałam że mnie boli brzuch :)
Ale nie wyobrażam sobie porodu bez niego - wiem że będzie pilnował abym oddychała prawidłowo i mnie mobilizował - całą ciążę był najlepszą moją podporą;
Ale nie wyobrażam sobie porodu bez niego - wiem że będzie pilnował abym oddychała prawidłowo i mnie mobilizował - całą ciążę był najlepszą moją podporą;
mój mąż chętny jest aby być przy porodzie, tylko najprawdopodbniej będę miała cc to nie wiem czy może być. Chyba niektóre szpitale na to pozwalają, ale czy akurat Wejherowo? Ale jestem pewna że bez niego nie dałabym rady. On mi tak bardzo pomagał na szkole rodzenia, pamięta więcej ode mnie i niczym się nie przejmuje. Za to ja panikuję we wszystkim.
Siedzę na balkonie w cieniu i normalnie jest mi zimno....he
Siedzę na balkonie w cieniu i normalnie jest mi zimno....he
no mnie też trochę brak intymności odrzuca, w ogóle szpitalny klimat; ja rozumiem, że dla personelu to jest codzienność, ale dla nas przecież święto...!
ja najchętniej bym w domku rodziła :]
a faceci są twardzi, jak im się da konkretne zadanie;)
a że bladzi i się przejmują bardziej niż my to chyba dobrze o nich świadczy, że nie są wyprani z uczuć i że im zależy:)
ja najchętniej bym w domku rodziła :]
a faceci są twardzi, jak im się da konkretne zadanie;)
a że bladzi i się przejmują bardziej niż my to chyba dobrze o nich świadczy, że nie są wyprani z uczuć i że im zależy:)
No niby tak ,ale ze faceci sa twardzi to się nie zgadzam moze takich udaja ale juz widze mine naszych meżów przy porodzie heheh , mój zapewne bedzie blady jak sciana. Ja za bardzo na poczatku nie chciałam żeby rodził ze mną bo widząc jego przerażenie na twarzy bardzije bym się stresowałam ale mnie przekonał i bardzo chce być ze mna także uwazam ze ma prawo no i niech bedzie :)
tak czy innaczej chciałabym alby kobieta miała troche intymności choć wiadomo ze to sa mało intymne sprawy ale jednak mamy XXI wiek także chyba trzeba się liczyć z kobietami
tak czy innaczej chciałabym alby kobieta miała troche intymności choć wiadomo ze to sa mało intymne sprawy ale jednak mamy XXI wiek także chyba trzeba się liczyć z kobietami
Ja chyba bede w takim stresie i wręcz w amoku że mogą mnie rozebrać i na nagusa i nawet tego nie zauważę, w czasie porodu to chyba takie rzeczy człowieka już nie interesują, czy ktoś patrzy czy nie patrzy, czy mąż widzi czy nie, wtedy chyba sie jest w innym świecie. Ale rzeczywiście nie chciałabym żeby małż widział moją rozchełstaną rozbebeszoną brzoskwinke, wtedy to już przestalaby być "brzoskwinką"
Nieeee no Inka, przegiełaś pałkinsa! Tak niespodziewanie!? Kolejna niespodzianke zrobiła! Ale ta twoja Zosia maleńka! Ojejkuuuuuu! Uśmiech ma faktycznie zarombisty!
Ej, dziewczyny trzeba sie dowiedzieć co z tymi fartuchami! Żeczywiście jak to ma kosztować 200 zł to przegiecie! 3oko wróci ze szpitala to mi powie jak jest w Redłowie...
Właśnie przykulałam się ze spacerku, ale już w połowie drogi powrotnej myślałam że sie nie dokulam.... ale byłam na lodach, kupiłam truskawki (za 6,70 zł), kupiłam ogórasy i bede robić małosolne... mniam mniam :))))
Ej, dziewczyny trzeba sie dowiedzieć co z tymi fartuchami! Żeczywiście jak to ma kosztować 200 zł to przegiecie! 3oko wróci ze szpitala to mi powie jak jest w Redłowie...
Właśnie przykulałam się ze spacerku, ale już w połowie drogi powrotnej myślałam że sie nie dokulam.... ale byłam na lodach, kupiłam truskawki (za 6,70 zł), kupiłam ogórasy i bede robić małosolne... mniam mniam :))))